Zabawki Pana Boga
Wielki Boże białych koźląt,
czarnych owiec i Ameryk,
oddal od nas chmurę groźną
i pożarów toń.
Biednym dzieciom twojej ery,
słabym dzieciom twojej ery
podaj białą dłoń.

Ta dziewczynka, co tak płacze,
że sukienka nazbyt droga,
ten wodzirej, co wciąż skacze,
choć się skończył bal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.
Ta kobieta, która nie śpi,
bo ją dręczy ciemna trwoga,
ten mężczyzna udręczony,
co hartował stal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.

Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz z nami
jak niegrzeczny chłopiec.

Ten podróżny, co spostrzega,
że się nagle gmatwa droga,
ta tancerka, którą dusi
muślinowy szal,
ten, kto czuje, ze już jutro
stanie przed nim dama sroga,
ten, kto nie wie,
że go czeka niebostrunna dal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.

Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz z nami
jak niegrzeczny chłopiec.

Agnieszka Osiecka

· 

Gość portalu: młody napisał(a):

> Jednak bywa że ludzie na takich psach stają w
> niewiarygodnie dużych odstępach co na długości powiedzmy 50m pasa odbija się
> tym że właśnie te 3-4 samochody blokują inny pas.
>
> Takie zachowanie to zwykłe niechlujstwo, wręcz chamstwo.

Masz rację. Tylko co z tego? Jak masz zamiar to zmnienić, wyegzekwować? Możesz
tylko apelować a ludzie i tak wiedzą lepiej jak się mają poruszać po mieście.

> Podobnie bywa w korkach kiedy ludzie stają 2-3 metry zamiast metr czy pół od
> drugiego pojazdu.(nawet 30cm)

Jak jest to korek, to nie ma to żadnego znaczenia jaka jest odległość pomiędzy
autami. Nawet lepiej jak jest jakiś większy odstęp na wypadek jak sie ktoś
zagapi lub jak jest droga śliska i ktos nie wyhamuje.

> I jeszcze jedno. Nie rozumiem czemu jeśli nie masz automatycznej skrzyni,
> stoisz na światłach na zupełnie poziomej ulicy i trzymasz światła stop
> przez cały okres zminay świateł. Nie zdajesz sobie sprawy chyba jak bardzo
> takie światła rażą i zmuszają do odwrócenia wzroku. A jeśli odwracam głowę to
> automatycznie nie patrzę na światła.

A co w tym takiego magicznego, że moje światła hamowania tak ci wzrok
przyciągają? Też sądzę, że czerwony, jasny kolor jest taki ładny! Jak nie
musisz to po prostu nie patrz jak zahipnotyzowany w te lampy.
Na sygnalizator czerwony też przecież patrzysz (bo musisz) i też się nie żalisz
że cię oślepia.

Kiepskiej tancerce to nawet rąbek sukienki przeszkadza w tańcu.

> Ew. stwierdzenie "szmato" bedzie ignorowane wylacznie w okreslonym
srodowisku,
> poza nim juz nie
> bedzie tak latwo

No wlasnie, czy aby napewno? Iles lat temu krotsza sukienka swiadczyla o
rpzynaleznosci do szemranego towarzystwa tancerek czy aktorek (nie trzymam sie
scisle faktow, bo ich dokladnie niestety nie znam). Jak jest teraz wiadomo. Tak
bylo chocby z paleniem papierosow przez kobiety, jezdzeniem konno okrakiem itd.
To co wtedy oburzalo dzis nalezy do dobrego tonu.
Natomiast nie rozumiem co chciales powiedziec tutaj:
>emocje (lub ich brak)
> maja niewielkie
> znaczenie, liczy sie konotacja slowa

wydaje mi się chociaż nie znam się na tańcu towarzyskim perfekcyjnie, że jeśli
ktoś po obejrzeniu edycjii Tańca zGwiazdami myśli że tak to pięknie wygląda jak
tam jest pokazane to może sie rozczarować. Z każdym tańcem z resztą tak jest,
nie wystarczy ubrać sukienke nauczyć się na pamięć kroków. Trzeba dużo
samozaparcia, treningów (liczba mnoga - w tygodniu, conajmniej 4,5 razy
wtygodniu, z towarzyskiego, teorii, fitness, siłownia, dbanie o dietę) ale i też
nauki podstaw innych technik tańca. znam to z obserwacji znajomego który jest w
moim wieku ma 20 lat, ale zaczynał mając 10 - nieprzerwalnie po 4 razy w
tygodniu przez 10 lat, mistrzostwa polski itp) trzeba być odpornym na stres, nie
oglądać się za innymi nie porównywać, wyrobić sobie charakterystyczny styl - tzn
być rozpoznawalnym, mieć to COś w sobie. Ja zaczęłam tańczyć mając 5 lat,
czasem miałam dość jak widziałam jak środowisko taneczne jest często
zepsute,obłudne, pozorne... a gdzie ta pasja ? masz pieniążki i jesli potrafisz
lizać (...) innym nie zważając na to czy nie zatraciłaś swojej osobowości -
możesz daleko zajść, jeśli jesteś wyrafinowana - tym bardziej. jeśli myślisz że
zbijesz na tym kokosy, najpierw rozlicz straty i zyski.
ja podchodzę do tego - jeśli jest mi to dane, nie ważne gdzie i kiedy - spełnię
sojwe " wizje" taneczne, jeśli nie jest mi to dane, mogę wylać litry potu ale
nie będe miała gdzie się pokazać... bo i tak bywało. DYSTANS.

tancerka tańca współczesnego

· 

Z mojego doswiadczenia sugeruje wygodne obuwie,korych wysokie obcasy nie
krepowalyby ruchow nog i bioder:)
Reszta dowolna. Na parkiecie nasprawde ubior nie jest istotny, byleby tanczyc
bez skrepowania. Sukienki nie sa obowiazkowe. Poza tym, niektore uklady moga
sprawic problem co bardziej niesmialym tancerkom w sukience. Prawda, Izek24;)?
Pozdrawiam:)

mnie nie bardzo, tzn. wygląd nieźle, facet zadbany, ale nie powala na kolana,
natomiast denerwuje mnie, jak ktoś mówi specjalnie ciszej, żeby jego głos
wydawał się bardziej zmysłowy i ciepły, brrrrrrrrr
te dialogi też były śmieszne, np. ta jedna tańczyła 15 lat, a on potem: lubię
tancerki
albo pyta Andżelikę - miała białą sukienkę i ciemne włosy zaczesane do tyłu -
pyta ją co lubi, a ona gada, że pieska lubi bo ma takiego małego pieska od
niedawna hehehehehehehe

jakbym była facetem to byłyby fajne ta z ćwiekiem w brodzie i Inga, która miała
niebanalną fryzurkę, bo obie się wyróżniają, są niebanalne

no i nie gadać mi tu o intuicji, kawalerze, bo kawaler po prostu odrzucił
najmniej urodziwe i myślę, że odrzuciłby jeszcze ze 4, no ale mógł odrzucić 8,
a nie 12

Z dedykacja dla Maryjki- part 3a

Wielki Boże białych koźląt,
czarnych owiec i Ameryk,
oddal od nas chmurę groźną
i pożarów toń.
Biednym dzieciom twojej ery,
słabym dzieciom twojej ery
podaj białą dłoń.

Ta dziewczynka, co tak płacze,
że sukienka nazbyt droga,
ten wodzirej, co wciąż skacze,
choć się skończył bal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.
Ta kobieta, która nie śpi,
bo ją dręczy ciemna trwoga,
ten mężczyzna udręczony,
co hartował stal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.

Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz z nami
jak niegrzeczny chłopiec.

Ten podróżny, co spostrzega,
że się nagle gmatwa droga,
ta tancerka, którą dusi
muślinowy szal,
ten, kto czuje, ze już jutro
stanie przed nim dama sroga,
ten, kto nie wie,
że go czeka niebostrunna dal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.

Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz z nami
jak niegrzeczny chłopiec.

witam,
ja miałam taki "problem" z moją kamilką, bo życzy sobie chodzić tylko w
sukienkach i to "kręcących"!! (zdeklarowana tancerka!)
a ponieważ w sklepach są tylko ubranka jak dla nastolatek tylko w mniejszym
rozmiarze, to zaczęłam "polować" na okazje na aukcjach allegro.
i z powodzeniem!!
są i używane są i nowe w cenach od 5 zł do nawet 200 zł
ale w stosunkowo krótkim czasie można zebrać niezłą kolekcję niepowtarzalnych
sukienek i stoić maleństwo do woli
pozdrawiam
kaja

Pewnie, ze Misie sa waznym i nieodlacznym aresnalem ). Kasia ma ich mnostwo-
pluszakow, a wsrod nich sa tez wlasnie misie. Najbardziej kocha wielkiego
brunatnego o imieniu Misio i Misie zoletej sukience- prawie rozmiarow Kasi- ma
na imie Misi. Cala reszta to po prostu misie, a te malutkich rozmiarow nazywa
Mini Mini ). Sa jeszcze myszki czyli Mimi i ukochana owieczka z Zakopca-
Bee . Ja w ogole wymiekam z nazewnicta naszej Kasi. Misie sie kochaja,
tancza i non stop caluja i przytulaja- jak Teletubisie, ktore i tak Kasia kocha
najbardziej. Ma swoja ulubiona Po, ktora nazywa LalaPo . Cholernie droga,
ale warto bylo. Kupilismy Malej na Mikolajki Lego Duplo takie Mini Zoo i jest
to prezent bardzo trafiony. Od mojej siostry dostanie domek Teletubisiow i nie
mam watpliwosci, ze bedzie trafiony, tylko Ciocia musi wrocic i dac
O.k. sa jak zwykle ksiazeczki i plyty bo Kasia to urodzona tancerka
Pozdrawiam
Nam sprawdzilo sie

szukam sukienki
Wymysliłam sobie żeby na poprawiny uszyć sukienke, ale poszukuję jakiegoś
zdjęcia. Chciałabym żeby była a szelkach dopadowana w talii a od bioder miała
duzo falban, z przodu krótka a z tyłu długa troche wpodobie jak tancerki
mają. Jeżeli ktoś ma jakis link to bardzo proszę

Styl bycia i klase kupic jest najtrudniej. Willa z garazem, wieczorowe studia i
troche lepsza pensja niestety automatycznie tego nie zapewniaja. Nawet
wstawienie M5 do wspomnianego wyzej garazu nie zmieni tego, co wynioslo sie z
domu i co bylo ksztaltowane przez pokolenia. Oczywiscie, istnieja od tego
wyjatki - zarowno w gore, jak i w dol. Obserwacja "Nowych Rosjan" dobitnie to
ilustruje. Ostatnio widzialem w Nowym Jorku wlasnie taki rosyjski pokaz mody na
Park Avenue (chyba przed Waldorf Astoria) - panie pod piecdziesiatke w
sukienkach zakrywajacych tylko pupy, blekitnych makijazach i butach
odpowiednich dla tancerek erotycznych. Panowie w smokingach mieli zas oblicza
godne opisu Gogola.

Amen!!!! Ja też zdecydowanie preferuje prostotę - zwłaszcza na etapie
warsztatowo-zajęciowym... Występy to już inna kwestia - ale tu też stroje
powinny być zaprojektowane ze smakiem, niekoniecznie nawiązujące do folkloru
cygańskiego. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie Eva Yarbabuena i jej tancerki...
Białe sukienki/spodnice z jedwabiu - coś niesamowitego!!!

Na moj gust sukienka dobra dla tancerki tancow towarzyskich - kroj i kolor,
jako sukienka wieczorowa czy studniowkowa - nie. Swoja droga, tak na
marginesie, w USA mozna kupic sliczne sukienki po smiesznie niskich cenach, ja
3 lata temu kupilam 2 wieczorowe suknie, jedna, w ktorej bylam na studniowce,
kosztowala 40$, druga, w ktorej najprawdopodobniej pojdzie na studniowke teraz
moja siostra - za 18$...

a000000 napisała:

> Kurna, chyba przy pomocy lustra. O gibkości tancerki zapomniałam. Mało.
> Pochowałam,opłakałam i żałobę odpękałam.
> Chrzanię. Sam materiał na sukienkę (bez rękawów) będzie kosztował 200 PLN. Czy
> to warto? Moja wrodzona chytrość mię gulem w gardle stoi.

Warto.Pomyśl ile by kosztowała kieca w sklepie.

Osiecka Agnieszka

Zabawki Pana Boga

Wielki Boże białych koźląt,
czarnych owiec i Ameryk,
oddal od nas chmurę groźną
i pożarów toń.
Biednym dzieciom twojej ery,
słabym dzieciom twojej ery
podaj białą dłoń.

Ta dziewczynka, co tak płacze,
że sukienka nazbyt droga,
ten wodzirej, co wciąż skacze,
choć się skończył bal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.
Ta kobieta, która nie śpi,
bo ją dręczy ciemna trwoga,
ten mężczyzna udręczony,
co hartował stal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.

Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz z nami
jak niegrzeczny chłopiec.

Ten podróżny, co spostrzega,
że się nagle gmatwa droga,
ta tancerka, którą dusi
muślinowy szal,
ten, kto czuje, ze już jutro
stanie przed nim dama sroga,
ten, kto nie wie,
że go czeka niebostrunna dal -
to zabawki Pana Boga,
to zabawki Pana Boga,
których trochę żal.

Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz z nami
jak niegrzeczny chłopiec.

witam cie bardzo serdecznie i zycze powodzenia w nauce
jezeli chodzi o kostum to jest to temat rzeka
w zaleznosci od regionu, stylu tanca i muzyki stroj bedzie sie zmienial-sa dwu
czesciowe, sukienki, kaftany, rozne sa nakrycia glowy, makijaze, dodatki

oczywiscie schemat jaki niemalze kazdy ma w glowie gdy wyobraza sobie tancerke
orientalna to biustonosz, dluga spodnica, pas (dobrze by bylo by pasowal do
gory, moze opaska na glowe i dodatki

Hehehe smieszne jestescie z tymi "swoimi zdaniami" prawde mowiac Jasne,ze
mozna miec swoje zdanie, ale czy do "swojego zdania" zalicza sie:
1. uwaga, ze Rasha to mowila,ze woli kryjace tkaniny a tu widzimy ja w
przezroczystej sukience. No i co? Przeciez nie mowila,ze nigdy w zyciu nie
wystepowala w przewiewnych strojach.
2. okreslenie Rashy jako Strazniczki Moralnosci Tancerek czy inne rownie idiotyczne.
3. stwierdzenie ze wystepowanie w takim stroju nie sprzyja promocji tego tanca (
rozumiem,ze byla to aluzja do niedawnej debaty na temat teledysku Wilkow, ale
porownanie filmiku Rashy do tego klipu wydaje mi sie tak niedorzeczne,ze nawet
nie chce mi sie tego uzasadniac...)
Czy to wszystko sa "swoje zdania"? Bo jesli tak to moze warto sie zastanowic,
czy to zdanie jest na tyle madre,zeby sie nim dzielic na forum.
Wybaczcie, jesli ton mojej wypowiedzi jest dosc ostry, ale szczerze mowiac juz
niedobrze sie robi, jesli wchodzi sie na jakis watek, ktory ( o ironio) w tytule
ma slowa bardzo pozytywne i pelne uznania a za chwile czyta sie te gorzkie
wypowiedzi i uwagi. Moze niech te zawsze czuwajace osoby, pilnujace tego,zeby
nie zrobilo sie tu zbyt milo i na kazda pozytywna wypowiedz majace 2 negatywne,
zaloza Forum Niezmordowanych Zlosnic i wtedy gdy ktoras z nas bedzie czula,ze
wszyscy sa dla niej mili i uprzejmi, a zycie wyglada niebezpiecznie pieknie -
wejdzie na to forum i powroci do rownowagi dzieki pomocnej krytyce forumowiczek
Mimo wszystko, pozdrawiam

no tak... pewnych osób na tym forum nie można krytykować.. hehe
no cóż z całym szacunkiem do tego co robi Rasha, sama niekiedy "czepiała się"
innych tancerek, znam kilka osobiście
naprawdę niesadze aby wszystkim musiala sie podobac jej sukienka
Jesli ktos pretenduje do bycia jedna z najlepszych tancerek w kraju musi liczyc
sie z tym ze bedzie bardziej surowo oceniany niz poczatkujace tancerki
Jestem w polowie arabka i wydaje mi sie ze mialam okazje widziec wiele tancerek
roznych narodowosci i mam porownanie co do strojow

Hej,
uczyłyśmy sie z rodowitym raczej kroków nie tańców. Warsztaty
folklorystyczne-tunezyjskie jak najbardziej wskazane: fajnie by było zatańczyć
z dzbanami czy czy szarfami (chustkami).
Zine: stroje z tego co sie orientuję to galabija (pisze fonetycznie), chusta na
głowie ze "splotem" (niektóre dziewczyny takowe miały na głowie)lub nie ,
pas-chusta przewiązane w biodrach. Widziałam tez spodnie "wystajace"
spod "sukienki", koszulę. Nie znam fachowego nazewnictwa poszczegolnej części
garderoby. (Rasho, popraw lub doprecyzuj)

Piszesz o narodowej godności. Myślisz, że kogoś mogłyśmy obrazić naszym
występem? Wiem, że dałysmy z siebie wszystko, aby wypaść jak najlepiej. Pewnych
rezyserskich koncepcji nie da sie przeskoczyć.

W kazdym bądź razie w Nowym Roku życzę wszystkim forumowiczkom, tancerkom,
nauczycielkom, uczennicom i fascynatkom orientu samych szczęśliwych chwil,
tańczących, pogodnych myśli, zdrowych kolan i innych stawów potrzebych w tym
cudownym tańcu )), więcej miłych postów z gratulacjami, owocnych spotkań
bellydancowych, dzisiatek festiwali i mnóstwa warsztatów. I powtórzę za Amami:
Drżyjmy długo i szczęsliwie.

Całusy noworoczne,
Aga vel pablito32

Oczywiście byłem na koncercie i bardzo mi się podobało. Niestety ciągłe zajęcia
nie pozwoliły mi wcześniej was pochwalić. Dlatego dopiero dzisiaj to robię. Oby
więcej takich imprez w Częstochowie.
I jeszcze jedno. Elfia królewno (chodzi mi o tą dziewczynę, która w jednym z
tańców tańczyła taką elfkę w długiej niebieskiej sukience) z długimi czerwonymi
lokami, jestem zachwycony twoim tańcem. Poezja ruchów w każdym tańcu i
czarujący wdzięk - zwieńczenie kobiecości. Urodziłaś się po to, żeby tańczyć
taniec irlandzki. Widziałem wiele tancerek w życiu, ale żadna mnie tak nie
zaczarowała. Teraz taniec irlandzki będzie mi się kojarzył z tobą.

Teresa w "Jak rozpętałem II Wojnę Światową" i inne
Teresa z "Jak rozpętałem II Wojnę Światową", urocza telegrafistka u
partyzantów, brunetka z warkoczem. Pojawiła się w trzeciej części. Przepiękna,
no po prostu mógłbym się w niej zakochać. Grała ją Joanna Jędryka.

Albo tancerka z tawerny, ale ta to aż ociekała erotyzmem. Inne aktorki też
były bardzo atrakcyjne. Nie tylko w tym filmie, w innych starych filmach jest
podobnie. Kiedyś to dopiero były ślicznotki. Sukienki, spódniczki, warkocze,
zawstydzone opuszczały wzrok... a teraz?

Czy tylko ja mam taki gust?

Joanna Liszowska
mimrek napisała:

> tragedia jak ona wygląda .....jaka grubaśna jest..szok!!

Mimrek, trochę przesadziłeś. Nie jest grubaśna, tylko ma normalne kobiece
kształty.
Sęk w tym, że "normalne kobiece kształty" źle się komponują z tańcem. Do tańca
towarzyskiego, jak również innych tańców, przydaje się figura nieco zbyt
szczupła niż nieco zbyt obfita z tego prostego powodu, że w tańcu trzeba
tancerkę podnieść, a czasem i podrzucić, zdarzają się podskokoki (zwłaszcza w
jive'ie). Po prostu osobie ze szczupłą figurą (i jej partnerowi) jest łatwiej,
tańczy się lekko, oderwanie się od podłoża nie wymaga takiego wysiłku (zwykłe
prawa fizyki).

A we wczorajszym jive pary Liszowska/Kochanek widać było u pani Joanny ciężkość
ruchów, poza tym miała po raz kolejny źle dobraną sukienkę, która podkreślała
jej hm... obfitość kształtów.

Ale uważam że tańczyła fajnie, widać że lubi to robić i sprawia jej to frajdę.

Po kilku programach zrzuci trochę ciała i będzie lepiej.

Jest fajną babeczką.

oczywiscie, absurdalne czasami glosy juorow wcale Cie nie dziwia, prawda?

i nie jest podejrzane, ze do finalu dochodzi naprawde przecietna tancerka,
skoro w poprzednich dwoch edycjach widzowie wykazywali sie znacznie lepszą
oceną umiejetnosci uczestnikow

najlepiej wylaczyc myslenie i bezrefleksyjnie patrzec na kolorowe sukienki,
prawda? ;)

oj, nie bądźmy tak surowe - tydzień temu zielone coś doroty deląg było fajne i w
sumie sporo sukienek do tańców standardowych bywa ładnych
ale są coraz gorsze, bo od którejśtam edycji tancerki i tancerze muszą ubierać
się za własne pieniądze, a to kosztuje
co i tak nie powinno być usprawiedliwieniem do ubiegłotygodnowego dresiku
hakiela :)

Sukienka byla kopia stroju z finalowego walca tej rudej aktorki,
ktora kiedys wygrala, tyle ze Nataszy dano czerwona. Taki kroj
sprawia ze tancerka pieknie sie prezentuje w prostym tancu jakim
jest walc. Do tego spektakl z tkaniami na kijach. Rewelacja.

Jak na tym tle wygladala Jania?

W jej wieku (no moze ciut mlodsze bylysmy) z kuzynka buszowalysmy w
przepastnych szafach na strychu babci. Byl tam wybor
malomiasteczkowej elegancji lat 50 (czesto recznie szytej),sukienki
cioci "z Hameryki" i hipisowskie lata 70. Byla tez prawdziwa
perelka: stroje tancerki rewiowej z lat 30.
Przebieralysmy sie w to i bawily w pokazy mody.
Coz, nie byly to czasy internetu, wiec nikt poza rodzina naszych
pokazow nie ogladal. Coz, babcia "nie rozumiala" mody i nie
wypuscial by nas w tym "do ludzi" ;)

Droga kolezanko!Mam do Ciebie prośbę.Umiesz wspaniale grzebac w necie.
Moja kolezanka-krawcowa potrzebuje zdjęcia sukienek dla profesjonalnych tancerek.
Ma zamowienie na dwie ....chciałaby sie przyłozyc i szuka najnowszych
trendow.Kiedys Burda miala takie specjalne wydania....teraz twierdzi,ze nie ma
a przynajmniej w polskiej wersji.
Prosze,poszukaj!

Właśnie jedwab jest doskonały dla osób o nieco większych gabarytach Ze
względu na jego zwiewność. Wielowarstwowa sukienka z organdyny czy tafty będzie
jak zbroja, a jedwab pięknie otula sylwetkę, nadając jej opływowe kształty.

Zobacz sobie ten filmik,
dokładnie tak się ten jedwab z Fei Long układa jak to, czym macha ta tancerka

W Rosji jedna pani brała ślub w tego typu kiecce - ale to była zawodowa tancerka
brzucha, a ślub był cywilny.



Na kościelny W ŻYCIU bym nie nałożyła sukienki z odsłoniętym brzuchem, mimo że
też tańczę taniec arabski. Brzuch pokazuję tylko na scenie. Albo na plaży.

i2h2 napisała:

> Jak mi stupor minie, to się chyba odniosę.

Znalazłam jeszcze jeden - może poetka Cię udobrucha ;)?

CO LUBI IWONKA?
-Iwonko, Iwonko!
-Słucham proszę pani.
-Co lubisz robić?
-powiedz przedszkolakom.
-Lubię rysować,
lepić z plasteliny.
Najbardziej tańczyć.
-Możesz być tancerką.
-Bardzo bym chciała
w króciutkiej sukience
kręcić piruety
w parze z królewiczem.
Chciałbym byc Śnieżką,
Czerwonym Kapturkiem,
ale bym nie chciała
być złą czarownicą.
-Nieważne Iwonko
jaką gra się postać.
Zachwycić można tańcem
grając różne role.
Najłatwiej o sukces,
gdy robisz, co lubisz.

U nas bohatera, za którego mogłaby się przebrać córka brak. Ostatnio
zaczytujemy się w Misiu Paddingtonie, ale młodej nie w głowie
przebierać się za niedźwiadka z mrocznych zakątków Peru :-). W
szafie na karnawał czeka zabójcza sukienka tancerki flamenco, której
największym atutem są buty na obcasie ze stukającymi zelówkami -
przedmiot skrytej zazdrości wszystkich koleżanek z przedszkola ;-).

Wzorowy uczeń tylko w mundurku
W ogole ocena z zachowania to jakas pomylka, ludzie, kto w dzisiejszych czasach
cos takiego toleruje. To jakies wielkie nieporozumienie. Co to ma wspolnego z
wynikami w nauce? Czesto ludzie wybitni nie zachowywali sie najlepiej w szkole.
To tak, jakby ocniac tancerke za sukienke.

Sukienka troszkę kiczowata moim zdaniem sa bardziej eleganckie ale jeśli takie
Ci się podobają Twój wybór krój sukienki nie jest zły tylko ten kolor w dodatku
błyszczący więc srebrne dodatki zrobią z Ciebie tancerke z "TzG" w kiczowatym
stroju. Żeby ten strój nabrał elegancji i stylu dodatki powinny trochę uspokajać
sukienkę i dlatego myślę że czarne będą o niebo lepsze :)

akwarysta84 napisał:

> W XIX wieku zdjęcie z obnażoną kobiecą kostką było uznawane za
> pornograficzne i nieobyczajne.

to tendencyjne dobieranie faktów do z góry założonego wniosku

w XIX wieku powstał taniec KANKAN - tancerki podnosiły do góry
spódnice i wymachiwały nogami - dzisiaj istnieje tylko jako paryski
folklor dla turystów

początek XIX - moda francuska (od XVII w.) - DEKOLTY u sukni

> Babcia, opowiadała mi o koleżance, którą wyrzucili ze szkoły za
zbyt
> krutką sukienkę.
> (...)
> Widzę w głowie nasze zmieszane prababcie spowiadające się księdzu
z
> nazbyt śmiałych młodzieńczych pocałunków:)))))

"Dziewczęta z Nowolipek" (plus "Rajska jabłoń") - napisane przed
wojną

"Kariera Nikodema Dyzmy" - napisane przed wojną

"Zezowate szczęście", "Jutro idziemy do kina" - po wojnie - ale
autor scenariusza i książki
Jerzy Stefan Stawiński
www.filmpolski.pl/fp/index.php/111834
jest rówieśnikiem filmowego Piszczyka

owner_wm napisał:

> :D Jak nie znasz znaczenia wyrazu "populistyczny", to go nie używaj, bo się
> ośmieszasz.

Populizm (zachowanie populistyczne) - współcześnie tym terminem
najczęściej określa się zachowanie polegające na głoszeniu tych poglądów, które
są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej (TWA), w celu
łatwego zdobycia popularności na forum wsoplnoty.net, bez analizowania
sensu tych poglądów oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i
rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn
.

>
> Dałem linka do pełnej treści wyroku Sądu Apelacyjnego.
> Okulista jest ci potrzebny od zaraz!
>
> > Pani Kondrasiuk wie co pisze, bo była jedną ze stron tych orzeczeń.
>
> Pani Kondrasiuk może tak, ale ja o niej nie wspominałem.
> Co to jest "strona orzeczeń" - chodzi ci o kartkę papieru? :)

No głąb :> , innego określenia nie znajduje.
- Kiepskiej tancerce/ "prawnikowi TWA"/ moderatorowi rąbek/ literka u sukienki/
w tekście przeszkadza... ale cóż jak się nie ma nic do powiedzenia to i taki
wpis jest dobry... licznik bije , ale to nie forum ...

nie bylo sukienek nie bylo tancerek z nowej plyty bylo chyba z polowa koncertu
support wyszedl jakos 19:30 ale malo grali marlin wyszedl chyba kolo 20:15 o 22
szla druga piosenka z bisu i sie wtedy zmylam bo juz bylo baaaaaaaaaaardzo
duszno - ludzie wychodzili na granicy omdlenia
podejrzewam ze w najlepszym wypadku zagrali jeszcze z 1-2 utwory
jutro placebo
aha dojazd mialam metrem od do wiec szybko wrocilam do domu

Poniższe to wyraz moich upodobań.
1. Aby raz na zawsze załatwić kwestię rajstop:
a) kabaretki noszą kur.wy i tancerki z Moulin Rouge. Ditto.
b) czarne rajstopy powodują "ociężałość" sylwetki - odradzam.
c) kup sobie kryjące rajstopy w kolorze cielistym z mikrofibry.

Jeżeli chodzi o kolor dodatków, to masz taki wybór:
a) czerwień - jak ktoś napisał, do takiej sukienki dość oczywista, ale z
pewnością spełni swoje zadanie,
b) turkus/kobaltowy niebieski, jeśli jesteś bardziej blondynką
c) fiolet, jeżeli jesteś bardziej zimą.

Doradzam w kolorze przewodnim: laczki (nie sandały ), pas i coś dużego na
szyję ALBO do uszu (raczej nie jedno i drugie.
Over.

Lo matko-w spodniach juz dawno.Od jakiegos 12 tc chodze.Jestem
szczupla wiec od razu brzuszek wyskoczyl i sie nie miescil.Bluzki
kupilam dokladnie 2-sa sliczne,zwykle tuniki i moze dlatego
wygladaja w maire"szczuplo"
na dzial ciązowy nie chodze bo mnie tam szlag trafia-dokladnie jak
piszecie-wszystko drogie na maxa.
Na samym poczatku kupilam na allegro worek ciuchow od dziewczyny z
Anglii (2 pary spodni bojowek,5 sukienko-tuniczek,4 bluzki zwykle
ale dlugie i mocno rozciagliwe,2 sweterki)za 120 zl wiec
mam "markowe " łaszki ktore czekaja na cieplejsze dni.
I 2 dni temu wreszcie kupilam spodnie z ktorych jestem baaaardzo
zadowolona-zwykle bawelniane,czarne,ale z grubej bawelny,obcisle na
udach a lekko rozszerzane na dole(dla tancerek hi,hi,hi)i co
najwazniejsze-plytkie bardzo wiec w nic nie gniotą.Szukalam takich
od miesiaca i dopiero pani w sklepie sportowym powiedziala ze to
spodnie do tanca wlasnie,i uadlo sie kupic!za 32 zl.Boskie sa i
wreszcie wygladam w miare szczuplo bo nogi pod tym rosnącym
brzuszkiem jakos optycznie na bardzo chude wygladają

ta rajska wizja z liśćmi figowymi skojarzyła mi się z sukienką halle berry z
oskarów: gracemagazine.files.wordpress.com/2007/10/halleberrymakeup.jpg
ja chcę takie coś:)
i przeklejam z innego wątku:

"znów się rozmarzyłam. jakieś cudo w stylu arabskim, tancerki brzucha, te
klimaty:) coś ciemnego, w czarno-brązowo-złotych barwach, prześwitujące, z
frędzelkami czy złotymi podzwaniającymi ozdóbkami:)"

Wydaje mi się, że trafiłam na dobrą krawcową. Udałam się do sklepu z
materiałami, który od wielu wielu lat specjalizuje się w szyciu sukienek dla
zawodowych tancerek. Mają duży wybór dobrej jakości materiałów i dodatków. Mają
swoje krawcowe i jak byłam tam pierwszy raz, to to było pierwsze miejsce, w
którym Panie od razu wiedziały o co mi chodzi, a ich uwagi co do wyboru
materiałów i fasonów były niezwykle trafne. Tak więc mam nadzieje, że będzie
dobrze :)

tak do samej ziemi to sie brudzi w ciagu trzech krokow, jest bardzo
niebiezpieczna na schodach bo latwo ja przydepnac i spasc wybijajac
sobie zeby, a roznica w wygladzie nie jest az taka dramatyczna

ale jak wolisz

ps. dla mnie beznadziejnie wyglada sukienka za dluga, strasznie sie
ciagnie po ziemi i tylko wysluzone tancerki Kirowa, takie tuz przed
emerytura, potrafia w takim czyms poruszac sie bez problemow

Zelt wspominał w "Kulisach", że miał ciężki rok, jak mówił,
najgorszy od czasu skończenia Akademii Teatralnej. Stąd może marnie
wygląda i przygaszony. Ale trzeba uczciwie przyznać, że ciężko
pracuje i gdyby nie dziecinne gadki partnerki i jej irytujący styl
bycia - być może miałby jeszcze lepsze oceny od widzów.
Dla mnie dramatyczne są opowieści Grażyny Wolszczak o tym, że
wygląda jak 20-latka czy 30-latka. Powiedziała to raz, potwierdził
partner, OK. - skoro tak sądzą - wolno im. Ale takie teksty
powtarzane regularnie trącą damskim Piotrusiem Panem. Zawsze lubiłam
tę aktorkę, a w tym programie traci w moich oczach.
Nie przepadam za Urbańską, ale podobał mi się jej występ, dobre
show. Techniczne parametry mało mnie tu interesują. Dobrze się
patrzyło, no i Natasza jak na świeżą mamuśkę ma fenomenalną figurkę.
Bardzo mi się podoba Michał Kwiatkowski w standardach - czuje bluesa
facet, dobrze to wyszło. Aczkolwiek jest za szczupły na podnoszenie
partnerki i nie dziwię się, że się wywalili pod koniec. Ale to
bardziej zastrzeżenia do choreografa - Zelt czy Majdan mogą dowolnie
rzucać swoimi tancerkami, Michał - nie, bo jest za drobny i
szczupły. Janja jak zwykle śliczna, ale czy zauważyliście, że miała
na sobie sukienkę Natalii Lesz?... Czyżby jakieś oszczędności w
TVN? ;)...

Bezapelacyjnie wygrali dzisiejszy odcinek Justyna i Stefano -
podobalo mi sie bardzo - natomiast Justyna jest jednak idiotka i
niech sie lepiej za duzo nie odzywa. Po otrzymaniu zasluzonych 10-
tek stwierdzila "super bo juz sie balismy ze wylecimy" - tak jakby
nie mogli wyleciec z tymi 10-tkami ktore dostali. W domu tydzien
temu wypadla fajnie i naturalnie, na scenie, jak ma cos powiedziec
to plecie od rzeczy, a raczej sie trzepie jak potluczona.

Szabatin i Damiecki dzisiaj slabiej niz tydzien temu, ale tez
fajnie. Podobala mi sie Widawska z Kochankiem - mimo potkniecia pod
sam koniec oraz jak zawsze Ania Guzik - miala fajna halke ala
sukienka :) - bo jak zawsze bawila sie tancem. Zreszta nie da sie
jej nie lubic. Bryndal moglby w koncu odpasc bo robi sie nudny.
Wzruszyla mnie Izis - moze tancerka z niej nie jest wielka, ale
widac, ze "dobre serce ma" ;)

Bosak odlecial - chyba faktycznie byl dzisiaj najslabszy poza
absolutnie najslabszym i niewiadomo czemu "wciaz trzymanym"
Bryndalem.

Wiecej grzechow nie pamietam :)))))

Krem na plecy nogi jak dla tancerek.
Cześć Dziewczyny!
Szukam kremu/balsamu na plecy, nogi takiego jak używaja tancerze.
Widziałam w TzG ze tancerki są czyms wysmarowane aby plecy i nogi
sie ładnie świeciły. Chciałabym aby mój dekolt i plecy ładnie sie
prezentowały w suknii slubnej. Widziłam tez ostatnio w Pierwszej
Miłosci ze głowna bohaterka (nie wiem jak ma na imie) miała sukienke
z odkrytymi plecami i bardzo ładnie wyglądały, tez sie swieciły lecz
mniej niz w Tzg.
Czekam na Wasze odpowiedzi i propozycje
Pozdrawiam :)

Hej dziewczynom z hiszpańskimi sukienkami,

Nie wiem, czy zależy Wam na hiszpańskiej stylizacji, ale jeśli tak, to
przejrzyjcie zdjęcia z tego bloga:
mystorylives.blogspot.com/2007_06_01_archive.html
Polecam koka, albo rozpuszczone z kwiatem włosy. Pasowałyby koronki, ale
niestety nie przy białym kolorze. Hiszpańska koronka tancerki jest czarna.
Biżuteria może być, w uszach koła, wkręty lub długie, ale koniecznie w stylu
hiszpańskim - zgooglujcie spanish dancer albo coś w tym stylu. Na szyi Agol54
nic nie powinna mieć, bo ma strojny dekolt.

Zgadzam się z poprzedniczkami, że czerwień róży we włosach i w bukiecie będzie
pięknie wyglądała. W blogu znajdziecie też hiszpańskie buty do tańca, wiązane
tasiemkami na kostce, może będą Wam bardziej odpowiadać niż te do flamenco.
Wachlarz hiszpański (nie z kwiatów) będzie pięknie wyglądał podczas wesela, gdy
będziecie się nim "chłodzić". A jeśli namówicie Waszych panów na zatańczenie
pasadoble - efekt będzie fantastyczny. Zgrabnego, ale niezbyt trudnego układu
powinniście się nauczyć w 2-3 lekcjach indywidualnych.

Pozdrawiam!

Zakleży czy to bedzie jedyny jej slub- jesli tak to nie ma co sie przejmowac
ciotkami- niech kupi typową suknię ślubną i welon, w końcu to jest Slub! Jest
tez taki plus ze do kościola trzeba wyglądac przyzwoicie i skromnie a w
Urzędzie nikogo nie będzie raziła suknia w jakimś ciekawym kolorze,albo jakas
mocno wydekoltowana. Ja na cywilny mialam jasno złotą suknię, długą z kołem, z
gorsetem i bolerkiem- typowa suknia balowa, taka jak slubna tylko że złota nie
biała no i nie było welonu bo jakos nie bardzo mi te wszystkie biale do zlotej
sukni pasowaly. Mial to byc moj jedyny slub, no ale zmienilismy zdanie i
bierzemy za miesiąc koscielny, na ktory mam biało-złotą suknię, zeby
nawiązywała jakos do tamtej z cywilnego. Kolezanka ktora brala cywilny niedawno
a za rok ma miec koscielny kupila sobie suknie wieczorową z satyny, w kolorze
czekoladowym, na ramiączkach, z głębokim dekoltem,taką w stylu tancerek latino,
z falbaną o nieregularnym dole, w najkrótszym miejscu sięgającą przed kolano.
Bardzo ladnie wyglądała, a przynajmniej wykorzysta jeszcze ta sukienkę jak po
koscielnym bedzie miala poprawiny, albo na jakąś inną impreze.

Ciekawe, bo ja akurat miałem zupełnie odmienne odczucie względem dwóch części
Eurazji. Jestem absolutnym fanem części pierwszej, a przede wszystkim właśnie
kameralnych, niezwykle emocjonalnych scen - duetów i tria ze znakomitą tancerką
w białej sukience. Zresztą jakoś chyba w ogóle kobiety wypadły lepiej w całym
spektaklu. Druga część, mimo że faktycznie widowiskowa, trochę dla mnie trąciła
azjatycką Cepelią. Jednak w całości spektakl świetny - dobrze, że tego typu
przedstawienie jest w Capitolu, bo to w ogóle rzadkość.

I jeszcze tancerka w żółtej sukience była znakomita!

Pani Monika jest z tego co pamietam absolwentka polonistyki,i faktycznie jeszcze
do niedawna byla dyr.art Deni Cler,teraz prowadzi"szkole wdzieku ",czyli takie
weekendowe kursy stylu.
Pamietam,ze zapytano ja kiedys skad u niej zainteresowanie
moda.Odpowiedziala,ze jej mama(byla tancerka)tez zawsze sie pieknie
ubierala,najlepiej wsrod"zon",bo sama zdobywala materialy i oddawala
krawcowej,natomast ona sama wybrala sie kiedys z ojcem w podroz
dyplomatyczna,gdzies do wielkiego swiata,chyba do Paryza.Nie miala ze soba
wieczorowych kreacji i na uroczysta kolacje wlozyla jakas swoja skromna
popielata sukienke i zrobila tam furrore.
Jako ze byla pierwsza fachmenka od mody lat 90,kiedys bardzo sledzilam jej kariere;)

Wiesz akurat ta osoba miała rację i nie masz się co tak oburzać,bo
ta fioletowa sukienka to szczyt okropieństwa. Poza tym mimo że nie
jestem konserwatywna w sprawie mody studniówkowej i nie zgadzam się
z poglądem ze sukienka na studniówke musi mieć długość do kostek to
uważam że ta jest stanowczo za krótka. A tak poza tym z tymi
falbanami na dole nadaje się co najwyzej na strój tancerki'Tańca z
gwiazdami' który obfituje w wiele takich 'perełek' A to ostatnie
zdanie z określeniem 'totalne bezguścia' powinno odnosić sie właśnie
do Ciebie a nie do osoby która zwróciłą Ci uwagę.Najwyraźniej nie
umiesz przyjmować krytyki i tyle. Natomiast ta czarna sukienka
nadaje się do noszenia na codzien a nie na studniówkę.

dylematy przyszłej chrzestnej
Pod wpływem innych watków zaczełam sie zastanawiac czy mój strój
będzie odpowiedni na chrzciny:
Sukienka: na kremowym tle ryciny kwiatów w kolorze zgaszonego różu,
na ramiączkach, odcinana pod biustem, lekko rozszerzana, za kolano.
Buty: sprzed 2 sezonów, na obcasie, takie jak noszą tancerki z
zabudowaną piętą (tylko że moje mają też zabudowane palce).
Biżuteria: wypadałoby coś chrześcijańskiego, może krzyżyk z
cyrkoniami? nie bedzie zbyt krzykliwy? chciałabym go później jeszcze
używać

ruda-88 napisała:
> Pokażę Wam zestaw, w którym sama byłam na weselu najbliższej kuzynki,
> a potem na swojej studniówce. Kolor miała ładniejszy, niz na foto,
> usłyszałam bardzo wiele komplemetów, więc na pewno było oki ;)

Cóż, jak po wpisach widać - tutaj nie zachwyciłaś swoją sukienką.
Kolor niewątpliwie z tych, co na zdjęciach średnio wychodzą, więc ciężko ocenić.
Sam styl sukienki - kwestia gustu.
Natomiast głównym problemem jest nadmiar. Przy tak bogatym materiale reszta
powinna być bardziej stonowana - ten tiul na dole to już jest nadmiar, do tego
jeszcze "ogon". Takie połączenie pasuje wyłącznie tancerce na parkiet.
Ale najgorsze są te tasiemki - albo wiązanie z tyłu, albo tasiemki w pasie (ale
wtedy dookoła, a nie bezsensownie naszyte tylko na przód). Obydwa naraz tworzą
komiczne połączenie.

Sukienka sprawia wrażenie, jakbyś sama nie wiedziała czego chcesz.

a mnie ostatnio przesladuje ta sukienka :). pilysmy z mama kawke i ogladalysmy
program "jaka to melodia" a tam tancerka miala wlasnie taka sukienke, dokladnie
to byla ta, tylko w innym kolorze. nastepnego dnia bylam z babcia na zakupach w
dosyc malym miasteczku i w otwartychj drzwiach butiku na pierwszym wieszaczku
wisi sobie wsciekly roz. rowniez to byla ta sukienka. na zywo nie prezetuje sie
lepiej eh ;)

naszczescie kobieta która uczy nas tanczyc dała mi namiary na pana który szyje
buty na zamówienie takie jak dla tancerek (cos jak akces tylko ze w poznaniu)
i za 80 zł mam butki z satyny w stym samym wzorze i kolorze co sukienka, a krój
butów sama wymysliłam...obcas 2 cale-5 cm..najwygodniejszy

czarna tancerka w różu
tu sukienka pstrokato różowa:
www.readin.dcccd.edu/images/2003/images/dancer.jpg
tu pani śpiewa i tańczy
www.migdale.com/db/1270/MIGDALE1270057.jpg
a tu tylko rózowa spódniczka, ale za to efekty specjalne
www.gifs.net/Animation11/Hobbies_and_Entertainment/Dances_Ethnic/African_dancer_2.gif

zatem ja śmiało poproszę o zdjęcie pustego dworca kolejowego lub autobusowego
ewentualnie lotniska w którymś z azjatyckich państw, do wyboru, korea, chiny lub
japonia. dziękuję.

Dziewczynka w żółtej sukience
wygrała zawody w kategorii do lat 9 reprezentując klub z miasta, w któym
mieszkasz od siedmiu lat.

Moge dalej szukać ale potrzebuje dalszych wskazówek odnośnie tancerek.

Pozdrawiam
Ps a kiedy wreszcie doczekam sie dużego łądnego misia o małym rozumku
nie kiczu disneya
nie ruskiego koszmarka
i nie misia Paddingtona?

te suknie w finale to chyba takie małe szaleństwo projektanta, modelka w białej
zaplątała się obcasem w te strzępki i prawie runęła koło mnie:-) do kolekcji
nie pasowało ale to chyba miał być taki finał...z tymi dywanami dość dziwnie
było i tak samo z ta hinduską tancerką-po takim wstępie spodziewałam się
jakichś orientalnych cudów a zobaczyłam świetną, porządnie uszytą i efektowną
kolekcję. Nie każda sukienka tam mi się podobała ale konkretnie nie pamiętam,
większość jednak mnie olśniła..nie podobał mi się garnitur z początku, ten
czrny z białym mini-lampasem. sukienki Plichowi wychodzą zdecydowanie lepiej.
aha, i te mini-mini też niezbyt do mnie przemówiły, dziwny materiał przyznam na
mini. ale sukienka na wejście-biała w czarny kwiatowy wzorek, biało granatowa,
w jakieś paski i kształty oraz satynowa beżowa-no zakochałam się...i ta
kwiatowa długa zwiewna na lato...eh, oglądałam ten materiał w sklepie, cudna
faktura, cena też;-)

Odpowiadam na wszystkie pytania i zarzuty :)
Sukienka jest od Karen Millen. Jedyne co mam przeciwko niej to cena. Kosztuje 2
razy tyle ile bym byla sklonna zapalcic za sukienke :/
Material: nie wiem bo sie nie znam. podobny do welny ale cienki i delikatny,
bardzo mily w dotyku. Kaszmir moze albo jakas domieszka bo jest lekko
rozciagliwy dzieki czemu sukienka swietnie lezy. W ogole wlasnie zachwycona
bylam jak na mnie wygladala. Pani na zdjecia to tancerka z dunskiego Tanca z
Gwiazdami - cialo ma prawie idealne ale na mnnie tez wygladal super chociaz ja
jestem bardziej "challenging" :) Moj problem to ze jestem niska i mam chlopieca
sportowa budowe: waskie biodra ale prawie brak wciecia w talii. Zakup plaszcza
i sukienki to zawsze problem bo mam moje biodra to talia sukienki/plaszcza.
Nawet nie chcialam jej przymierzac bo ten kroj zwykle jest nie dla mnie i w
sumie myslalm ze przez przymierke wybija ja sobie z glowy a tu klops :)
Buty - nie mam pojecia skad sa ale mam podobne wiec zestaw gotowy :)
Acha, bardzo podoba mi sie gora, taki kroj dekoltu rzadko sie widzi....

Gdzie taka sukienka?
Gruba:),w szaro biało czarną kratę, dekolt nie w "łódkę" i nie mini mini:)
Jesli ktoś widział teledysk, to mała podpowiedź:) ("tancerki" mają szerszą
wersję tej sukienki:)

www.youtube.com/watch?v=c3ycR4JQeRw

Golizna w Tańcu z gwiazdami - co to było??
Bardzo mało oglądam szklane okienko, właściwie wyłącznie sport (o polityce
czytam w necie). Mama tv owszem ogląda, ale "Tańca z gwiazdami" nie. Niemniej
ostatnio przypadkiem trafiła i przeżyła szok na widok pewnej sukienki. Czarny
przejrzysty materiał, gdzieniegdzie cekiny, na biuście akurat usiany cekinami
gęsto... "Niżej" natomiast cekinów było "tyle co kot napłakał" (mama) i
choćby zachowanie tancerki (ułożenie rączek na podołku po tańcu) wskazuje, że
po prostu miłośniczka epatowania golizną nawet majtek pod spód nie włożyła.
Czy któraś z Was to widziała, tudzież czy jest gdzieś zdjęcie tego cudu
sztuki krawieckiej? ;) Ciekawam wielce, jak to wygląda i jak się można z
prawie gołym tyłkiem i oj nie tylko tyłkiem przed ludźmi pokazać...

Przepraszam Ciebie bardzo:) ja mam miseczke A no w porywach do B ( zalezy od stanika. I wcalę nie chciałabym mieć większego. Nie przeczę iż czasem do niektórych bluzek czy sukienek przydałby się większy:) ale przez głowę nie przeszła mi myśl o powiększeniu. Jestem drobną i szczczupła tancerką i duży biust wręcz by mi przeszkadzał. Przy większym biuście każdy podskok byłby średnio przyjemny nawet biorąc pod uwagę podtrzymujące staniki. Dlatego jestem zadowolona z takiego jaki mam.
Co do operacji prastycznych - indywidualna sprawa i nie ma co dyskutować. kwestia czy cię stać czy nie, czy jesteś pogodzony ze sobą czy nie, czy siebie lubisz czy nie. Co ważne kwestia zmiany nosa wcale nie gwrantuje poprawy samooceny i wiary w siebie, bo tak na prawdę takie rzeczy wychodzą z wnętrza.

pozdrawiam

Cos mi sie wydaje, iz wedlug Ciebie jest to bardzo wysoka pozycja. Otoz dla
nich zapewne calkiem normalna. A skoro sloma wystaje z butow a przy sredniej
pozycji zachowanie masz arystokratki - nic dziwnego, iz sie tak na Ciebie
patrza dziwnie.
Jest bardzo wielu Polako, ktorzy robia tutaj kariere. Ja sie do nich nie
zaliczam, ale to wlasnie oni sie tym nie chwala. Otoz nie odbija woda sodowa do
glowy tym, ktorzy wiedza do czego daza. Nie przejmuja sie kolejnym bonusem na
kilkaset tysiecy funtow, nie ida sie schlac i rozdawac tego na tancerki gogo.
Owszem, zdarzy sie, ale to normalne.
Niemniej, nie wracaja na ten portal by sie chelpic praca, ktora zapewne
wykonuja dziesiatki innych Polakow i tysiace innych ludzi na swiecie.
Oto i geneza naszej Ksieznej Bialowilcznej: uwazaj, bo od tych och i ach
przydepniesz sukienke i sie wywrocisz... mozesz brutalnie spasc do tych przed
ktorymi sie teraz popisujesz...

złej tancerce to i rąbek sukienki przeszkadza. Gdyby zorganizowali protest w
dzień wolny tłumaczenie brzmiałoby mnie więcej tak: "w dniu wolnym to ...".
Prawda jest przykra - obok zmęczonych wieczną szarpaniną o cokolwiek znaczna
część mieszkańców nie jest "społeczeństwem".

Przy barze siedzi pijany mężczyzna. Nagle, tuż za jego plecami, stanęła kobieta
ubrana w sukienkę na ramiączkach. Podniosła wysoko rękę, żeby przywołać barmana
i pijak zauważył, że ma niewydepilowane włosy pod pachami. Nabrał powietrza w
płuca i krzyknął ile sił. Barman, kolejka dla primabaleriny! Barman natychmiast
obsłużył kobietę. Po chwili ta sama kobieta stanęła za pijakiem znowu i znowu
podniosła rękę, żeby zamówić drinka. Pijak spojrzał przez ramię i znowu
krzyknął na całą salę. Barman, kolejka dla primabaleriny! Barman znowu obsłużył
kobietę. Gdy pojawiła się po raz trzeci i sytuacja znowu się powtórzyła, barman
nie wytrzymał i zapytał pijanego mężczyznę. Skąd pan wie, że ona jest
primabaleriną. Bo tylko tancerka baletowa może podnieść nogę tak wysoko

Lektury-opowiadania, powiesci pisarzy afrykanskich
Przepraszam ze tak długo nie odpowiadałam.
Nawet napisałam liste lektur, ale w trakrcie jej wklepywania wirus zaatakował mojego peceta co równało się z utrata mojego postu...
Teraz nadrabiam tą zaległość.
Podaję powieści, opowiadania które miałam przyjemność czytać pare lat temu...
Polecam takze do poszukiwan we własnym zakresie.
Moze ktoś z Was poleci intersujące pozycje!
******
NIGERIA
Wole Soynka-"Interpretatorzy"
Chinua Achebe-"Boza strzała"
Obi Egbuna - "Czarny znak Dzudzu"
"Lekarz i uzdrowiciel"
"Córki słonca"
Amos Tutuola-"Amator wina palmowego"
"Nie plać złym za złe"
Cyprian Ekwensi-"Jaguna Nana"
"Gdy płonie trawa"
"Tancerka z kosci słoniowej"
"Pajeczyna"
Gabriel Okara-"Glos"
SENEGAL
Sembene Ousmane-"Xala" (lub "Niemoc")
Abdou Anta Ka-"Tranzystor"
KAMERUN
Francis Bebey-"Syn Agaty Moudio"
"Święty Mikołaj Fanty"
MOZAMBIK
Luis Bernard Honwana-"Tata, wąz i ja"
RPA
Miriam Tlali-"Muriel w Metropolitan"
Nathaniel Nakasa-"Johannesburg, Johannesburg"
Alan Paton-"Za późno ptaszku"
Alex La Guma-"Nocna wędrowka"
"Kawa na drogę"
"Atłasowa sukienka"
"Szklanka wina"
Lewis Nkosi-"Miłosny lot"
"Więzien"
Todd Matshikiza-"Przyjęcie"
Ezekiel Mphahlele-"Dziewczyna z kramu"
"W zaułku B"
Jemes Matthews-"Przenośne radio"
Richard Rive-"Oni poszli do stajenki"
"Zmartwychwstanie"
"Deszcz"
Alan Paton-"Spono"
Jack Cope-"Pęknięcie na niebie"
Alf Wannenburgh-"Echa"
Uys Krige-"Śmierć Zulusa"
Timothy Moforunso Aluko-"Sądny dzien w Ibali"

Pozdrawiam!

plsssssss pokazcie tylko gdzie jest blad w ang?
czy gdzies powinno byc "a" przed rzeczownikiem
jakies szczegoly sie podobno tu nie zgadzaja, a ja nie widze juz wiecej bledow
wiec pls help, hilfe, au secours, aiuto, pomocy

1. I am twenty-nine years old. mam 29 lat
2. I have a big family. mam duza rodzine
3. I have two children. mam dwoje dzieci
4. We have many friends. mamy wielu przyjaciol
5. She has nice dress. ona ma fajna sukienke
6. He has red car. on ma czerwony samochod
7. She is tall. ona jest wysoka
8. He is fat. on jest gruby
9. You are great dancer. jestes dobra tancerka/ jestes dobrym tancerzem
10. Do you have time tonight? masz czas wieczorem?
11. Are you manager here? jestes tu kierownikiem?
12. I am a good employer. jestem dobrym pracownikiem
13. I am from Poland. jestem z polski
14. Where are you from? skad jestes
15. They have many problems. oni maja wiele probloemow
16. She doesn't have a car. ona nie ma samochodu
17. He has big dog. on ma duzego psa
18. He is a talented engineer. on jest utalentowanym inzynierem
19. We doesn't have a time now. nie mamy teraz czasu
20. Do you have big hammer? masz duzy mlotek?
21. This book is very interesant. ta ksiazka jest bardzo interesujaca
22. I don't have a cat. Nie mam kota
23. We are happy. Jestesmy szczesliwi
24. Anna has beautifull garden. Anna ma piekny ogrod
25. John is sick. John jest chory

> No wlasnie, czy aby napewno? Iles lat temu krotsza sukienka swiadczyla o
> rpzynaleznosci do szemranego towarzystwa tancerek czy aktorek (nie trzymam sie
> scisle faktow, bo ich dokladnie niestety nie znam). Jak jest teraz wiadomo. Tak
> bylo chocby z paleniem papierosow przez kobiety, jezdzeniem konno okrakiem itd.

No tak, tyle ze to po pierwsze dotyczylo tabu roznic plci, a po drugie nastapilo to o czym pisalem wyzej
- zmiana konotacji zachowan, co oznacza, ze zmienily sie przyporzadkowane tym zachowaniom
znaczenia i skojarzenia.
Aby zmienilo sie nastawienie do noszenia krotkiej spodnicy, musi sie zmienic skojarzenie z dziewczyna
ubrana w taka spodnice.

Jesli idzie o "szmate", to ma ona dosc silnie przyporzadkowane znaczenia typu "sciera do podlogi" (w
domysle - brudna), "zdarty lach" itd - i trudno bedzie te skojarzenia wytepic, tudziez rozdzielic
znaczenie slowa "szmata" uzywanego w stosunku do przedmiotu lub do czlowieka - a bedzie to trudne,
bo znaczenia te zakorzenione sa w jezyku o wiele mocniej.
Jest tez mozliwosc, ze slowo "szmata" bedzie neutralne gdy pada z ust okreslonej osoby/grupy osob.
Czlonek danej grupy zdaje sobie sprawe ze w grupie istnieja inne konotacje i dane slowa nie swiadcza
o agresji tudziez ataku. Ale wyjscie poza grupe oznacza powrot do ogolnie przyjetych definicji.

Na marginesie - zetknalem sie juz z grupami rozmawiajacymi ze soba w ten sposob. Generalnie
odnioslem wrazenie, ze czlonkowie grupy maja do siebie wzajemnie mniejszy szacunek. Wrazenie to
nie wynikalo wcale z uzywanego slownictwa, raczej z rodzaju rozmow i stosunku do rozmowcy.

> >emocje (lub ich brak)
> > maja niewielkie
> > znaczenie, liczy sie konotacja slow

O konotacji masz wyzej, co do emocji vs. konotacja - pamietaj ze mowilismy o technikach typu NLP,
albo np. afirmacje. W afirmacji nie liczy sie to z jakim nastawieniem powtarzasz sobie dane haslo (np.
"jestem piekna i wspaniala"), ale raczej intensywnosc i dlugosc okresu w ktorym jest powtarzane.

Innymi slowy, jesli slowo "szmata" bedzie sie kojarzylo z brudna sciera do podlogi, a ta z kolei bedzie
kojarzona negatywnie, to osoba zwana "szmata" zacznie predzej czy pozniej tracic poczucie wlasnej
wartosci, zacznie utozsamiac sie z owa sciera do podlogi.
To ze na poziomie swiadomym nie widzi w tym niczego zlego ma tu niewielkie znaczenie.

Niech mnie poprawi jakis specjalista od afirmacji itp. itd., ale moim zdaniem tak to bedzie wygladac.

Kurna, chyba przy pomocy lustra. O gibkości tancerki zapomniałam. Mało.
Pochowałam,opłakałam i żałobę odpękałam.
Chrzanię. Sam materiał na sukienkę (bez rękawów) będzie kosztował 200 PLN. Czy
to warto? Moja wrodzona chytrość mię gulem w gardle stoi.

Już nie chciałam brać udziału w tej dyskusji (?) która zdecydowanie nie poszła w
kierunku, którego spodziewała sie nasza gospodyni... ale jedak postanowiłam
stanąć po stronie Bassimah, którą znam, szanuję i podziwiam za jej kunszt
tancerki ... ona teraz przypuszczalnie szuka cienia w gorącym Egipcie więc nie
ma zbyt czestego kontaku z internetem i z nami. Widać tu wyraźnie jak różnie
można interpretować czyjeś słowa, jakiej szukać intencji.... ja (może dlatego że
znam Bassi) słowa o przyćmieniu blasku odebrałam w ten sposób, że sprzeczka,
czy dyskusja z Zazą mogła zostać odebrana jako próba nadszarpniecia jego
autorytetu, że nie jest takim ideałaem. dlaczego powatpiewasz w jej blask - że
nie właczyła sobie żarówek 220V? przecież nie widziałaś jak tańczy, jak mozna
zabłysnąć wykonując techniczne ćwiczenia, w stroju treningowym? dlaczego
wykazywać pokorę, jeśli uważała ze Zaza na takową tak do końca nie zasługuje.
Kiedyś Bassimah po bardzo trudnym występie, dla niemieckiej publiczności, która
przyszła poprostu skonsumowac kolację i nie byli specjalnie zainteresowani jaką
kolwiek formą rozrywki, na olbrzymiej sali, która trudno było ogarnąć -
rozżalona, jeszcze z jakimiś problemami osobistymi przebrała się z kostiumu
scenicznego w długą, lużną sukienkę i zaczęła tańczyć... dla siebie, może
jeszcze dla kogoś... zespół muzyków natychmiast dostosowała się do jej nastroju
.... tego tańca nie da się zapomnieć... to było właściwie tylko shimmi wędrujące
po jej cele, chwilami jak spazm, szloch, chwilami jak ekstaza, delikatne ruchy
rąk, tak niewiele figur.... to było tak piekne,tak hipnotyzujące, że cała sala
(olbrzymia)zatrzymała się, nikt się nie ruszał, nie rozmawiał, kelnerzy tez
zatrzymali się w bezruchu...nawet nie wiem ile to trwało 10 -15 min ? nigdy nie
widziałam tak pieknego, łapiacego za serce tańca (ne tylko tańca brzucha,kocham
również balet i trochę sie go naoglądałam). Wszyscy byli oczarowani, a ponieważ
działo sie to w Egipcie więc wszyscy z tańcem brzucha byli nieźle obeznani. I
choćby za ten jeden taniec będzie dla mnie niedoścignionym wzorcem, chociaż
pewnie mogłaby byc moją córką, jest tez świetnym pedagogiem. Mam prośbę, już
wiemy że tancerki sie za bardzo nie lubią z mniej lub bardziej nam znanych
powodów. Ale przynajmniej my nie dolewajmy oliwy do ognia, nie obrażajmy
kolejnej instruktorki stając w obronie własnej. Już widzicie jak kruche są
piedestały...

Ojej, jak ludzie się czepiają slówek... oczywiście ,że inne wieczory mieć będę..
akurat nie o to mi chodziło pisząc to...mnie się może nie podobać twoja
sukienka,a Tobie tancerka, czy tancerz, po co to krytykować? I tak wszyscy
robimy jak chcemy.

no wiec jak to w koncu jest z ta sukienka? jest dla tancerki czy panienki
wystajacej pod czerwona latarnia? zdecyduj sie.
tancewicz nie potrafi tanczyc wiec w zwiazku z tym powinna wystepowac w worku?

Mnie najbardziej podobala sie sukienka Anetki Piotrowskiej (od Mroczka). Natomiast Aneta Kreglicka, kobieta piekna, tancerka zadna. Taka sztywna lalka, ktora rusza sie jakby byla na sznureczkach.

A jak oni się musili denerwować, że zniszczą ;) Dziewczyny, że sukienkę
nadepnie im tancerka lub tancerz i się porwie... A te kryształki, że się
pogubią. Sam stres po prostu...

My też oglądamy co roku w piżamach - taka nasza tradycja ;)
Tym razem dodatkowo zachwyciły mnie te tancerki - laleczki w
bajecznych sukienkach, jakby ściągniętych z Barbie. Jak one tymi
nóżkami machały... ehhh ;))

a repertuar?
duzo nowej płyty? ładne sukienki miał menson?? byly polgołe tancerki na scenie?

Kiepskiej tancerce i sukienka przeszkadza.
To samo pisałam wyżej.
Dorosli ludzie, niby tacy nowoczesni a zasłaniają sie "tradycją"
rodzinnych spedów, wydatków itp.

totalna bzdura. Bylejakiej tancerce sukienka przeszkadza w tancu.

Gość portalu: obz napisał(a):

> totalna bzdura. Bylejakiej tancerce sukienka przeszkadza w tancu.
=======
User to user kupuje i wymaga. Nie kazdy musi być mistrzem klawiatury.

No więc,Nataszka zatanczyla cudnie,samba w 100% no ale jej
zachowanie, goscie potwierdzajacy ze taniec to dla niej nowosc(ta
nauczycielka ktora mowila,ze rzeczywiscie to dla ciebie nowe kroki
ale dajesz rade)no zesz kur... I ten tekst o Jozefowiczu i calusy
(zenua) widac ze innio uczestnicy sie z niej nabijaja...
biedna...znowu jej wszyscy zazdroszcza i to dlatego

Mucha-oceny grubo zawyzone. Wygladala apetycznie ale taniec
niedopracowany, poprzednie 40 rozleniwily..

Kwiatkowski - fajnie, lubie na niego patrzec a Janja byla boska,ta
sukienka i jej samba, nie moglam sie oderwac...

Chajzer - w standardach daje rade, bardzo urocze to bylo

Otylia-uwielbiam jej partnera (!) ale z doczepianymi wlosami -
masakra.Otylko krotkie wloski nastroszone to fryz dla Ciebie, na
daj sie.

Majdan - jak pokazali jego foty z czasow swietnosci, ta brodka i
pokrecone blond wlosy - wrpocily wspomnienia - ciacho...ladnie
zatanczyl, fajne to bylo...i zaluje ze Doda tak go
wyssala...zasluguje na normalna dziewczyne, bo calkiem fajny,
skromny i sympatyczny z niego gosc!

Urbas-mnie drazni

Zelt-zal mi go bardzo, ale w tancu zdecydowanie nie prezentowal sie
dobrze. Nie wiem jakie mial przygody prywatnie ale chyba ciezki
rok, smutny, przygaszony...tydzien temu dali mu 3 meijsce na otuche
a teraz bylo pewne ze poleci, Anna byla wyjatkowo wesola , nie
przezywala i nie zaciskala ust jak oglaszali wyniki(chyba gąs ja
uprzedzil!) Glogowska -tanczy pięknie, to jest tancerka ale jej
twarz , a nie daj Boze wypoweidzi przyprawiaja mnie o bol
glowy.Glos, infantylna w100%

Grazynka Wolszczak-no coz....zachowuje sie jakby nieco
wypila...sympatyczna, ale sztywna w szyi i karku jak nie
wiem...nawet w walcu to zle wygladalo... ale ubawlam sie jak sie
pomylila i rozbawila sie tym na koniec-to bylo naturalne i
dobre...Olszewski tez jest fajny...

> Wolszczak wydaje mi sie dosc irytujaca...

malo powiedziane, jest tragiczna jak dla mnie. Dobrze, ze choc ma
swiadomosc ze jest kiepska i nawet z humorem wczoraj do tego
podeszla, czym troche zaplusowala. Emanujaca narcyzmem na punkcie
swojej urody jest rownie irytujaca jak Natasza udajaca, ze tanczy po
raz pierwszy w zyciu.

> nie rozumiem co nagle wszyscy z tym Majdanem, ze to Doda go
> wyssala itd? taki swiety to on nie jest i swoje za skora ma. ale
> wiadomo, patrzac na niego w TzG mozna myslec, ze to biedny,
> wyokrzystany facet;-)

Majdan mnie nie zachwyca, choc radzi sobie niezle. Uwazam, ze
faktycznie ma troche tendencje do "uzalania sie" nad soba. No ale
tak zazwyczaj maja wszyscy faceci, ktorzy lubia silne, wyraziste
kobiety z pasja. Majdan gada do rzeczy, ale wydaje mi sie takim
facetem "cieple kluchy". Iza za to jest dynamiczna, choc przy
Majdanie zachowuje sie jakby delikatniej :-) Nie wiem ale mam
wrazenie, ze miedzy tym dwojgiem mocno "iskrzy". Nikt tego nie
zauwazyl? :) Widac, ze Izie sie bardzo podoba Majdan. Nie zdziwiloby
mnie, gdyby nagle wybuchl romans (nie zauwazylam, ale Iza chyba nie
jest mezatka?). Zdaje sie ze w poprzednich zajawkach z treningow Iza
sie bardzo pochlebnie wypowiadala o Majdanie dodajac, ze ta, ktora
zostanie jego dziweczyna/partnerka/zona bedzie prawdziwa
szczesciara. O tyle mnie to zdziwilo, ze to byl praktycznie dopiero
poczatek programu a tu takie intymne wynurzenia jakby sie znali co
najmniej ze 100 lat :)

> arze Glogowska -Zelt gwiazda najwyrazniej byla Ania, tak mozna
wywnioskowac
> z
> wypowiedzi jury, coz za ulga ze odpadli choc Zelt staral sie jak
mogl. Glogowsk
> a
> jest nie do ogladania, sorry

Nie rouzmiem, czemu wiekszosci tak Glogowska dziala na nerwy. Uwazam
ja za - mowie to z pelna swiadomoscia - najlepsza tancerke
tego "teatrzyku". Wygladala wczoraj bosko! Sukienka na 10! Mnie
jej "infantylizm" nie przeszkadza, bo czuje podskornie, ze to dobra,
fajna dziewczyna. Moze faktycznie "zbyt emocjonalnie otwarta" jak na
media, ale wole ja po stokroc od falszu Urbanskiej czy narcystycznej
i wynioslej Wolszcak. Mi szczerze bedzie brakowac Glogowskiej w TzG.
Ma dziewczyna pecha, bo przy calej jej pasji do tanca i ogromnej
energii, ktora wklada/la w treningi, nie udawalo sie jej za wiele
wykrzesac z dotychczasowych partnetrow, bo nazjwyczajniej trafialy
jej sie same drewniane kołki.

ana-green napisała:

> A ja sie zniżę do odpowiedzi.:)
>
> Bo my, jako głupie baby, rozmawiamy tylko o problemach rodzinnych zdradzanych
> sióstr i wybrykach dzieci z rodziny. Takie rzeczy jak polityka, nauka, sytuacja
>
> w kraju i na świecie nas nie interesują i zostawiamy takie tematy tym mądrym i
> wspaniałym mężczyznom. A my, baby, dodatkowo rozmawiamy o gotowaniu, szyciu,
>
Najuprzjemiej dziekuje za znizenie sie.
Wlasnie rzecz nie idzie o to, jakiej rangi problemy bylyby przedmiotem rozmowy,
chodzilo jedynie o to, ze w miare wazne - zmienmy zatem siostre-rozwodke na
fatalna sytuacje sluzby zdrowia, Krzysia-chuligana na swiatowy terroryzm, a
puszczalska 13-latke na wzmozone promieniowanie z ruin czarnobylskiego reaktora
lub niestabilna sytuacje polityczna w Polsce. Ale moje pytanie pozostaloby takie
samo, bo nie chodzilo o to, jakimi problemami zajmuja sie kobiety, tylko o to,
jak szybko te problemy staja sie "mniej wazne" w obliczu nowej sukienki.

> Bo my, baby, takie głupie jesteśmy. Nawet rozmawiać nie potrafimy, bo dać nam
> jakieś głupie czasopismo to jak dać dziecku grzechotkę.

Jest na rynku pewnie z tuzin regularnie wydawanych miesiecznikow o ogromnych
nakladach, koncentrujacych sie na nowinkach ze swiata mody, nowych stylach
uczesania, makijazu, diety i jeszcze paru innych rzeczy odnoszacych sie
bezposrednio do lansowanego "wygladu". Rynkowym adresatem tych czasopism sa
kobiety. Jesli juz tak koniecznie nie jestescie nimi zupelnie zainteresowane, to
jakim cudem jeszcze nie splajtowaly? CIA je utrzymuje, czy Lepper?
>
> Tak, a w sklepach będą tylko czerwone sukienki i nic innego, bo baby (dla
> których - przypominam - liczą sie tylko ciuchy) zaraz rzucą się żeby bezmyślnie
>
Z pewnoscia beda tez i zolte sukienki, a moze nawet i niebieskie, ale po
pierwsze, dla hipotetycznego przykladu zalozylem, ze "najmodniejszy" bedzie
jeden konkretny kolor i styl, a po drugie, z gory zastrzegalem, ze moze i
wymyslilem jakas herezje (co, zdaje sie, mialo miejsce: czerwone z zielonym?).
Wyraznie to napisalem w nawiasie - dobrze jest przeczytac caly komentowany tekst...
>
> No i dlaczego biedaczka ma być winna? Tak jak my - przeczytała, a skoro w
> czasopiśmie piszą, że trzeba to mieć to jako bezrozumna istota nie potrafiła
> nie posłuchać.
>
Co ma bezrozumnosc do podazania za moda? Kazda kobieta (jak przypuszczam)
chcialaby wygladac ladnie, modnie i elegancko. Z definicji bedzie oznaczalo to
uleganie sugestiom wysuwanym przez projektantow mody (oczywiscie, ze nie
wszystkich, bo o niektorych znane mi kobiety powiadaja, ze to szalency
produkujacy jakies dziwaczne kombinacje). Wezmy taki oto przyklad, juz
przebrzmialy calkowicie - a przez to zaistnialy w calosci i niepodwazalny: w
2-giej polowie lat 80-tych zapanowala moda na obuwie na plaskim obcasie. 95%
kobiet chodzilo w pantoflach na plaskim obcasie (co zreszta wygladalo potwornie
- ja tez mam prawo do swojej opinii!). Co gorsza, moja wlasna zona, ktora zawsze
lubila i lubi wysokie obcasy, nie mogla nigdzie znalezc pantofli na obcasie, bo
sklepy, butiki, magazyny i domy towarowe zarzucone byly "modnymi" butami - ktore
ktos przeciez w koncu kupowal, bo gdyby nie, to albo by splajtowali, albo
zaczeli sprzedawac cos innego. Dla pelnej informacji: nie mam na mysli tzw.
"handlu uspolecznionego" w owczesnym PRL (gdzie szlagierem handlowym bywal ocet,
wiec trudno bylo spodziewac sie ostatnich nowosci ze swiata mody). Moja piekna
szukala swoich pantofelkow i w Austrii, i we Francji, i w Kanadzie. Owszem,
znalazla jedna pare, ktora jej sie podobala - w sklepie uczeszczanym przez
tancerki egzotyczne i prostytutki przy paryskiej Rue St. Denis, druga zas w
podobnej kategorii butiku, w rownie malo szacownej dzielnicy miasta Toronto.
Ku szczesciu i zadowoleniu mojej slubnej ta moda dobiegla kresu gdzies kolo 1988
roku, nie w tym jednak rzecz. Przyklad ma na celu zobrazowanie faktu, ze jesli
na cos "jest moda" to wiekszosc placowek handlowych ten wlasnie towar sprzedaje,
a zatem setki tysiecy kobiet jednak go kupuja. Czy to akurat uwazasz za
bezrozumne? Oczywiscie, Twoje prawo miec wlasna opinie, ale w takim razie np.
obyczaj uzywania noza i widelca tez jest "bezrozumny": o wiele latwiej jest jesc
ryz lyzka, a kotlet schabowy wziac do reki - a jednak nie wszyscy tak robimy...
>
> Gratuluję autorowi pomysłu na najbardziej kretyński wątek jaki ostatnio
> czytałam.
>
Ana-green, rozchmurz sie i nie bierz wszystkiego tak strasznie przeciw sobie.
Nikt Ci tu nie chcial robic przykrosci...

postanowiłam zebrać refleksje i dokonać podsumowania podług swojego punktu widzenia, bo znowu się zagapię i mnie następny odcinek zastanie :]

Opening - nawet niezły, ale jak dla mnie trochę zbyt statyczny. Rzeczywiście, w tej edycji openingi są chyba najsłabszą stroną programu (jak na razie).

Ada i Kamil
nie było to najlepsze, ale głównie z winy muzyki. Kazali tancerzom nietowarzyskim tańczyć jive'a do wolnej muzyki, co jest naprawdę trudne i wymaga konkretnych umiejętności. Jive w wersji szybkiej lub bardzo szybkiej wyszedłby im na pewno znacznie lepiej. Kamilowi strój też na pewno nie pomógł. Do tego - złe buty do jive'a.

Iza i Kuba
Marysia ma zdaniem wielu dosyć denerwującą osobowość, ale posiada też ciekawą osobowość i talent. Do tańca i do układania choreografii. Jej układ był pozytywny, oryginalny i zabawny. Wreszcie coś nowego :] Stosunkowo rzadko udaje się w YCD ułożyć świetny taniec z gatunku tych "radosnych" w porównaniu do licznych perełek lirycznych i/lub melancholijnych, jakie powstały m.in. w technikach jazzowych. Iza świetnie, a i Kuba wreszcie przestał się tak spinać ;) Fajna nuta i dowcipne, a przy tym szalenie dobre wykonanie.

Paulina i Karol
mam wrażenie, nie dano im szansy, żeby dobrze zatańczyli tę salsę. Pierwsza sprawa - to, co zrobili Karolowi spece od charakteryzacji. Strój ma większe znaczenie w tańcu niż to by się mogło wydawać, więc jak zobaczyłam go tak cudacznie przebranego, wiedziałam, że to się nie uda. Jak on miał salsę zatańczyć w kowbojkach i obcisłych jeansach? W przypadku Pauliny nie było tak źle. Swoją drogą, rozbawiło mnie, jak Agustin chwalił i bronił choreografów, podczas gdy z jego słów dosyć jednoznacznie wynikało, że położyli ten taniec :P jurorzy nie powinni się bać skrytykować choreografii, moim zdaniem ta była kompletnie chybiona, przede wszystkim jeśli chodzi o ten cudaczny stylistyczny misz-masz. Ni to salsa, ni to paso, ni to tango. Te wszystkie elementy sprawiły, że faktycznie był to najgorszy taniec wieczoru.

Klaudia i Gabryś
mimo braków, zbyt małej ilości chemii między partnerami i za niskiej temperatury emocji, uważam, że to był całkiem niezły taniec - gdyby nie tak wysoki poziom tej edycji i bardzo dobre oraz świetne występy nienominowanych par, nie byliby zagrożeni. Mam wrażenie, że zaczęli bardzo dobrze, ale potem stracili pewność oraz energię. Ale takie chłodne tango też ma swój urok. Niemniej ze względu na ten wyśrubowany poziom nominacja tej pary była słuszna. Trzeba Klaudii przyznać, że jest piękna - imho piękniejsza od wychwalanej za urodę Justyny. Gabryś mało wyrazisty, myślę, że następny do odstrzału. Fajny chłopak, ale jeśli się nie wykaże w następnym odcinku, zacznie odstawać od grupy.

Michał i Aneta
Zła jestem, że im kazano tańczyć w tym deszczu, a przede wszystkim - przy takiej nawierzchni. Ponieważ i tak wypadli bardzo dobrze, wyobrażam sobie, że bez tych wszystkich "utrudniaczy" mógłby to być nawet najlepszy taniec wieczoru (lub - prawie najlepszy). Ale i tak bardzo dobrze sobie poradzili, przy czym po Anicie widać było stres, jak również to, że się nieco usztywniła, co nie zmienia faktu, że i tak przekonała mnie, że jest świetną tancerką, choć w Barcelonie nie bardzo w to wierzyłam.
Natomiast Michał pokazał klasę. On prawie nie dał po sobie poznać, że tańczy w ekstremalnych warunkach. A przede wszystkim - pokazał wspaniałe emocje i doprowadził do tego, że się prawie wzruszyłam ;) Patrząc pod kątem przekazu i ładunku uczuciowego zawartego w tańcu uważam, że to właśnie on wypadł najlepiej w ostatnim odcinku (oczywiście, w tych aspektach).
W ogóle muszę przyznać, że mam słabość do tego chłopaczka ;) Jest bezpretensjonalny, uroczy, ujmujący, widać że także inteligentny i wrażliwy. Chyba żaden uczestnik YCD nie wzbudził we mnie takiej sympatii samą tylko osobowością i wdziękiem ;]. Ale tanecznie też bardzo mi się podoba. Oby nie trafił na taniec towarzyski w następnym odcinku ;)
No i - jak już słusznie zauważyliście - tanczyli do świetnego kawałka.

Wiola i Tomek
Chyba faktycznie dziś najlepsi. Piękne to było. Wiola idzie jak burza, jest praktycznie bez zarzutu pod każdym względem (do tej pory :]), mam tylko nadzieję, że nie podzieli losu Natalii, bo reprezentuje równie wysoki poziom. Tomek pokazał, że jest wszechstronny i świetnie sprawdził się w hip-hopie. BTW, ma strasznie ciekawą twarz - czasem jest ładny, a czasem brzydki :P Lubię takie dziwne, nietypowe gęby ;) a wracając do tematu - wykonywał naprawdę trudne podnoszenia, szacunek. Sama historia, pod którą została ułożona choreografia - wspaniale "wytańczona".

Marcin i Justyna
Kiedy usłyszałam, że Marcin ma zatańczyć z Justyną, zmartwiałam. Na szczęście nie przeszkadzała mu ;) ładnie fruwała wokół niego i efektownie się wyginała (co naprawdę robiło wrażenie) - czasem tylko za bardzo go zasłaniała :P ogólnie udało się ukryć jej braki (pomogła sukienka z trenem :]), przy czym - braki jej, a nie ich, jak palnął bezmyślnie Piróg; zaczynam podejrzewać, że on jest do tego Marcina uprzedzony, owszem, chwali, bo nie ma wyjścia, skoro koleś tańczy fantastycznie, ale przy każdej okazji dyskretnie umniejsza jego zasługi, przynajmniej ja takie wrażenie mam ;) mam nadzieję, że dzieje się tak dlatego, że Michał chce Marcina zmobilizować. Bo jeśli chodzi o ten współczesny (świetny, zresztą) to Agustin miał rację mówiąc, że Marcin wypadł o wiele lepiej od Justyny. Ale szczęśliwie i sama Justyna wybrnęła :]

Nie podoba mi się tradycyjnie już Kinga (w tej kwestii chyba nic się nie zmieni - ilekroć ją słyszę, czuję się, jakbym była na jarmarku - jej ton i barwa głosu są dla mnie nie do wytrzymania) i czasem praca kamery - momentami za bardzo odjeżdża od sceny, przez co traci się nawet do kilku sekund występu.
Zabrakło mi też tańców powalających na kolana - jakie pojawiły się w odcinku poprzednim (jazz i quickstep). Ale takich mistrzowskich wykonań nie może być za wiele, bo szybko by się znudziły :] a ponieważ i w 3. odcinku było co podziwiać, nie czepiam się :)