Daj stolarzowi ... ja to zrobilem i generalnie nie żałuję.


Nie musisz sam kupowac w tarataku czy w jakims skladzie by oddac do
stolarza. Zaklady stolarskie przerabiajace drewno lite maja na ogol swoje
drewno, wiec mozesz smialo udac sie zaraz do takiego zakladu. Jak wezniesz z
tartaku to bedziesz musial i tak szukac stolarza ktory ma suszarnie, bo
przeciez nie zrobisz z mokrego, a tartak czy sklad jakis nie bedzie sie
bawil w suszenie kilku desek.

 Tylko dobrze

je potem zaimpregnuj.


A ze tak spytam po co impregnowac? To maja byc polki wiec do zabezpiecznia
powierzchni stosuje sie lakiery a do barwienia bejce.

pzdr
krzychut


· 

| Daj stolarzowi ... ja to zrobilem i generalnie nie żałuję.

Nie musisz sam kupowac w tarataku czy w jakims skladzie by oddac do
stolarza. Zaklady stolarskie przerabiajace drewno lite maja na ogol swoje
drewno, wiec mozesz smialo udac sie zaraz do takiego zakladu. Jak wezniesz
z
tartaku to bedziesz musial i tak szukac stolarza ktory ma suszarnie, bo
przeciez nie zrobisz z mokrego, a tartak czy sklad jakis nie bedzie sie
bawil w suszenie kilku desek.


Dziękuję za radę. Ponieważ mieszkam we Wrocławiu, zanim zacznę szukać w
książce telefonicznej, chciałbym zapytać, czy może ktoś zna dobrego stolarza
z Wrocławia lub okolic, który mógłby coś takiego zrobić?

A ze tak spytam po co impregnowac? To maja byc polki wiec do zabezpiecznia
powierzchni stosuje sie lakiery a do barwienia bejce.


Czy trzeba te deski lakierować, czy wystarczy tylko zabejcować - bardziej mi
się podobają matowe deski, dlatego też wolałbym ich nie lakierować.


Witam!

Zaczałem szukać drewna na altankę ogrodową w swoich okolicach. Składy
proponują mi drewno niewysuszone. Innego nie mają (panie, w suszarni to
suszymy po 40 kubików, inaczej się nie opłaca, pańskie 2 to za mało).
Czy mozna budować altane z mokrego? Czy koniecznie trzeba je wysuszyć (sam
pan wysuszy, po pół roku już będzie ok). Więc czy mam szansę na altanę w tym
roku :(?
Druga sprawa: zabezpieczenie drewna. "Robimy po 120 zł/kubik, ale jak na
altanę to deszcz panu wypłucze, to nadaje się na dachy, lepiej pomalować
czyms" - takie info ze składu drewna dostałem. Czym malować?

pozdr
mee


Witam!

Zaczałem szukać drewna na altankę ogrodową w swoich okolicach. Składy
proponują mi drewno niewysuszone. Innego nie mają (panie, w suszarni to
suszymy po 40 kubików, inaczej się nie opłaca, pańskie 2 to za mało).
Czy mozna budować altane z mokrego? Czy koniecznie trzeba je wysuszyć (sam
pan wysuszy, po pół roku już będzie ok). Więc czy mam szansę na altanę w
tym roku :(?


Ja tez to uslyszalem jak kupywalem drewno na wiezbe. Ale z 3-4 lata temu
kupowalem drewno na altanke i tez bylo prosto z lasu. Sek w tym zeby je
szybko zmontowac zanim przeschnie i sie poskreca. Pozniej juz co najwyzej
pojawia sie peknica.


· 


Martwi mnie tylko czy takie drewno schnąc sobie na
dachu nie powygina się za bardzo.
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym zakresie ? Czy budowa ze
świerzyzny nie jest ryzykowna ?


świerze niewyschnięte drewno na pewno nie jest dobre do budowania. Ale moim
zdaniem trzeba znaleź firmę która ma suszarnię i autoklaw ciśnieniowy do
impregnacji i wysuszyć i zaimpregnować drewno.
Ale gdzie takie firmy znaleź to nie wiem - na razie.

pozdrawiam Marcin Rycerski


Dlaczego uwazasz, ze impregnacja poprzez malowanie jest do kitu?
Ja sam malowalem wiezbe boramonem 3 razy, staralem sie wykonac to
dobrze i starannie i mam nadzieje, ze drewno wytrzyma jakis (dlugi)
czas w dobrym stanie. Stosowalem sie do wskazowek producenta, ktory
wcale nie pisal, ze "wprawdzie mozna impregnowac przez nanoszenie
srodka pedzlenm, ale metody tej nie polecamy, bo jest do kitu".


W kwestii formalnej.
Jak ma się moczenie elementów więźby do wymogu suchości drewna poniżej np:
15% ?
To co. Po namoczeniu trzeba drewno znowu do suszarni albo sezonować?

W porządku jeśli kupuje się drewno zaimpregnowane i suszone fabrycznie, ale
z tego co wiem większość ludzi moczy we własnym zakresie i dalej z tym na
dach. Wyschnie samo jak słońce pogrzeje.

Kilkakrotne malowanie dla mnie osobiście jest równie przekonujące -
impregnat włazi wgłąb na dobre kilka milimetrów.
Jeśli ktoś chce mieć naprawdę wieczne drewno na wywiązkę, polecam drewniane
słupy telefoniczne lub energetyczne z likwidowanych starych linii. Jeszcze
przypadkiem można coś takiego dostać za przysłowiowe psie pieniądze.
Impregnacja 100% w całej objętości (w procesie produkcyjnym moczono to przez
wiele tygodni w dołach z jakimś zajzajerem). Dodatkowo tzw. oziomki moczono
w czymś jakby smoła. Drewno na tych końcach jest twarde jak stal (odpad
produkcyjny). Gwarancja na minimum 100 lat.

Pozdrawiam    Jarek


Witam!
Mam straszną zagwozdkę. Wymyśliliśmy sobie podłogę z desek drewnianych
przybijanych na legarach. Na razie proste, ale jak przyszło do kupowania
materiału zaczęły się schody.
1) Na początku mieliśmy zrobić z desek sosnowych, ale powiedziano nam, że do
salonu się nie nadają, bo sosna jest za miękka.
2) U stolarza zaproponowali nam olchę, przy czym stwierdzili, że jest
twardsza niż sosna. Sprawdziłem. Okazuje się, że niektóre parametry ma
gorsze niż sosna. Olcha nam szczególnie pasowała ze względu na delikatnie
różową barwę.
3) Ponieważ nie olcha, to w desperacji zaczęliśmy rozważać dęby, buki, wiązy
itd, czyli drogie gatunki, ale...
4) Inny stolarz stwierdził, że on mógłby nam załatwić takiego długiego dęba,
ale on w życiu się nie podpisze pod tym, bo nam się toto wypaczy. Zresztą
rzeczony stolarz zdołował nas stwierdzeniem, że on osobiście nie wierzy, że
w dzisiejszych czasach ktokolwiek wysyszy nam należycie jakiekolwiek drewno,
bo "przecierz nie wyobraża sobie pani, że ktoś będzie dla pani suszył 3-4
lata deski, potem je suszył w suszalni, a potem strugał itd. Zetnie w lecie
przetrze i wrzuci do suszarni a potem to pani sprzeda. A za trzy lata będzie
pani podłogę wymieniać...".

I chyba miał rację.
Ale co z tego, jak chcemy mieć podłogę z desek!!!!!!
Proszę pomóżcie, doradźcie co kupić, u kogo (okolice Krakowa).

Jeżeli nie pomożecie, to położę panele, kupię deski i za pięć lat zapraszam
do podziwiania mojej podłogi!!! To był żart!


http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0aa9b4289c7243ee
Pogryzione laty

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f24568e681eec47b
Robal wydłubany z chodnika


w zadnym wypadku tego nie stosuj!!!! Reklamuj wszystko i sie nie zastanawiaj
czy moze w czyms gdzies Ci jakies larwy nie zostaly...wprawdzie jesli masz z
chodnikami owadzimi tylko laty to teoretycznie jest to mniejsze zagrozenie
bo nie bedza wbudowane wewnatrz budynku i nie sa juz tak waznym elementem
konstrukcyjnym jak krokwie ale taki material to krotko mowiac badziewie i
cena nie moze byc jak za dobry sort. Takie robactwo moze Ci sie w chlupie
rozmnozyc i bedziesz mial duzy problem. Bylem w tym roku w Bieszczadach na
wczasach, wynajelismy stara drewniana lesniczowke gdzie bylo duzo starych
mebli i roznych eksponatow drewnianych... niektore niestety z robalami
musialy byc przyniesione i robactwo to jak zauwazylem zaczelo sie przenosic
na nowe elementy drewniane ktore zostaly wbudowane przy remoncie. Co rano
widzialem na podlodze kupki troci i pylu ktory wysypywal sie z dziurek w
nowych belkach..

Tu mozna tylko przypomniec dyskusje o tym czy warto suszyc w suszarniach
drewno. Drewno ktore zakupiles po wyjsciu z suszarni byloby juz bez zadnych
zywych owadow. Nie musialbys sie zastanawiac czy jakiegos robala sobie do
domu nie zaprosisz.

pzdr
krzychut



[...]
Jeszcze jedno zdjęcie robala. Trochę nieostre, ale nie mam obiektywu makro.
Larwa ma ok. 1cm  długości.http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7465afd64a835849.html


Ono mi bardzo przypomina zwierzę, które kiedyś przywlokłam do domu z
kolbą kukurydzy. A które wydrążyło kanały w tacce styropianowej, gdy
zjadłam kukurydzę;p
Porównaj omacnicę prosowiankę http://www.pioneer.info.pl/choroby.html#2
, http://www.kukurydza.org.pl/szkodniki.php
Ja bym reklamowała drewno i zmieniła dostawcę.
Porządny tartak ma przecież suszarnię, gdzie może takiego szkodnika
unieszkodliwić - dlaczego więc wypuszczają towar z żywym mięsem?
Już nie mówię o tym, że nigdzie nie widziałam "pogryzionych" elementów
drewnianych. Owszem, popękane tak, ale nie z kanałami po jakiś
larwach.
A co z rozkładającym się "mięsem" jeśli zdecydujesz się te larwy
unieszkodliwić we własnym zakresie?
I o mikroveli też słyszałam - facet jakieś starej użył, bo musiał
odblokować blokadę drzwiczek.


też jakiś czas temu zamażyła mi sie prawdziwa podłoga z desek dębowych.

no i zacząłem działac w tym temacie i zaczeły się problemy

załatwienie drewna w lesie( złatwianie czegość w  3 klasie (klasa 1 i 2
bardzo droga), a jak sie dogadasz z leśniczym to dostaniesz lepsze
a na fakturce suszki :)  )

później problem z transportem (jakoś wszyscy transporują drewno z mazur i
nikt nie miał czasu żeby bawić się w moją drobnicę  20m3)

przetarcie drewna , transport i układanie "desek" do suszenia (nigdy bym nie
podejżewał że to tyle moze wazyć)

teraz bym musiał poszukać suszarni (bo naturalne suszenie to kilka lat
będzie trwać) i zrobić deski

itd , itd......

powoli mi sie tego odechciewa :(
na szybko położe na dole panele (sik!) a deski bedą schły i zrobie sobie
pierwsze piętro a mozę kiedyś wymienię panele na drewo

wcześniej w jednym tartaku mi zaproponowali 300zł/m2  położenie dębowej
podłogi i nic mnie nie obchodzi - wchodże na gotowe.
ale cena zaporowa

pozdrawiam i życzę wytrwałosci

Witam,
Czy deska barlinecka (dąb naturalny) w cenie ok 110 - 120 pln/mkw to
najniższa cena na rynku? Chcę położyć na podłogę w salonie i holu domu
dąb, by pasowało do schodów. Powierzchnia to ok 39mkw i cena barlinka mnie
dołuje, a mam opinie, że to najtańszy sposób by mieć drewno na podłodze -
czy to prawda?




kładzenia, jak je masz zamiar kłaść itp.
Jestem z okolic i jakby co to można pokombinować.

Pozdrawiam
Ed


Nic o nich nie wiem, bo dopiero jestem na poczatku interesowania sie
tematem.
Mysle, ze cena zawiera suszenie w suszarni.
Ten dostawca dostarczyl mi sosne na wiezbe i podbitke, i rozni niezalezni
fachowcy to drewno chwalili, wiec sie pewnie zna na rzeczy i nie kantuje.

Z modrzewiem pewnie tez tak bedzie.

Ale jakby kto mial taniej lub lepsze to chetnie sie zainteresuje.

Wymiary to pewnie ok. 20 cm szerokosci i kilka metrow dlugosci. Grubosc -
nie wiem, cos mi tam tlumaczyl.
Deski maja byc ukladane na legarach z przekladkami filcowymi aby nie
skrzypialy.
Calosc ma miec grubosc 8-10 cm i ma byc ukladane bez wylewki.
Miedzy legary wejdzie styropian.

Sam jeszcze nie wiem czy modrzew jest najlepszym wyborem. Moze lepiej jakis
dab?
Nie chcialbym aby koszt desek przekroczyl 40 zl / m2. Albo inaczej -
chcialbym aby cala podloga z desek wyszla podobnie jak z paneli.

Pozdr.
Pawel


Jesli to nie tajemnica to podaj namiary na tego dostawce.

Piotr

Nic o nich nie wiem, bo dopiero jestem na poczatku interesowania sie
tematem.
Mysle, ze cena zawiera suszenie w suszarni.
Ten dostawca dostarczyl mi sosne na wiezbe i podbitke, i rozni niezalezni
fachowcy to drewno chwalili, wiec sie pewnie zna na rzeczy i nie kantuje.

Z modrzewiem pewnie tez tak bedzie.

Ale jakby kto mial taniej lub lepsze to chetnie sie zainteresuje.

Wymiary to pewnie ok. 20 cm szerokosci i kilka metrow dlugosci. Grubosc -
nie wiem, cos mi tam tlumaczyl.
Deski maja byc ukladane na legarach z przekladkami filcowymi aby nie
skrzypialy.
Calosc ma miec grubosc 8-10 cm i ma byc ukladane bez wylewki.
Miedzy legary wejdzie styropian.

Sam jeszcze nie wiem czy modrzew jest najlepszym wyborem. Moze lepiej
jakis
dab?
Nie chcialbym aby koszt desek przekroczyl 40 zl / m2. Albo inaczej -
chcialbym aby cala podloga z desek wyszla podobnie jak z paneli.

Pozdr.
Pawel



| Nic o nich nie wiem, bo dopiero jestem na poczatku interesowania sie
| tematem.
| Mysle, ze cena zawiera suszenie w suszarni.
| Ten dostawca dostarczyl mi sosne na wiezbe i podbitke, i rozni niezalezni
| fachowcy to drewno chwalili, wiec sie pewnie zna na rzeczy i nie kantuje.

przyłączam się do próśb "przedpiszców" w kwestii namiarów.

pozdr.
Renart


| Nic o nich nie wiem, bo dopiero jestem na poczatku interesowania sie
| tematem.
| Mysle, ze cena zawiera suszenie w suszarni.
| Ten dostawca dostarczyl mi sosne na wiezbe i podbitke, i rozni
niezalezni
| fachowcy to drewno chwalili, wiec sie pewnie zna na rzeczy i nie
kantuje.

przyłączam się do próśb "przedpiszców" w kwestii namiarów.

pozdr.
Renart


Nie bardzo jestem upowazniony do podawania jego komorki na grupe.
Napisze tyle, ze gostek mieszka na os. Zubrzyckiego w Gliwicach i zalatwia
drewno z nadlesnictwa Herby (gdzies pod Czestochowa). Jak chcecie telefon to
napiszcie do mnie na priv.

Pozdr.
Pawel


| Przy budowaniu nowoczesnym gdzie szybko konstrukcje drewniane zamyka sie
| przy pomocy róznych folii , ociepleń itp, niestety niezbędne jest
budowanie
| z suchego i impregnowanego drewna.

Tylko gdzie go szukać? :)


    Z tego co wiem, drewno leżakuje 1rok/1cm grubości. Więc dużo by
kosztowało wycinanie na zamówienie z grubych wysuszonych kawałków, które
mieli by trzymać całe dekady. Albo suszenie w suszarniach...
_________________________________________MAT__________


| Przy budowaniu nowoczesnym gdzie szybko konstrukcje drewniane zamyka sie
| przy pomocy róznych folii , ociepleń itp, niestety niezbędne jest
budowanie
| z suchego i impregnowanego drewna.

Tylko gdzie go szukać? :)


Drzewo kupujesz mokre i dajesz do suszarni, nie znam kosztu ale to jest
podobna usluga do przetarcia 1m3 drzewa.


| byś może się nie znam, ale czy to drewno nie jest zsiniałe ?

Badajac organoleptycznie nie jest. Drewno zanim trafilo na dach "dzien"
wczesniej roslo w lesie ;-) A ten kolor to impregnat.
Zreszta rozwin troche temat bo nie znam sie na tym a chcialbym wiedziec co
dokladnie zwrocilo Twoja uwage.

Zasinienia powstają przy suszeniu na wolnym powietrzu, przy niedostatecznym
przewietrzaniu (zaparzenia), jeśli "dzień wcześniej"  rosło w lesie, to
musiałeś mieć suszone w suszarni
qaz


To myslicie, ze lepiej robic z mokrego i niech sie suszy potem?
To w takim razie jak omijaja problem wyginania w suszarniach?
Widzialem gdzies na zdjeciach jak w suszarni ukladaja takie zgrabne stosiki
i susza w kontrolowanych warunkach to przeciez tez by sie wyginalo. Moi
ciesle mowia, ze to bardzo zalezy od drewna znaczy jedna krokiew sie wygnie
a druga nie. Oczywiscie masz na to pewien wplyw odpowiednio ukladajac drewno
do suszenia, zadaszajac zeby nie swiecilo na to slonce ale jak bedzie taka,
ktora sie ma wygiac to i w dachu sie wygnie (albo przynajmniej skreci).
Poradzcie jesli macie jakies doswiadczenia bo moze ja zle robie (chociaz
wiele nie zmienie bo drewno juz lezy a scian jeszcze nie ma  ;-)
mk.

| no to powodzenia. Ja znam osoby, ktorym krokwie sie tak powyginaly po
takim
| suszeniu ze nie mozna bylo ulozyc prostego dachu... Jak drewno jest
mokre
to
| nie jest powyginane a nawet jak gdzies jest to mozna je latwo nagiac tak
| zeby bylo proste. Z wysuszonym poskrecanym nic sie nie da zrobic.

zgadza sie, nie mozna czekac az krokwie sie rozeschna i powyginaja bo
potem
na prawde moze byc duzy klopot



To myslicie, ze lepiej robic z mokrego i niech sie suszy potem?


ja tak robie. Suszenie samemu jest ryzykowne. Najlepszym rozwiazaniem jest
kupienie suchego prostego drewna - ale takie trudno znalezc i kosztuje
sporo.

To w takim razie jak omijaja problem wyginania w suszarniach?


suszy sie wieksze bale a dopiero pozniej je sie przeciera na wymiar.

ciesle mowia, ze to bardzo zalezy od drewna znaczy jedna krokiew sie
wygnie
a druga nie. Oczywiscie masz na to pewien wplyw odpowiednio ukladajac
drewno
do suszenia, zadaszajac zeby nie swiecilo na to slonce ale jak bedzie
taka,
ktora sie ma wygiac to i w dachu sie wygnie (albo przynajmniej skreci).


na dchu jak jest poprzybijane porzadnie to napewno sie nie skreci. Co
najwyzej popeka.

Poradzcie jesli macie jakies doswiadczenia bo moze ja zle robie (chociaz
wiele nie zmienie bo drewno juz lezy a scian jeszcze nie ma  ;-)


Musisz cos wymyslic na skrecanie sie drewna - jakies obciazenie itp..
Ale ryzyko poskrecanie sie jest duze.

D.



witam

| malo, zwlaszcza, ze slyszalem, ze przy metodzie cisnieniowej drewno

nasaczone

| jest praktycznie na calym przekroju, jesli oczywiscie przekroj nie jest

bardzo duzy

Jezeli Ci sie nie spieszy, zrob impregnacje w mokrych trocinach. Po pol roku
praktycznie
przesiakniecie jest w calej objetosci.


A po nastepnych 5 latach moze wreszcie wyschnie tak, zeby dalo sie z
tego cos zrobic ;-) Nie no, po takim zabiegu to chyba tylko suszarnia.
Pzdr,
POKREC.


| Jezeli Ci sie nie spieszy, zrob impregnacje w mokrych trocinach. Po
| pol roku
| praktycznie
| przesiakniecie jest w calej objetosci.

A po nastepnych 5 latach moze wreszcie wyschnie tak, zeby dalo sie z
tego cos zrobic ;-) Nie no, po takim zabiegu to chyba tylko suszarnia.
Pzdr,
POKREC.
Jeśli drewno jest mokre od impregnatu to nawet wskazane jest zrobienie z


niego więźby - przy wysychaniu pięknie się konstrukcja zakleszcza.
Jedny minus to konieczność odczekania tak ze dwóch lat w stosunku do
powierzchni, które w przyszłości mają tworzyć równą powierzchnię :-)

Po impregnacji w mokrych trocinach drewno nie jest specjalnie mokre.

 pozdrawiam
pluton


Witam

Szukam informacji - najlepiej od praktyków - nt uzycia brzozy jako drewna na
parapety wewnętrzne.
Ja, ja wiem że dębowe są takie i takie i wogole naj ale mi sie dąb nie
podoba. Podoba mi sie za to bardzo rysunek drewna brzozy.

Reasumujac: czy są jakies "przeciw" by uzyc brzozy na parapety ?

A bardziej szczegolowo:
mam kupic tarcice brzozy, zostawic w suszarni komorowej a potem dac
rzemieslnikowi by wykonal parapety - tak ? Suszenie komorowe zalatwi mi juz
calosc problemu zwiazanego z sezonowaniem drewna czy raczej nie i mimo
suszarni komorowej drewno i tak powinno byc sezonowane rok-dwa przy takim
zastosowaniu jak parapety ?

Pozdrawiam

Kane


Przeczytałem właśnie ustawę - prawo budowlane i czytałem sporo na grupie
ale
do końce nie jestem pewien czy można bez zezwolenia postawić na działce
budowlanej budynek gospodarczy o pow. ok 10 mkw. Chce go zrobić z drewna i
trwale przytwierdzić do gruntu. Cel - składowanie narzędzi cementu itp. Ma
to być szopa, komórka.
Chce też postawić tymczasowy kibelek - czy też można?
Z góry dziękuje za odpowiedzi :))


Art. 29. 1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa:

  1)  obiektów gospodarczych związanych z produkcją rolną i uzupełniających
zabudowę zagrodową w ramach istniejącej działki siedliskowej:

a)    parterowych budynków gospodarczych o powierzchni zabudowy do 35 m2,
przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m,

b)    płyt do składowania obornika,

c)    szczelnych zbiorników na gnojówkę lub gnojowicę o pojemności do 25 m3,

d)    naziemnych silosów na materiały sypkie o pojemności do 30 m3 i
wysokości nie większej niż 4,50 m,

e)    suszarni kontenerowych o powierzchni zabudowy do 21 m2;

  2)  budynków gospodarczych, wiat i altan o powierzchni zabudowy do 10 m2,
przy czym łączna liczba tych obiektów nie może przekraczać dwóch na każde
1.000 m2 powierzchni działki;

itd .....




| | Powiedz dostawcy ze nie mozesz teraz odebrac, pozwol jej polezec na
| | sloncu
| | ze 2-3 tygodnie. Jak sie przez ten czas nie poskreca w spirale to
| mozesz
| Ogolnie przyjmuje sie  ze  powinno sie stosowac drewno powietrzno-suche
co
| oznacza ze winno miec wilgotnosc nie wieksza niz 20%

A ile czasu moze takie swierzo przerobione drewno schnac do widgotnosci
20%
lezac po prostu pod wiata (orientacyjnie)?


mozna czas ten w przyblizeniu okreslic za pomoca wzoru M=Kd
w którym: M - okres suszenia wyrażony w miesiącach,
K - współczynnik zależny od gatunku drewna,
d - grubość tarcicy w cm.
Wartości współczynnika K są następujące:
Jodła    - 4,4       Buk   - 5,3      Lipa   - 3,8      Modrzew - 3,8
Dąb   - 5,7          Olcha - 4,2    Sosna    - 4,5    Grab - 5,8
Orzech - 5,9       Świerk  - 3,2    Jawor - 5,0    Topola - 3,5
Brzoza.  - 4,9      Jesion - 5,1       Wiąz  - 5,0
Tak wiec czasy so dosc znaczne,lecz warto jest mimo zwiekszonych kosztow
przynajmniej podsuszyc drewno w suszarniach ,wystarczy chociazby wspomniec
ze aby zniszczyc zarodniki grzybow wystarczy poddac drewno temperaturze 65
stopni  przez okres 75 minut.
Raul

--
Artur Iluk


--
Wysoka jakość, niskie ceny - http://rubikon.pl


Czesc,

Mozecie poradzic jakie uzyc drewno na stopnie schodow?
Drewno to byloby kupione, suszone w suszarni, a nastepnie klejone.
Wyrob gotowy oczywiscie lakierowany tyle razy ile trzeba - moze tez
poradzicie czego wymagac tj. jaki material i ile razy.

Stolarze namawiaja mnie na klejona sosne jednak nie wydaje mi sie aby to byl
dobry wybor na schody (na parapet  moze byc).

Dodam, ze nie lubie debu.

Dzieki.


Sosna za miękka.
T zależy od barwy jaką chcesz mieć: buk, grab, wiąz
CEzar
Czesc,

Mozecie poradzic jakie uzyc drewno na stopnie schodow?
Drewno to byloby kupione, suszone w suszarni, a nastepnie klejone.
Wyrob gotowy oczywiscie lakierowany tyle razy ile trzeba - moze tez
poradzicie czego wymagac tj. jaki material i ile razy.

Stolarze namawiaja mnie na klejona sosne jednak nie wydaje mi sie aby to
byl
dobry wybor na schody (na parapet  moze byc).

Dodam, ze nie lubie debu.

Dzieki.

--
Janusz S.



mi stolarz polecił kupic sobie parapety z PCV(???), gdyż (jak mówił) wyjdzie
mnie to taniej, będę miał mniej problemów (np. nie będą się krzywić) a
wyglądem nie(wiele) odbiegają od drewnianych.

Czesc,

Mozecie poradzic jakie uzyc drewno na stopnie schodow?
Drewno to byloby kupione, suszone w suszarni, a nastepnie klejone.
Wyrob gotowy oczywiscie lakierowany tyle razy ile trzeba - moze tez
poradzicie czego wymagac tj. jaki material i ile razy.

Stolarze namawiaja mnie na klejona sosne jednak nie wydaje mi sie aby to
byl
dobry wybor na schody (na parapet  moze byc).

Dodam, ze nie lubie debu.

Dzieki.

--
Janusz S.




Mozecie poradzic jakie uzyc drewno na stopnie schodow?
Drewno to byloby kupione, suszone w suszarni, a nastepnie klejone.
Wyrob gotowy oczywiscie lakierowany tyle razy ile trzeba - moze tez
poradzicie czego wymagac tj. jaki material i ile razy.


     Koleżanka ma schody z akacji. Wyglądają pięknie tylko stolarze nie
lubią takiej roboty, bo się im szybciej narzędzia niszczą.

Pozdrowienia


zecydowanie drewno egzotyczne, do tego dobrze przesuszone
ja bede robic szafki w lazience i stolarz powiedzial, ze on sam zawsze
oddaje do suszarni niezaleznie od tego od kogo kupil (niestety nawet pomiar
powierzchniowy w drewnach egzotycznych moze nie wykazac niedkoladnego
wysuszenia w srodku).

pozdrawiam,
a




Muszę wydzielić część pomieszczenia jako łazienkę. Ściankę działową chcę
zrobić z drewna. Interesuje mnie następująca kwestia: Jak wykończyć od
wewnątrz tę ściankę w miejscu, gdzie będzie prysznic (nie będzie kabiny,
więc muszę to drewno zabezpieczyć przed wodą).

Z góry dziękuję za wszelkie pomysły

T.S.

--
Wysłano z vortalu budowlanego Monter.pl-http://www.news.monter.pl



W jaki sposób dokonać pomiaru wilgotności
nie używając wyspecjalizowanych czujników.


Można użyć dwóch termometrów - jeden jest suchy, drugi cały czas wilgotny
(np. zanurzony w otwartym naczyniu). Na podstawie różnicy zmierzonych
temperatur można wyznaczyć wilgotność powietrza. O ile mi wiadomo sposób ten
był i być może jeszcze jest wykorzystywany w stacjach meteorologicznych, a
ostatnio widziałem taki układ w nowiutkiej suszarni drewna, więc chyba jest
dość skuteczny.

Tomek


Mieszkanie w Krakowie - Nowej Hucie  os. Urocze
1 pokój, jasna kuchnią, łazienka,przedpokój, balkon -- 2 piętro.
Powierzchnia całkowita: 35,56 m. kw.
Budynek 3 piętrowy, wybudowany z cegły,  piwnica do mieszkania;
wózkownia, suszarnia dla mieszkańców.
Wysokość czynszu: 230 zł. miesięcznie bez mediów.
Wyposażenie kuchnia: kuchenka gazowa, zlewozmywak nowy.
Wyposażenie łazienka: piecyk gazowy, wanna, ubikacja, armatura- wszystko
nowe

Opis

Okna wymienione nowe, z drewna prasowanego. Mieszkanie rok temu malowane.
Wokół budynku jest dużo zieleni, jest plac zabaw dla dzieci, szkoła
podstawowa ,przedszkole i  żłobek. Budynek usytuowany w środku osiedla,
bez szumu ulicy. Blisko sklepy, przystanek autobusowy, kościół.
CENA 200 000 do NEGOCJACJI.



Mieszkanie w Krakowie - Nowej Hucie  os. Urocze
1 pokój, jasna kuchnią, łazienka,przedpokój, balkon -- 2 piętro.
Powierzchnia całkowita: 35,56 m. kw.
Budynek 3 piętrowy, wybudowany z cegły,  piwnica do mieszkania;
wózkownia, suszarnia dla mieszkańców.
Wysokość czynszu: 230 zł. miesięcznie bez mediów.
Wyposażenie kuchnia: kuchenka gazowa, zlewozmywak nowy.
Wyposażenie łazienka: piecyk gazowy, wanna, ubikacja, armatura- wszystko
nowe

Opis

Okna wymienione nowe, z drewna prasowanego. Mieszkanie rok temu malowane.
Wokół budynku jest dużo zieleni, jest plac zabaw dla dzieci, szkoła
podstawowa ,przedszkole i  żłobek. Budynek usytuowany w środku osiedla,
bez szumu ulicy. Blisko sklepy, przystanek autobusowy, kościół.
CENA 200 000 do NEGOCJACJI.


4 z Biskupina dojadę?

pozdr.
w.



Było:

A tak z ciekawości, jako stolarz, czy istnieją takowe suszarnie
do większych elementów drewnianych?


Dawno temu, widziałem suszarnie gdzie nośnikiem było wysuszone-ogrzane
powietrze, suszarni mikrofalowych _chyba_ nikt nie stosuje, ponieważ w niej
ogrzewana jest każda woda w drewnie - ta przy powierzchni i ta głęboko - i
większy kawałek pewnie by popękał przy odparowaniu.


Dzisiaj zajrzymy do izby głównej, w Polsce nazywanej białą, tutaj bardziej pasowało by słowo salon. Pomieszczenie zajmuje całą długość lewej, zachodniej strony domu i około dwóch trzecich szerokości. Wejście główne prowadzi z sieni, od strony podcienia, choć można też było wejść od strony zaplecza domu przez jadalnię.
Patrząc z progu po prawej stronie stoi piec kaflowy, za nim drzwi prowadzące niegdyś do jadalni, podzielonej przed 1945 rokiem na dwa pomieszczenia. Podział zachowany. W ścianie zachodniej dwa okna, w południowej również dwa. Pomieszczenie duże i jasne. Podłoga wyłożona deskami, malowanymi niegdyś. Przestrzenie pomiędzy belkami stropowymi wypełnione deskami. Ściana za piecem oddzielająca pomieszczenie od kuchni, murowana, pozostałe drewniane. Na ścianach tapety, wtórne oczywiście. Stolarka i większość okuć oryginalne, klamki wtórne. Pomieszczenie nie ogrzewane obecnie, spełnia rolę podręcznej sortowni i suszarni nasion.

Pozdrawiamy przy okazji mieszkańców Berlina.

Przekornie napiszę coś w temacie...suszenia



Suszarnia "profesjonalna" - 300 kg grzybów jednorazowo...

( trzy wózki mieszczą się do środka, czyli 0,6 m2 jedna ramka x 96 szt. = 57 m2 na takiej powierzchni są rozkładane grzyby, plus dwa wentylatory i palenisko na drewno)

Właściciel: rolnik...z liczna rodziną, jesienią jak można się domyslić, sporo kilometrów spacerują po lesie...

Tylko ceny w tym roku suszonych podgrzybków w skupie kiepskie... 30 zł za kg

To moz enapiszcie mniej więcej czas suszenia dla najwaznijeszych gatunkow??

Nie ma rozgraniczenia na poszczególne gatunki tylko na liściaste i iglaste.
Suszenie drewna gatunków iglastych na wolnym powietrzu trwa zależnie od grubości od kilku miesięcy do 2 lat, a drewna liściastego może byc znacznie dłuższe i przebiegać nawet 6 lat.
1m3 świeżo ściętego drewna ma około 70 litrów wody.
Wnaszych warunkach klimatycznych suszac drewno na wolnym powietrzu można je wysuszyć do poziomu wilgotności około 15-20%,dlatego musimy je dosuszyć w suszarni.
Wilgotność na wyroby stolarskie musi być znacznie niższa.
W przypadku podłogi z jesiona deski wyjęte z suszarni powinny miec około 8-10% wilgotności.

Witam
Mam problem z ww drewnem. Nie wiem gdzie popelnilem bledy i jak mozna naprawic sytuacje.
A mianowicie:
2 lata temu scialem 2 jesiony i jedna grusze (wszystko po ok 30 cm srednicy), drewno 1,5 roku lezalo sobie nieprzetarte. Dodam ze bylo nieobkorowane, nie popekalo. W grudniu zawiozlem wszystko na tartak i przetarlem na deski 45 mm. Obkorowalem i ulozylem z przekladkami na stropie garazu. Z tygodnia na tydzien jednak pojawialy sie coraz wieksze pekniecia przy krawedziach najszerszych desek (glownie w tych jesionowych). W tym roku zamierzam zawiezc drewno do suszarni bo slyszalem ze takiego prosto z tartaku lepiej nie wozic. W przyszlosci chcialbym zrboic sobie z niego jakies mebelki do nowego domu. Pytalem stolarza i powiedzial ze pekniecia nie przeszkadzaja, kazda peknieta deska przetnie na pol, obrown i na nowo sklei. Mam jednak kilka pytan:
1. gdzie popelnilem blad przy suszeniu/skladowaniu drewna - niektore pekniecia maja juz po 2-3 mm
2. czy takie drewno najlepiej juz teraz wiezc do suszarni czy jeszcze nie
3. czy podczas lezakowania desek na suszarni pekniecia sie poglebia
4. czy nie lepiej bylo zawiezc do suszarni deski odrazu po przetarciu, bez skladowaniaa na wlasna reke
5. jak myslicie jak bedzie wygladal np stol w ktorym blat bedzie z gruszy a reszta z jesionu
Z gory dziekuje za odpowiedzi

Suszenie w suchym miejscu nie jest dobrym pomysłem ponieważ tarcica może zaschnąć powierzchniowo , a w środku będzie mokra . Poza tym będzie silniej pękać i paczyć się . Najlepiej pierwszy etap suszenia przeprowadzić pod chmurką , na przekladkach , zadaszone , czoła pomalować. Mówi się ,że drewno twarde takie jak dąb , jesion wysycha 1 cm grubości na rok . Na wolnym powietrzu tarcicę można wysuszyć do 15 - 20 % . Do przykrycia kanału potrzeba ci drewna wysuszonego do 8%. Więc dosuszenie powinieneś zrobić w suszarni , albo po wstępnym suszeniu ułożyć tarcię prowizorycznie nad kanałem i po jej całkowitym wyschnięciu ułożyć docelowo.
Więcej rad mogą ci udzielić drzewiarze odwiedzający to forum .

Tylko czy 50.000 tyś...to nie będzie za mało na zakup maszyn?, ch


znajomy otwiera tartak+ suszarni i pare innychrzeczy- koszt 17 mln

takze 50 tysiów to nie na tartak, to tylko jedna, dwie używane maszyny, nie mówiąc już o procedurze otwarcia firmy no i zapewnieniu dostaw drewna

jeśli chodzi o ciebi EIF to na priwie napisz mi moze jakąś strone www firmy twojej, pogadamy bo moze moglibysmy razem popracować

Odnośnie drewna to dam cytat z pewnej listy o broni, jeden kolega scinał właśnie czereśnię i pytał o prawidłową dalszą obróbkę, żeby drewno nadawało się do zrobienia łoża do wiatrówki.

"Niepotrzebnie przeciąłeś pień na metrowe klocki. Po ścięciu należy całą kłodę pozostawić w korze na co najmniej 2 miesiące w celu "odprężenia"
drewna czyli zlikwidowania naturalnych wewnętrznych napięć włókien. Dopiero później można pociąć i przetrzeć na gotowe wymiary. Zaniechanie tej czynności skutkuje najczęściej skręceniem się w tzw. śmigło pociętych już desek.
Zostaw te pnie w spokoju do wiosny a następnie przetnij z dużym naddatkiem np. na 7 cm bale( może coś uratujesz z tych przyszłych śmigieł ) i zdejmij korę .
Jak poleży równo przyciśnięte przez następne co najmniej! pół roku to dopiero możesz zacząć myśleć o suszarni przemysłowej. Suszenie trwa 3-4 tygodnie + ok 2 na złapanie równowagi .
Cała operacja może potrwać z rok. Życzę wytrwałości , tylko nie spal tego drewna po przeczytaniu mojego postu bo szkoda by było.
O pęknięciach promieniowych pisał nie będę bo się może okazać , że po roku zrobisz z tych metrowych klocków okładzinki rękojeści do jakiegoś fajnego pistolecika."

Może zatem lepiej poszukać już "gotowego" drewna ?

Pozdrawiam

Borsoock

Można suszyć tez w specjalnych suszarniach z wymuszonym obiegiem ciepłego powietrza. Myślę że najprostrzym sposobem jest namierzenie takowej i podsuszenie na zamówienie wybranego kawałka. Kiedys interesowałem się tematem bo można na tym zarobić . Cena suchego drewna jest kilkurotnie wyższa od mokrego .

Pozdrawiam,
sobota

wlasnie - tylko potem efekt odbicia- czyli drewno pije jak szalone wilgoc z powietrza , bardzo dobre sa tez suszarnie prozniowe - ale w przypadku stosowania suszarni najlepiej drewno bezposrednio po wyjeciu zalac zywica o malej lepkosci albo wygrzac razem z woskiem lub olejem - chodzi glownie o zapelnienie wysuszonego kawalka zanim naciagnie wilgoci

Radzę odwiedzić DLH-Drewno świata-oczki Ci na wierzch wyjdą )-a na poważnie-to obecnie najlepsze źródło drewna,czasem trudno kupić taki kawałek jak potrzebujesz,a czasem kupisz za grosze resztkówkę,szkoda ze nie szukałeś wczesniej ,kupowałem u nich na kilka kolb,ale nadmiar sie rozszedł po kolegach,radzę jatobę lub acajou,ewentualnie mahoń.Bywa czasem orzech amerykański i klon-te są najurodziwsze o ile dobrze wybierzesz słój,czasami warto kupić wiekszy kawałek i resztę opylić po kosztach a sobie wybrać najładniejszy/albo i dwa;-))/.Krajowego nie kupuj,zwykle z niepewnego źródła w sensie wysuszenia,na kolbe musi być sezonowane a nie z suszarni tartacznej.

Jeśli mnie pamięć nie myli to było to 18x40 mm. Nie mam pod ręką dokumentacji. Czyli denny i burtowy 18x40 mm, natomiast obłowy i pokładowy 36x40.
Po zastosowaniu gorących ręczników nic już nie pękało, wzdłużnik trzymał nadany kształt. Ale dobrze rozumiem chęć dodania nakładki - lepiej jak będzie 2x za mocne, niż 0.2 x za słabe ;-)

Drewno - sosna z suszarni, nie sezonowana. Nie jest to ideał, ale tylko tym dysponuję. Rozważałem dąb, ale gięcie dębu...

Przy okazji update odnośnie Miśka - antyporostówka założona, od niedzieli łódź spoczywa na własnej stępce dzięki obecnemu to Wojtkowi63 (jeszcze raz wielkie dzięki). Do obrócenia wystarczyły 4 osoby, w tym, moja żona. Miś stał się znacznie lżejszy, nie potrafię tego wyjaśnić. Mam nadzieję, że nigdy nie przybieże już pozycji "do góry stępką" :-D. Dziś kupiłem farbę zęzową i zabieram się za wnętrze.

nok, gdyby to było jakieś tam drewno z suszarni, ale leżakowany 15 lat jesion...

Kolejny etap - szlifowanie. Szlifowanie rozpocząłem tydzień po laminowaniu. Warstwa wierzchnia była jednak nieco lepka. Trudno ując to słowami, po prostu nie była tak twarda jak laminat 0.5mm głębiej. W dotyku całość była twarda, ale przy szlifowaniu bardzo szybko zatykała papier.
Pierwszy szlif robiłem szlifierką oscylacyjną, papierem 40. Papieru poszło bardzo dużo. Udało się zdjąć tą warstewkę wierzchnią. Powierzchnia pozostała bardzo nierówna, dlatego całość pociągnąłem warstwą szpachlówki, wyrównując gumową pacą. Nie chciałem szlifować samego laminatu, a dzięki temu uzyskałem dobrą bazę do dalszej pracy. Zadowalającą dokładność w stosunku do szlifierki oscylacyjnej dawała ręczna robota, dlatego potem pracowałem ręcznie używają papierów kolejno 40, 120, 180 i 320. Po kilku dniach pracy uznałem, że szkoda czasu na szlifowanie całego kadłuba i skupiłem się na części dennej. Po oszlifowaniu mogłem ją pomalować i obrócić kadłub. Burty można robić na odwróconym kadłubie. W sumie szlifowałem 3 tury (szpachla - szlif), efekt wydawał się zadowalający. Nie używałem długiej deski, ale mądrzejszy o doświadczenia "denne" użyję jej do burt.




** Dodano: 2009-01-29, 15:13 **

witam.
drewno na maszt itd. to świerk,nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem ładnego kawałka,szukaj w tartaku który ma suszarnie.
Jeśli chcesz oblaminowywać sklejkę to nie matą tylko tkaniną,dużo łatwiej.
Jeśli idzie o mocowanie żagla do masztu to ja bym zastosował marlinkę,najtaniej,najprościej i ładnie wygląda.
Tych kilka okuć które będziesz potrzebował to zrobisz sam z kawałka blachy miedzianej,nie przepłacaj za osprzęt w sklepie.
Żagle to możesz spróbować uszyć sam,nie potrzebujesz super regatowych,a takie proste i małe to naprawdę nie problem i satysfakcja nie mała.
I na koniec pytanie czy masz już canoe czy planujesz dopiero budowę? bo jeżeli chciałbyś budować to miałbym dla ciebie propozycje ale to na privie bo na forum to by była niezbyt legalna reklama

Drewno na osadę z suszarni jest bardzo dobre. Suszone niewłaściwie na "wolnym powietrzu" może się w trakcie użytkowania "kręcić" i pękać, a po suszarni nie będzie.
Moim zdaniem prawie wszystkie drzewa owocowe (twarde), oraz ogólnie liściaste, nadają się na osady, a wybór konkretnego gatunku zależy od preferencji użytkownika.
Do ewentualnego klejenia polecam z doświadczenia klej stolarski "Wikol".

Mam znajomego stolarza który robi w drewnie. Mówił że drewno musi się sezonować a później iść do suszarni bez względu na to gdzie stało. Teoretycznie powinno mieć około 4% wilgotności, dzięki temu nie powinno pracować. Jeśli obrabiasz je długo, znaczenie ma również w jakich warunkach to robisz (wilgoć).
Jeśli nie wybrałeś gatunku drewna, proponuje żebyś pozwiedzał sklepy meblowe. Na próbkach płyt korpusowych i frontów drewnianych możesz zobaczyć jak prezentuje się dany gatunek drewna, jaki ma rysunek słoja i w jakim wybarwieniu najkorzystniej się prezentuje.
Sądzę że o drewno warto popytać w suszarniach, jeśli nie sprzedadzą to może przynajmniej powiedzą gdzie można dostać.

Witam
Mam możliwość pozyskania odziomków z dębów i orzechów poprzewracanych przez wichury. Średnica pnia na wysokości pasa w granicach 40-60cm. Pnie jeszcze są nie odcięte od bryły korzeniowej i od mojej decyzji zależy ile drewna pozostanie z korzeniami.

Nic nie jest za darmo, więc wole podpytać czy taka akcja ma sens. Wyciąganie, mycie, tartak, suszarnia....

Drzewa są zdrowe.
1. Dęby jak to dęby, 'średnio na jeża' wartościowe drewno, ale z odziomka może będzie fajne?
2. Orzechy to są zwykłe włoskie (najlepiej smakują wczesną jesienią jak łatwo schodzi żółta skórka : ). Czy to taki orzech chodzi ?
3. Czereśnia niestety już odcięta od korzeni ale może sam pień jest wart zachodu?
4. Jest też kilka innych gatunków, ale nie znam się na tym. Jakie gatunki krajowe generalnie mogą nadawać się na osady. Przypominam, że to odziomki poza jedną czereśnią.

Co tym sądzicie Koledzy?
Nie będzie to zabawa za 100zł więc ... hmm ... misie do gawry .

w solidnej suszarni na drewno mozna przyspieszyć te cykle (tak własnie działa taka suszarnia)- na przemian cykle wilgotne (para wodna) i cykle suche - ich czestotliwośc zalezy od zlecenia i ceny - a wszystko po to aby dokonac stabilizacji ligniny w drewnie
Pozdrawiam
Zyczę Wesołych Świąt Strzelcom Czarnoprochowym

Wszystko zależy gdzie to drewno leżało przez te pół roku, ponieważ drewno dostosowuje się do wilgotności otoczenia (tzw. równowaga higroskopijna drewna) czyli, dajmy na to że suszone było w suszarni do wilgotności 8% a potem leżało w wilgotnym miejscu przez pół roku i wtedy wilgotność wyniesie przykładowo ok 17% i łuk będzie się układał za cięciwą.

....ale czy Pan stolarz sprosta zadaniu ....


To czy sprostał szybko ocenisz jak deseczka poleży w cieple.
Widzę, że drewno jest klejone - odpad i "iglaste" i jak było suche to może się nie wypaczy i nie pęknie.
Jak będziesz ją malował/lakierował, czy coś "nalepiał" pod modelem to pomaluj "dolną"powierzchnię deseczki, tą od spodu.
...
Suche, czyli takie które było suszone w suszarni albo pochodzi z bardzo starej belki lub części mebla.
Desek z drzew iglastych się nie frezuje, są trudne do oszlifowania, polerowania i bejcowania - czasem wyłażą paskudne plamy.

Panie Wojtku firma która ma wybudować nam domek zapewnia nas, że drewno na szkielet jest komorowo suszone moje pytanie dotyczy jak osoba która nie zna sie na temacie ma rozpoznać ze jest to właściwe drewno.
Czy tartaki oznaczają jakimiś symbolami? Bardzo proszę o odpowiedź z góry dziękuję

Nie ma możliwości sprawdzenia czy drewno bylo suszone komorowo czy "naturalnie", przez sezonowanie. Jedyne co mogę podpowiedzieć z doświadczenia: drewno konstrukcyjne suszone "na szybko" czyli w suszarni lub komorowo (np. przez 2tyg.), lubi pękać wzdłuż dlugosci belek i jest to wynik zbyt szybkiego suszenia drewna.

Z wilgotnością drewna jest różnie. Bardzo dużo zależy od sposobu suszenia. Zależy co klient chce osiągnąć.
Jeśli chcesz mieć drewno wysuszone komorowo zrób to z firmą, która posiada odpowiednie certyfikaty.
Jednym z nich jest tzw ISPM 15 (IPPC). Mówi on o tym, że drewno w suszarni jest przez określony czas w określonych parametrach suszenia - i bardzo ważne - temperatura w rdzeniu ma określoną wartość w określonym czasie. Każda szanująca się firma posiada system monitorujący dany proces i może to udowodnić w postaci wydruków suszenia.
Inaczej możesz mieć drewno wysuszone za mocno lu za słabo lub w niekorzystnych warunkach (np za szybko).
Rezultaty są różne- surowiec powyginany, zwichrowany lub po prostu niedosuszony tylko (powerzchniowo posiadający zadaną wilgotność).

Zacząłem. Przywiezione na plac budowy drewno miało wilgotność 18,3-18,5%, czterostronnie strugane, podobno było w komorze (nie wiem jak to sprawdzić). Postawiono konstrukcje ścian i położono na nich belki stropowe. Nic jeszcze nie obite OSB. No i się rozpadało. Lało tak 2 dni a konstrukcja nie przykryta, nie zabezpieczona. Już około doby jak przestało, zmierzyłem wilgotność drewna - 33%
Co z tym teraz zrobić? Czekać aż przeschnie? Rozbierać i ponownie suszyć? Może zaimpregnować? Czy pozwolić budować dalej (jak sugeruje wykonawca)? a to wyschnie.
Pilnie proszę o wszelką radę.
No i jak poznać, że drewno było w suszarni?

pomiary na próbkach były od 19% -26%, czy to możliwe?

Jak najbardziej możliwe. Według wymagań stawianej tarcicy konstrukcyjnej drewno winno być suszone komorowo do wilgotności poniżej 18%, a niektóre źródła podają nawet poniżej 16%. O takiej, maksymalnej, wilgotności drewno winno wyjść z komór suszarni. Jednak po wyjęciu z komór, w zależności od warunków atmosferycznych, w tym i wilgotności powietrza, drewno może zwiększyć swoją wilgotność do dwudziestu kilku procent.
W tym wszystkim ważnym jest by podczas zamykania drewna w ścianie (zakładania foli paroizolacyjnej) drewno posiadało wilgotność w granicach 14 - 16%.

drewno 700 zł plus suszarnia 100 zł , co prawda nie będę suszył wszystkiego drewna ale złóżmy że suszymy wszysko, to razem daje 800 zł,
drewno takie jak polecają poradniki czyli suszone, czterostronnie strugane, zaokrąglone - 1200 zł
w moim przypadku 20 m3 x 400 zł różnicy daje 8000 zł w kieszeni.
i jestem pewny że się nie zapali od zwarcia bo instalacje elektryczne w domach szkieletowych wykonuję się bez puszek

Dzięki za zainteresowanie i rady
Tak się złożyło że w sierpniu miałem urlop i zbiegło się to z wysypem grzybów . 2 tyg X 2 kosze X 5 osób . Zbierania grzybów nie traktuje jako forme zarobkowania ale na własne potrzeby to zbyt dużo więc szkoda żeby się zmarnowały .
Z suszeniem też nie było łatwo część na kuchni opalanej drewnem a część w suszarni własnej roboty . Suszarnie zrobiłem ze starej lodówki i farelki , wyciołem od góry i dołu otwory a farelke postawiłem od dołu i nadmuch skierowałem do góry , grzyby były rozłożone na półkach lodówki . Prądu poszło dużo ale grzyby są ładne bialutkie .:)

U nas w kraju używane są zasadniczo dwa typy drewna do szkielety. Pierwsze to sosna lub świerk suszony komorowo do +- 14 % (na wyjściu z pieca) jest to tzw. drewno lite.
Drugi typ to zwykle drewno świerkowe KVH (czyli łączone na mikrowczepy) to drewno podlega podobnej technice suszenia. Przygotowany tymi metodami materiał zachowuje się podobie w trakcie budowy i już w eksploatacji.
Różnica polega na tym ,że KVH jest proste prawie w 100 % a drewno lite powiedzmy w 95 %. Poza tym świerk nie "nasiąka" impregnatem więc jest to drewno z założenia nieimpregnowane co oczywiście nie stanowi wady. Sa jeszcze inne różnice ale na etapie ścian nieistotne.
W USA jest jeszcze tańsze drewno tzw. przewiane czyli wysuszone w sposób naturalny dostępne w każdym składzie drewna budowlanego.
Podkreślić należy ,że drewno po opuszczeniu suszarni okresowo podnosi swoją wilgotność bo wilgotność powietrza jest dużo wyższa. Ważne jest aby wilgotność drewna przed jego "zamknięciem" w ścianie nie przekraczała 18 - 19 %.
Co do stosowania szczelin wentylacyjnych to stosuje się je tylko tam gdzie są niezbędne. Panowie nadmiar szkodzi także w czytaniu a jest co czytać na ten temat zwłaszcza u niezorientowanych autorów. Ale przyznaję temat jest ciekawy i myślę że bardzo istotny dla wszystkich budujących w szkielecie.

Szanowna Pani,
drewno stosowane na konstrukcję budynku musi być suszone komorowo i czterostronnie strugane. Takie drewna, nie narażone na bezpośrednie działanie wody i wilgoci, nie wymaga impregnacji chemicznej.

Co daje suszenie komorowe? Otóż szuszenie komorowe zabije w drewnie wszelkie zarodniki grzybów czy larmy owadów, które w drewnie mogą zalegać. Suszenie pozbawia też drewno wewnętrznych sił, co w poważnym stopniu wpływa na ograniczenie skręcania się drewna i jego pękania.
Co daje struganie? Struganie w pewnym stopniu uodparnia drewno na działanie ognia i owadów; ogień ślizga się po gładkiej powierzchni drewna, gładka powierzchnia drewna utrudnia penetrację drewna przez owady.

Nie buduje się domu z firmą, która na konstrukcję budynku stosuje drewno inne niż suszone komorowo i czterostronnie strugane.

Hahahahaha
Jeżeli tylko znajomy wyśle - to pokaże zdjecia osiedla domów w Skandynawii, gdzie nie jest uzywane drewno suszone komorowo, na dodatek spod piły. Drewno jest leżakowane po wstepnym przetarciu ok. roku - dwóch (oczywiscie jesli się trafi to i dłuzej, ale to dzis raczej nieralne)i jest to najlepsze mechanicznie drewno.
Drewno suszone komorowe bardzo często zawiera wiele wad, jest też bardziej kruche od drewna sezonowanego.
nieprawda jest także, ze suszenie ogranicza skręcanie i skurcz. Wystarczy wziąc sobie próbke takiego drewna z suszarni (drewno na podłogi itp suszy nam tartak, który eksportuje drewno m.in do Japonii i USA), i potrzymac je sobie w domu:) Szczególnie takie cienkie deseczki 38 mm jakie chciałby expert widziec w budynkach kanadyjskich.

[/url]

Witam
również jestem zainteresowana budową w rejonie Krakowa i rozpatrzam właśnie firmę Drew-Bud. Co do uwag p. Wojciecha to chyba poprawili na stronie opis technologii:

...Domy mieszkalne wykonane są z drewna świerkowego a w małej ilości z drewna sosnowego z lasów polski południowej. Drewno jest odpowiedniej klasy poddane przetarciu następnie suszeniu na powietrzu a potem suszone w suszarni komorowej do odpowiedniej wilgotności. Po wysuszeniu drewno jest podawane czterostronnej obróbce...

ponadto jest opis sposobu wykonania ścian zewn. i wewn. ale dalej brakuje grubości warstw ocieplenia i izolacji akustycznej.

Rozpatruje oferte tej firmy, pytam zatem, czy ktoś z nimi budował i proszę w wrażenia.
Może p. Wojciech ma zdanie na ich temat?
Pozdrawiam

Drewno stosowane do budowy winno posiadać wilgotność nie mniejszą niż 19%. Takie drewno uważa się za suche. Drewno o wilgotnosci powyżej 19% uważa się za drewno mokre zwane "zielonym".
Im drewno suchsze tym lepiej, gdyż podczas wysychania będzie mniejsze osiadanie budynku. Dla drewna mokrego przyjmuje się 6-cio % osiadanie, co należy uwzględnić, między innymi, przy projektowaniu wysokości czy otworów okiennych i drzwiowych.

Czas suszenia komorowego uzależniony jest wielu czynników, w tym od wielkości przekrojów elementów suszonych, gatunku drewna czy też wydajności suszarni i waha się w granicach 2-4 tygodni.

Czyli jezeli chce zakupic w tartaku drewno mokre i dac je do suszenia (bo tartak np. nie ma suszarni) to po wysuszeniu krawedziaki zmniejsza swoja objetosc. Nalezy wiec zakupic troche wiekszy wymiar a nastepnie obrobic go juz na sucho.

Tak wogole to super stronka!

Pozdrawiam
arek

Jestem technologiem drewna i uznaję racje P.Nitki. Suszenie drewna w suszarniach zabija larwy owadów i zarodniki grzybów, które w Polskim drewnie występują w dużych ilościach. Buduję domy szkieletowe opierając się na budownictwie skandynawskim (przekrój na ścianę zewn.50x150 mm - przy rozstawie co 600mm). Przeliczałem dokładnie zużycie drewna na obie konstrukcje (skandynawską i kanadyjską) i wychodzi prawie to samo (w kanadyjczykach rozstaw elementów co 400 nm!!!). Jedyne elementy impregnowane, to podwalina.

Dlaczego to co amerykańskie musi być najlepsze???
W Polsce też są ludzie, którzy mają dużą praktykę w budownictwie szkieletowym, a nie odróżniają warstwy paroizolacyjnej od wiatroizolacyjnej, dlaczego więc Piotr zajmuje stanowisko eksperta. jakie ma przygotowanie teoretyczne?
Minek

Wykonawca twierdzi, że owszem drewno trochę się wypaczy i popęka, ale nie na tyle, żeby to istotnie osłabiło konstrukcję, (wykonana z kantówki 10 cmx10cm i łączona stalowymi łącznikami ciesielskimi przykręcanymi śrubami, pomalowana preparatem owadobójczym i ogniochronnym). Swój argument podbudowuje tym, że chciał, żebym mu pokazał gdzie się obecnie robi konstrukcje dachowe z drewna sezoznowanego - jego zdaniem obecnie wszystko robi się z drewna świeżego.
Wydaje mi się, że mam obecnie 2 możliwości (aha, domek jest maleńki - 6x6 metrów z dachem 4-spadowym i malutką antresolą do spania na poddaszu (strop nad ok. 60% powierzchni): 1) rozebrać dom, przesuszyć bale w suszarni, ostrugać je i zbudować raz jeszcze (to jest oczywiscie rozwiązanie najlepsze, ale najbardziej kosztowne); 2) zadaszyć domek i poczekać aż konstrukcja podeschnie na powietrzu (teren bardzo wietrzny na wysokiej skarpie nadrzecznej) do wymaganej wilgotności i po wyschnięciu poprawić konstrukcję tam (nawet wymieniając niektóre elementy), gdzie deformacja drewna wynikła z suszenia spowodowała osłabienie konstrukcji
Czy widzisz jeszcze inne możliwości?
Czy opcja nr 2 jest w ogóle do przyjęcia, a jeżeli tak, to jak długo należałoby czekać, żeby drewno w konstrukcji nabrało na wolnym powietrzu wilgotności ok. 16%?

pozdrawiam

Dotacje zostały przekazane przez jeden rząd, a cofnięte przez drugi z tego co pamiętam.

Białka tatrzańska jest jednym z szablonowych miejsc wykorzystania geotermii w Polsce. Wykorzystywana jest tam woda o właściwie każdej temperaturze. Najcieplejsza do ogrzewania wody, a chłodniejsza do celów gospodarczych np. woda o temperaturze 20 stopni służy do ogrzewania ziemi w szklarniach. Woda za zimna do ogrzewania wody jest używana w suszarniach drewna i tak dalej. Woda geotermalna jest tam optymalnie wykorzystana.

Co do źródeł geotermalnych. Nie interesowałem się źródłem toruńskim, ale zapoznawałem się z materiałami z 2001 i 2003 roku (jak mnie pamięć nie myli). Na ich podstawie dowiedziałem się, że np. w Miechowie robią doświadczenia z wykorzystaniem wód geotermalnych o temperaturze między 20, a 30 stopni. Okazuje się, że i jaj wydobycie może się opłacać. Wiem, że we wspomnianym biuletynie były informacje również o Toruniu i to dość pozytywne.

Co do próbnych odwiertów w Toruniu, to właśnie one dają nam 100% pewność, gdzie ta woda jest, a gdzie jej nie ma. Wszelkie inne badania są zawodne.

Hm teoria iście ciekawa w szczególności /Właściwości rezonansowe wiatrownicy /?? zostawiam to bez komentarza, aczkolwiek jeżeli ktoś odważy się temat rozwinąć chętnie się pośmieje.
Nikt nie mówi o robieniu całych wiatrownic jak pisze niżej podobnie jaki i piszczałek z MDF.
Dziwi mnie natomiast to że kolega odważył się poddać pod wątpliwość kompetencję firm takich jak Klais , AG Laukfuff ,Christian Lobback i etc no i rodzima firma Z i J Kamińskich z której to w pewnym sensie oboje się wywodzimy.
Co do stosowania tego materiału nie ma oz żadnego wpływu na brzmienie zarówno poszczególnych głosów jak i całego instrumentu bo to czysta głupota i można to porównać wprost do kabli audiofilskich o kwadratowych żyłach złotych bezpiecznikach
Jak zapewne koledze wiadomo /nie jest to złośliwość i proszę tego jako złośliwość nie odbierać/
znacznie większym barbarzyństwem jest stosowanie drewna suszonego w suszarni na /chypcika /
a nie sezonowanego kilka lat .

>>To jest docinka <<
Podobnie można dyskutować na temat wyższości brzmienia blachy odlewanej Północ - Południe
od tej odlewanej Wschód -Zachód
Pozdrawiam
A.M.


1 ... Ja osobiście jestem za wykonywaniem osad z orzecha sezonowanego około 8-12 lat...
2 ... jednak elementy dokładne najlepiej opracować ręcznie za pomocą pilnika i grubego papieru ściernego pamiętając o szlifowaniu wzdłuż słoi. Unikniemy wtedy efektu przecinania włókien i powstawaniu włosków.
3 ... jak łoże ma już odpowiedni kształt zaczynamy szlifowanie i tak 250 – 400 – 600.

Witam.
1. Nie ma się co łudzić, że kupując kawałek drewna u handlarza będzie ono sezonowane 8-12 lat. Nikt nie "zamrozi" sobie kasy na taki okres. Generalnie wygląda to tak, że 3-5 tygodni drewno jest suszone w suszarni (oczywiście, czym grubsze tym dłużej), potem 2-3 dni wyrównanie temperatury i sezonowanie, a potem do handlu. Smutne, ale prawdziwe. Dlatego dobrze by było, gdyby taka deseczka poleżała roczek gdzieś na stryszku - suchym, ale chłodnym.
2. Jak pisałem w poprzednim poście włoski powstaną zawsze, niezależnie od kierunku szlifowania.
3. Pod lakier nie ma potrzeby używać papierów o większej granulacji niż 320 - szkoda roboty - pod lakierem nie będzie żadnej różnicy. Nie wiem jak będzie po olejowaniu, ale pod lakier w zupełności wystarczy 320. No, chyba że ktoś chce mieć pod lakierem lusterko.

Miłego dłubania.

godz.00.26.Twardorzeczka /powiat zywiecki/.Pożar zakładu stolarskiego i suszarni drewna.

Po dojeździe na miejsce zastępów straży pożąrnej przystapiono do gaszenia suszarni drewna i warsztatu stolarskiego.W trakcie przeszukiwania pomieszczeń warsztatu strażacy znaleźli zaczadzonego nieprzytomnego mężczyznę.Ratownicy podjęli reanimację,następnie przekazano rannego pogotowiu ratunkowemu.Niestety pomimo podjętej raenimacji mężczyzny nie udało sie uratować.
W wyniku pożaru spaleniu uległa suszarnia,10m3 tarcicy, częsciowo maszyny stolarskie.
Uratowano pozostałą część warsztatu, budynek mieszkalny oraz garaż z samochodem osobowym.
Prawdopodobną przyczyną pożaru była niesazczelność komina i zapalenie tarcicy od pieca.Powierzchnia pożaru 250m2
W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział 8 zastępów straży pożarnej / wtym 5 OSP/,pogotowie energetyczne,policja. Działania zakończono o godz.03.25.

text z KWPSP KATOWICE jest tu w celach informacyjnych

Co robi Kulczyk w tartaku?

Timbermil to spółka drzewna, dzierżawiąca trzy tartaki na Dolnym Śląsku – spółka-córka zależna od Kulczyk Holding. Jan Kulczyk, znany biznesmen, inwestował dotychczas w branżę telekomunikacyjną, motoryzacyjną i energetyczną. Czy w przemyśle drzewnym poczuł żyłę złota?

Timbermil dzierżawi trzy tartaki, należące do Dolnośląskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Są to zakłady w Miliczu, Wołowie i Ścinawce Średniej. Dwa pierwsze specjalizują się w przerobie drewna iglastego, trzeci produkuje tarcicę liściastą. Dyrektor tartaku w Miliczu Marek Plewa nie ukrywa, że w dalszej perspektywie, po zakończeniu okresu dzierżawy, inwestor myśli o kupnie zakładów.

Niezły park

Tartak w Miliczu jest jednym z najlepiej wyposażonych spośród wszystkich należących do DPPD. Posiada trak DTR63 oraz maszyny takich firm, jak Costa czy Cefla. W zakładzie stoi też suszarnia Vanicek. Potencjał produkcyjny ocenia się na 30 000 m3 rocznie. Obecnie przerabia się na jednej zmianie 1000 m3.

Eksport czy rynek krajowy?

Kupno zakładów i ich doinwestowanie to nie wszystko.
Trzeci ważny krok do sukcesu spółki to znalezienie rynków zbytu na produkowane towary. Na terenie samego powiatu Milicz znajduje się osiem zakładów przerobu drewna, które narzekają na rynki zbytu.
Jest wśród nich choćby firma Planson czy jeden z tartaków firmy Kaszub.
Najbardziej obawiają się one ze strony Timbermilu konkurencji pod względem rynków zbytu.

Faktycznie troszke przesadziłem z bejcą, zwykłą bejcą wodną do której dodałem troszkę spirytusu, następnie po wyschnięciu przetarłem drobnym papierem ściernym (gradacji 220) po czym rozpuściłem wosk pszczeli w terpentynie i znowu dodałem spirytusu już ja mam z ty spirytem, nie piję więc daję do drewna . Po tym wszystkim przcierałem pędzlem - czszotką i gęstym, sztywnym włosiu i efekt jest taki, jak by było lakierowane.
Co do wiosny moi mili to naprawdę już ją u mnie widać. Są bociany, dzisiaj widziałem jaskółki. Na podwórzu oprócz kwiatków wiosennych zakwitły drzewa (morela, brzoskwinia i zaczyna kwitnąć wczesna czereśnia), ale najbardziej się cieszę, gdyż zdążyłem zakupić dość dużo lipy (około 2 m kub). Jutro jedzie na tartak i do suszarni.
Pozdrawiam - Gotfryd

Całe mieszkanie urządzone jest nowocześnie, acz z klimatem i funkcjonalnie. Szczególnego klimatu

nadają drewniane belki nośne dachu (jednak to jeszcze nie poddasze).

Pokój do wynajęcia od zaraz lub za kaucją w późniejszym terminie.

Mieszkanie wyposażone jest ponadstandardowo - poniżej opis.

Pokój:
- 9 metrów kw.
- dla 1 osoby
- umeblowany

Mieszkanie:
- 90 m kw.
- 1 rok po generalnym remoncie
- plastikowe okna
- wewnętrzne elektryczne C.O. - ekonomiczny piec

Zasługuje na uwagę (do dyspozycji - na wyposażeniu mieszkania):
- zmywarka
- nowoczesny, wielofunkcyjny piekarnik
- garderoba
- zewnętrzna suszarnia
- w łazience - m. in. wanna, prysznic, bidet, duże lustro
- także w łazience - pralka automatyczna Bosch
- szybki Internet (1 Mbps czyli 1024 kbps)

Dodatkowe atrakcje:
- widok z okien na urocze domy na zboczu ul. św Bronisławy
- widoczny Kopiec Kościuszki,
- oraz Wawel, Kościół Mariacki...

Położenie:
- ulica Królowej Jadwigi
- 3 min. od pętli tramwajowej Salwator (tramwaje 1, 36, 72)
- 6 min do przystanku autobusowego linii - 134, 152, 192, 602
- 20 min. do Kopca Kościuszki

Osoba/osoby, które zainteresowane byłyby wynajęciem powinny:
- doskonale rozumieć zasady zgodnego współżycia w obrębie mieszkania
- być osobami, którym niestraszna jest czystość i porządek
- być osobami niepalącymi

Cena za pokój - 400 zł + media + ew. Internet (ok. 40 zł)

Kontakt: Marcin - 513 749 691

P.S. Oferta ważna do odwołania.

Dobra - z ciężkim sercem i drżącymi z wkurwieniaq rękami ale musze to napisać - NIE JADĘ - nie ma innego terminu odboru drewna z suszarni niż 16 LIPCA - K*** MAĆ - niestety jestem niezbędny przy załadunku (jest tego kilkanaście metrów sześciennych) jako dodatkowe łapska do pomocy. Życzę wam więc dobrej zabawy

Drewno lipowe stosowane było jako materiał rzeźbiarski od niepamiętnych czaów .Spokojnie wysuszone i odleżałe-co najmniej 3 lata nadaje się do rzeźbienia ,teraz drewno suszy się szybko w suszarniach i nie sezonuje .W takim drewnie następują naprężenia skutkujące pęknięciami. W zasadzie z każdym kupionym w tej chwili drewnem moze się cos takiego zdażyć.

1. Wyselekcjonowane znaczy takie co odlezalo juz troche w suszarni jakiejs, nie ma tendecji do pekania, wypaczania sie i przedewszystkim wyschły juz soki, ktore sa bardzo niezdrowe dla glowni.

2 Wszystko jedno jak rozetniesz to nie ma znaczenia, to akurat jest bez sensu w tym przewodniku, raczej sugeruj sie tym ostatnim.

3.tak.

4. to kwestia wprawy, acz przytrzymaj sobie ja jakims sciskiem.

5 to tez kwestia wprayw ale przyjmij sobie 2 punkty czubek i naprzyklad koncowke habaki za wyznaczniki i zachowuj zawsze te same odleglosci wzgledem tych punktow a krawedzia deski z ktorej robisz ale to tez wiekszego znaczenia nie ma jesli bedziesz mial przesuniecia rzedu 5mm bo po wyzlobieniu i sklejeniu i tak czeka cie obrubka drewna na okolo i zbierzesz powstale nierownosci.

6 Rowek to kieszen na brudy. Jesli planujesz saya bez kojiri zrub rowek nie na wylot, jesli bedziesz mial kojiri zrub rowek na wylot wtedy urywa sie kojiri i mozna przedmuchac saya i wszystkie brudy wyleca a nastepnie znowu przykleja sie kojiri.

Sluze pomoca w razie jakichkolwiek innych pytan.

Witam
w sklepach z drewnem - półeczki, stołeczki itp - można dostać olchowe sztachety. Da się wybrać takie o ładnych, równych słojach. Tez dobry matriał, tylko trzeba wysezonować, bo najczęściej są suszone w suszarniach, a więc maja tendencje do paczenia. Można też wyciąć dwie połówki z tego samego kawałka drewna, a potem skleić według zasady "prawa do prawej". Ewentualne naprężenia będą się znosiły.
Wojtek Sławiński ADALBERTUS

Nie słyszałam o produkcji z siana. Tak brzmi teoria ,bo naprawdę można brykietować również papier, odpady z drewna odpowiednio zmielone, siano tez, ale na skalę handlową jest ono po prostu za drogie.Może na własny użytek rolnikom się opłaci , mają po prostu swój surowiec.Słomę z trocinami mozna i zwiększamy w ten sposób kalorycznosc.Oczywiście sucha trocina, wiec jeśli mamy dostęp, a u mnie z tym problem, nie bedzie trzeba suszarni.Słoma nie naciąga tak bardzo wilgoci.Tylko gdzie ten brykiet ze słomy sprzedac zważywszy,że tak naprawde to jego kalorycznośc rzeczywista wacha się miedzy 14.000 a 15.000.Czyli jednak sporo mniej niż węgiel,a cena opłacalnosci to przynajmniej 270 zł. za tonę.Z tego co się orientowałam wegiel ukraiński można kupic za 320 zł./tone.Jeśli ktoś ma inne zdanie na ten temat prosze o sprostowanie.Acha, jeszcze jest problem przechowywania brykietu.Jeśli przez worek złapie wilgoc zaczyna sie kruszyc.

ja myślałem o użyciu suszarni (ogrzewania) podłogowej na taką suszarnie zsypujemy trociny wieczorem zostawiamy na noc nastawiamy temperaturę na ok. 50 stopni i trociny się suszą a rano produkujemy z nich brykiet w takiej temperaturze raczej nie powinno się zapalić widziałem kiedyś taki system o powierzchni 30 m kwadratowych za 7 tys złotych(oczywiście używany)
drugą moją propozycjom jest użycie suszarni przelotowej, nie wiem jak ona działa ale widziałem ją kiedyś na drewno.pl i miała wydajność ok. 200 kilo na godzinę(może ktoś wie jak ona działa ma jakieś schematy i mógł by je umieścić albo podać link nie wyglądała na zbyt skomplikowaną)
co myślicie o moich pomysłach proszę o komentarz

Stratos wiesz może jaki proces technoloiczny stosuje ta oczyszczalni. Chodzi mi konkretnie czy może jest to na przykład biologicznie: met osadu czynnego, lub met. oczyszczania gruntownego, metoda filtrów biologicznych. a może chemicznie oczyszczają poprzez strącenie chemiczne.
Zastosowano osadnik imhofa. gdzie w czesći fermentacyjnej zawiesiny syanowią ogółem ok 95%.
napisałeś że konsystencja płynna.
Zastosowano jakieś sorbenty w celu wyeliminowania odoru gazów.
Ciekawe czy podczas procesu suszenia wydzielają się duże ilości odorów.
Czyli jesteś w posiadaniu suszarni widziałem już kilka ale tylko do suszenia mat stałych mam tu na myśli drewno.
Na pewno susząc ciekłe sub. trzeba zastosować inna suszarnie.
Jak wygląda proces sub jest w jakimś zbiorniku i poddawana jest obiegowi ciepłego strumienia powietrza.

Oferuję używaną linię brykietującą.
- brykieciarka tłokowa polskiej produkcji - wydajność 300kg/h
- suszarnia bębnowa opalana drewnem, trocinami
- cyklon odpylający
- wentylator wyciągowy
- sortownik
- wymiennik ciepłego powietrza wraz z nadmuchem.

Stan linii - dobry, w ciągłej pracy.
Cena - 99 000 zł.

Zainteresowanych zapraszam do przeprowadzenia prób na linii.

Maciek Horna
+48 692 55 88 01
maciej.horna@hanaoka.com.pl

Inżynierowie o. Tadeusza Rydzyka dowiercili się do źródeł geotermalnych pod Toruniem. Woda ma ok. 55 stopni Celsjusza i w pełni nadaje się do ogrzewania budynku Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

- W środę, około godziny 16, dotarliśmy do pierwszych gorących wód - mówił z dumą na antenie Radia Maryja ojciec dyrektor. Efekty dotychczasowych wierceń potwierdzają trafność prognoz krakowskich naukowców, którzy przekazali Radiu Maryja wyniki swoich wieloletnich badań nad zasobami geotermalnymi Polski i zachęcili redemptorystów do inwestycji.

Dyrektor Radia Maryja zaznaczył, że wiercenia będą prowadzone zgodnie z koncesją do głębokości 2950 metrów. Tam woda ma mieć temperaturę niemal 90 stopni. O. Rydzyk ma nadzieję, że uda się dotrzeć do jeszcze bardziej gorących wód, co pozwoliłoby produkować prąd, zarówno na własne potrzeby jak i na sprzedaż.

Według prof. Ryszarda Kozłowskiego, odpowiedzialnego za naukową stronę przedsięwzięcia, wodę o temperaturze 60 stopni można wykorzystać w ciepłownictwie, balneologii, rekreacji, suszarniach drewna, cieplarniach i hodowli ryb ciepłolubnych.

- Będziemy sięgać nieco głębiej, do wapieni muszlowych, dlatego że tam powinny być temperatury na poziomie 85-90 stopni, które pozwolą na produkcję energii elektrycznej - zapowiedział profesor.

Wniosek:

O. Rydzyk to doskonały gospodarz i organizator.O. Rydzyk na Premiera !

Łukasz , mam nadzieję , że zmieniłeś swój stosunek do O. Rydzyka.

Janusz

Witam wszystkich.
Mam zamiar zrobic sobie nowy basik. Mam drewno typu: dąb, mahoń,merbau, a w zasięgu ręki klon i jesion(suszone w suszarni nie sezonowane). W projekcie ma to byc bas bezprogowy.Myślałem o sklejeniu podłużnym dębu ,merbau i mahoniu i wycieciu kształtu gitary. Cz takie połączenie gatunków sprawdzi się w brzmieniu do basu?A podstrunnica mesle ze tez z merbau.

Wstęp mają wszyscy zainteresowani, którzy mają tylko czas i szczere chęci. pozdrawiam
@Maxell a tak na marginesie drewno musi być dobrze wysezonowane i przygotowane w formi desek do połączenia na felc lub na pióro. myślę, że ma pióro będzie lepiej, bo będzie bardziej szczelne, żeby komora wędzarnicza nie dostawała obcego powietrza, że o przeciągu już nie wspomnę. Budować będziemy chyba na dłużej niż na jeden raz. Dlatego już teraz powinno się pomyśleć o materiale i wcale nie jest na to za wcześnie . Nawet teraz drewno kupione w suszarni może niezbyt dobrze wysezonować się do sierpnia. Wiem coś o tym bo od zeszłego roku sezonuję drewno na ściany i podłogi do domu na dziąłce i właśnie boję się ,że do wiosny może jeszcze dobrze nie wyschnąć mimo, że był dwa tygodnie w suszarni. pozdrawiam
P.S. Jaki planujesz użyć gatunek drewna,żeby nie było za bardzo żywiczne, bo później pod wpływem temperatury może z drewna zacząć wydzielać się żywica i swoim specyficznym aromatem doprawiać wyroby.

Drugie spanie w gospodarstwie państwa Lepaków w Zbrzycy 46 (20 zł ode łba)

Nasze Gospodarstwo - typowo agroturystyczne - znajduje się na uboczu kaszubskiej miejscowości Swornegacie, na terenie Zaborskiego Parku Krajobrazowego, w otulinie Parku Narodowego "Bory Tucholskie". Gospodarstwo nasze graniczy z rzeką Zbrzycą, jez. Witoczno, łąkami i grzybnymi lasami.

Zakwaterowanie:
- Pokoje 3-4 osobowe z łazienkami i aneksem kuchennym. Widok na łąki, rzekę i jezioro

Atrakcje:
- pierzaki - kury; kaczko-gęsi; kaczka-"sprinter"; perliczki; indyczki
- futrzaki - króliki; 4 pieski ( w tym "krzywousty", "szyty"); 2 koty;
- barany
- nierogacizna - krowy; świnie; cielaki; prosiaki; knur "Maciek"
- suszarnia do grzybów opalana drewnem
- wędzarnia - można wędzić również ryby z naszych stawów
- możliwość zamówienia u gospodyni chleba i twarogu z własnego wyrobu
- możliwość zorganizowania spływu kajakowego (kajaki)


Odcinki do przepłynięcia: piątek 14 km, sobota 20 km, niedziela 6 km + dowolnie więcej.

siemanko
Wpadł mi w łapy metrowy odziom orzecha o średnicy 30-35cm , ścięty gdzieś w listopadzie , bede chciał z tego zrobic za jakis rok kolbe lub dwie do karabinka i reszta na okładziny . I tu mam pytanie do specjalistów . Jak przeprowadzić cały proces suszenia . Co i jak po kolei co by drewno dobrze wyschło . Teraz ma lezakować powiedzmy do sierpnia -wrzesnia w całym klocku , ( z kora czy bez) , czy tez ciąć na brusy 7cm grubosci i wtedy na lezakowanie , czy malować czoła , jeśli tak to czym ? Czy powiedzmy narazie lezakować w całości do lata potem pociąć na brusy i dalej do lezakowania a gdzieś koło przyszłej zimy juz dosuszać 2 tygodnie w suszarni do drewna ?
NIE CHCE TEGO POPSUĆ BO DOSTAĆ TAKI KAWAŁEK DREWNA nie jest prosta sprawa
doradźcie cos
zdrówka
marcins

pociąc na brusy z korą
poprzekladac równo równymi przekladkami
zbandowac taśmą stalową po wstępnym przesuszeniu
ustawic w PRZEWIEWNYM miejscu -na balkonie ,ważne aby pod dachem

W suszeniu drewna ważne sa cykle jakie zachodza w naturalnej pogodzie -czyli wigotny ,suchy ,wilgotny, suchy . Im wiecej tych cykli przejdzie tym drewno bedzie lepsze i odporniejsze na działanie wilgoci z powietrza bo chodzi o stabilizacje ligniny w drewnie (drewno słada się z włókien i ligniny )

Chcąc przyspieszyc cały proces to trzeba oddac do solidnej suszarni gdzie oprócz suszenia jeszcze naparzaja parą

pzdrawiam

Jeśli chcesz zmarnować taki kawałek to potnij jak ci doradzają. Jak chcesz mieć ładną osadę w przyszłości to zastosuj się do pierwszej porady przynajmniej 2 lata w korze końcówki pomalowane co roku emulsją żeby nie pękało co innego jakby to był kawałek 2m to bez emulsji wytniesz na środku 1m. potem okorować i poczekać jeszcze conajmniej rok,pociąć na brusy i leżakować na dworze pod zadaszeniem co najmniej 2 lata możesz oddać do suszarni może coś to przyspieszy. W firmach włoskich słynących z wyrobu kolb dziadek sadzi drewno dla wnuczka żeby miał z czego robić. Ojciec ścina a syn dopiero robi jeśli to pominiesz to niestety będzie pękać a zwłaszcza jak będzie brakować wstępnego wysezonowania. Zbić ilość wody w suszarni do 12% jest łatwo ale co z tego potem powstaje to wiedzą ci którzy tego zaznali.

Jak ci się nie chce czekać to ja zrobie ci kolbę z orzecha amerykańskiego w zamian za ten kawałek :D

Naprawiałem ostatnio takie właśnie pęknięcie i też mi się wydawało że powodem może być wymsknięcie się naciągu. Ale jeśli zdaża się to w kolejnej osadzie i to przy odpowiednim traktowaniu to oznacza to tylko jedno , niedostatecznie wysezonowane drewno albo suszone na siłę w suszarni co daje wynik taki sam . Na końcu jest wyfrezowanie od spodu i od wierzchu co daje większą powierzchnię parowania i tym samym szybsze wysychanie niż reszta efekt popękanie , niestety takie jest drewno a i fabryka też pewnie nie zawsze wie co kupuje jedyne co mogę poradzić to posklejać i dobrze naolejować żeby nie traciło tak szybko wilgoci.

co do strugania, to nie ma sprawy bo drewno było czterokrotnie przestrugane(patrz pierwszy post) było też suszone w suszarni(16 % wg postu)
ja uważam,że jak poleżało trochę i go nie wypaczyło zbyt mocno, co można ocenic gołym okiem to nic mu nie będzie.jesli było składowane w miare dobrych warunkach to samo nabranie wilgoci nie spowoduje niczego złego.
amen.
wasz niesamowity choć chwilowo przejedzony expert

mam zamiar remontować swoje kilka uli tak się złożyło że mam dostęp do drewna osikowego chcę obić je tym na zewnątrz po uprzednim zerwaniu starego materiału była to płyta, sklejka, itp. tu widać jak teraz to wygląda: http://www.pasiekaambrozja.pl/forum/viewtopic.php?t=1326 Pytanie jest takie: czy po drewnochronie będzie to drewno pękać jest to drewno suszone w profesjonalnej suszarni raczej sie nie powygina ale czy nie popęka może są inne środki do konserwacji które temu zapobiegają. Proszę szanownych użytkowników o fachową radę

Witam! Czy ktoś z was budował może ule z drewna lipowego? Wszędzie praktycznie widzę z sosny, a piszą, że z lipowego drewna ule najlepsze. Jeżeli ma ktoś z was doświadczenie z tym drewnem to proszę o wskazówki i porady - będę wdzięczny. Z dostępem do materiału nie mam problemu, więc ten argument anty odpada. Planuje ocieplić je (max 3cm) wełną. Typ ula to wielkopolski.
Pozdrawiam!

Tylko do wnetrza.
Material - nie tylko lipa - musi byc wczesniej odpowiednio przygotowany, inaczej zrobi Ci sie to, co tutaj koledzy pisza.
Najlepiej przesusz je w suszarni, a unikniesz wszelkich niespodzianek i nie obawiaj sie wowczas, ze bedzie sie paczyc, albo cos - nie ma takich obaw, chociaz drewno zawsze pracuje, ale jak dobrze przesuszysz, to w ulu sie sprawdzi i nie spowoduje zadnych znaczacych odksztalcen - przeciez pod mikroskopem nie bedziesz ogladal. Ul to nie mebel.
Mam ule - co prawda warszawskie zwykle - bardzo stare z wnetrzami z lipy i osiki. Zewnetrznie sa wykonane z sosny. Wiek: ok. 45 lat. Nic tam sie nie dzieje co pszczelarza mogloby zaskoczyc. Odnowie je zewnetrznie, ale tak, zeby byla widoczna ich "starosc" i postawie w najladniejszym zakatku ogrodu.

Ale, jesli uzyjesz tarcicy 'z podworka', to spotkaja Cie wszelkie niespodzianki.

Pozdrawiam
Jerzy

Wartoby pewne sprawy uściślić. Drewno sezonowane to nie to samo co z "podwórka", chyba że ma się swoją skale oceny. Suszarnia - tak ale dobrze aby to drewno poleżało na przekładkach ze 2 tygodnie pod dachem, po susarnii. Z szuszarni drewno ma 6-8%
wilgotności na meble super. Na ule powinno mieć ok 12-14%. Swego czasu klient przywiózł mi drewno na ule prosto z suszarni, tłumaczyłem że musi trochę poleżeć, ale bardzo mu się spieszyło i kazał robić na jego odpowiedzialność. Na nic moje argumenty
Zrobiłem. Pieknie wyglądały, gładziutkie pwierzchnie. Widzi pan jakie ładne, a nie chciał pan robić. Pomalowane pięknie się prezentowały....do jesieni do dłuższych opadów. Drewno napęczniało/ w felcach nie było malowane więc dobrze chłonęło wilgoć
Deski powypychało. Klient tak zkomentował " panie to tak jest jak piekarz chce robić buty,a szewc bułeczki piec" Wilotność musi być taka aby latem w upały troche bardziej wyschło, i jesienią oraz zimą napęczniało wypełniając szczeliny miedzy deskami. U mnie zawsze wilgotnościomierz pod ręką i tych zależności się trzymam. Serdecznie pozdrawiam. mirek

Panowie w starych Czasopismach pszczelarskich jest opisana procedura wyrobu uli z drewna drzewo po ścięciu i przetarciu na deski miało podeschnąć kilka miesięcy na wolnym polu poprzekładane przekładkami (jedynie zadaszone ) co się miało z krzywić to się skrzywiło poczym deski ,kantówki przecinano na mniejsze wymiary pasowne to danego typu ula i PARZONO przez 24h w kotłach po czym trafiało do Suszarni gdzie suszono do 8-10 pr wilgotności i dopiero obrabiano na gotowe elementy uli i składano
Dziś tego nikt nie przestrzega i efekty są takie jakie są

Moi Panowie - alez ja sie z Wami zgadzam, ze 'maslo musi byc maslane'. I tak ma zostac.
WQ uzupelnieniu tylko napisze, bo pewnie tego nie zauwazyliscie, ze mam drewno w dylach wysezonowane. Lezy sobie na sztaplach pod dachem w przewiewnym miejscu juz chyba ze 4 lata i jest poprzekladane. Jest takze suszarnia, w ktorej drewno zostanie przesuszone zgodznie z zasadmi technologicznymi i w zgodzie z Waszymi wilgotnosciomierzami - nie ma takich obaw. To jest stolarnia, sa wszystkie maszyny - nie 'piwnica', ani garaz. Jest tez i malarnia. Nie wiem skad tyle 'krzyku'?
Jest tez dobry kontakt roboczy z nowoczesnym tartakiem, duzym tartakiem, ktory dysponuje dobrym surowcem, takze powietrzno-suchym i wysezonowanym.
No i co Wy teraz na to? Czy reszta moze byc?

Pozdrawiam
Jerzy

Witam

Tak jak adi pisał sezonowane to nie to samo co wysuszone, jak się orientuję, to takie drewno przesezonowane i tak powinno do komory powędrować. Nie wiem jak zrobiona była klejonka, ale mnie na tym forum koledzy nauczyli jak się ją robi aby się nie wyginała, pytanie jakie się nasuwa czy drewno było obracane przy robieniu klejonki?

Jeśli tak to na 90% nie ma szans żeby się wygięło, robiłem ostatnio klejonkę na szafkę, jeden bok zrobiłem nie obracając drewna ( tak dla próby) a resztę obracałem, po wyheblowaniu i przepuszczeniu przez grubościówkę w oczach wyginało się a tamto obracane stoi jak strzała, nawet obrzynek szeroki na 40 cm i długi na 6 cm ( sklejony z klapek 5cm czyli jakieś 8 klapek) leży i ani drgnie a z tamtej odpad wygiął się i popękał.
Dodam że drewno pochodzi z tej samej parti po suszarni.

-=pozdrawiam=-

Do klejenia to prasa wiatrakowa. Jednak jeżeli poważnie chcesz podejść do zagadnienia to własna suszarnia też by nie zawadziła bo z drewnem suszonym dostarczanym od innych rożnie bywa.

A rozejrzałeś się już za solidnymi dostawcami surowca? Zainwestujesz w sprzęt a potem nie będziesz miał z czego klejonki robić. Rynek drewna w tym kraju jest mocno zdominowany przez różne "grupy" które skupują surowiec hurtowo a potem dyktują warunki mniejszym odbiorcom.

Do klejenia to prasa wiatrakowa. Jednak jeżeli poważnie chcesz podejść do zagadnienia to własna suszarnia też by nie zawadziła bo z drewnem suszonym dostarczanym od innych rożnie bywa.

A rozejrzałeś się już za solidnymi dostawcami surowca? Zainwestujesz w sprzęt a potem nie będziesz miał z czego klejonki robić. Rynek drewna w tym kraju jest mocno zdominowany przez różne "grupy" które skupują surowiec hurtowo a potem dyktują warunki mniejszym odbiorcom.


też o tym myślałem ( o suszarni); nie wiecie ile chodzą takie mini-suszarcie na 3-5 m3;
znalazłem producenta ale nie ma akurat podanych cen;

jaki jest odpad drewna przy przeróbce 1m3 tarcicy sosnowej obrzynanej suchej na klejonkę? ile klejonki z tego wychodzi? jakieś orientacyjne dane?

No depesz fajny ten regalik.
Gratuluję !!!!!!!!
Może się odważę i wystawię wreszcie swój stół.

Co do firmy telejko to rozmawiałem z właścicielem dwa razy prze telefon. Bardzo miły człowiek. Moim zdaniem ceny nie są złe, i na dodatek drewno ma suszone, a z rozmowy wywnioskowałem, że wszystko przechodzi przez suszarnię. Wybieram się do niego, choć mieszkam w Warszawie, ale w okolicy nie udało mi się znaleźć niczego co przypominałoby choć trochę tą firmę.
Zresztą jeśli coś wiecie o takim składzie w okolicach Warszawy to napiszcie.
Jak wrócę od Pana Telejko to zdam relacje.
A na razie może jeszcze ktoś , kto ma jakieś doświadczenia z tym składem coś dopisze. Im więcej wiedzy praktycznej tym dla wszystkich lepiej.
Ale truizm "walnąłem" na koniec. :)

Takie rzeczy to tylko w ...............
Świerzego drewna nie wstawisz bo tak jak wspomniałeś .........robaki , żywica , odpadająca kora .
Jeżeli już to klocek okorowany wysuszony (w suszarni) i polakierowany lub olejowany.
Co do zakupu takiego klocka to trudno coś doradzić bo jest to dość nietypowe zapotrzebowanie i producenta czegoś takiego jeszcze nie spotkałem.

W katalogach pokazują wiele fajnych rzeczy .......................... często nie nadających się do codziennego życia.

Drewno sezonowane na nigdy nie bedzie dość suche, aby zrobic cos z niego co będzie w domu czy mieszkaniu. Musisz go dosuszyć na 10-12 %. Natomiast drewno trzymane na strychu w upały, po jakimś czasie może sie okazać zbyt suche. Najlepiej po suszarni trzymać w warunkach zblizonych do mieszkaniowych.

A tak jeszcze trochę na marginesie zapytam. Mam możliwość pozyskania drewna za friko z tegorocznej ścinki. Mniej więcej sprzed dwóch tygodni. Czy po pocieciu na deski można je oddać do suszarni czy należy nieco odczekać? Znam całkiem spory zakład stolarski, wlaściwie fabrykę gdzie w suszarniach ląduje drzewo bezpośrednio po przetarciu. Mam jednak pewne atpliwości czy to jest właściwa praktyka.

Mysle że jak garaż jest zamknięty, to spokojnie mozna tam trzymac drewno. No chyba że jest wyjątkowo nieudolnie wybudowany i jest tam sporo wilgoci. W każdym razie nie kłaść sztapelku na posadzce, najlepiej na czymś wyższym. Jak drewno jest po suszarni to nie trzeba go przekładać szpałkami, a i nakryć też nie zawadzi, ale nie tak szczelnie jak mięso w lodówce.

witam
chciałbym zapytaś tych którzy mają doświadczenie ile da się uzyskać procentowo materiału z kłody? np. chciałbym kupić kłody sosnowowe, przetrzec je w tartaku, wysuszyć w suszarni;
po przetarciu mam tarcicę sosnową nieobrzynaną, ile otrzymam z m3 kłody takiej tarcicy;
po wysuszeniu o ile się zmieni objętość drewna?

jak się kupuje kłody jak jest obliczana ich objętość w m3? czy licza także za korę?

Witam wszystkich
Trafiłem tu pierwszy raz i mam pytanie .
Zauważyłem że wypowiadają się ludzie któży mają pojęcie o drewnie więc byćmoże ktoś mi odpowie na temat odprężenia drewna .Konkretnie chodzi mi o dąb grubości 20mm
i 26mm tarcica obrzynana suszona w suszarni kondensacyjnej .Tarcica nie była sezonowana .Po przerobieniu na deskę podłogową po jakimś czasie 1-2 tygodnie uciekają wymiary z szerokości .deska się kurczy .W suszarni suszona jest do 8% +- . Napewno powinno się taką deskę odprężyć .
W jaki sposób to zrobić i jak długo powinno się to robić ?Czy wystarczy po prostu zostawić ją na kilka dni bez obróbki .
Będę wdzięczny za fachową pomoc .Byćmoże znacie jakąś lekturę gdzie dowiem się czegoś na ten temat
pozdrawiam

Witam

Schody swoje lata mają i stopnie (tu się chyba na nie trepy mówi?) zaczęły próchnieć. Aktualnie to 13 stopni wykonanych ze starej deski sosnowej kolejowej. Litej deski. Trochę ją powyginało i rozpadać też się zaczęła.

Więc stopnie tylko chciałbym wymienić. Schody są rzecz jasna na wolnym powietrzu, nie zadaszone.

1. Jaki materiał powinienem wybrać? Skupiam się raczej na sośnie ze względów cenowych. Czy suche dechy (tzn z suszarni) czy też ze składu drewna budowlanego, zwykłe deski suszone na powietrzu?

2. Czy robić jak w oryginale z jednej grubej dechy czy lepiej może kleić dwie cieńsze plecami?

3. Jaka powierzchnia powinna być tych desek? Tzn na pewno nie gładzona na lustro, bo jak popada, to ślizg murowany. Więc jaka? Coś specjalnego się z nią robi pod kątem faktury antypoślizgowej?

4. Wykończenie powierzchni planuje olejem. Na surowe drewno. Będzie ok?

Pozdrawiam
P.

Dzięki za porady. Co do tej gwarancji to sam nie wiem na czym ona polega. Napisałem bo tak jest i tyle, nie miałem nigdy maszyny stolarskiej więc nie wiedziałem czy to ważne czy nie . Wiem, że te 18 tys to nie za wiele, ale na początek musi wystarczyć.

Co do tych Hammerów to wyglądały solidnie nawet, ale będę właśnie wdzięczny za rady użytkowników, lub znajomych "użytkowników". Niestety ja nie mam dojścia do ludzi którzy posiadają nowe maszyny, wszyscy których znam mają albo samoróbki, albo stare, masywne żeliwne urządzenia. Też się nad takimi zastanawiałem, jednak nie mając doświadczenia w użytkowaniu takiego sprzętu uważam, że kupując nowe mam większą szanse nie kupić złomu.

firmy handlujące maszynami używanymi , gdzie właśnie takie stare maszyny można kupić. Czy ktoś ma sprawdzonego sprzedawcę czegoś takiego?

Druga opcja to jest zakup suszarni do drewna, te 18 tys plus coś ojciec dorzuci. No ale zobaczymy.

A w obecnym momencie, proszę się nie śmiać robię sobie stół to montażu pilarki ręcznej, frezarki ręcznej i wyrzynarki i będę już coś działał tak dla siebie.

Pozdrawiam

Tu mieszka Bree Hodge, mieszkanie 108 metrów kwadratowych (jak wszystkie mieszkana na Bronxie)
Wyposażenie - Luksusowe (zapłacono 5.000$)
Wyposażenie:
KUCHNIA
Szafki marmurowe
Lodówka z telewizorem
Szafki wiszące
Kuchenka (płytowa)
Podwójny piekarnik
Obszerna półka w ścianie
Stół z drewna orzechowego
Krzesła z obiciami z drewna orzechowego
SALON (x 2)
Kanapa ze skóry w kolorze beż
2 fotele ze skóry w kolorze beż
stolik z drewna orzechowego
Telewizor tylnoprojekcyjny
SYPIALNIA
Podwójne łózko
Stoliki nocne (2)
Szafa
Komoda
ŁAZIENKA
Wanna
Kibel
Umywalka
POZOSTAŁE
Pralka
Suszarnia
Taras z leżakami

Fakt terenówki na wyspach są raczej pogniłe i to dość mocno( nie wiem jak w angli ale w ie oglądałam dużo i nie wyglądało to ciekawie. Ja sama ze swoim jeździłam do takiej wielkiej suszarni do drewna i tam go wietrzyłam i suszyłam.
Fakt auta są teraz bardzo tanie i jest ich dużo, to bobry moment na zakup ale nie na sprzedaż sama się z tym borykam.
A najłatwiej to chyba przylecieć i wrócić do polski kupionym autem.

[quote="Ms.Marta"]czy drzewo z suszarni - a potem deski
sa takiej samej jakosci jak te sezonowane tradycyjnymi metodami

Z drewna sezonowanego (tylko) nie robi sie teraz podłog. Nawet jesli bylo sezonowane nalezy je dosuszyc w suszarni. Sezonowanie to wystawienie drewna na czesciowe (czyli pod zadaszeniem) oddzialywanie warunkow atmosferycznych aby drewno "wypracowalo" sie w roznych temperaturach i wilgotnosciach oraz aby pozbylo sie czesci zawartej w nim wody. Niestey ta metoda mozna wysuszyc tylko do wilgotnosci tzw. powietrzno suchej czyli ok 14-18% i takie drewno nie nadaje sie jeszcze na podloge. Zauwaz, ze w starych domach gdzie leza drewniane podlogi ktorych drewno nie bylo dosuszane w suszarniach sa szpary do 1 cm albo wbijane w te szpary listwy miedzy deskami, gdyz drewno tylko sezonowane dosycha jeszcze wewnatrz pomieszczenia. Drewno uzywane na podlogi czy meble musi miec ponizej 10% wilgotnosci ktora to mozna uzyskac tylko w suszarni. Poza tym suzarnia zabija poprzez wysoka temperature wszelkie zasiedziale w drewnie robale,ich larwy oraz zarodniki grzybow.

Najbezpieczniej kupic gotowe deski, albo lepiej kupic je od uznanego fachowca ktory bedzie te podloge ukladal.Poza tym jak juz wczesniej napisano, masz zbyt mlode drzewa na tego typu wyrob.

Jak długo sezonowane drewno powinno być to dokładnie nie wiem ja kupuje drewno od stolarza suszone w suszarni. Na osadę orzech byłby super ale i jesion czy buk też może być a z akacji z chęcią bym zrobił łoże podoba mi się to drewno,i na pewno wyszła by ładna z niego łupinka.A czy się nadaje nie wiem, ale to bardzo twarde drewno i myślę, że było by dobre.

1
Witam kolegę Sawko. Moja podpowiedz brzmi połóz legary a odległosciacj ok 50 cm. Deski układa sie w kierunku do okna. Ja układałem 2 pokoje deskami sosnowymi o grubosci 28 mm. Legary były róznej wysokosci od 40 do 20 mm a to dlatego ze mam strop Ackermana. ( obraz nedzy i rozpaczy - powierzchnia jak na księzycu) Podłogi układałem sciskając kilkoma podnosnikami samochodowymi zapierając o przeciwległą sciane. Przy scianach zostawiłem luz ok 10 mm na "prace podłogi". Deski zkręcałęm za pomocą wkrętów do metalu długosci ok 35 mm oczywiscie nawiercałem dziurki w deskach i troche w legarach. Pod desku wsypałem gróbe trociny z wapnem ( im wiecej wapna tym suchszy dom). Oczywiscie wkręty wkrecałem w jaskółczy ogon desek pod wyprubowanym kątem tak aby trzymały mocno deskę i nie pekała sma deska. Przed połozeniem desek lezały one w tym pomieszczeniu około 2 tygodznie poprzekładane listewkami dla nabrania wilgotnosci danego pomieszczenia. Tajemnicą poliszynela desek podłogowych że drzewa na podłoge scina sie zimą - wtedy drewno jest "gęste", suszy w suszarni i po wysuszeniu obrabia się je. Podłoga wygląda po wycyklinowaniu i lakierowaniu CUDNIE. Wkręty zastosowane są lepsze od gwożdzi poniewaz - niemasz dziur po niecelnieciu w gwozdzia młotkiem, lepiej trzyma sie deska legaru, łatwy demontaz jesli dana deska ma wady po zamontowaniu. Tymczasem pozdrawiam i prosze o i relacje jak wyszła podłoga. Krzysztof

Sprubój wstawić odwilżacze, może to trochę pomioże.
Jeżeli zaczniesz robić dylatacje, to w sezonie grzewczym może byc tak że
parkiet wysychając zacznie się kurczyć i wtedy powstana szpary.

I tak żel i tak nie dobrze?

Nawiasem mówiąc, za nim położyłeś parkiet powinieneś go złożyć w budynku na
okres przynajmniej 1 miesiąca Wtedy pobrał by wilgoć z otoczenia i zmienił
zapewne wymiar.
Producent z pewnością robił go z drewna surowego nie sezonowanego tylko
prosto z suszarni. Stąd tak wielkie pobieranie wilgoci.

Dariusz

Witajcie,

Na pietrze mam polozony parkiet jesionowy (klepki 50x7 cm).
Niestety, 3 miesiace po polozeniu parkiet zaczal puchnac
i w ciagu tygodnia w dwoch pomieszczeniach powstal.
Dzialo sie to w lipcu (spore upaly), w domu trwaly prace malarskie.
W pomieszczeniu 6x6 m dojechal do sciany (byla dylatacja 1.5 cm),
zaparl sie o nia i podniosl o 5-6 cm.
W pomieszczeniu 3 x 3.5 m podobnie, tylko podniosl sie o ok. 1.5 cm
W pozostalych pomieszczeniach udalo sie parkiet uratowac wycinajac
dodatkowe dylatacje (byl juz zaparty o sciane).

Wilgotnosc parkietu wzrosla w tym czasie z ok. 9 do ok. 13 %

Co moze byc przyczyna, ze jesion tak gwaltownie wchlonal wilgoc?
W trzech pomieszczeniach mam polozony dab i tam problem nie wystepuje
pomimo, ze przebywa w identycznych warunkach.

Producent parkietu (jedna z najwiekszych firm obecnych na naszym
rynku) przyjechal, podrapal sie po glowie, wykonal kilka pomiarow
(w tym wylewki - ok) i schowal sie. Proces reklamacyjny trwa od
dwoch miesiecy i nie sposob doprosic sie wnioskow.
Moze ktos juz byl w podobnej sytuacji i doradzi jak zmusic
sprzedawce i/lub producenta do zalatwienia reklamacji.

Z gory dziekuje i pozdrawiam,
Mietek



Sprubój wstawić odwilżacze, może to trochę pomioże.
Jeżeli zaczniesz robić dylatacje, to w sezonie grzewczym może byc tak że
parkiet wysychając zacznie się kurczyć i wtedy powstana szpary.


odwilzacze???? bzdury. co wy chcecie ratowac jesli parkiet wstal???

Nawiasem mówiąc, za nim położyłeś parkiet powinieneś go złożyć w budynku
na
okres przynajmniej 1 miesiąca


kolejna bzdura. przywozisz towar na budowe na kilka dni przed ukladaniem z
wyraznym zastrzezeniem producenta o nierozpakowywaniu folii

Wtedy pobrał by wilgoć z otoczenia i zmienił
zapewne wymiar.


oczywiscie ze zmieni!!! najszybciej na czolach klepki. pozostaje pytanie czy
go wtedy zlozysz. oczywiscie ze nie.

Producent z pewnością robił go z drewna surowego nie sezonowanego tylko
prosto z suszarni. Stąd tak wielkie pobieranie wilgoci.


problem z producentami jest powszechnie znany. ale sa w kraju producenci
ktorzy po pierwsze i najwazniejsze POZYSKUJA surowiec poza okresem wegetacji
czyli w zimie kiedy przyrosty sa najmniejsze. cala reszta producentow robi
mniej wiecej tak: brakuje surowca??? HENIEK fryzy sie skonczyly wez siekiere
i skocz do lasu wytnij troche. potem heniu wsadza z liscmi do suszarni i za
chwile mamy piekny surowiec do produkcji parkietu. nooo ale czego sie
czepiac skoro ma 5 zł tanszy parkiet :))).

na tej budowie nalezalo zbadac wilgotnosc betonu wg CM powinna miec <2%.
drugie pytanie to klej. jesli to byla tania dyspersja z 40% zawartoscia wody
to mamy kolejna przyczyne. dalej- czy w podkladzi ida jakies rury np. CO czy
wodne. no i oczywiscie warunki panujace w mieszkaniu. po malowaniu nalezalo
wietrzyc nic wiecej.

PYTANIE na jakim kleju i po jakim czasie bylo lakierowane, czy robila to
firma czy sam inwestor (zeby pozornie bylo tanio) jesli sam inwestor to
wcale mi go nie szkoda niech sobie wezmie jeszcze kilka numerow muratora lub
zrob to sam i polozy kolejna podloge :))))

KOLEJNE PYTANIE: czego inwestor oczekuje od producentow (kleju badz
parkietu) procz oczywiscie terminowego (jest w kodeksie) rozpatrzenia
reklamacji z negatywna ocena. czyli blad wykonawczy. BO TAKA BEDZIE OPINIA.

proponuje szeroko otworzyc balkon i wywalac parkiet bo z niego nic nie
bedzie.

pozdrawiam



| Ja oprocz dwukrotnej impregnacji calego drewna w korycie, po
| wykonaniu scian dzialowych, itd. (dach jeszcze do poprawki -
|  jutro pryskam fobosem - _wszystko_ od
| srodka i tam, gdzie wystaje jakies drewno.
Nie pryskac ... to nie drzewko owocowe !


Jak widac w moim poscie wyzej - cale drewno bylo impregnowane
dwukrotnie zanurzeniowo. Po przycieciu np. kawalkow krokwi, belek,
przewiazek, itd. odciete KONCE sa niezaimpregnowane.
Odrozniam drzewka owocowe (zwlaszcza, jak kwitna ;-) ) od wiezby
dachowej - uwierz.

Trza sie troszke pofatygowac i pomalowac recznie... wetrzec


porzadnie ....

Zdradz, w jaki sposob mozna natrzec koniec belki ze scianki
dzialowej??? Zwazywszy, ze mowimy o ksztalcie litery T, gdzie byl
docinany koniec pionowego slupka, a obecnie przylega on scisle do
poprzeczki poziomej? Jakie paluszki tam sie wcisna? Pajaczka?
Jakos bardziej do mnie przemawia solidne opryskanie niz malowanie
pedzlem. W koncu z opryskiwacza ogrodowego uzyskuje sie jakies
cisnienie.

Janusz - zdradz tajemnice - jak mozna _wetrzec_ preparat w taka
szpare???

Ze swojej praktyki :)


Opisz, prosze, jak to robiles? Bo jak dla mnie - to ostatnie
pryskanie to juz jest naprawde tylko dla spokoju mojego sumienia, ze
wszelkie podciecia drewna dostana preparat. Uwazam, ze na logike
dwukrotne moczenie w porzadnym (a nie przesadnie rozcienczonym
"oszczednosciowo") roztworze powinny wystarczyc.
BTW - jesienia, przy okazji przerobek u sasiada przerabiano kawalek
sciany. Z ciekawosci odlupalam belke pionowa od poziomej. Preparat
doszedl prawie na caly przekroj odcietego miejsca... drewno o
przekroju 5 na 10 cm.
Jesli chodzi o Fobos M2 - przez ok. miesiac od moczenia nie chce sie
palic. Po wrzuceniu w dobry ogien wydziela smolisty dym, i przygasa.
Powyzej miesiaca po impregnacji - juz sie pali. Przy czym drewno z
suszarni pali sie chetniej.
Moj Fobos mial kolor brazowawy - i tak barwi drewno, z suszarni byl
zielony, wiec latwo bylo porownac.

Pozdrawiam - Joanna



| Ja oprocz dwukrotnej impregnacji calego drewna w korycie, po
| wykonaniu scian dzialowych, itd. (dach jeszcze do poprawki -
|  jutro pryskam fobosem - _wszystko_ od
| srodka i tam, gdzie wystaje jakies drewno.

| Nie pryskac ... to nie drzewko owocowe !

Jak widac w moim poscie wyzej - cale drewno bylo impregnowane
dwukrotnie zanurzeniowo. Po przycieciu np. kawalkow krokwi, belek,
przewiazek, itd. odciete KONCE sa niezaimpregnowane.
Odrozniam drzewka owocowe (zwlaszcza, jak kwitna ;-) ) od wiezby
dachowej - uwierz.

| Trza sie troszke pofatygowac i pomalowac recznie... wetrzec
porzadnie ....

Zdradz, w jaki sposob mozna natrzec koniec belki ze scianki
dzialowej??? Zwazywszy, ze mowimy o ksztalcie litery T, gdzie byl
docinany koniec pionowego slupka, a obecnie przylega on scisle do
poprzeczki poziomej? Jakie paluszki tam sie wcisna? Pajaczka?
Jakos bardziej do mnie przemawia solidne opryskanie niz malowanie
pedzlem. W koncu z opryskiwacza ogrodowego uzyskuje sie jakies
cisnienie.

Janusz - zdradz tajemnice - jak mozna _wetrzec_ preparat w taka
szpare???

| Ze swojej praktyki :)

Opisz, prosze, jak to robiles? Bo jak dla mnie - to ostatnie
pryskanie to juz jest naprawde tylko dla spokoju mojego sumienia, ze
wszelkie podciecia drewna dostana preparat. Uwazam, ze na logike
dwukrotne moczenie w porzadnym (a nie przesadnie rozcienczonym
"oszczednosciowo") roztworze powinny wystarczyc.
BTW - jesienia, przy okazji przerobek u sasiada przerabiano kawalek
sciany. Z ciekawosci odlupalam belke pionowa od poziomej. Preparat
doszedl prawie na caly przekroj odcietego miejsca... drewno o
przekroju 5 na 10 cm.
Jesli chodzi o Fobos M2 - przez ok. miesiac od moczenia nie chce sie
palic. Po wrzuceniu w dobry ogien wydziela smolisty dym, i przygasa.
Powyzej miesiaca po impregnacji - juz sie pali. Przy czym drewno z
suszarni pali sie chetniej.
Moj Fobos mial kolor brazowawy - i tak barwi drewno, z suszarni byl
zielony, wiec latwo bylo porownac.

Pozdrawiam - Joanna

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie


W muratorze dowiesz się o tel. i adres biura p. NITKI, autorytet w budowie domów
z drzewa.(www.murator.com.pl). Ktoś mi mówił że trudnodostępne miejsca owijał
szmatami i polewal je.Penetracja drzewa murowana.Powodzenia. Prz okazji.Gdybyś
chciał najgorszemu wrogowi życzenia złożyć to one brzmią: Obyś się zaczął
budować(to z muratora).eSKa.



I czy to prawda że domy wykonane z drewna
są droższe od budowanych technologią tradycyjną (tzn. murowanych)?


IMHO - drozsze, ale szybciej mozna budowac, jesli korzysta sie z
prefabrykatow. Zbudowalam w szkielecie :-), tzw. projekt
indywidualny.
Buduje sie z drewna - poszycie i stropy sa z plyt wiorowych
(www.szkielet.com.pl)

Właśnie o coś takiego mi chodzi (2 pokoje z łazienką i kuchnią).
Dalszej
rozbudowy nie przewiduję, chyba żeby pod tym samym dachem umieścić
garaż i
jakieś pomieszczenie gospodarcze.


Piszesz o pow. uzytkowej. Garaze i pom. gosp. sa raczej konieczne w
domku. Wielu przydaje sie i maly warsztacik.
W domku potrzebujesz wiecej miejsca na rozne graty, o ktorych sie
nie mysli mieszkajac w bloku. To, co przychodzi mi teraz do glowy:
kosiarka, narzedzia ogrodnicze (lopata, grabie, weze do podlewania,
zraszacze itp.), rowery, samochod (mozna trzymac wlasnie w garazu),
wiertarki i szlifierki (czyli szafka narzedziowa - lub wiekszy
warsztacik), pralnia i suszarnia (mozna niby w lazience, ale lepiej
czyli estetyczniej w wiekszym pomieszczeniu kotlowni lub strychu),
spizarnia (jak poza centrum - rzadziej robisz zakupy, czyli kupujesz
jednorazowo wiecej, np. zgrzewke mineralnej, zgrzewke sokow,
przetwory moze jakies?). No i takie grillowanie - masz do schowania
grilla, stol, krzesla... Latem - moga sobie stac na dzialce, ale
zima trzeba je schowac.

IMHO - maly domek wolnostojacy powinien miec pow. mieszkalnej ok. 50
m2, plus 20 m2 garaz, plus ok. 20-30 m2 pow. gospodarczej. Moga to
byc dwa budynki polaczone ze soba (zima) lub w jednej bryle.

Pisze - okolo, bo zalezy od konkretnej rodziny.

Warto - jesli zdecydujesz, w jakiej technologii budujesz - zwrocic
sie do producenta z prosba o polecenie projektu oraz wykonawcy -
czesto maja dopracowana wspolprace zarowno z architektami, jak i
brygada :-). No i tani domek - to prosty dach (kopertowy czy
dwuspadowy - bez ozdobek) oraz nie rozczlonkowany, wszystko w
skupionej bryle.

Przejrzyj stare wydania Muratora "Dom dostepny" - w kilku wydaniach
kladli nacisk na rozne rozwiazania. Te z ubieglych lat mialy
projekty malych domkow. Obejrzyj je - ale krytycznie :-) - pod katem
wlasnych potrzeb :-)

Joanna


Tak się domyślałem, w zasadzie to się zgadza, tyle powinno być, poniżej
3cm
możnaby nieco zejść w niezbyt obciążonych pomieszczeniach lub tam gdzie
będziesz kładł płytki, ale i tak nie mniej niż 25mm i to jest raczej moje
zdanie ... Ja mam w jednym miejscu dosłownie kilka mm, ale jest to pod
wanną
(zamkniętą i obmurowaną, chodziło o max. obniżenie wanny - choćby o te 2-3
cm) i jest OK.


To mnie uspokoiłeś :)

Ja mam ponad 200 m2 :-))
Jeżeli jest nad ogrzewaną piwnicą to OK. Ja mam nad piwnicą, która jest
teoretycznie ogrzewana (są grzejniki), ale dopóki sobie jej do końca nie
wykończe i nie będę intensywniej wykorzystywał to będę miał raczej
wyłączone
ogrzewanie, a i tak temp. nie schodzi przy najwiekszych mrozach poniżej
8-10
st.


To ładnie ... ja piwnicę będę ogrzewał od razu bo jest tam kotłownia ,
pralnia z suszarnią
i ewentualna sauna :)

Niestety tak to jest :-(, szkoda, że nie przewidziałeś tak na wszelki
wypadek, że np. dasz 6-8 cm styropianu, teraz byś zmienił na 5 cm i byłoby
OK. Ja przewidywałem 10cm styropianu i musiałem zejść na 8cm, mimo, że od
początku chciałem podogówkę, ale tak jakoś wyszło ... w ostateczności po
wykonczeniu podłóg mam jeszcze ok. 10mm luzu od skrzydeł balkonowych.


No właśnie ... jak będę drugi raz budował to będę pamiętał :)

Niesety muszę Cię trochę dodatkowo zmartwić ... zakładaną grubość X cm
wylewki nad rurkami jest ciężko zachować, bo z reguły są odchyłki od
poziomu
stropu i w jednym miejscu będzie trzeba dać np. 3cm a w innym 4 cm, a
musimy
się trzymać minimum. Tak jak wspomniałem możesz (moim zdaniem) spokojnie
zejść nawet do 25mm, a nawet 20mm (ale tyle bym nie dał), ale raczej w
miejscach gdzie nie będzie mocno obciążony, lub możesz poprostu zrobic
silniejszą wylewkę (zaleca się B20)


Zobaczymy musze to jeszcze dokładnie pomierzyć ... i myślę że drzwi
balkonowe są
możliwe do przerobienia (drewniane) bo brak jest w nich dołu ramy jest tylko
płaski próg żeby zwiększyć "światło" do przechodzenia :)

Na płytkach lepiej się odczuwa ciepłą podłogę ..., ale i tak jest ona
ciepła
tylko wtedy jak kocioł musi mocniej grzać, bo przy przeciętnych
temperaturach na zewn. podłoga nie jest poprostu odczuwana jako "zimna".


A jak z kosztami czym grzejesz ?

Pozdrawiam

Toro


Mam do remontu dom. Budowany 30 lat temu. Jedynie co dobre z tego to okna
bo
były wymienione 5 lat temu. Reszta to istna porażka.
Może ktoś już przerabiał ten temat i wie co się opłaca, albo wie ile
kosztuje wyburzenie takie domku i wywózka .

Proszę o porady co jest lepsze


No to mniejwiecej jak ja - tylko ja absolutnie nie zakladalem wyburzenia !
Tez kupilem klocek (w srodku sam wrzystko wywalilem - rury CO, drewniane
podlogi zerwane itp.) , na współudział z bratem i od razu zabralismy sie za
rozbudowe - dobudowe w postaci zewnetrznej klatki schodowej i pokoju ok
20m - od piwnic włacznie

szkoda ze nie pokazales rozkladu

co ja mysle:
- piwnica zawsze sie przyda jak jest garaz to moze da sie wywalicz działowke
i powiekszyc (na 2 auta np) cala pralnio suszarnie wywalisz do piwnicy,
- parter (sam tak zrobilem) wywalilem jedną dzialówke robiac salon z kuchnia
(ty mozesz miec duzy salon) + kuchnia + kibelek i ewentualnie gabnecik
reszte na pietrze z duza lazienka
- tynki jka wewnatrz lecą to rzeczywiscie pzwlaic i polozyc od nowa u mnie
akurat to tynki maja tyle cementu ze ruszyc nie mozna wiec tylko gips na to
- elewacje dajesz na to max grube ocieplenie i spoko - pozatym jesli to
typowy klocek to chyba zrobiony jest na pustak + cegla wiec mury nie sa
takie cienki jka obecnie oczszedzajacy i budujacy na jeden pustak 24 +
ocieplenie wiec nie ma co plakac
- dach - jak uwazasz ze za slabo ocieplony do moszesz dac ocieplenie - pape
ze styropianem - gotowe plyty

a w ogóle jak masz az tyle kaski to moze wez jakiegos architekta i moze
jakas zmiana w kształcie elewacji np. niedaleko mnie widzialem w pasie okien
puszczone przetloczenie z gury na du obrobione plytką klienkierową i przy
dachu na gzymsie zakonczczone trójkatnym sklepieniem - b. ładny widok - nie
widac ze to klocek?

zaleta mojego rozwiązania w porónaniu do budowania od zeraz burzeniem to:
- pozwolenia na burzenie budowe szukanie projektu itp - zabawy na 1/2 roku
- zabawa w budowanie szukanie obpowiedniej ekipy i zejdzie ci min. rok
- troche oszczedności na murach, zbrojenie , kopanie ław, dach juz masz a to
kosztuje
- na wszystko stracisz duzo czasu nerwów - teraz to jeszcze mozesz podejsc
do tego jako do zaawansowanego remontu a ta kto masz full budowe, a do tego
trzeba miec nerwy ;-)
- troche jednak kaski Ci zostanie w kieszenie w porównaniu do budowy wiec
mozna w wykończeniu poszalec

pozdrawiam
Rafał W.