wianek z zywych kwiatów
Wychodę za mąż w sierpniu i wymysliłam sobie wiejską oprawę ślubu i weselu.
Wszystko jest w tym stylu: sukienka, sala na wesele, orkiestra. I doszłam do
etapu kwiatów. Chcę mieś bukiet z kwiatów "polnych" no może nie zupełnie ale
udających lub wyglądających jak polne. No i super by było gdybym miała wianek
z tych samych kwiatów, tylko że chcę teżmieć welon (nie tradycyjny, ale z
bardzo delikatnej i zwiewnej tkaniny jak sukienka, długi i cienki). Czy mozna
taki welon połączyć z wiankiem (mam raczej krótkie i błogie włosy więc
rozwiązałoby to problem jak przymocować welon do włosów). Czy to będzie
pasować. A może któraś z was miała wianek albo również planuje. Proszę o
pomoc!!! miletka

· 

Kamerze mówimy stanowcze NIE. Dlatego też na moim ślubie i weselu we erześniu
2004 nie będzie kamery. Będą zdjęcia.
Na decyzję wpłynęly m.in:
- ślub i wesele to wystarczająco dużo stresu
- tego dnie chcę się skupic na czymś innym niż "jak wypadnę na filmie"
- nie cchę aby potem mówiono "ooo, ale jej się sukienka podwinęla", "oooo, ale
tu jej faldka tłuszczyku zwisa"
i tysiąc innych . Pozdrawiam.A.

Oooooooooooooooooooooo.
Jestem rozczarowana poziomem odpowiedzi.
Dlaczego ludzie nie odpowiadaja na konkretne pytania, tylko wiecznie sie
medrkuja. Szkoda slow!
Moja suknia z kolekcji Cymbeline 2004 kosztowala mnie 2200zl w katowickim
salonie C.
Nie szalalam za markami sukien, bylo mi to obojetne, na codzien ubieram sie
wygodnie, nie szaleje za moda, lubie rzeczy nietuzinkowe, ale takie jakich nie
ma na ulicach naszych miast (dzisiejsza moda mniezadziwia!!!). Pierwsza
przypadkowa przymiarka w warszawskim salonie Cymbeline byla niezapomniana.
Potem mierzylam rozne suknie w Trojmiescie na przyklad, ale roznica byla
ogromna. Zmienily sie tylko moje wymagania co do fasonu. Spedzilam 2 godziny w
przymierzalni, mialam swietnych doradcow i krytykantow, lacznie z pania z
salonu. Bylam zachwycona i naprawde czulam sie na moim slubie i weselu tak, ze
zadne slowa tego nie opisza... Bylo pieknie!!! Mam ogromny sentymentu i
chcialabym to przezyc jeszcze raz.
NISIA!!! Czy polknelas bakcyla Cymbeline? Przymierzalas? Napisz jak
poszukiwania.
Czy Wam sie wydaje, ze to widac, ze dana sukienka jest z danego salonu???
Wedlug mnie to tylko pozory.
A CENY w calej Polsce potrafia byc rozne. Uwierzcie. Obdzwonilam niemal cala
Polske i bylam przygotowana na podroze, byle by tylko miec moja wybrana suknie.
I co sie okazalo? Byla w Katowicach! W innej cenie niz w Warszawie.
Wkurzaja mnie wielkie debaty na temat sukni - kazda z nas tak naprawde jest
inna, szuka innej sukni, ktora do niej pasuje, bo jest inna. Jak kazda z nas
Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy debatuja teraz nad sukniami.
Chyba zapominamy o tym, ze tematem jest slub. Az i po prostu.

My z moim narzeczonym zrobiliśmy sobie tatuaż "zaręczynowy" oboje taki sam w
tym samym miejscu. W przyszłym roku planujemy ślub i zastanawiam się nad taką
sukienką, żeby był widoczny, zwłaszcza, że mam go nad kostką Moja koleżanka
ma obrączkę cierniwą na ramieniu i na swoimi weselu miała sukienkę gdzie on był
bardzo widoczny. Dodawało jej to trochę drapieżności ale ogólnie bardzo mi się
podobała.

· 

Ja tez bralam slub cywilny na poczatku 6 m-ca (w grudniu 2004. Kupilam sukienke
w salonie sukien slubnych, ale nie biala. Moja byla koloru miedzy ekri a jasnym
capuccino (tak najlepiej moge to okreslic), miala gorset i spodnica (ponoc te z
goresetami najlepiej kryja brzuszek). Pani tydzien przed slubem dopasowala mi
obie czesci do brzuszka, ale z pewna rezerwa, gdyby brzuszek troche jeszcze
urosl. Po weselu wszyscy goscie wspominali moja sukienke i mowili ze byla
piekna. Dodam, ze mialam jeszcze do tego krociutki welon- a co, skoro to moj
jedyny slub w zyciu dlaczego mialam nie wygladac jak panna mloda. Nawet moje
starsze babcie i ciotki mowily ze pieknie wygladam i jakos nie byly oburzone,
ze do cywilnego w sukni i w welonie. Moze dla tego ze bylo to wszystko
wywazone. Kostium teraz to stroj do biura, a do slubu to sukienka, przeciez
musisz wygladac wyjatkowo!
Pozdrawiam

Sukienka
Sprzedam sukienkę-łososiowa,najnowszy model-plisowana...z częścią
nieplisowana zawiązywaną na szyi-byłam w niej tylko raz(na weselu mojego
brata)wyglądałam ślicznie,ale źle mi się kojarzy. Jestem blondynką o
brązowych oczach-1,73wzrostu i 59kg-i naprawdę wyglądalam w niej ślicznie-
prześle zdjęcia oczywiście w sukience:)na podany adres osób zainteresowanych

Gość portalu: renia napisał(a):

> Czarny kolor jest elegancki, ale na wesele miloby bylo, gdybys wdziala cos
> radosniejszego, choc niemniej eleganckiego. Poza tym jednak dluga sukienka to
> jest dluga sukienka, bywaja takie piekne... Garnitury, spodnie tez sa fajne,
> ale przeciez wesele to wesele, bądz weselna i odswietna, to jedyny taki dzien
> w zyciu tych, na czesc ktorych masz sie weselic.

To spodnie nie mogą być odświętne?? ;)
Ja ostatnio na weselu byłam w spodniach i świat się nie zawalił - młodzi
małżonkowie nie pzerwali ze mną kontaktów :o)

doroszka napisała:

>
> To spodnie nie mogą być odświętne?? ;)

Jasne ze moga. W moim odczuciu jednak elegancka sukienka zawsze bedzie
bardziej odswietna niz eleganckie spodnie. Ale przeciez napisalam, ze spodnie
tes sa ok. Ja wole sukienki.

> Ja ostatnio na weselu byłam w spodniach i świat się nie zawalił - młodzi
> małżonkowie nie pzerwali ze mną kontaktów :o)

Nie wiem co w tym dziwnego i dlaczego mi o tym piszesz, ale rozumiem, ze to
radosna nowina. :) Pozdrawiam.

matrek napisał:

> ze swojej strony przynajmniej.
>
> Kazda plec ma swoje specyficzne cechy i role. Tak jak otwieram kobiecie
drzwi w
>
> samochodzie, bo uwazam ze to jest zgodne z pozycja mezczyzny i jego
meskoscia,
> tak samo uwazam ze kobieta na balu czy weselu powinna byc odziana w suknie.
>

rzeczywiscie dyskusja prowadzaca do nikad
tak samo jak kobiety nie potrafia sie stosownie do sytuacji ubrac, podobnie
mezczyzni nie wiedza co, gdzie i kiedy
spodnie na slub lub czarna wieczorowa sukienka do kosciola lub mokasyny do
garnituru u mezczyzny
(tylko jako przyklad)

paputerek napisała:

> nie wiem jakie są zwyczaj na wsi, a w remizie strażackiej nigdy nie byłam
więc
> daruj sobie takie wywody.
> moja sukienka to nie żadna suknia wieczorowa (nic takiego nie napisałam),
ślub
> jest o 18 a potem jest WESELE a nie popołudniowy obiad- skąd ten pomysł?

ok hrabianko z miasta rodem, podsumuje dyskusje
zapytalas - odpowiedzialam
w czym pojdziesz, jak pojdziesz mnie osobiscie jest wszystko jedno, mozesz
nawet sobie ten zloty bucik zalozyc na czubek glowy
ja wiem w czym, na jaka okazje i w jakie sytuacji, nie potrzebuje podpytywac na
forum a ty, skoro wiesz lepiej, to nie pytaj
i zyj w swoim wlasnym swiecie
gdybym napisala, ze bedziesz wygladac na weselu jak wiesniaczkla to ublizyla
bym kobietom mieszkajacym na wsi, bo wiem ze czesto maja o wiele lepszy gust
jak rowniez wiedza co, gdzie , kiedy
a to moj jest? jezeli ktos nie rozumie grzecznie to trzeba mniej grzecznie
czyli w jego stylu

No to jutro to wielki dzień!!!
Myślę, że Majeczka będzie równie ładnie wyglądała w granatowej sukienusi. U
mnie to przypadek, że właśnie byłyśmy pod kolor ubrane. Moja tafta leżała i
czekała na okazję, a sukienka dla Amelki tak jakoś wyszło. Ja osobiście bardzo
lubię taftę, bo to jest materiał z klasą i dobrze sie mi z niego szyje, bo
muszę sie pochwalić, że te spodnie i gorset sama szyłam.
Może do tej spódnicy coś wydekoltowanego i ocisłego.
A muszę Ci powiedzieć, że takie spódnice to można też ubrać do jakiegoś
zgrabnego sweterka + biżuteria i jest eleganca kreacja np. do teatru.
Co do października to u nas w rodzinie jest tego sporo: ja 11, mój brat 21,
babcia 8, kuzynostwo koło 20, dziadek też był jesienny. Koleżanka jest z 7 a
urodziła 8 też córcie. Co do wagi- to zależy która dekada. Mój brat mimo, że z
też waga to mamy różne charaktery, a z tą koleżanką z 7 to mogłabym konie
kraść!!Ale tak naprawdę to nie zwracam na to uwagi.
Życzę miłej zabawy na weselu, a wcześniej na urodzinkach Majki. Napisz jak
było.

ewkaa napisała:

> Jestem bardzo szczupłą szatynką i nie mam pojęcia w co mogę sie ubrac aby
> dobrze wyglądać na weselu. Może jakies spodnie i żakiet? Czy raczej sukienka?

Wybierz sukienkę + żakiet :)
A moze jakis kostium w duże kwiaty (modne, np. z SIMPLE), albo sukienkę w
kolorze pudrowego różu?
Zajrzyj do Royal Collection - mają już nową, fajną kolekcję i dobrą rozmiarówkę
( już od nr 34! )
pozdrawiam,
pene (też szczupła i też szatynka)

O ile się nie mylę to jest wypożyczalnia, a nie komis. Mają takie wymogi, że
lepiej jest kupić nową sukienkę. Wystarczy, że sukienka będzie miała nie wielkie
zniszczenia (a na weselu tego nie unikniesz), a możesz zapomnieć o zwrocie
pieniędzy.
Ja kupiłam nową, oczywiście ucierpiała i na sprzedaż się nie nadaje, ale planuję
przerobić ją na jakiś kostium, garsonkę.

stare plamy z czerwonego wina
pomocy! sukienka nowiutenka - raz ubrana i to na weselu przyjaciolki :) len
bawelna kolor - ecru + brazy (mysle ze to wazne infromacje) i oczywiscie -
plama!! czerwone wino - zasypane sola, pryskane 'amwayem', moczone w zimnej
wodzie - ale co jeszcze mozna zrobic? czego probowac?? pomocy!!

Dla mnie ślub za granicą jest w zasadzie jednoznacznym komunikatem - nie chcę
całej rodziny na weselu. I dla mnie byłoby to trochę nieuprzejme, jeśli taka
osoba byłaby gościem na moim weselu.
I jeśli chcesz małego ślubu, to zawsze musisz się liczyć z takim odbiorem.
Zwłaszcza, że ograniczenie ilości gości nie będzie spowodowane Waszym brakiem
kasy, tylko wyborem miejsca.

Dla przeciętnego Polaka (a raczej Polki) koszty zwykłego wesela na miejscu są i
tak wysokie (sukienka, buty, fryzjer, prezent), że nawet wyjazd na drugi koniec
Polski staje się barierą nie do przekroczenia.

*Sukienka + zakiet*(36)
Jest to komplet,rozm.36,kolor pistacjowy (moze jasny ,blady seledynek),material cienki na lato,jakby gufrowany leciutko.Rekaw u sukienki maly,ona sama waska ale nie za waska,dobrze "zarysowana",rekaw u zakietu-krotki ale dluzszy niz u sukienki.Suk. na podszewce,zakiet nie.
posiadam zdj(byla raz noszona(na weselu))
cena:100zl
prosze pisac na:grazynarosa@op.pl
Grazka

a co znaczy "rozsadna cena"?
bo ceny fotografow sa zblizone
ja na moim weselu mialem popowicza i... moim zdaniem nie ma lepszego
jestesmy z jego uslug b.zadowoleni (nie przesadzam)
jeden warunek - miec swoj pomysl i... nie zaufac fotografowi na
calego (egh.. ci artysci!) i dbac, np o to by sukienka sie ladnie
ukladala a np. krawat nie byl przekrzywiony

o kurczę, a ja byłam na weselu siostry w sukience ecree (koniec maja), ale
oczywiście nie umywała się ona do kreacji panny młodej i siostra nie miała o to
żadnych pretensji - i tak to ona była w centrum uwagi
dlaczego poszłam w sukience ecree ? nie mogłam znaleźć innej, która by mi się
podobała, nie lubię ciemnych kolorów, najlepiej mi w białym, ecree i jasno
niebieskim
moim zdaniem na wesele najlepsza jest sukienka albo elegancka spódnica lub
bluzka, jeżeli żakiet, to z tych "lekkich", chodzi o to aby nie ubrać się w
stylu biurowym lub na spotkanie biznesowe, to ma być zabawa
na weselu siostry buty zmieniali zarówno panowie (w tym pan młody) jak i panie,
ja byłam w wysokich szpilkach, ale jestem przyzwyczajona i świetnie się bawiłam
prawie do rana

co myślicie o tej sukience?
jak się wam podoba ta sukienka? Wydaje mi sie że góra jest zdejmowana i
zostaje sam gorset, wiec z długim rekawkiem można na ślub, a potem na weselu
ewentualnie zdjąć górne wdzianko i zostać w samym gorsecie. Co wy na to? Nie
wiem tylko gdzie można taką suienkę dostać...
www.bridefashion.dk/index.php?id=20&mid=49&start=1

moim zdaniem nie ma nic zlego ani w oryginalnym weselu ani w tradycyjnym..
kazdy robi takie jakie mu odpowiada.. niby wszyscy mamo to samo, ale kazdy ma
cos innego, i kazda czesc tych niby powtarzanych rzeczy wystepuje u kazdej w
nas w innym ukladzie. a ze wszsytkie podobnie wygladamy - czym rozni sie biala
sukienka z gorsetem od bialej bez gorsetu??

ps. a dla mie kolorowe suknie, pryzjecia na dworzu itp juz nie sa orygilane, bo
duzo osob tak robi

Sukienka moim zdaniem jest OK, jeżeli będize w błękicie, to ja bym nie widziała
problemu. A apropos koknurowania z Panną Młodą, dziewczyny, czy będą na
weselach zwracałyście taką uwagę na suknię ślubną? Bo mi szczerze mówiąc to się
wszystkie prawie zlały w jedno i zapamiętałam tylko 1 pannę młoda, która miała
oliwkową suknie, wiązaną z tyłu, do prostych blond włosów, wyglądała
bajecznie. A reszta? No oczywiście ładnie, ale czasami odnosiłam wrażneie ze
goscie byli lepiej ubrani. Co do siebie tez sie obawiam, ze sie zleje jako
kolejna PM. Konkurowanie? JA mam nadzieję, ze wszystkie dziewczyny na naszym
weselu będa wyglądały bajecznie i dodadza uroku temu przujęciu. Ja i tak będe
czuła się najszczęśliwszą kobietą pod slońcem tego dnia, i nie musze sie
dowartosciowywac tym, ze żadna lepiej nie wygląda. Zawsze sie znajdzie ktoś
piękniejszy, lepiej ubrany itp. Nawet tego dnia. Więcej dystansu do siebie, to
recepta na udana wesele.

A ja się przychylam do teorii (może nowej świeckiej tradycji), żeby świadkowie
nie dawali prezentu. my tak swoich poprosiliśmy. Poświęcają nam wiele czasu
(organizowanie wieczorków kawalerskich/panieńskich, świadek - dekorowanie
samochodu i przywożenie kwiatów, dodatkowo świadek będzie kierowcą), że
nietaktem byloby oczekiwać kwiatów i prezentów. Zresztą są bardziej niż inni
na "świeczniku", muszą bardziej o siebie zadbać - nowa sukienka, garnitur,
fryzjer.
O to samo poprosiliśmy Rodziców - choć zupelnie sami sponsorujemy wesele -
dziękujemy za prezenty. I tak tyle nam dali do tej pory. Aż strach pomyslec ile
poszło na moje kursy językowe i wyjazdy, na ortodoncję itp. Glupio bym się
czuła gdyby Rodzice dawali mi jeszcze jakiegoś "koperciaka".

Najbardziej mnie rozwala, kiedy Rodzice dwojga dorosłych pracujących osób
sponsorują im wesele, dokladają w pakiecie podróż poślubną, a na weselu
podchodzą jeszcze z kopertką. Szczyt wszystkiego - oczywiście ze strony PM.
Byłam na takim weselu, uwierzcie mi!

Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby wywolać znowu kłótnię na
temat "sponsoringu" przez Rodziców wesela.

Na weselu bede o jednej kuli wiec glowa do gory, ale rozumiem Twoje obawy - ja
tez na poczatku chcialam odwolywac ale nie zrobilismy tego. Tez bedzie duze
utrudnienie chocby sukienka z dwumetrowym trenem ktorej juz sie nie da
przerobic. Ale tak jak napisalas to wesele wszyscy beda pamietac. A pierwszy
taniec bedzie u nas bujany ))))
I ja swoja noge lecze o 13 czerwca wiec sie dlugo goi niestety
Ale na pewno wszystko bedzie Slicznie, tlumacze tak Tobie i sobie )))

sukienka na wesele?
msm pytanie do przyszłych i byłych panien młodych: jak to naprawdę jest z
kolorami sukni gości na weselu. jadę na wesele do rodziny mojego chłopaka,
zaplanowałam "małą czarną" z bladoróżowym szalem i takimi samymi ślicznymi
bucikami (styl lat 50). ale zaczełąm sie zastanawiać, czy czarny kolor
sukienki nie jest żle widziany. wiem że zasadniczo nie powinno sie go
zakładać na wesele, tak jak i białego. mam jeszcze czas na kupienie innej
sukienki, więc będę wdzięczna za podpowiedź

dałam przeczytać ten wątek mojemu świadkowi. i straszliwie się zjezył że on jest
gościem na weselu . jest współorganizatorem wesela,czuje się za nie
odpowiedzialny i jest ( obaj sa) przejęci nie mniej niż my.poprostu rozumieją ze
to jest dzień bardzo wyjątkowy i to państwo młodzi są najważniejsi. teraz jestem
bardzo zadowolona że mamy świadków - facetów bo nastroje , humorki i sukienka
tu nie mają miejsca. a co do Sandry- ja ją rozumiem.

ja moge tylko powiedzieć, że byłam na ślubie i weselu koleżanki, która ma piegi
na recach, plecach itd. Uroczystość odbywała się w lipcu a ona zakryła się
pełną sukienką: z małym dekoltem, z długimi rękawami...
Na zdjęciach faktycznie efekt zamierzony został osiągnięty - nic nie widać ale
na kasecie dziwnie to wygląda: wszystkie panie mają letnie sukniecki a suknia
młodej jest przytłaczająca.
I nawet nie chcę domyslac sie jak się czuła przez te ileś godzin...

Sukienka na "po weselu"
Dziewczyny czy szykujecie jakąś sukenkę na dzień po ślubie? Ale nie chodzi mi
o poprawiny! My akurat będziemy nocować w hotelu i jak wrócimy do domu to
mogą tam być goście (przyjezdni) na kawce przed odjazdem. Wyskakujecie na
luzie w jeansach czy uważacie ten dzień za kontynuację Waszego święta i
szykujecie coś specjalnego?!

cześć,
ja nosiłam moje ślubne buty po domu, codziennie po kilka godzin. na weselu
wogóle nie myślałam o bólu, tak się dobrze bawiłam. Człowiek się jakoś spręża.
Teraz jak przeszłam się do dyskoteki w ślubnych butach (miałam opalizujące
ecru) to myślałam,że umrę z bólu!A pod długą sukienką i tak nie widać, jak Ci
się stópki poplączą!

wenecka napisała:

> e tam, nic specjalnego - ślub przyjaciółki.

>wczoraj zakupiłam czerwone buty. będą swietnie wyglądały z moją czerwoną
sukienką, w której zajebiście wyglądam po tym, jak zeszczuplałam na
wakacjach.

A jaki masz kolor wlosow ? Plomienny rudy ?

Baw sie dobrze na weselu.
Pewnie wszyscy faceci (zonaci) wymiekna jak wyskoczysz w tej czerwonej sukni

U mnie tez dzis nastroj wspomnieniowy i to podwojnie.
Sukienka byla blekitna, wpadajaca w golebia szarosc, zamiast slubnej wiazanki
mialam tygodniowe gozdziki wyjete z wazonu, bo nie dalo sie dojechac do
kwiaciarni, w ktorej byla zamowiona.
Na weselu, za kazda wzmianke na temat polityki, Jaruzela, czy stanu wojennego,
zgodnie z zarzadzeniem mojego Taty goscie musieli wrzucac stowe do specjalnie
ustawionej w tym celu na stole szklanej wazy. Uzbierala sie niezla sumka...

Jestem kompletnie zalegalizowana od prawie roku, a teraz jak przystało w 5. miesiącu. Wszystko niby we właściwej kolejności, ale... Przed ślubem mieszkałam z małżem przez rok i generalnie było super. Oczywiście były problemy i kłótnie, ale wiedziałam, że nam na sobie zależy, oboje się staraliśmy, kochaliśmy itd. Zdecydowaliśmy się na ślub i naiwnie myślałam, że skoro się kochamy, to ślub nic nie zmieni (chyba że na lepsze - takie naprawdę wspólne życie). I tu się chyba pomyliłam. Nagle okazało się, że już nie jestem nigdzie zapraszana, kwiaty widuję tylko w kwiaciarniach, wspólne spędzanie czasu polega na gapieniu się w telewizor albo w komputer - każde w swój. "Kocham cię" nagle zniknęło ze słownika mojego chłopa, a z energicznego faceta zrobił się wiecznie zmęczony malkontent. Ja wiem, że to mogą być duperele, w końcu małżeństwo czy w ogóle bycie razem nie polega na kwiatkach i kawiarniach, ale generalnie mam wrażenie, że takie poczucie bezpieczeństwa niestety rozleniwia i ludzie przestają się sobą na wzajem interesować. Nie wiem, może to podświadomie jakoś działa, bo przed ślubem nie podejrzewałam aż takich drastycznych zmian. Wina pewnie po obu stronach, też mi się za dobrze zrobiło... W każdym razie nie wiem, czy bym się przy ślubie teraz upierała. Pewnie, fajnie było, oficjalnie, sukienka, pełnia szczęścia, ale koszty po są dość duże. A już na pewno odradzam ślub w ciaży - góra załatwiania, a jak się źle trafi, to jeszcze rodzinka, która upiera się przy całodobowym weselu, więc kolejne stresy.

Mam tak samo:-)
Tylko u mnie nie kończy się na fryzurze, lecz rozprzestrzenia na facjatę i
całą mnie. Przykład: 29 lipca byłam na weselu brata. Upał ogromny, pot z dupska
się lał litrami. W domku cała "zrobiona" przejrzałam się w lustrze. Widzę ok
babkę z ładną fryzurą, sensownym makijażem i dobraną do figury sukienką.
Wczoraj widziałam siebie na zdjęciach i filmie z wesela. Co ujrzały me cudne
oczęta? Wieloryba z rozwaloną fryzurą, i świecącą gębą:-)
We wrześniu wesele kuzyna.
Mam wybór: albo schudnę 8 kg, albo będę uciekać przed fotografem i kamerzystą,
albo nałożę sobie worek na łeb (koniecznie z dziurką, żeby drynie walić:-)

Mnie na szczęście wszystko się udało w dniu ślubu, nawet pogoda (jedyny
słoneczny weekend w całym miesiącu).
Ale coś podobnego miała moja koleżanka - jej sukienka w ogóle nie została
skończona, musiała w przeddzień ślubu jechać do Warszawy na bazar Różyckiego i
kupować, pogodę miała okropną, obrączki przestały pasować, menu na weselu -
niezgodne z ustaleniami, wracając ze ślubu mieli stłuczkę, a do tego jej brat
otwierając z romachem bramę od podórka przy domu weselnym urwał klamkę.
A, i jeszcze kucharki talerze potłukły w kuchni :).

wlsnie sie obudzilam po wczorajszym weselu: pozno,co? niestety nie otwaralm
tego forum przed... gneralnie bylam zaskoczona, ze bardzo ladna ceremonia,
ladnie udekorowana sala, powiem ze nawet ladenij niz w polsce. jedyne co, to moj
lube zdecydowal ze najlepsza na ta okazje bedzie czrna sukienka, taka z lekka
dekoracja. i tu sie mylil: ubieraja sie jak w polsce, tafty, brokaty etc. tzn
oczywiscie nie wszyscy, byly i podobne kreazje do mojj, ale czualm sie troszke
(jak uboga krewna ). tyle ze ja pewnie przesadzam ale ma takie podejscie do
stroju... wiec ostrzegam jesli ty mas zpodobne boja w pierwszej chwili chcialm
sie zapasc po ziemie jest do tego fajny zwyczaj: rozdaja zawiniete w
tiul...cukierki, takiespecialne, i paan ma je wlozyc w nastepna noc pod
poduszke: wtedy jej sie przysni przyszly maz.
jesli chodzi o prezen to widzilam tylko 2-3 osoby z paczka: reszta, podobnie jak
my daje dopiero po: my jeszcze nie wymyslilismy co kupic...
pieniadze podobno nie na miejscu

Babelka piękna jest Twoja suknia, ale sprawdź lepiej jej praktyczność. Moja
Przyjaciólka miała bardzo podobny model (a może nawet ten sam) i niestety o
zabawie na weselu musiała zapomnieć bo suknia nie nadaje się do tego w ogóle.
Tren jest tak ciężki że podwieszanie też nic nie dało - całą sukienka ściągała
sie w dół, a ręka od przewieszenia przez nią sukni była obolała.
Ta suknia jest przepiękna ale tylko do Kosciola i ewentualnie początek wesela -
walc itp a poźniej dobrze jest się przebrać w jakąś bez trenu, w której
potańczysz do białego rana :-)

Sprzedam ubrania ciążowe
Mam do sprzedania ubrania ciążowe:
- spodnie ciążowe sztruksowe C&A kolor brązowy rozmiar 38 cena 35zł
- spodnie jeansy Mothercare kolor niebieski rozmiar 38 cena 25zł
- koszula elegancka Mothercare kolor w delikatne paski niebiesko-zielono-białe
rozmiar 42 cena 25zł idealna do pracy
- koszula wizytowa firmy Kathma kolor biały z brązowo-białymi nitkami rozmiar
38 miałam ją na sobie 2 razy na weselu i przyjęciu cena 30zł
- spódnica jeansowa krótka rozmiar 42 cena 15zł
- sukienka sztruksowa długa ogrodniczka kolor czerwony rozmiar 42 cena 15zł
- tunika czarna firmy Kappalh rozmiar 40 cena 15zł
- bluzka bawełniana czarna H&M Mama rozmiar M cena 10zł
Zainteresowanym prześlę zdjęcia na maila.
Pozd.Monika


Wesele nie dlugo,pomóżcie uszyć sukienkę!Proszę!
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/42d71c7bb1d77576.html
To jest sukienka którą chcę uszyć sobie sama.Mam trochę praktyki w
szyciu, ale jak tylko zacznę coś dla siebie to oczywiście albo pod
pachami rżnie,albo coś w talii uciska, albo wogole wszystko jest do
niczego.Wesele mam za miesiac a nic ciekawego nie
znalazlam,chciałabym coś w tym stylu lub wogole przeciwnie tak jak
to: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fbe122f17c99b84b.html
No oczywiściwe jak coś podobnego jest łatwe w uszyciu
to może być ta druga sukienka.
Chyba że wiecie gdzie moge taka kupić za niską cenę
Szczerze mówiąc, prosiłabym o wasze propozycje,ostatni raz bylam na
weselu 9 lat temu,to samo dotyczy wszelkich wiekszych imprez, czyli
nigdzie nie chodze.

Sukienka sliczna, jesli ci sie podoba to kupuj i sie nie zastanawiaj. Ja
tydzien temu kupilam sobie czerwono-czarna kiecke i choc mi sie podoba to wiem
ze bede wygladac jak 95% dziewczyn na studniowce. Niestety zbytniego wyboru nie
bylo:/ NIe przejmuj sie komentarzami innych, moja kumpela np chce isc w zoltej
sukni a inna byla na weselu znajomych w bialej i jakos ziemia sie nie zapadla.
Pozdrawiam:)

dawno dawno temu chcialam kupic sukienke na wesele..trudno bylo znalezc az tu
nagle widze taka jaka chce w morganie w galerii. pieknie lezy szyta jak na mnie
tylko cena nie taka 700 zloty. nie wydam na kiecke jednorazowa tyle kasy bo to
wiecej niz moja pensja!!!
pojechalam do ptaka i co widze??ta sama sukienka identyczna tylko bez metki za
75 zloty. co wy na to??ja do dzis zrozumiec nie moge. ale w sukience z
"morgana;))))"na weselu potanczylam.

Sukienka ślubna - zwrot po weselu?
Witam Dziewczyny
Mam takie pytani, mianowicie - niedługo zabieram się za szukanie sukienki
ślubnej (na kwiecień 2010r.) i czy są w cz-wie lub gdzie indziej na śląsku
salony, w których jest coś takiego, że kupuje się u nich sukienkę i np. jeśli
odda się ja do salonu w poniedziałek czy wtorek zaraz po weselu to zwracają
ileś % wartości sukienki? Moja kuzynka na swój ślub właśnie tak miała ale ślub
był nad morzem i tamte salony taka opcję oferowały. Czy wiecie coś może na ten
temat? Jak to u nas wygląda? i Jeśli tak to które salony taką możliwość
oferują? dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

Jak pisałam na ogólnym b. polecam. Nawet nie wiedziałam ,że można przetańczyć
całą noc i nie marzyc o ściągnięciu butów. Na weselu większość moich koleżanek
kończyła na boso, ja nie musiałam. Wybrałam Tango bo było mi łatwiej dojechać,
nie wiem jak Kozyra ale myślę że porównywalnie. Cenowo tańszy Kozyra ja
płaciłam 150 zł tam chyba 120, ale w sumie porównując to do całych tych
weselnych wydatków to nie różnica. Fajnie bo mogą Ci uszyć z Twojego
materiału –ja zrobiłam rundkę po sklepach z tkaninami i znalazłam prawie
identyczny materiał jak moja sukienka.
Tylko, że ja miałam 5cm nie wiem jak 10???

Witaj melodyka.Ciesze się że też wybrałaś ten lokal,było na forum
kilka wątków które opisywały ze złej strony organizację wesel-mam na
myśli nie sprzątanie po obiedzie,zbyt małą ilość soków,o kawę trzeba
było sie prosić i te wątki mnie przerażały,ale rozmawiałam na
miejscu z panią z obsługi i wszystkiemu przeczyła.Twierdziła,że
normą jest że na obiad przeznaczaja ok.1,5 godz co można odebrać
jako zbyt długi czas,ponoć wszystko jest do dogadania.Ja też mam
Waldka i Jacka na weselu,a imprezę mam 08.08.08 na 40-50 osób.Napisz
co masz jeszcze załatwione,co z sukienką itd.Pozdrawiam.

większość opłat to wydatki, które czekają cię tuż przed ślubem a nawet krótko po
sala - zaliczka przy rezerwacji - reszta po weselu
fotograf i orkiestra podobnie (przy czym orkiestrze czasem płaci się rano, jak
kończą grać, aby nie trzeba było się spotykać - fotografowi i kamerzyście nawet
po otrzymaniu zdjęć czy filmu)
sukienka - zaliczka przy wyborze i zleceniu szycia - reszta przy odbiorze,
obrączki też
kościół przed ślubem - podobnie jak opłata dla organisty czy osób dekorujących
salę czy kościół
poza tym musisz odpowiednio wcześniej zarezerować pieniądze na buty czy
bieliznę (zwłaszcza stanik) - będziesz tego potrzebowała do pierwszej
przymiarki sukni
no i zaproszenia drukuje się wcześniej
to chyba wszystko

chwale sie kiczem:P
w ramach tupniecia nozka na niektore glupotki z watku "kicz weselny" chwale
sie KICZEM!!!, ktorym bedziemy epatowac na wlasnym weselu:
1. stroik na samochod ze sztucznych kwiatow i pior, wielki jak stodola
2. przeladowana, blysczaca koronkowa sukienka (w dodatku z trenem a krotka z
przodu)
3. brazowy surdut
4. etykietki na wodke
5. pietrowy, kolorowy tort z motywem laczki (kwiatki i motylki) na czubeczku
plastyczana parka.
6. muzyczka:
a) modern talking
b) papa dance
(i pare innych tego sortu bo moj chlop jest fanem disco inferno )
c) zolty jesienny lisc
7. sala przystrojona balonami
narazie to tyle. jestem z powodu tego kiczu niezmiernie kontenta

a ja będę gościem i proszę o radę...
Będę gościem na ślubie i weselu. Sukienka wybrana - długa z tafty z odkrytymi
ramionami i plecami. Czy powinnam pójść w niej do kościoła, czy może goście
przebierają się po kościele? Jaki jest zwyczaj? Nie chciałabym wypaść głupio
jak wszyscy będą w jakichś garsonkach w kosciele a ja w balowej kiecce...

bardzo!!! Szczególnie te Sutery! Jedna jest bardzo podobna do mojej

Nie lubię takich sukienek na kołach i z halkami. Źle się w nich czuję i uważam,
że wygląda się w nich jakoś dziwacznie... Moja sukienka nie ma żadnej halki
tylko podszewkę. Jest ciężkiego lejącego się materiału...

Zdecydowanie trafiłaś w mój gust. A już się martwiłam, że tylko ja mam takie
niekoronkowo - halkowe upodobania i będę na weselu wyglądać zbyt
skromnie... hehe

Mozliwosci jest mnostwo.Po pierwsze sukienka, nie trzeba kupowac sukni za
tysiace zlotych. Po drugie makijaz: ja sie malowalam sama i wyszlo super,
paznokcie tez sama, tylko u fryzjera bylam.Nastepnie zdjecia: mozecie poprosic
kogos z rodziny by na slubie zajal sie wlasnie zdjeciami.Kamera, nie jest
konieczna, a moze ktos ma swoja i zgodzilby sie tym zajac na weselu? Samochod,
pozyczcie od rodzinki, sami ustrojcie.Co do noclegow, moze poupychajcie po
rodzince, w koncu to tylko kilka godzin po weselu.W restauracji wybierzcie
tansze menu, zazwyczaj wybor jets duzy.Jesli orkiestra droga, pomyslcie o
magnetofonie moze.Powodzenia

Sierpniowe wesele - jaka sukienka?
W sierpniu będę gościem na weselu brata ciotecznego a że doświadczenie mam
niewielkie, poradźcie mi proszę, którą sukienkę wybrać. Wymyśliłam sobie, że
włożę "małą czarną", bo jest bardzo elegancka a ślub brata to chwila
niezwykle podniosła. Tylko, że do tej "małej czarnej" niezbędne są zakryte
buty i rajstopy. I tutaj rodzi się pytanie - czy nie będę wyglądała nieco
śmiesznie w tak eleganckim stroju? Podpytałam koleżankę z "weselnym"
doświadczeniem i ona twierdzi, że latem powinnam raczej włożyć coś letniego.
A jakie są Wasze doświadczenia? Czy naprawdę elegancką sukienką (i
rajstopami) będę się wyróżniać???

Magdaleno188! Jeżeli pannie młodej nie przeszkadza twoja sukienka, to nie widzę
żadnego problemu.
Żeby było zabawnie: na moim weselu bedę miała suknię cappucino, jedna moja
koleżanka ubiera się na biało!!! Druga ubiera się na czarno (świadkowa) !!!
Trzecia ubiea się w suknię prawie takiego koloru jak moja ślubna !!!!

Zadna z nich nie zapytała, czy mam coś przeciw ....
Pozostało mi tylko mieć to gdzieś, a one niech się czują głupio, jak moja
rodzina to skomentuje.

U nas swiadkowie mieli podpisac się w kościele i na tym kończyły sie ich
obowiązki. Świadkami byli siostra i jej chłopak, który dowiedział się dwa dni
wcześniej ze nim będzie i nikt od nich niczego nie wymagał. starosta natomiast
miał zająć się alkoholem na weselu. Sukienką, welonem zajmował się mój mąż,
moja mama, siostra i każdy kto zauwazył ze jest coś nie tak. swiadkowie i
starostowie wyróznieni zosali jeszcze na oczepinach. Po za tym sprawami
weselnymi zajmowali się rodzice, a nie swiadkowie, przecież oni są nam
najbliżsi.

i jeszcze jedno: moglabys mi przyslac jakies swoje zdjecia po weselu?
chcialabym zoaczyc ja te sukienka sie prezentuje podczas tanca. I mozesz mi
pozniej napisac jak sie w niej tanczylo i czy bylo ok ale mysle,ze na pewno
bedzie prawie idealnie
moj mail:
reszka.ja@interia.pl

u mnie byla kancelaria "zabiore cie". Przy okazji cos Wam poradze, co
powiedział nam nauczyciel tanca: jeśli nie czujecie się bardzo mocno na
parkiecie, to poproście kapelę lub prezentera, zeby puścił jakieś 2 min.
utworu, nie więcej- bo pierwszy taniec to pewien stres, a gościom tyle
wystarczy- i potem już zaprasza się gości do wspólnej zabawy.
Poza tym ostatnio byłam na weselu, gdzie para młoda wybrała walca angielskiego-
niestety nie udało im się go zatańczyć, mimo że umieli kroki- okazało się, ze
sukienka młodej przeszkadza (w niej się trzeba umieć poruszać

Golindo, myślę, że za bardzo się przejmujesz pewnymi rzeczami i przykładasz
wagę do nie tych spraw, które są najważniejsze. Dla mnie sukienka i mój wygląd
są ważne, ale nie od tego zależy i nasze udane życie we dwoje i udane wesele.
My dobieramy zespół, jedzenie i muzykę bardzo starannie, dobieramy gości - od
tego zależy, czy wesele zostanie w pamięci gości.
To, czy bedziesz wyglądała ładnie czy bardzo ładnie - zapamiętasz jedynie Ty, a
o udanym weselu będą goście rozmawiali bardzo długo.

Sukienkę zamówiłam w salonie "Anna" w Siedlcach (w Warszawie ceny są o kilkaset
złotych wyższe). Kosztuje 2150 zł + dodatki. Ja wymyśliłam sobie welon równy z
trenem ze złotym delikatnym haftem, ponieważ wg mnie tren jest zbyt ubogi (nie
ma na nim żadnego haftu, taki troszkę łysy jest). Drugi welon z przyczyn
praktycznych będzie za pupę, ale założę go chyba dopiero na weselu. Jeśli
mieszkasz w pobliżu W-wy warto wybrać się do Siedlec-to tylko 90km od stolicy, a
ceny dużo niższe.
Sukienka pochodzi z kolekcji Emelie Costa (&Urszula Mateja - czasem w salonach
tego nie wiedzą), model: Damas.
Pozdrawiam

Przykro mi, ale pomyliłaś się właściwie w każdym domyśle. Opinia forumowiczek
nie ma wpływu na moją ocenę sukienki, bo nadal podoba mi się tak samo jak w
momencie zakupu, a opinie były różne. A co zależy od tego, za ile ją kupiłam?
To, czy mi się podoba? Co do linka, który podałaś - nie, nie kupiłam jej na
ebay.com z Chin, a już na pewno nie za kosmiczne kwoty jakie tam podają. Żeby
ukrócić Twoje domysły - w przeliczeniu na złotówki kosztowała 1300 zł.
Faktycznie niedrogo, ale po co przepłacać, skoro suknia leży jak ulał i jest
jak marzenie? Trzeba umieć kupować. A tak jak napisała, jeszcze wczoraj po
rozmowie z rodzicami, wydawało mi się, że zrezygnuję z wesela na rzecz
niedużego przyjęcia, stąd fason sukni jest zbyt mało skromny. Dziś już wszystko
gra i pozostaję przy weselu . Tobie zaś życzę mniej zgryźliwości, zupełnie
bezinteresownej. Nie wiem, czy chłopak jeszcze Ci się nie oświadczył, czy może
masz słabą figurę, ale leczenie kompleksów na przypadkwoych osobach to chyba
trochę chore rozwiązanie?
A do wiadomości wszystkich: sukienka jednak pozostanie w mojej szafie i
wezmę z niej ślub w piękny czerwcowy dzień.

ja tez do szczuplych nie naleze,powiedzialabym nawet ze jestem dosc puszysta
osoba,jedynym moim plusem jest to ze jestem wysoka(1,73)wychodze za maz we
wrzesniu przyszlego roku,ale juz teraz mysle i zastanawiam jak bede wygladala w
sukni slubnej-czy nie przypadkiem jak kula sniegowa? a wiadomo ze w tym dniu
kazda z nas chce wygloadac pieknie bez wzgledu na to jaki nosi rozmiar.dlatego
zanim zaczne przygotowania do slubu to poszukam w swoim miescie jakiejs dobrej
krawcowej ktora uszyje mi sukienke,oczywiscie wyszczuplajaca,wydluzajaca
itd.jestem raczej zdecydowana na ecri niz na biel(ze wzgledu na tusze nie da
sie ukryc)chociaz tak naprawde marze mi sie sukienka w odcieniu bladego
rozu,tylko czy takimaterial bedzie miala mozliwosc zalatwic krawcowa?tego
akurat nie wiem.kolejna sprawa to wlasnie bielizna na slub.oczywiscie tez bym
chciala miec piekne ponczochy,ale z drugiej strony jak sobie przypomne
lato,cieple dni i noszenie spodnicy gdzie nie za szczuple uda ocieraja sie o
siebie i przez to powstaja odparzenia i inne tego typu historie to mysle sobie
ze to bylaby masakra na wlasnym weselu tak cierpiec dlatego pewnie zdecyduje
sie na jakies ladne rajstopki(z koniecznosci)bo nie wyobrazam sobie na weselu
latac co chwila do kibelka i np.obsypywac takiem uda zeby mi sie nie obtarly-
normalnie koszmar.juz chcialabym miec to wszystko za soba i mile wspominac ten
piekny dzien zycze duzo szczesci wszystkim pannom mlodym tym szczuplym i tym
troszke mniej szczuplym czy puszystym jak kto woli.pozdrawiam

Sukienka jest kwestia gustu. Ja co prawda mam juz ten problem za soba. I wiesz
co? Jezeli tobie sie podoba to dobrze, bo nikomu innemu NIE MUSI. I tak zawsze
znajdzie sie ktos, komu nie bedzie sie podobac, bo ...panna moloda za mloda,
albo za stara,albo szminka za rozowa, albo zamiast roz lepsze stroczyki, a tort
dalczego pietrowy a nie w ksztalcie serca, orkiestra sie raz pomyli i to na
porawinach a wyjdzie,ze zespol do bani. Nie martw sie na zapas, bedziesz sie
martwic po weselu i dam ci dobra rade: glowa do gory i do przodu.

sukienka na halkach czy nieszczęsnym kole?
zastanawiam się czy szyć sukienkę z halkami, czy może na kole? koło jest chyba
mniej wygodne przy siadaniu, samochodzie itp. ale z drugiej strony kobiety w
salonie sukien mówiły, że halki zawadzają i przeszkadzają, że ciągną sukienkę
w dół i wydłużają ją. ale ślub w lipcu i w kilku warstwach halki nie bardzo
sobie wyobrazam dobrą zabawę na weselu...
jak myślicie? może ktoś już przetestował obie opcje przy jakiś okazjach?

Od wczoraj nad tym główkuję. Wymyśliłam:
Samochód - bez dekoracji, zawiezie nas świadek swoim
zaproszenia - zrobię sama
kamerzysty nie bierzemy - "pokręci" świadek
fotograf - spróbuję namówić znajomego za jakieś rozsądne pieniądze, artystyczną
sesję po weselu zrobi nam mój tata
obrączki - będą pewnie przerobione z innych "rodowych klejnotów"
może uda mi się umówić z mężem świadkowej żeby zrobił mi makijaż - jest po
szkole charakteryzacji
jeszcze zastanawiam się nad sukienką - podoba mi się jedna w salonie, ale może
zdecyduję się na szycie - wtedy pewnie kilka stówek sie uratuje

Inaczej jest, jeżeli masz jakąś małą kuzyneczkę, która będzie zachwycona
sukienką cioci itp, będzie w nią wpatrzona jak w obrazek i nawet w kościele nie
wuszy się z miejsca. A inna jest sytuacja, gdy jest to trzech chłopców od 2 do
4 latek, które praktycznie nie znają kościoła, bo mama ich tam nigdy nie
zaprowadza, nie wiedzą, że raczej powinny spokojnie siedzieć, tylko zrobią
sobie z niego plac zabaw, a matka będzie je gonić między ławkami, bo sama byłam
tego świadkiem. Też bym chciała, aby dzieci, które miałyby być na moim weselu,
tańczyły w kółeczko ładnie ubrane, a wiem na 100% że tak nie bedzie. Będzie
bieganie, krzyki, rzucanie jedzeniem i szukanie co tu jeszcze zbroić. Tak jest
zawsze. Nie chce żeby goście zapomnieli gdzie są, a na każdym rodzinnym
spotkaniu, gdzie są te dzieci, jest zawsze tak samo: krzyki i przekleństwa.
Więc wybaczcie moje podejście, ale to jedyny taki dzień w moim życiu i nie
chce, by skończyło się na płaczu.

Co zrobić po śmierci taty...
Witam!Nie wiem co zrobić,dlatego dziele się z Wami moimi rozterkami.Otóż
tydzień temu zmarł mój tato.Zaplanowaliśmy robić ślub i wesele za pół
roku.Nie wiem co w tej sytuacji.Z jednej strony czuję ból i smutek, z drugiej
wiem, że tato chciałby abym wyszła za mąż.Powiedział mi kiedyś, że on nie
chce abym nosila po nim żałobę...Wszystko na razie jest zbyt trudne, abym
podejmowała decyzje, bo nie wiem czy mialabym tanczyć na weselu itp.z innej
strony wydałam już łączbnie na zaliczki około 2 tyś złotych wraz z sukienką,
nie wiem czy gdybym odwołała uroczystość oddano by mi kase.Wiem, ze pieniądze
nie sa najważniejsze,ale gdy mam rozterki muszę rozważyć każdy plus i
minus.Moja mama powiedziała, że mam zadecydować sama,że wie, że tato by sobie
tego życzył.Ale...Ból w sercu będę miała i za pół roku, i za dwa, nie wiem
czy całoroczna żałoba jest konieczna.Proszę Was o opinie.I życzę wszystkim
pannom młodym samych radości związanych ze ślubem!

olkao napisała:

>
> > A tak z ciekawości. U Ciebie jak było lub będzie? Tren i smoking, orkiest
> ra
> > symfoniczna, walce i pałac, czy remiza i sukmana. Bo tak się zastanawiam
> gdzie
> > kupic ładną zapaskę i sukmanę.
>
> )) A u mnie bedzie tak, jak zwykle bywa u mnie na imprezach - ani tren,
ani
> zapaska, po prostu ładna sukienka, taka w jakich chodze np.do teatru, tyle ,
że
>
> biała. Coś dobrego do jedzenia, przyjemna muzyka z płyt, żadnego wodzireja,
> zabaw, oczepin itp.
> Sympatyczne towarzystwo, dobre wino,ładne otoczenie. Kto chce tańczy, kto
chce
> rozmawia i tyle!
> Po prostu - będzie zwyczajnie i fajnie A dla mnie - niezwyczajnie, bo to
> będzie MOJE WESELE ))
>

Tak z pewnością to będzie TWOJE wesele i TWÓJ dzień, ale nie zapominaj, że
zapraszasz gości żeby razem z Tobą się bawili a nie bawili się dla Ciebie
zgodnie z Twoją konwencją i wizją.
A jeżeli komus z GOŚCI na TWOIM weselu w stylu "miejskim" przyjdzie do głowy
zaśpiewać a capella jakąś przyśpiewkę proponuję udusić go jajkiem na twardo (w
skorupce).
Pozdrawiam

koszmar przedślubny
Ślub za dwa tygodnie..poszłam do przymiarki sukienki a tu sie okazuje ze ta
śnieżnobiała sukienka która zamowiłam 2 miesiace temu wyglada jak z
koszmaru,brudna to jest mało powiedziane.jest czarna.ma pomarańczowe plamy..na
bank juz ktos przede mna w niej wystapil na swoim weselu.Okazalo sie ze
sukienka nie zostala odlozona dla mnie do ewentualnych przeróbek a nadal
wisiała na salonie . Dziewczyny poradzcie co ja mam robic.przeryczalam dzis
pół dnia.Podpisalam umowe i wpłacilam 5 stów zaliczki.Jak bym chciala suknie
używaną poszłabym do komisu a ja chcialam nowa!!!

Moje priorytety:
1) Sukienka - dla mnie baaaardzo ważna
2) Fajna muzyka na weselu - tworzy klimat i decyduje o poziomie imprezy, nawet
najpiękniejszy lokal i jedzenie przy prymitywnej muzyce mogą stracić na
wartości i uroku
3) Miejsce wesela - klimatyzowane, proste i eleganckie, okrągłe stoły
4) Dobry fotograf - wiadomo
5) Trębacz w kościele musi być i koniec

Pewnie. Co to za marzenia nie? Niebieska sukienka i góry? Phi tam, pensjonarka.
Co innego gdyby marzyła o sukni za kilka tysięcy, białej, długim welonie, weselu
na 150 osób w najbardziej snobistycznej restauracji i o fotografie - artyście.
no i oczywiście żeby makijazystka i fryzjerka spędzały jej sen z oczu. To by
było coś! I wtedy miałaby co pokazywać dzieciom. A tak? co tam sliczna kaplica i
szczęśliwi rodzice.
A tak w ogóle - dla mnie każdy ślub jest piękny.

Widzę, że sporo osób strasznie się uniosło po tym poście, ale same przyznajcie,
czy wątek typu "Filmowanie nocy poślubnej" albo "O czym myślicie w Kościele" to
nie jest powód do smiechu? Ja rozumiem wszystko, naprawdę. Nie jestem starą
panną, mam 23 lata, niedługo wychodze za mąż, ale nie jestem rozhisteryzowana.
Dla mnie ślub jest sakramentem i przede wszystkim chciałabym się skupić na tym.
A sukienka ma podobać się mnie, a nie innym. Ponadto na jednym weselu goście
będą bawili się przy disco polo, a na innym nie. Na jednym weselu goście będą
wcinać krem z groszku, a na innym nawet go nie tkną. Więc gusta są są różne. A
niektóre Panny Młode traktują forum jak wyrocznię. Pozdrawiam i życzę zdrowego
rozsądku.

ozi29 napisała:

> Na weselu kuzyna ostatnio miałam cos w tym stylu jak na linku ponizej, ale
bez
> bolerka, i powiem szczerze, ze czułam sie jak idiotka Bo panna młoda miała
> podobna tylko, że ecri )))))))
>
> fason.com.pl/suknie_wieczorowe/
> takze dobrze sie zastanow nad swoim wyborem, bo bedziesz zalowac

a moim zdaniem ta zielona kiecka jest ok

a co do pytania zadanego przez założycielkę wątku to duża sukienka na kole jest
wskazana tylko wtedy kiedy w danej rodzinie panuje taki zwyczaj ubierania się
bądź kiedy jest z góry założone że mają obowiązywać kreacje iście balowe.

a co do tego że im większe miasto tym sukienka skromniejsza to się zgadzam
byłam na jednym weselu gdzie pan młody był z mniejszego miasteczka a panna
młoda z Warszawy. Po gościach prawie od razu można było poznać kto jest z
której strony. Dziewczyny z mniejszego miasteczka miały piękne suknie, kreacje
a Warszawianki sromniusie sukieneczki - i jedne i drugie prezentowały się
odpowiednio.
Byłam też na typowo wiejskim weselu gdzie większość gości była miejscowa i tam
spotkało mnie duże zaskoczenie - dziewczyny były ubrane skromnie ale
odpowiednio do okazji - to taki mały wyjątek potwierdzający regułę

moje wesele jeszcze przede mna, ale choc sama lubie tanczyc (i umiem ), to na
pierwszy taniec nie zdecydowalabym sie na nic wymyslnego. To pomysl dla par,
ktore duzo i dobrze tancza ZE SOBA. Na weselu dochodzi trema, bo goscie patrza,
dochodzi sukienka, ktora czesto do najwygodniejszych nie nalezy. Moim zdaniem
lepiej zatanczyc dobrze klasycznego (i ze tak powiem "oklepanego") walca niz zle
rumbe. Ale to kazdy musi sam zdecydowac, stosownie do wlasnych i partnera
umiejetnosci no i nerwow.

mayagaramond napisała:

> nesicha napisała:
>
> > poza tym
> > z definicji panstwo mlodzi sie wyrozniaja i sa najbardziej strojni
> > na tym polega
> > czesto problem panien mlodych - minimalistek, ze swiadkowa wygloda, jakby
> to
> > byl jej slub
>
> to nie problem panny mlodej tylko raczej nietakt swiadkowej, ktora powinna
> pomyslec zanim zakupi balowa kreacje z tafty i tiulu.
>

o tutaj to się nie zgodzę
często najzwyklejsza sukienka świadkowej wygląda lepiej niż suknia Panny Młodej

i co jeżeli PM chce bardzo, bardzo skromną sukienkę lub najzwyczajniej na
świecie niue ma kasy i idzie w "łaszku fatałaszku"
czy świadkowa ma się dostosować ...?

kiedyś miałam taką sytuację że świadkowałam raz koleżance ...
nie obrażając jej:
gust taki sobie
sukienka z przed 6 lat odkupiona

ja miałam zwykła długą spódnicę + gorset i zastanawiałam się czy mój strój nie
będzie okazalszy niż PM
skromniejsza sukienka nie wchodziłaby w grę bo takiej nie miałam i nawet trudno
byłoby sobie znaleźć STOSOWNĄ do okazji i jednocześnie SKROMNIEJSZĄ.

I powiem Wam szczerze że bez względu jak wygladałyśmy to i tak Panna Młoda była
tego dnia gwiazdą bo to był jej dzień ...
a to że ja też dobrze wyglądałam było na + PM gdyż to ją komplementowali że
wszystko wygląda ok ( wtym i świadkowie )

Byłam też na weselu gdzie świadkowa była ubrana bardzo, bardzo skromnie i
znalazły się miłe osoby, które to skomentowały - niestety miały po części rację.


My wpłacilismy 10% calej sumy- czyli 4 000
Reszta w poniedzialek po weselu!

Moja sukienka, jak na chwile obecną;P
cymbeline.krakow.pl/kolekcje/cymbeline/31.htm
zostało jeszcze...

Witam wszystkie panie!!
sukienka wisi w szafie i czeka na ten wielki dzien.
Suknie zakupilam w salonie AGNES jest to moze kiecka do slubu jak ktoras z was
to nazwala,ale przeciez ja do slubu a nie na parade.Osobiscie jestem zadowolona
z wyboru i nie zamienilabym jej na jedna z tych wygniecionych.Dzieki za
pozytywne opinie,po weselu wkleje oczywiscie pare fotek ,aby zaprezentowac moj
wybor.
pozdrowienia

Dokłądnie Zrezygnowaliśmy z wielu rzeczy nie tylko dlatego że
były za drogie. Po prostu praktycznie tak samo podoba nam się klimat
wesela w namiocie nad wodą jak i nasze stare miejsce przy stadninie
koni. Tylko, ze te dwa kiejsca rozbijaja sie o jakies 15tys. Tak
samo z sukienka: ta z salonu kosztowala 6tys, a w pracowni
krawieckiej, gdzie sukienke juz przymierzałam wydam 2tys na chyba
jeszcze ladniejsza
Jesli chodzi o menu, to wolalam nie eksperymentowac. I u nas tez
beda "inne" portawy, ale niekoniecznie "łosoś na czerwonym ryżu
glazurowaną fasolką i sosem sytrynowo-szafranowym" bo to mają być
potrawy do alkoholu. I dlatego zdecydowaliśmy się na dziczyznę - w
pobliżu Puszcza Kampinowska, więc trochę się tego uzbiera
I tez stawiamy na dobry zespol, rowniez rockowy bez dziwnych zabaw i
przyspiewek Co prawda bedzie tez troche muzyki w
stylu "Parostatek" itp ale tylko ze wzgledu na rodzicow i starsza
czesc rodziny. Nic poza tym. Do tego świetny fotograf. A ślub w
pieknym drewnianym kosciolku tez ma swoj niepowtarzalny klimat.
Jeśli zaś chodzi o inne atrakcje to one sa dodatkiem i niekoniecznie
gwarantem dobrej zabawy. Uwazam, ze fontanny, armaty itp sa zbedne
bo wyznaje zasade, ze "co za duzo to niezdrowo". Ale jesli zawsze
tak chcialas to doskonale rozumiem, ze beda na Twoim weselu
Dlatego jesli kogos stac na wesele za 60tys niech sie nie
zastanawia. Ale jesli chcemy troche zaoszczedzic i jednoczesnie miec
cos fajnego to podane przeze mnie przyklady na pewno sie sprawdza

Żeby nie było, że wesele w remizie jest gorsze od tego w pałacu, to
napiszę jak się bawiłam na właśnie takim - pałacowym - jakiś czas
temu.
Na weselu było tylko 11 osób - PM + 9 gości (rodzice, rodzeństwo,
świadkowie). To był tylko obiad (5-6 godzin) z małymi tańcami.
Wszystko było niby ok, oprawa przepiękna, jedzonko smaczne i
wykwintne ale...
Najgorsze było zachowanie PM. W trakcie obiadu były dwie sesje
zdjęciowe, jedna w pałacowym parku, druga na sali balowej. W tym
czasie co PM i świadkowie mieli sesję, reszta gości siedziała przy
stole i czekała na nich. Nie było ich ze 2-3 godziny. W przerwie
między sesjami panna młoda zniknęła w pokoju hotelowym, bo sukienka
jej się pobrudziła i trzeba było ją szybko wyczyścić. Nie było jej z
godzinę.
Zarzut mam do nich o to, że NIE BYŁO ich na ich własnym weselu i
byli tak strasznie "zajęci", że nie mieli czasu porozmawiać ze
wszystkimi gośćmi - raptem 9 osób! Panna Młoda na dodatek była jakaś
obrażona, naburmuszona jakby za karę siedziała na swoim weselu.
Przed ślubem też się tak zachowywała.
PM wspomina do dzisiaj swoje wesele z zachwytem. Ja uważam, że to
było najbardziej beznadziejne wesele na jakim byłam.
Bo nie chodzi o te "widelczyki, szczypczyki, pizdryki", tylko o
kulturę osobistą ludzi.
Ja zniosę naprawdę wiele, pomimo że jestem bardzo bezkrytyczna i
nikogo nie oszczędzam - nawet siebie. Ale chamstwa nie toleruję
nigdzie - ani w remizie ani w pałacu.

Wnętrze kościoła przepiękne. Miejsce na wesele też, chociaż nigdy
nie byłam w Łańcucie
Sukienka lepiej wygląda z tyłu niż z przodu. Na tej modelce od
przodu wygląda nijako. Koniecznie musi być na jakiś halkach, żeby
tak się nie kleiła do nóg. Sama mam z suknię z C. więc wiadomo o co
chodzi. A z jakiego materiału jest suknia?
Buty - okropne.
Obrączki - mam b. podobne, tylko zamiast wzorka mam brylanciki
dookoła Możesz zrobić tak jak jedna z dziewczyn i sobie (a
raczej mąż Tobie) zakuwać na każdą rocznicę po kamyku
Tort - nie podoba mi się ta bita śmietana na wierzchu.
Biżu - perły jak najbardziej będą pasować. Ale tylko na szyję i do
uszu. Bez bransoletek.
Restauracja - fajnie, stylowo. Tylko okropne krzesła. Założyłabym na
nie pokrowce. I nie podoba mi się ten błyszczący materiał, taki
udrapowany na środku stołu. Byłam na weselu gdzie było coś takiego i
ciężko na tym coś postawić, bo się ptrzewraca np. kieliszki.

Jeśli chcecie tańczyć tango argentyńskie jako I taniec, to niestety nie masz
wyboru - musisz się przebrać. Nawet jeśli suknia ślubna będzie prosta, zwiewna i
bez 10.000 halek pod spodem i tak nie bardzo się da w niej tańczyć tango. Sama
tańczę tango od paru lat, na własnym weselu też tańczyłam tango (ale nie jako
pierwszy taniec) z doświadczenia wiem, że długie kiecki plączą się
niemiłosiernie wokół kolan Nie ma więc mowy o porządnym boleo czy gancho.
Myślę, że jasna sukienka do kolan rozwiązałaby sprawę, nie powinna być jednak
obcisła, bo wtedy też sobie nie pomachasz nogami

kupcie nie-slubne
Fakt, ze wszystkie buty slubne sa (wedlug mnie) brzydkie. Nie dosc,
ze biale buty mi sie same w sobie nie podobaja, to w polaczeniu z
biala sukienka i niestety czesto jeszcze rajstopami, wygladaja
bardzo nieciekawie. I rozumiem, ze szkoda wydawac pieniedzy na buty,
ktore nalozy sie tylko na jeden dzien. A kupowanie czegosc taniego,
najczesciej rowna sie z kupowaniem butow kiepskiej jakosci i
niewygodnych. Wszystkie problemy wynikaja z tego, ze panny mlode
koniecznie chca kupic "buty slubne."

Kupcie buty nie-slubne- takie, ktore wam sie podobaja, zamiast isc
na kompromis i nalozyc cos nijakiego. Czy buty widac czy nie widac,
to kazda panna mloda chce miec na stopach cos szczegolnego. Przeciez
bielizny tez nikt nie widzi, ale lepiej czujemy sie jak mamy cos
ladnego pod sukienka.

Ja wogole nie bralam pod uwage "butow slubnych" i szukalam jakichs
ladnych pantofelkow, ktore wiedzialam, ze naloze jeszcze wiele razy.
I tak tez bylo, sandalki sluzyly mi swietnie na weselu, a teraz moge
nalozyc je na wieczor:

Moral taki, ze nie szukajcie "butow slubnych" tylko po prostu buty:
srebrne, zlote czy jakiekolwiek wam sie podobaja

Bupu moze dlatego, ze mlodzi darza wieksza sympatia os. tow Z ? i chca aby na
ICH weselu Z byl z ta osoba, ktora lubia?
a moze dlatego, ze z Z maja lepszy kontakt?
a moze dlatego, ze mlodzi tak sobie zazyczyli? no co w tym dziwnego?
naprawde wesele to koszt gigantyczny ( nawet na 30 osob w lokalu bo policz 30
osob razy 200zl do tego tort, fotograf, sukienka, garnitur, auta, koszt slubu u
nas ok 3 tys.zl itp itd ) i mlodzi planujac swoja liste gosci planuja ja tak aby
to ONI byli z listy gosci zadowolenia nie goscie.

Ja tak samo... Nie napisze nic nowego bo termin "koszula nocna" pasuje w 100%
do tych modeli :)
Ja też jestem tradycjonalistką i tez pewnie pójdę w bezie d ślubu. Natomiast
sukienke w typie tej z linku założyłabym po weselu. Np wysłałabym pana młodego
do łazienki i w międzyczasie się przyodziała w taką obcisłą kieckę :))) Czyli
jednak koszula nocna...
Mi nie przeszkadza az tak że sukienka jest wyuzdana, ale może miec wyuzdana
góre i bezowaty dół. Nie wiem ja choruje na te bezy :( Takich "kiszek" jak z
linku bym nie założyła. Generalnie nie zdecydowałabym się na odwazną suknię,
ale na delikatną "księzniczke":)

byłam raz na weselu
w małej czarnej, czarnych drobnych kabaretkach, czarnych butach, miałam
wisiorek z turkusem. bawiłam się świetnie i nawet nie pomyślałam że to coś nie
tak. Dopiero po jakimś czasie ktoś widząc zdjęcia powiedział, że czarna
sukienka przynosi ponoć nieszczęście. Splunęłam trzy razy przez lewe ramię przy
pełni księżyca...
nie przejmuj się i baw się dobrze.
Gdzie to wesele - może to samo na które ja się wybieram 4 czerwca?
tym razem planuję czerwoną sukienkę - podobno kolor wyuzdany i wyzywający...

W czym na wesele???
Jak w temacie. 25.06 mam wesele - u kolegi męża z pracy. chciałabym zrobic dobre wrażenie, a dawno nie byłam na weselu w lecie i nie wiem w co wypada sie ubrać. Doradzicie? A może macie adresy jakiechś fajnych stronek, żeby sobie cos na taka okazję podpatrzeć? Marzy mi się ładna, letnia sukienka, ale nie mam pomysłu. pozdrawiam.

dlatego tez pisze, ze chce "ukolorowic" moja sukienke! uprzedzajac dalsze
posty:sukienka jest biala to fakt, ale umowilismy sie, ze przychodzimy wlasnie
na biala/jasno ubrani. panna mloda jakos sama to zaproponowala: jest dziewczyna
bez kompleksow i jakos nie boi sie panicznie, ze ktos zapomni na czyim weselu
jest. problwm(?) polega na tym, ze jako nie-panna mloda moge sobie pozwolic na
dodatki w odjazdowych kolorach i wlasnie o jakies sugestie na te dodatki tu prosze:)

wesele _ osoba towazysząca ?
mam prośbe; niedługo wybieram sie jako osoba towazysząca na wesele, z
chłopakiem na którym mi zalezy (narazie nie jesteśmy razem) bardzo chcialabym
wyglądać hmm wyjątkowo ;) dlatego prośba o rade ?
1' co ubrać ??
można jakieś eleganckie spodnie (na tym weselu ma być dużo młodych osób)
wypada ?
2' lepiej sukienka ? cos mex eleganckiego ?? (w końcu bedzie tam cała jego
rodzina i moze lepiej sie aż tak ;p nie wróżniać ?)
3' jestem malutka 162 cm, raczej normalnej budowy - nie anorektyczka :p na
pewno waga 55 kg (dużo ćwicze a miesnie ważą) aha i jeden problem wolałabym
zrezygnować z krótkich sukienek/sukienek do kolan bo mam niestety hmm grube
łydki
bede wdzieczna za każdą pomoc, wprawdzie mam jeszcze troche czasu do tego
wydarzenia ale zastanawiem sie czy nie upoluje czegos podczas aktualnych
wyprzedazy
dziękuje za pomoc
pozdrawiam :)

Turkusowa sukienka
Mam pytanie,wazne:)
Pod koniec sierpnia bede swiadkiem na weselu.Sukienke mam turkusowa,czarne
buty i takie same dodatki.Pytanie...jakie rajstopy? Konsultowalam to w
wiekszym gronie i zdania były bardzo podzielone.Czarne,cieliste,turkusowe czy
moze jeszcze inne? Bardzo prosze o pomoc.

Jak dla mnie sukienka... jakoś może być, chociaz bardziej wyglada mi na
zwiewnana i na letnie wieczory (a nie wesela). Tylko prosze...nie te buty!
Ktos napisał, że z czubami to klasyka. To tak jakby nazwac klasyka kina "M jak
milość" czy "Klan" (bez urazy).
Zaczely byc modne jakies 3-4 sezony temu i na szczęście już przestały.
Drugi zestaw... jak dla mnie jest ładny (bez paska oczywiście), ale na spacer
po plaży.
Osobiście nigdy nie byłam na weselu, na którym trzeba się przebierać po 24,
więc nawet nie musiałam myśleć o zmianie stroju.
Pozdrawiam

Hej!
Byłam w przeciągu ostatnich 2 lat na 4 weselach i musze powiedziec, ze
przebieranie sie po 24h wychodzi z mody, tzn kobitki już się tak chętnie nie
przebierają, jak to niegdyś bywało, podobnie panna młoda- całe wesele jest w
sukience ślubnej (o, przepraszam, na jednym weselu młoda się przebrała). Dodam
też że sama się też nie przebierałam. Sukienka na wesele może być, choć np. ja
wolałabym jakąś jaśniejszą. Ale cóż, sukienke masz taką więc dodałabym np.
cienki różowy szaliczek, jakiś błyszczący. Nie pasują mi buty w tym zestawie nie
lubie szpiców przy butach,nie nosze takich, i nie podobają mi się u innych.
Pasują natomiast zaokrąglone czubki lub ewentualnie sandałki (koniecznie
czarne). stroj który masz na przebranie, załóż na poprawiny, jeśli się odbywają
i jeśli jesteście zaproszeni.
Pozdrawiam, miłej imprezy życze!

Sukienki na wesele i dodatki - foto
Idę na początku czerwca na wesele. Mam w szafie kilka sukienek i chciałabym je
wykorzystać, bo nic ciekawego nie wpadło mi w oko w sklepach.

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27e8aaf6cd28f383.html
Z góry przepraszam za słabe zdjęcie. Sukienka jest szara w różowe i
pomarańczowe kwiaty, jakby malowane akwarelami. Bez ramiączek, delikatny,
cienki materiał, lekko za kolano.
Może być na wesele? Jakie dodatki (buty, torebka, biżuteria) do niej? Zdjęcia
mile widziane :)

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/74f9a06f92775d31.html
Tą chciałam założyć na poprawiny, z dodatkami nie mam problemu. Ale czy
ewentualnie ta nie byłaby lepsza na wesele?

Dzięki za odpowiedzi :) Na jedynym weselu w życiu byłam 4 lata temu i chyba
wtedy nieco inna moda jeszcze panowała... ;)

nie wiem czy podpasuje do mojej figury [średnio biust, szczupłe nogi, krągłe
lecz wąskie biodra i szersze od nich ramiona], poza tym to byłaby sukienka na
wesele, a chciałabym coś oryginalnego i innego od reszty, ale też nie
rzucającego się aż tak w oczy.
dodam jeszcze, że na weselu jestem zarówno jako gość i jako fotograf, więc
sukienka musi być wygodna (:

sukienka na wesele
Witam serdecznie,

We wrześniu będę świadkiem na weselu kuzynki. Kupiłam sobie
następującą sukienkę:
www.stylistka.pl/images/article/2048/19242_w525.jpg
Do tego mam srebro szare dodatki (buty, torebka, biżuteria).Bardzo
proszę Was o radę co kupić na górę sukienki. Początkowo myślałam nad
satynowym bolerkiem w pastelowym różu lube ewentualnie srebrym, ale
teraz mam wątpliwości czy nie będę wyglądać kiczowato. Z góry
dziękuję za pomoc :)

Wesele - biżuteria z żółtego złota?
Sukienka jest prosta, granatowa (lekko wpadająca w fiolet), makijaż
prawdopodobnie utrzymany w tonacji fioletowo-złotej, lakier do paznokci
planowany fioletowy.
Tylko co z biżuterią? Na co dzień nie noszę wcale albo tylko delikatną
srebrną. Tym razem jednak myślę, że złota fajnie pasowałaby kolorystycznie,
tylko hmm...
Czy złota biżuteria (delikatny pleciony łańcuszek bez żadnych wisiorków +
nieco większy pierścionek) to nie obciach?

Czy zakładać złotą, choć zdecydowanie wolę srebrną? Ale do tej samej sukienki
w srebrnej biżuterii byłam już na poprzednim weselu i nie chciałabym powtórki,
a na nową sukienkę kasy obecnie brak ;)

Dzięki za wypowiedzi i ewentualne sugestie ;)

Sukienka na wesele - zapewne po raz setny ;)
Nieoczekiwanie zostałam zaproszona na wesele, które będzie pod
koniec paźzdiernika. I kłopot - w co sie ubrać? Jestem niska (160
cm) i pulchna (63 kg), z dużym biustem i szerokimi biodrami oraz
zaznaczoną talią. Włosy kasztanowe, oczy piwne. Jakieś pomysły? Nie
byłam na weselu kilka lat, więc będę wdzięczna za inspirację.

jeżeli to jest słynna sukienka z supermarketu, to ja w niej byłam na weselu (w
koralowej) - przyznaję jednak nieskromnie że na moim za małym biuście i za
dlugiej szyi prezentowała się sporo lepiej, Ty masz do tuszowania inne
mankamenty, no i za mała jest; a co do samej sukienki - jak się ją odprasuje i
zobaczy na lepszej jakości zdjęciu, też będzie na plus;
kolorystycznie ok;

okres mi się spóźniał, ale to norma była. zawsze tak było. no i w końcu
zrezygnowalam ż myśli o maluszku w moich ramionach. odebrałam od krawcowej
sukienkę -był wtorek.wieczorem kupiłam test, bo mimo plamień postanowiłam
sprawdzić. w środę rano zrobiłam, i........chć spodziewałam się tego co
zobaczyłam zdębiałąm -pomyśałam: przecież ja nie chćę mieć jeszcze dzieci!!!!!

w tym samym dniu byłam w pracy, pojechałam do drugiego miasta po buty na
wesele, w sumie cały dzień byłam na nogach.....przeszłam jakieś 12kilometrów,
ciągle było mi słabo,a ale nic to. ja nie dam rady?

we czwartek byłam u lekarza. zbadał mnie, i........wygonił natychmiast do
szpitala. tam dowiedziałam się, żę"małe to to i nie wiadomo,ćzy żywe czy
martwe" może to i ciąża.......wymusiłam na lekarzu żę wypisali mnie do domu i
wsiadłam wsamochód pojechałam 300 km na wesele - żęby mi się sukienka nie
zmarnowała...a na weselu byłam dokładnie dwie ogdziny, potem połozyłam się i
leżałam bez ruchu bojąc się by nie wypłynęło ze mnie to co miało być dzieckiem.
i jest. do 6 miesiąca brałam tabletki rozkurcczowe, zagrożona była do samego
konca. ale przecież doskonale wiem, żę wytrzymam to jeszcze mnóstwo razy.
na wieśc o ciązy....Mariusz był z lekka zdziwiony....

A co jestes zainteresowany? :P Ja juz powiedzialam kuzynce (to jej wesele), ze
ide sama. Nauczke dostalam juz przed studniowka,glupio bylo isc samemu, wiec
poprosilam "kumpla", ale on chyba nie byl do konca zdecydowany, bo na poczatku
sie zgodzil, a potem zaczal puszczac takie sciemy, ze cytowac nie warto.
Poszlam wiec z kims innym i teraz zaluje, bo to miala byc tylko sytacja
awaryjna - jeden wieczor i papa, ale on mial chyba nadzieje na cos wiecej.
Zreszta gdybym poszla sama to tez bylby jeden wielki shit - moja kumpela
przesiedziala studniowke w kiblu z towarzyszem butelka :)

Mam nadzieje, ze a tym weselu nie bedzzie az tak zle, bo w koncu to imprezka w
jednym z opolskich hoteli... ehh a moze ja sie tylko ludze :( (i tak nie mam
co na siebie wlozyc, a uslyszalam, ze moja czarna sukienka sie nie nadaje,
bo ..jest czarna)

Tłusta plama na satynie POMOCY!
Po ostatnim weselu na mojej satynowej sukience została tłusta plama.
Próbowałam ją sprać w ten sposób, że polałam ją ludwiekiem,
potrzymałam z pół godzinki i uprałam w płynie do prania. Sukienka
wyschła, ale plama jest nadal. Co mam zrobić? W sobotę kolejne
wesele na które chciałam ją założyć?

Na metce sukienki jest znaczek że nie należy prać chemicznie!
Pomóżcie!

Ponoć to nietakt wielki, nie będąc panną młodą przyodziać się w białą suknię.
Na moim weselu była dziewczyna w bieli, gdyby sama mnie nie przeprosiła za
nietakt, to nawet bym nie zauważyła, sukienka była krótka i wcale nie wyglądała
jak ślubna, to była jej weselna "na przebranie", bardzo ładna.
Ale ja to ja, a komuś innemu mogłoby to przeszkadzać, więc się zastanów.
Z drugiej strony, kolorowe dodatki (buty, torebka, żakiet jakiś) na pewno
odbielą tę biel. Ale jesli długa, to moze faktycznie raczej nie ?

Witajcie po weekendzie;)
nie pisałam wcześniej bo strasznie zabiegany był ten weekend - wizyta rodziców,
duzo pływania, bo w sobotę egzamin (szczerze mówiąc dawno sie tak nie
stresowałam jak teraz, nie wiem jak przeżyję sobotę i już sobie obiecałam w
razie pozytywnego wyniku egzaminu spozyc ogromną porcję pustych kalorii w
postaci alkoholu:)
Poza tym byłam na tym wielkim weselu, gdzie jak się pewnie domyslacie nie udało
mi się jeść tylko zielono/żółto :( ale mam nadzieję, że większosc kalorii
zostawiłam na parkiecie:)

Od dzisiaj wracam do zdrowych nawyków - na śniadanie 2x wasa, twarozek, pomidor

Dostałam rowerek stacjonarny od rodziców - Gofero, chyba Ty taki ujeżdzasz w
domu, prawda? Czy efekty są szybko widoczne? Jak długo jeździsz i jak często?
Bo ja już wymysliłam ze nie chudnę, bo mam za malo aerobów - na zajecia chodzę
bardziej siłowe niz aerobowe i zamierzam codziennie choc pół godziny pedałowac.
Czy lepiej mniejsze obciążenie a dluzej czy wieksze a krocej - nie chce
rozbudowac miesni nóg tylko je wyszczuplic:)

Pozdrawiam Was gorąco w poniedzialkowy poranek,
Basia

ps. stara czarna sukienka byla ok, za zaoszczedzone pieniadze kupie sobie buty
na fitness:) (a przy okazji - w jakich ćwiczycie?)

ja niedawno wystąpiłam na weselu w malinowej sukience - tej z wątku sukienka z
supermarketu ;) czyli prostej, bez rękawów; w kwestii dodatków - wcześniej
myślałam o fiolecie, kobaltowym czy ciemnej zieleni w szmaragdowym odcieniu -
ale ostatecznie nie chciało mi się szukać i poszłam na łatwiznę, czyli w czerń
;) miałam czarne lakierowane sandały na obcasie, pasek cienki czarny z klamerką
srebrną, zegarek mały, srebrny z cienką bransoletką i czarne coś na szyi -
długachny sznur takich cekinowatych koralików błyszczących i matowych owinięty
wiele razy, i jeszcze mini torebusia z cekinów; lakier na pazury dałam taki z
efektem kameleona - biały półprzezroczysty połyskujący odcieniami rózu; ogólnie
podobało się, ale jak masz czas na szukanie i lepszą od mojej motywację to
polecam kolor któryś z wymienionych wyżej - na pewno będzie bardziej oryginalnie;

Mam niebieską sukienkę r.42
wygląda jak sukienka +żakiet ,ale to jest jednoczęściowe:

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5fc02829caaaaae9.html
Miałam ją tylko na siostry weselu.

w razie pytań pisz na maila gazetowego:
jopi76@gazeta.pl

W czym na wesele?
Dziewczyny pomózcie! Dawno nie byłam na weselu w lecie, a teraz mi się szykuje 25.06 i kompletnie nie wiem w co się ubrać. Może macie jakieś fajne stronki z rzeczami na taką okazję? Dodam, że po ciąży zostało mi trochę tu i ówdzie, bez stanika też raczej nie wystąpię, chociaż marzy mi się jakaś ładna, letnia zwiewna sukienka, wcale nie mam pomysłu. Pozdrawiam.

Ja nie byłam wprawdzie na weselu ale na imprezie integracyjnej w pracy (na 300
osób)tylko to było jakieś 8 tygodni po porodzie. Bawiłam się dobrze, maiałam
spódniczkę z tafty i topik(taki 38-40) kupiony dzień wcześniej.
Przecież nie musisz iść w sukni balowej, wystarczy długa kloszowan sukienka.
Szaleć też nie musisz a na wesele warto isć!!! Małego zostaw z babcią- nic mu
nie będzie, pokarm możesz zamrozić i odciągnąć. Nie marnuj okazji! Dobrze jest
po porodzie trochę się zmobilizować i iść. Będziesz na pewno piękna, bo na
początku połogu to raczej zmęczona i to z pewnościa dobre dla związku.
Idż!

Spokojnie. Jak przytylas 4 kg w 24tc to wygladasz jak chudzielec ze slicznym
malutkim brzuszkiem. Wiem, ze chwilowo Twoje problemy wydaja sie Tobie jak
najbardziej realne i duze, ale uwierz nam- slub jest ogromnie stresujacy( choc
wiem, ze teraz Ci sie wydaje, ze nie jest to kwestia stresu tylko problemow) no
i do tego ciaza( z hormonami). Ja ostatni tydzien przed slubem przeplakalam,
wszystko mi nie pasowalo, bylam pewna, ze wesele bedzie beznadziejne, a ja bede
wygladac strasznie na slubie( sukienka byla zupelnie inna niz sobie
wymarzylam). A po weselu wszystko jak reka odjal- wesele bylo super, w kosciele
sie nie potknelam, innym sukienka sie podobala....I nagle okazalo sie, ze to
jednak BYL stres:) Bedzie na pewno bardzo dobrze. Masz wspanialego
narzeczonego, ktory Cie kocha, czekasz na dziecko- a to, ze nie bedziesz miala
talii osy..kto na to patrzy?( oprocz babc podchodzacych pod 100 - ale takich
chyba nie zaprosilas?). A w ciazy przeciez " swiecimy":) Na pewno bedziesz
wygladala przepieknie. Jezeli chodzi o szczegoly, ktore chcialabys, zeby
wygladaly inaczej- nie przywiazuj sie do nich- koniec koncow okazuje sie, ze to
wszystko nie jest tego warte, bo nawet potem sie nie pamieta jaki byl zespol,
jakie jedzenie, jaki wystroj sali etc Tylko -jak bylo. A na pewno bedzie
swietnie.
Glowa do gory:)Zobaczysz za tydzien. Napisz wtedy jak bylo.
Buziaki dla Ciebie i brzuszka

Sukienka śłubna
Ja też mam do sprzedania sukienkę ślubną(rozmiar 38). Jest przepiękna.
Chętnie wyślę zdjęcia osobom zainteresowanym.Jestem z Siedlec.
Wszyscy na weselu byli zachwyceni.Nawet ciotka która była na 7 wezelach w tym
roku powiedziała że takiej ładniej nie widziała.
Pochodzi z kolekcji Agora

www.webmedia.pl/biesiada/
tu sa piosenki - niczym kiełbaska się upiecze to i stronka się otworzy
ja dzis z wami nie będę - idę na bardzo uroczysty wernisaż
a jutro - hulam na weselu - humor mam trochę zepsuty - sukienka nie całkiem tak
wyszła jak myslałam, niestety - na moje parametry nic nie kupie - bo albo
obciąc połowę albo biust w pasie - zakupiłam więc cieniutki szal i będę
woalować niedostatki do czasu aż mi będzie wszystko jedno!
A Axa to jest nie z tej ziemi - to nie jest mozliwe,żeby WSZYSTKO umieć!

podstawionych osobo przez ten salon niepotrzebujemy !!!!!!!!!!!!! to
przeslij mi zdjecia na emaila tej pieknej sukni na weselu jak byla
grandma@go2.pl a obsluga profesjonalna byla oczywiscie wołając ze
zadzwoni po policje i darciem sie dzien przed ślubem i starą
sukienka wiec darujemy sobie podstawione osoby z tego salonu. w
innych salonach opowiadaja panie sprzedajace tam suknie ze
przychodza do nich klientki z salonu mot mot w osttani dzien
wybieraja sukienki bo sie niedoczekaly na swoje. jakbys byla
niepodstawiona to bys wspolczula tym co w ostatni dzien przed slubem
niedostaly od tego zakichanego salonu sukienki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
idz sobie do "telewizji trwam" z tymi bredniami!!!!!!!!!!

To nie jest aż tak duża różnica. Co innego jakby to były np.3 tys.
Myślę, że nie warto ryzykować i kupić. Jak będą jakieś problemy z
plenerem, albo nawet niechcący coś zrobisz na weselu z sukienką to
potem ci jej i tak nie przyjmą. A tak to ona będzie twoja i tylko
twoja, idealnie do ciebie dopasowana, będziesz mogła tarzać się w niej
w piasku czy trawie na plenerze i nikomu nic do tego.

ziarnko prawdy to się i w legendach znajdzie

Dużo osób zapomina, że to jest TYLKO FORUM.
I to forum tematyczne- o ślubie i weselu, a raczej o oprawie ślubu i wesela.
A gro osób traktuje to miejsce jako możliwość wyrzucenia swoich emocjonalnych
problemów czy uwag, które nie są związane z tematem, ale za to mają wydźwięk:
"ja jestem fajna, bo moje wesele było tanie"
"ja fajniejsza, bo za moje sama zapłaciłam", "a ja to w ogóle nie zwracałam
uwagi na oprawę, bo miłość mi świat przysłoniła i poszłam w dresie"
"ja uważam, że ... jest...." (wypełnij dowolnie"

a uwagi powinny brzmieć:
"sukienka mi się podoba/nie podoba/jest piękna/okropna bo..."
" te babeczki to zły/dobry pomysł bo..."

itd.

Wesele jednolite pod względem stylistycznym?
Przeglądając forum, kilkakrotnie trafiłam na uwagę "moje wesele ma być w
stylu..." (modern, hiszpańskim, nie wiem już jakim). Zanim zaczęłam na dobre
zajmować się organizacją ślubu, nie spotkałam się z tym, że można w ogóle
nadać weselu jakąś stylistykę...Zastanawiam się: co w ogóle rozumieć przez to
pojęcie? Drobiazgowe dopasowanie detali, jeśli lata 20. to z tamtego okresu
sukienka, przekąski, melodie, itp? czy dopuszczacie pewną dowolność,
inspirację? A jeśli nie ma wyraźnego "motywu" wiodącego, to czy dozwolony jest
miszmasz stylistyczny (suknia ślubna a'la barok w karczmie z bali, do tego
zespół grający przeboje rockowe)?

Czy byłyście na takich weselach jednolitych stylistycznie? Jak je odbierałyście?

Ciekawa jestem, co myślicie na ten temat Byłam w życiu na całych dwóch
przyjęciach weselnych i obydwa były absolutnie klasyczne (sala, orkiestra ze
złotymi przebojami i panny młode w sukienkach bezach) więc nie mam materiału
do porównań i przemyśleń.

Przyszła szwagierka i jej wtrącanie się :/ długie
No właśnie- siostra mojego przyszłego zaczyna mnie wnerwiać Ogólnie
dziewczyna spoko, jest rok starsza ode mnie, relacje mamy ok, ale denerwuje
mnie jej wtrącanie się do naszego wesela. Może niepotrzebnie, ale ja nerwus
jestem i nic na to nie poradzę
Rozmawiamy z przyszłymi teściami o menu na wesele, i wstępnie z N. ustaliliśmy
że chcemy krem z pieczarek (albo inny) z groszkiem ptysiowym, rodzice ok. Ale
dzień później mój N. mówi, że może się zastanowimy nad tą zupą, bo jego
siostra twierdzi, że taka zupa to nie zupa i na weselu powinien być tylko
rosół, w sumie mamę też przekonała. Nie mam nic przeciwko rosołowi, lubię go
ale nie lubię go jeść w eleganckiej białej sukni, chlipać i chlapać się
dłuuugimi kluskami
Druga sprawa sukienka, nie mam jeszcze wybranej, podobają mi się te w stylu
greckim, zwiewne i bez koła. Na co ona, że nie będę wyglądała jak prawdziwa
panna młoda. Dla niej jedyną słuszną suknią ślubną jest suknia gorset bez
ramiączek+szeroka kiecka na kole. A mi się nie dość, że nie podobają (bo
prawie wszystkie panny młode z naszego miasteczka tak wyglądają) to mi w
takiej będzie po prostu brzydko (mam 160cm i dość kobiecy biust, który ładniej
wygląda w dekolcie V). I co chwila mi podsyła swoje typy, ja jej mówię że mam
już coś upatrzone, ale nie dociera...Jak ona będzie miała swój ślub, to niech
wygląda jak chce, ale niech da mi się cieszyć z mojego własnego, nie musi
komentować
Przepraszam za tak długi post, chyba chciałam się tylko wyżalić, bo oczywiście
mój N. nie widzi problemu :]

na szyję
Piękna sukienka! Ale jeżeli chodzi o coś podtrzymującego, to jeżeli
na szyję to z delikatnego materiału. Przyjaciółka miała podobne
rozwiązanie na swoim weselu i po pierwsze - bardzo ją bolała szyja,
mimo, że sukienka nie była super ciężka, po drugie miala otarcie -
po szaleństwach na parkiecie, proponuję chyba jakieś spagetti
straps - czyli takie cieniutkie ramiączka.

muszę napisać, że mi się bardzo podoba Twoja sukienka, łącznie z
wiązanymi plecami byłam niedawno na weselu u koleżanki, też miała
wiązania na plecach i była bardzo zadowolona, praktyczne,
szczególnie, gdy przed ślubem mamy cm wiecej lub mniej, a jak jest
dobrze związana to nic nie odstaje i golizny nie widać, jak jest
dobrze dobrany rozmiar to naprawde ładnie wygląda a sukienka nie
traci na swojej delikatności

Sukienka
A teraz to co tygryski na forum lubią najbardziej, czyli moja sukienka. Taram!


Mój plan co do sukienki był zupełnie inny, miałam brać ślub w krótkiej sukience i bez welonu, ale mój N. bardzo był z mojej krótkiej sukienki niezadowolony, a chciałabym, żeby się cieszył, że jego żona ładnie wygląda, więc do ślubu pójdę wyglądając "slubnie"; w długiej białej sukni z trenem i welonem. A tak nie chciałam trenu i welonu

A tak sukienka wygląda na mnie:

Na zdjęciu sukienka jest niestety wygnieciona i wymaga jeszcze poprawek krawieckich, tj. zwężenia i przyszycia guzika od trenu, poza tym na dole suknia brzydko się układa, bo pod spodem jest halka z kołem, któremu się pękło, a więc jest krzywe. Postarajcie się wyobrazić sobie tę sukienkę na porządnej halce. Na sobie mam buty na obcasie o wysokości 7cm i taką wysokość też chcę mieć na ślubie i weselu. Z tym kołem, które tu mam na sobie suknia jest chyba ciut przykrótka jak na taki obcas, ale halkę i tak muszę zamówić nową, oczywiście bez koła, bo koło źle wygląda w ruchu, jest niewygodne, brzydko się układa... Mogłabym po lekturze forum doktorat z kołologii pisać

"Bo męża to trzeba trzymać krótko "

Jeśli mąż nianiek nie uznaje to zostaw je najwyżej z jakąś swoją przyjaciółką lub sąsiadką, kup im po wielkim kubełku lodów, włącz bajkę i będą najszczęśliwsze na świecie. Dzieciom to "wisi" czy będą na weselu, najpierw jest fajnie bo ładna sukienka Panny Młodej, baloniki, szmery bajery itd, ale ok 23 dzieciak juz zasypia na krzesle. Wkurza mnie osobiście taka postawa twojego męża : "nianiek nie, ale ja się zajmować nimi też nie będę". Powiedz że ty też nie będziesz, bo wesele to nie miejsce dla dzieci a ponadto chcesz się wybawić i już. Domyślam się, że już jesteście trochę po ślubie, więc się dziwie ze ta kwestia nie została jeszcze rozwiązana.

sukienka śliczna, szczerze!
kwiaty różowe kulka mówisz? wg mnie najlepiej wyglądałyby te "oklepane" róże w
jednym kolorze-bladoróżowe jak wstażka na pewno będą i myślę, że na pewno
będą pasować
we włosy daj kwiat żywy-jak Ci go dobrze zakonserwuja lakierem czy jakim innym
czyms, to bedzie Ci sie trzymal, mi róża z włosów prawie 2 tygodnie po weselu
leżała i wygladala ladnie, wiec moze pomysl nad zywym kwiatem, bo domyslam sie
ze welonu nie chcesz
z bizu widziałabym delikatne malenkie kulki-wkretki, cieniutka delikatna
bransoletke, wg mnie łancuszek z takim małym oczkiem jak w kolczykach powienien
pasowac-jesli tylko bedzie delikatny (choc tu pewnie zdania beda podzielone )
ale ja sama tez wolalabym ten lancuszek zobaczyc najpierw, jak by miał wygladac
fryzura sie zadna konkretna nie wyswietlila

firlipatka napisała:

> Sukienka ladna ale jak dla mnie za duzy dekolt.
> Pierwszy makijaz ladny drugi tandetny.
>

Pisałam wyżej, że dekolt będzie zmniejszony. Ja też nie lubię tak
bardzo się eksponować. Chociaż 2 tygodnie temu byłam na weselu i
miałam jeszcze głębszy dekolt Byłam zaskoczona, że wcale mi to
jednak aż tak bardzo nie przeszkadzało!

Drugi makijaż - tutaj chodziło mi o mocno umalowane oko. Na dodatek
na różowo Na codzień używam tylko maskary i tak mnie ciągnie
jakoś w kierunku, żeby sobie zrobić takie mocne oko. Nie wiem, ale
coś w sobie ma ten makijaż, co nie daje mi o nim zapomnieć (?)
Chociaż nie zaprzeczę, że jest na granicy kiczu

Zgadzam sie z Tobą.

Gdyby tak człowiek tylko wyliczał co jest nie tak na tym czy innym
weselu, w życiu by sie dobrze nie bawił.

Jak dla mnie zarówno sfochowani goście jak i księżniczkowata (w
ironicznym sensie tego słowa) PM potrafią bardziej zepsuć wesele niż
termin, wycięta sukienka, kotlet czy wózek.

w zeszłym roku byłam na weselu w Boże Ciało- czwartek. Na piatek nie
dostałam urlopu, więc po północy podeszłam do młodych, żeby sie
pożegnać- oczywiście namowy, pretensje, że tak krótko, że zaraz
wszyscy sie rozejdą i w ogóle jak tak mozna. Zero zrozumienia. Do
dnia dzisiejszego sie nie odezwali. I tak sobie myslę, że mogłam od
razu odmówić przyjścia, zwłaszcza, że nie lubie wesel.
Bilans jest taki:
-500zł na prezent+ sukienka+ kosmetyczka
-nerwy w pracy i proszenie o urlop
-pretensje młodych
-obrażenie sie młodych.
bez sensu.

Mi brzuch wyskoczyl po 20 tc - wczesniej jednak juz zaczelam nosic spodnie ciazowe z bawelnianym paskiem - ale to tak tylko dla wlasnej przyjemnosci W sumie mam 2 pary dzinsow, 2 pary jasnych letnich spodni, rybaczki z materialu oraz spodniczke biala (wszystko zamowione przez allegro, ciazowe ale za male pieniadze). Bluzek ciazowych nie kupowalam - wszystkie mam obcisle , ciut dluzsze, by dobrze brzuszek zakrywaly. W tych ciazowych czy luznych tunikach czuje sie jak slon... Teraz na poczatku 9 miesiaca bylam na weselu - i z sukienka tez nie bylo problemu - pelno teraz odcinanych pod biustem a ze ciut staje sie krotsza bo brzuszek podnosi z przodu to juz taki urok ciezarnych
Ogolnie ciesze sie ze cale lato moglam przechodzic "pokazujac" brzusio Mam nadzieje ze 2 ciaza tez mi wypadnie na cieplejsze miesiace...

ide na wesele / sukienka na wesele
mam kolejne przemyslenia

rozpoczela sie w moim towarzystwie era slubow... tyle,ze kiedy ktos mowi o
sukience mowi o weselu, a nie slubie... mowiac,ze ma taka impreze mowi "w
lipcu ide na wesele"...

mam wrazenie,ze dla wiekszosci ludzi slub jest tylko zlem koniecznym do
wlasciwej uroczystosci, jaka jest wesele

czy w waszych srodowiskach tez tak jest?

> I nie zabijcie mnie za to, ale naprawde malo Polek umie sie ubrac z
> klasa i gustem - np: bylam na paru weselach i musze powiedziec ze
> bylam zawidziona ich ubiorem. Kurcze, to jest wesele a nie jakies
> spotkanie klasowe. Ja takie sukienki jak kobietki nakladaly - to
> nosze normalnie na randki. Na wesele, moim zdaniem trzeba cos
> bardzo eleganckiego.

A ja bylam w tym roku na weselu we Francji, na szczescie w ostatniej chwili
dowiedzialam sie ze moja sukienka ktora mialam na weselu w Polsce bedzie zbyt
strojna i moglam zaimprowizoac cos z bardziej codziennych ciuchow. Czesc kobiet
byla na tym weselu w dzinsach. Ale jest w tym szalenstwie jakas metoda -
przynajmniej panna mloda byla niekwestionowana gwiazda wieczoru.

oczywiscie, ze powinien zaplacic!!
wylicz dokladnie ile wydacie na prezent, koperte, kwiaty i dojazd do
kosciola, poza tym sukienka, dodatki, buty, fryzjer (przeciez
stroisz sie dla niego), podzielcie na pol i MUSI swoja polowe
dorzucic przed weselem.
proponowalabym jeszcze obiad zapoznawczy z Twoja rodzina, skoro jej
nie zna, niech zaprosi tydzien wczesniej wszystkich do restauracji
(oczywiscie tez ona placi, przeciez nie Ty). na weselu przyjamniej
nie bedzie czul sie jkby nikogo nie znal.

zycze powodzenia na dalszej drodze zycia

Moim zdaniem, uwzględniając, że sezon mamy letni, taka sukienka pasuje.
Oczywiście z odpowiednim szalem, fryzurą, butami itp.
Co prawda dawno nie byłam na żadnym weselu (poza własnym parę lat temu hehe),
więc mogę się nie znać.
Aha, jak znam życie, i tak będą osoby ubrane dużo gorzej i dużo lepiej, więc nie
masz się czym przejmować :)
Miłej zabawy!

sukienka całkiem fajna, zresztą ostyatnio oszalałam na pukcie kwiecistych kiecek i sama szukam takiej jednej z H&M, o czym chyba zaraz założę nowy wątek na forum.....
no a wracając do tematu.... rzymianki na weselu dla mnie są okej, dlaczego nie? :)
może takie vagabondowe się Tobie spodobają :)

yfrog.com/5cvagabondrzymiankij

No niestety jestem na nie bo: Trochę śmiesznie wyglądają w środku
lata takie kozaki(mimo że są świetne), poza tym same kozaki na
weselu wydają mi się dziwnym pomysłem.
Sukienka w ogóle mi się nie podoba- nie lubię takich "worków".
Ogólnie zestaw odpowiedni na spacerki po parku z nowonarodzonym (ą);)

E, tak średnio na jeża. Nie lubię taft ani tym podobnych materiałów,
ale ta sukienka też nie za bardzo pasowała do okazji. Pierwsze
spojrzenie i pomyślałam, że to widok ze szpitala, ponieważ
przpominała mi takie szpitalne koszule wiązane na szyi. Potem
zorientowalam się, że jesteś w ciąży i to "w pewnym stopniu"
wyjaśniło sens kreacji. Ale szczerze? Nie do końca.

Nie wiem, czy to prawda, czy tylko zabobon, ale gdzieś słyszałam, że
na weselu w bieli powinna wystąpić panna młoda.

Buty są ok, ale w innym zestawie.

Kolejny wątek z cuklu 'na wesele'.
Jako, że szukam dla siebie jako gościa sukienki na ślub i wesele przeglądam
różne strony. Ktoś niedawno zalinkował do strony Oasis - a tam mnie jeszcze
nie było ;)

Wpadła mi w oko ta sukienka:
www.oasis-stores.com/fcp/product/Oasis/Formal/Beaded-shift-dress/5550011656
Zależy mi na czymś skromnym a nie w charakterze odpustowo - remizowym. Jeśli
ta ma taki charakter to mnie szybko uświadomcie :)

Nada się to na wesele? Ja się nie bardzo znam - na weselu ostatnio byłam chyba
z 15 lat temu czyli mając lat 13 ;)

Mam do sprzedania ubrania ciążowe:
- spodnie ciążowe sztruksowe C&A kolor brązowy rozmiar 38 cena 35zł
- spodnie jeansy Mothercare kolor niebieski rozmiar 38 cena 25zł
- koszula elegancka Mothercare kolor w delikatne paski niebiesko-zielono-białe
rozmiar 42 cena 25zł idealna do pracy
- koszula wizytowa firmy Kathma kolor biały z brązowo-białymi nitkami rozmiar
38 miałam ją na sobie 2 razy na weselu i przyjęciu cena 30zł
- spódnica jeansowa krótka rozmiar 42 cena 15zł
- sukienka sztruksowa długa ogrodniczka kolor czerwony rozmiar 42 cena 15zł
- tunika czarna firmy Kappalh rozmiar 40 cena 15zł
- bluzka bawełniana czarna H&M Mama rozmiar M cena 10zł
Zainteresowanym prześlę zdjęcia na maila.
Pozd.Monika

Jeśli tradycja jest tak przeterminowana to dlaczego tylu młodych
ludzi bierze ślub, ma wesele większe, mniejsze ale ma. Nie sądzę
żeby ich ktoś zmuszał. Mnie i mojego męża nikt nie zmuszał.
Znajomych też. Co do kosztów to sukienka za 3 tys. to moim zdaniem
bardzo droga. Ja swoją miałam za połowę tej ceny.KOszt wesela 40
tys. to bardzo duża suma.To jakież to musi być wesele i gdzie.
Co do kapeli ja polecam Champion z Ostrowca, grali u mnie na weselu,
u szwagra też. Byliśmy zadowoleni i rodzina i przyjaciele mówili
bardzo fajnie grali w porównaniu z innymi zespołami.

Ja też byłam na Wielkim Indyjskim Ślubie i Weselu, ale w Londynie.
Było fantastycznie. Piękne stroje, świetny klimat (ślub był bardzo
internaktywny, "ksiądz" angażował publiczność jak tylko sie dało,
miał też wspaniałe poczucie humoru), super jedzenie (raj dla
wegetarian, bo impreza była czysto wegetariańska), muzyka pół na
pół - europejska i tradycyjna.
Co do sari, zdarzyła mi się śmieszna historia. W łazience na weselu,
jak to w łazience, baby gadały o strojach. Moja sukienka - bardzo
prosta i skromna, przypominająca halkę - zrobiła furorę. Pięć
dziewczyn - Hindusek - pytało, gdzie ja kupiłam. Na moje zachwyty
tymi pięknie zdobionymi sari jak jeden mąż odpowiadały - no piękne,
ale spróbuj się w to pozawijać, to sama zobaczysz czy ci się nie
odechce :)))
A na prezent kupiliśmy gift voucher ze strony
www.buyagift.co.uk/. Myślę, że to dobre rozwiązanie, jeśli
nie ma listy prezentów. No i dostępne w bardzo różnych opcjach
cenowych, a wygląda zawsze bardzo ładnie (eleganckie pudełeczko).

Szkoda, że nie możecie jechać - moim zdaniem na pewno warto.

Ja bylam niedawno na weselu i kupilam sukienke w JC Penney. W JCP nie
bylam wczesniej kilka lat, ale jest jeden blisko mojej pracy. Byl caly
dzial sukienek na imprezy, nie wiem czy przypadkiem nie byly sukienki
na prom w high school, bo byly strasznie tanie (ponizej $100). Sukienka
sie wszystkim podobala - bez ramiaczek i wysadzana brokatami. W sumie
nie wiem gdzie bedzie mozna jeszcze w czyms takim pojsc...

u mnie też może tak być. ślub w lecie, jasne kreacje, a ja na pewno
nie będę miała białej sukni.
wiesz, jasny kostium nikomu nie szkodzi. ale jasna balowa sukienka -
może razić w oczy...
ale tak szczerze: nikt, ale to nikt nie jest w stanie wyglądać na
Twoim weselu lepiej niż Ty. To jest po prostu niemożliwe. Ty jesteś
gwiazdą i każdy to wie, więc nie ma się czego obawiać.
a że jakaś "światowa" dziewoja usilnie stara się zwrócić na siebie
uwagę, cóż, takie zachowania (jeśli oczywiście świadome) wzbudzają
raczej pełne politowania uśmiechy, niż odwracają uwagę od
najważniejszej kobiety na sali.

taka mysl mi sie nasunela, gdy napisalas, czy sukienka czerwona z czarna nitka
nie jest zbyt ciemna...
Byłam wczoraj na weselu i cztery dziewczyny byly ubrane na czarno lub czern z
jasnym wzorem (kropki, kwiatki itp), kilka na ciemny braz. Mnie to az uderzylo,
ale nikt inny tego nie kometowal.

I tak sie zastanawiam, czy tak samo nie jest z ta biela. Ludzie najnormalniej w
swiecie zatracaja pewne reguly dobrego wychowania. Tak jak zanika zwyczaj
calowania w reke, ze o przepuszczaniu kobiety w drzwiach juz nie wspomne, bo
procz kilka najblizszych mi facetow nikt inny tego nie robi. Podobnie jest z
zasada, ze osoby wychodzace przepuszcza sie w przejsciu.

Nie twierdze, ze to jest dobre. Ale na pewne procesy chyba nie mamy wplywu :(

pozdrawiam

Hej,

Tyle opinii ile ludzi ;) Jeden chwali Sonatę, drugi Kogę, trzeci Annę jeszcze
inny powie, że jak wesele to tylko w Starym Browarze lub Kameleonie;)

A tak serio pisząc to mi osobiście z Złotym Dukacie się podoba. W 2008 roku
byłem tam na 3 weselach więc co nieco mogę napisać na ten temat. Na trzecim
weselu to czułem się jak u siebie.
- obsługa super. Kelnerzy mili i nie ma problemu jeśli czegoś potrzebujesz
(kawa, herbata, sztućce, talerze) wszystko szybko jest załatwiane.
- jedzenie - sprawa indywidualna. Mi osobiście smakowało. Ilość odpowiednia,
ciepłe i smaczne. Ale to to już jest, że osoba powie, że było super i w ogóle a
druga powie, że nie dało się tego jeść. Można to trochę porównać do opinii na
temat sukni ślubnej Panny Młodej. Jedna ciotka powie, że wyglądała cudnie a
druga, że sukienka i fryzura były beznadziejne.
- ilość miejsca - sala bankietowa spokojnie bez ścisku pomieści ok 100-120 osób.
sala taneczna jest wystarczających rozmiarów jak na liczbę gości. scena dla
zespołu to też plus. przy ładnej pogodzie można wyjść na taras i posiedzieć przy
jednym ze stolików. W soboty samochodów dużo nie jeździ więc jest cicho i
przyjemnie.

Wniosek jest prosty: Nie ma się co przejmować opiniami ludzi tylko trzeba wybrać
to co komu się podoba. Nie da się dogodzić wszystkim - nie ma takiej opcji.

Ja osobiście sam będę miał wesele właśnie w Złotym Dukacie w maju 2010 bo do
lokalu się nie zraziłem tylko wręcz przekonałem.

Pozdrawiam,
dzanek

dziewczyno nie przejmuj sie tym ględzeniem zakompleksionych szarych
myszek .moim zdaniem wyglądasz rewelacyjnie zarówno figura do
pozazdroszczenia jak i pewnie całokształt sukienka świetna widać że
dbasz o siebie nie każdego stać na kieckę z River Island.Mąż pewnie
jest zadowolony i to najważniejsze,mój mąż też lubi jak jestem
opalona(ale nie spalona).Wydaje mi się,że na weselu narobiłaś
niezłego zamieszania.Pzdr:)ZP.S o wakacjach na Dominikanie większość
pewnie może pomarzyć to wszystko zazdrość:)

Po rozstaniu jednym ze skutków wielu
jest to, ze nie mam z kim bawić się na weselu
Czas nagli i termin się zbliża
sukienka w szafie a w telefonie cisza
Co zrobić jak wszyscy szlachcice
Wyjechali za granice
Nie zaczepię przechodnia biednego
i nie zabiorę jako towarzysza swego
Samej też iść nie wypada
Chyba że będę tylko pić i się zajadać

Obiecuje, ze jutro przed wyjsciem wstawie fote .Jak wróce z imprezy zobacze
jak mnie obsmarowałyscie .

A z sukienka to tez byla historia.Wypatrzylam ja 4 lata temu w sklepie z
używanymi rzeczami. Kupilam za cale 10 zl .Tak mi sie podobała ze poszlam w niej
na wesele do kuzyna (cala w cekinach ).Wczesniej musialam ja troche
podreperowac,bo gdzieniegdzie cekiny odpadły.Od razu po weselu pojechalam na
wakacje w gory z rodzicami, panstwem mlodym i moja siostra z rodzinka .Sukienke
zabrala do domu najmlodsza siostra moja.I chciala zrobic dobry uczynek: wyprala
sukienke w automaci (a ja w domu ralam recznie, delikatnie,pozniej suszylam na
wieszaku).Wracam do domu i dostalam :sukienke + garsc cekinow,ktore wyciagnela z
bebna .Reszte mialam sobie pozbierac z balkonu .
Wczoraj sukienke troche skrocilam bo na dole cekinow brakowalo.A cekiny to
kwadraty o boku 0,5 cm i 3 różnych odcieniach fioletu.

Sukienka dla gościa
Witam,
Mam takie pytanie odnośnie sukienek w jakich można się pojawić na ślubie i
weselu znajomych.
Czy można iść w jasnej sukience w kolorze ecru? Sukienka jest dość skromna -
prosta, na szeleczkach, dlugość - do kolana.

Czy takie kolory są przewidziane tylko dla pani młodej na ten dzień?

Nie chcę popełnić jakiejś gafy, więc jak coś wiecie na ten temat to dajcie
znać proszę.

Z góry dziękuję i pozdrawiam.

biała sukienka z czarnymi dodatkai na czyjś slub?
czy wypada? bo przyszła panna młoda powiedziała mi, że nie bardzo
(świnia jestem, ale zamierzam zignorowac jej uwagę), ale mi sie
kojarzy, że raczej sama czerń nie bardzo, sama biel - no tez nie
koniecznie, ale strój czarno-biały? co za problem?
na moim weselu kobiety były i w bieli i w czerni i jakos sie nie
bulwersowałam. co myslicie?