"Dziecko zaraz po urodzeniu krzyczy: będę profesorem, będę profesorem.
Zebrało się konsylium lekarzy: trzeba coś z tym zrobić, jest za mądre, jak
na swój wiek. Wycięli pół mózgu. Ale dziecko znów krzyczy: będe magistrem,
będę magistrem. Sytuacja się powtórzyła. Po zostawieniu ćwiartki mózgu
dziecko zaczęło krzyczeć: bileciki do kontroli!"  ;)
Kontroler biletów to niewdzięczny zawód, ale- przy moim całym szacunku-
kanar to w Polsce symbol półdebila. I jeśli Ty, jako kontroler, piszesz o
kimś z pogardą "robol", to musisz być kretynem. To tak, jakby babcia
klozetowa śmiała się ze sprzątaczki.
Powtarzam: jesteś prymitywny. I nie będę się bawić w bardziej wyszukane
sposoby opisania tego, bo dopiero wówczas mógłbym Cię niechcąco obrazić
(póki co to obrażasz sam siebie i powielasz opisane przeze mnie powyżej
stereotypy o kontrolerach).


Po tak bezczelnej i bydlęcej odpowiedzi nie mogę zrobić nic innego, niż
podziękować za dalszą dyskusję. Do poziomu takiego rynsztoka nie zwykłem się
zniżać. Zrobiłem jeden jedyny wyjątek dla twojego przyjaciela ze Swarzędza -
głównie z powodu dobrej polewki i niezłego treningu.
Żegnam.

pdr
Olo


· 

gazeta.pl: "Ten ptak to ofiara katastrofy kolejowej, która wydarzyła się w nocy z poniedziałku na wtorek w podpoznańskim Swarzędzu. Z przewróconych cystern wylało się 70 t mazutu, który zanieczyścił dwa stawy i pływające w nich kaczki krzyżówki. Uratowali je pracownicy pobliskiego pałacyku Pod Lipami i Skansenu Pszczelarskiego. Ptaki oblepione olejem od głowy po nogi zawieźli do zoo w Poznaniu. - Myjemy je płynem odtłuszczającym, takim jak do mycia naczyń, ale nie jest to łatwe. Mazut lepi się do rękawic. Trwa to kilka godzin - opowiada Paweł Botko, lekarz weterynarii z zoo. Jedną kaczkę udało się uratować już we wtorek, kolejne cztery trafiły do ogrodu wczoraj, bo wylądowały na zanieczyszczonych stawach w nocy. Być może ptaków będzie więcej, bo jeszcze nawet dziesięć dni może trwać usuwanie mazutu w rejonie katastrofy. Jeśli kaczki przeżyją, zostaną wypuszczone na wolność."


09.07.2008
Dzisiejszej nocy sprzed Izby Przyjęć jednego z gnieźnieńskich szpitali skradziono karetkę pogotowia. Złodziej najprawdopodobniej usiłował dojechać nią do Swarzędza, gdzie mieszka.
Do niecodziennego zdarzenia doszło około 1.00 w nocy w Gnieźnie. - Pogotowie ratunkowe z Konina do Izby Przyjęć jednego z gnieźnieńskich szpitali przywiozło pacjenta. Dyspozytor wraz z kierowcą zaprowadzili mężczyznę do Izby Przyjęć. Gdy po kilku minutach wyszli ze szpitala zorientowali się, że ambulans został skradziony – informuje sierż. Anna Osińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.
Powiadomili oficera dyżurnego gnieźnieńskiej komendy, który przekazał informację o zdarzeniu do Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Kilka minut później policjanci z Pobiedzisk patrolujący drogi zauważyli jadącą karetkę.
- Próbowali ją zatrzymać, jednak kierowca nie reagował. Ruszyli w pościg. Do akcji włączyli się funkcjonariusze ze Swarzędza i wspólnymi siłami zatrzymano ambulans w Kobylnicy, a w nim 39-letniego mieszkańca Swarzędza – dodaje A. Osińska.
Decyzją lekarza mężczyzna został umieszczony w szpitalu. Odzyskaną karetkę przekazano właścicielowi.


Akcja niczym z sensacyjnego filmu albo raczej tragikomedii.

A wiesz mógłby. Bo już dłużej nie mam sił.poza tym blokuje mi to rozwój.Kiedyś zdarzały się różne stany świadomości ze snu. Odzyskiwałem świadomość będąc w transie sennym, i latałem . Eksterjoryzacja, pasuje wszystko to co opisał monroe. Widziałem z zamkniętymi oczyma. Przynajmniej wiem jak to jest.Nestety w tamtym czasie jeszcze nie pozbyłem się energii strachu, i gdy tylko dawałem radę samoczynnie uzyskać taki stan świadomości, to zaraz się wystraszyłem, i wszystko znikało. Ale i tak sporo widziałem.Co do parówek,i nasiadówek to zaparzano również owsiankę słomę. Dobre właśnie na pęcherz.Stosowano gdy dzieci się moczyły.A teraz antybiotyk. Jeżeli ktoś z waszych znajomych złapie gronkowca ,najgorszy szpitalny . Tak zwany złocisty. Strasznie zjadliwe stworzenie. To w Swarzędzu jest lekarz.Niejaki Michał Ziębowski. Swarzędz .Ul Cieszkowskiego 19.Facet jest niesamowity. On to potrafi wyleczyć bez antybiotyku. Może ktoś słyszał było w tellawizji ,jak kobietę trzymano w gipsowni. Gdy ją załatwiono gronkowcem. I ją też ten Michał wyleczył.Mogę podać bliższe dane komu potrzeba.Jadą ludzie do niego z całej europy.truć różne nie uleczalne świństwa.

· 

Ja i moje koleżanki leczymy grzybicę nagminnie. Sztuczne leki typu nystatyna flukonazole nie sa skuteczne, działają chwile i bardzo obciażają wątrobę nerki i inne organy dziecka, a po odstawieniu grzybica natychmiast wraca często jeszcze większa. Dieta przeciwgrzybicza musi być zachowywana ściśle przez pół roku a lek na grzybicę typu Albicansan który uodparnia od razu organizm i powoduje ze grzybica nie wróci to co najmniej 3 miesiące. Oczywiscie po miesiącu dwóch czy trzech ścisłego i rzetelnego leczenia trzeba skontrolować. Obecnie lecze Maciusia i na dzieńdobry dr Preizner zleciła Albicansan na 3 miesiace, oczywiscie dieta to wiadomo i potem go sprawdzi.
Z teego co napisałaś wynika wiec że twoje dziecko było leczone za krótko i zrezygnowałaś z diety i leczenia zanim grzybica została wytepiona i organizm dziecka sie na nią uodpornił.
Dr Michał Ziembowski przyjmuje w Swarzedzu k. Poznania ul. Cieszkowskiego 19, tel. 0-61-6510272

Nie odstawiaj nigdy leku i nie rezygnuj z diety zanim dobry lekarz typu Ziembowski czy Preizner nie powie że już można.

[ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 ]

Witaj Keyla, ja mam rocznego Maciusia, który niedawno dostał wysypki po prawdopodobnym kontakcie z jakąś substancją chemiczną - detergentem. Zostały mu jeszcze jekieś wyblakłe krostki. Mam bardzo dobrego lekarza w Swarzędzu k. Poznania, do którego jeżdżę z dziećmi raz w miesiącu, a resztę jak coś się dzieje - to na telefon. Ten lekarz prowadzi dzieci naturalnie - więc i z wysypką poradziliśmy sobie naturalnie - podawałam tylko b. dobre zagraniczne wapno dla dzieci bez konserwantów. Dziecko wykąpałam w preparacie firmy Hermal jeden raz. Nie podałam żadnego sztucznego szkodliwego lekarstwa ani maści. Jeżeli chcesz mogę ci podać namiary na naszego lekarza. Pozdrawiam

Neo

[ Dodano: Pon 03 Lip, 2006 ]

Moim sposobem na wszelkie choroby okazał się naturalny lekarz dr Ziembowski. Spróbuj, myślę że on potrafi najlepiej sobie poradzić. Tel. 0-61-6510272 Swarzędz k. Poznania Syn znajomej z podwórka dostał łuszczycy po podwójnym szczepieniu, wiem że miał jechać do dra Z, ale nie znam rezultatu.

Kasieńko,
pamiętam, że na pewno odpisywałam Tobie, że w Poznaniu nie mam żadnego lekarza niestety, ale zastanawiam się nad doktorem Z. ze Swarzędza, on nie jest pediatrą, ale z tego co pisały dziewczyny bardzo dobry... i chyba jest przeciw szczepieniom dzieci...
ja jeżdżę do pani doktor ( internistka ) do Wrocławia co tydzień na odczulanie, podawałam jej stronę internetową w temacie alergie i azs...
pozdrawiam ciepło

Ewa pisała, że uczulenie na nabiał wróciło...a ja zapytam ile mieliście spotkań odczulających...i czy przez minimum trzy miesiące dzieciątko nie miało kontaktu z alrgenami nabiału???

W centrum Poznania proponują przynajmniej trzy odczulania i trzeba unikać nabiału przez tydzień przed spotkaniem, a ile potem to nie wiem. Ciekawe jak to wygląda u lekarza do którego teraz trafiłam (Swarzędz). W necie pojawiają się wzmianki, że jest dobry. Zobaczymy. Na razie Kamil bierze cztery rodzaje kropli homeopatycznych.

[ Dodano: Czw 01 Cze, 2006 ]

---------- 22:51 04.06.2008 ----------

ała ale mi dowaliłeś mam płakac...wiesz ja chyba pozbieram zabawki i pójde do innej piaskownicy bejbusiu widzisz moge zaproponować zestaw domowego odreagowywacza bo coś ci nie styka nietety ale to nie mój problem....tylko proszę cię chłopczyku...najpier myśl potem pisz no to by było na tyle jeśli chodzi o znażanie się do pozomu ponizej średniej krajowej smarkaczy intelektualnych ale ok masz facet problemy moze to Ci pomaga
aha i przepraszam wszytskich moich znajomych z Warszawy, ze muszą się wstydzić za buraka, który albo przyjechał tam za praca....albo go porzucono...albo pochodzi z dalekich slumsów poza tym jestem skarbie ze swarzędza ale nie będę zmuszac do nauki obsługi mapy ;P

wracając do wątku,który jest o wiele ciekawszy od wyżej wymienionego osobnika.....wiesz co ja w takiej sytuacji nie byłam.....wole lekarzy kobiety ale skoro Cie tym nie skrzywdził to ok...tylko, ze to cholernie nieprofesjonalne niestety....twoje ciało zareagowało...to raczej nic złego...ale zachowanie lekarza owszem.....

---------- 22:53 ----------

Pa bejbusiu

Poznań, 9 marca 2008
Poznań
Zwłoki dwóch kobiet ukryte w rozbitym fiacie
Ukryte zwłoki dwóch kobiet znaleziono w fiacie punto, rozbitym w wypadku na drodze pomiędzy miejscowością Giecz, a Gułtowy koło Środy Wielkopolskiej. Kierowca samochodu zginął na miejscu. Potwierdzono tożsamość obu kobiet. Jedną z nich jest siostra kierowcy fiata, a drugą jego żona. Policjanci z zespołu śledczego i prokuratorzy ciągle ustalają szczegóły i wszystkie okoliczności tej sprawy.

Tuż przed południem policja i służby ratunkowe zostały zawiadomione o wypadku na drodze pomiędzy miejscowością Giecz a Gułtowy koło Środy Wielkopolskiej. Z informacji przekazanej przez przejeżdżającego tą drogą kierowcy wynikało, że fiat punto uderzył w przydrożne drzewo i zatarasował drogę. Kierowca zginął na miejscu.

Ratownicy i policjanci wewnątrz rozbitego auta odkryli zwłoki dwóch osób. Ciała były ukryte pod kocami i folią. Na miejsce wezwano prokuratora, biegłego medycyny sądowej i ekspertów kryminalistyki. Kiedy wydobyto zwłoki z auta ustalono, że są to dwie kobiety. Ze wstępnej opini lekarza wynikało, że śmierć tych kobiet nastąpiła kilka godzin wcześniej. Stwierdził u nich obrażenia, które mogą wskazywać na zabójstwo. Niezależnie od policjantów działających na miejscu wypadku wyjaśnieniem tej sprawy zajęła się specjalna grupa śledcza z KWP w Poznaniu.

Kierowcą samochodu był 60-letni Mieczysław N. zamieszkały w podpoznańskim Swarzędzu. Potwierdzono także tożsamość dwóch kobiet. Jedną z nich jest siostra kierowcy fiata, a drugą jego żona.


Potworność! Zwierzę cudem uniknęło śmierci w męczarniach

W wielkich psich oczach Lorda (1 r.) widać cierpienie i żal. Trudno sobie wyobrazić, co przeżyło to biedne zwierzę. Ma odcięty ogon, zdartą skórę i złamaną tylnią łapę. Wygląda tak, jakby został żywcem oskalpowany.
Lord. duży psiak o beżowej sierści, od dawna błąkał się w okolicach Czerwonaka (Wielkpolska), szukając domu. W końcu zaufał jakiemuś człowiekowi, a ten okazał się zwyrodnialcem.
- Gołym okiem widać, że ktoś się nad nim bestialsko znęcał. I to długo. Jak można tak strasznie pastwić się nad bezbronnym zwierzęciem -pyta wstrząśnięta Ewa Firlik (33l.), opiekunka Lorda ze schroniska dla Zwierząt, do którego trafił ledwie żywy, zabrany z ulicy przez jakiegoś litościowego przechodnia. Tylko dzięki niemu ocalał. Bez pomocy weterynarza czekała go śmierć w męczarniach. Mimo tylu okrucieństew, których zaznał pd człowieka, Lord nadal z radością podbiega do wszystkich ludzi.
-To dziwne, co go spotkało, nadal chętnie łasi sie i prosi o pogłaskanie. On bardzo potrzebuje miłości. - przekonuje pani Ewa. Nie sposób nie pokochać Lorda. Mimo, że jest mieszańcem, to jego słodka mordka aż się prosi o czułości. Psiak mieszka w schronisku w Swarzędzu, ale to nie jest jego wymarzony dom. Lord śni o ciepłym domku i kochającej rodzinie.
- Można go adoptować od zaraz.Nadal wymaga opieki lekarskiej, ale nic bardziej mu nie pomoże niż kochający pan, który go pogłaszcze, przytuli i wyjdzie na długi spacer.- zapewnia opiekunka Lorda.

Źródło: Fakty

Niestety nie mam zdjęć bo artykuł przepisywałam z gazety.

kolasiński nie jest zadnym expertem tylko zwyklym partaczem , poczytajcie co onim pisza http://www.znanylekarz.pl/lekarz-23184-jerzy-kolasinski-hair-clinic-poznan-chirurg-swarzedz-nowa-wies.php , ja osobiscie tez mialem tam zabieg i co poge stwierdzic żenada jednym slowem , cyrk na glowie , nikomu nie polecam strata pieniedzy , juz lepiej w medical hair przynajmniej jest gwarancja na grafty a nie jak u kolasa dosc ze nei wszystkie grafty odrastaja to jeszcze nie ma gwarancji

Witajcie .
Jestem mama dwójki wspaniałych dzieci Martynka ma 4 l a Patryk 8l.
mieszkamy w Swarzedzu k/Poznania chętnie przyjmę ubranka w rozmiarze 104 dziewczynka i 128 chłopiec dla chłopca chętnie przyjmę tez buty w rozmiarze 32 niestety dla Martynki tylko buty profilowane w rozm 24-25 ze względu na za krótkie ścięgna.Przyjmę tez zabawki edukacyjne

Martynka jest po operacji wrodzonej wady serca . Wade wykryli w drugiej dobie po urodzeniu i gdy miała 6 m-c miała operacje Teraz ma 4l i nadal nic nie mówi lekarze podejrzewają ze podczas operacji doszło do krótkiego niedotlenienia, oczywiście po takim czasie nic się nie udowodni ponadto mała musi nosić buty ortopedyczne ponieważ ma za krótkie ścięgna a do tego wszystkiego słabo przybiera na wadze i jest bardzo nadpobudliwa. Patryk ma 8 l i w tym roku ma komunie jest dzieckiem dyslekcyjnym .Dziękuje i pozdrawiam



1.Najbliższe kompleksy z basenami, z których najczęściej korzystają poznaniacy, znajdują się w Swarzędzu i Koziegłowach.

2. a po południu będą mogli korzystać z niej wszyscy chętni.

3. - Ale złożymy także wniosek o dofinansowanie ze środków unijnych - zapowiada Grzegorz Wojtera, wójt gminy Suchy Las.

4. Wygrała oferta konsorcjum firm: Przedsiębiorstwa Techniczno-Budowlanego Nickel oraz Przedsiębiorstwa Begier - Henryk Begier i synowie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


1. to prawda, ale co obchodzi to mieszkańców SL ?

2. fajnie... czyli amatorzy pływalni nadal skazani są na pływalnie w mieście kiedy ma ma się jeszcze energię trenować przed pracą.... Walę tą NASZĄ pływalnię

3. A.... czyli po tym jak nastąpi punkt 4

4. a któż by inny.... to tak jak z wybranym samochodem marzeń pana wójta gdzie w warunkach przetargu była odległość kilku kilometrów do dostawcy Cóż pan Nickiel ma powodzenie niezależnie czy to komuna czy suchy las

Nie pamiętam tego żeby Pan Krzysztof Pilas namawiał do zbudowania zaplecza dla lekarzy w SL, ale jeżeli tak to znów mnie utwierdza w przekonaniu ,że jest GOŚCIEM ... Bo co to za leczenie gdy z obojętnie czym trzeba godzinami siedzieć z zainfekowanmi ??? Paranoja....
WYKASOWANO

Hej, Wiec tak jest to koteczka od Pana ze Swarzedza z ktorym od jakiegos czasu mam kontakt, bo prosil o pomoc w sterylizacji kotow ktore w jego bloku sie zadomowily. Z tego co on mowil, przez telefon, bo ja nistety nie widzialam reszty kotkow, to dwie kotki urodzily male. Jedna tylko jdno, a droga trojke. Te kotki byly w piwnicy u tego Pana, ale ta piwnica ma okno ktore jest zawsze otwarte, zeby koty , ktorych tam jest duzo wiecej , mogly sobie wchodzic i wychodzic kiedy chca, maja tam legowiska zrobione i zawsze moga sie schronic. Do pewnego czasu wszystkie kotki male tam byly i mamy przychodzily je karmic, niestety pewnego dnia zniknely. Prawdopodobnie mama je wyniosla gdzies indziej. Tylko jednego z nich znalazl ten Pan w bardzo kiepskim stanie, na dworze blakajacego sie. Od razu pojechal do najblizszego weta i reszte historii znacie, kotek poczul sie duzo lepiej, ale rzeczywiscie oczko ma caly czas nieladne i przykre ze tamten wet nie doszedl do prawdziwej przyczyny. Ten maluch pojedynczy jak ostatnio rozmawialam z Panem tez zniknal, nie wiem czy to jest normalne, dla mnie to troche dziwne, ale nie jestem tego w stanie sprawdzic niestety. Ja kazalam w sobote temu Panu zabrac tego pojedynczego malucha, ktory byl sporo mlodszy tez do lekarza, pozniej jak go przywiozl to zniknal, wiec nie wiem czy mama mogla poczuc inny zapach i go gdzies przeniosla.

Ja mam dwójkę dzieci chorych na autyzm. Takie dzieci leczy dr Michał Ziembowski ze Swarzędza, który leczy także mojego Michałka i Pawełka. Nie wolno dzieci chorych na autyzm szczepić, bo one się nie detoksyfikują i mają najczęściej także dysfunkcje układu immunologicznego. To co przeczytałam w poście powyżej niestety świadczy o autyzmie u tego dziecka. Oprócz tego dra Z. znam jeszcze w Polsce dwójkę innych dobrych lekarzy DAN. Jeżeli chcecie, mogę podać wam namiary i wszelkie przydatne informacje o leczeniu i rehabilitacji. Szkoda czasu, niech matka działa jak najszybciej. Pozdrawiam.

Neo

Bajaderka, Olę przede wszystkim trzeba natychmiast zacząć leczyć. Szkoda każdej godziny. Niech mama natychmiast biegnie do dra Ziembowskiego do Swarzędza. Dzieci chore na autyzm mają najczęściej liczne choroby w organizmie jak zatrucia metalami, grzybice, reakcje autoimmunologiczne itp. Pod żadnym pozorem nie wolno temu dziecku podać żadnej szczepionki!!! Na pogaduchy i wieloletnie diagnozowanie (autyzm nie autyzm) zawsze jest czas, terapia też jest ważna, ale z mojego doświadczenia wynika, że dopóki dziecko nie będzie leczone, to rehabilitacja da niewielkie rezultaty. Ponadto dr Z. powie mamie dokładnie co jest dziecku, a to bardzo dobrze działa, kiedy wreszcie człowiek wie konkretnie, na co dziecko jest chore. No i na Boga, szkoda czasu. Są jeszcze lekarze DAN we Wrocławiu i Warszawie. Ja leczę u dr Esser we Wrocławiu - ona zleca specjalistyczne badania i ustawia suplementację. Dzieci z autyzmem najczęściej mają bardzo chore organizmy.

Neo

Kasieńka, napisz co u ciebie. Przeczytałam ten wątek teraz, ja byłam z synami bliźniakami u dr Dawidiuk, ale ona nas wykiwała. Okazało się jak złapałam kontakt z innymi rodzicami dzieci z problemami, że większość z nich zrezygnowała z jej usług po pierwszej wizycie, bo wystawiła ich do wiatru, a niektórym dzieciom zaszkodziła. Moje chłopaki mają prawie 12 lat, udało mi się znaleźć bardzo dobrego lekarza dla dorosłych, który ich też leczy. Bardzo nam pomógł - rzadko trafia się na takiego prawdziwego lekarza. Niestety mieszka pod Poznaniem w Swarzędzu, ale i tak się opłaciło. To dr Michał Ziembowski tel. 0-61-651-02-72, a może już o nim słyszałaś?

Skoro wszyscy w kraju protestują, lekarze, pielęgniarki, górnicy, celnicy, nauczyciele, poczta itd : ) Dlaczego mieszkańcy Szczepankowa też nie mogą ?

Powód: Korki na ulicy Szczepankowo w kierunku centrum w godzinach 7:00 - 8:00

Przyczyna korków: Mieszkańcy Nowej Wsi i Swarzędza których trzeba wpuszczać od ul. Ługańską , przez co blokuje się ulica Szczepankowo.

Forma protestu: Nie wpuszczanie mieszkańców Nowej Wsi i Swarzędza

Po miesiącu przestaną jeździć do centrum przez Szczepankowo. Poranne korki zmniejszą się:)

Jedną z nich ma szansę zostać Kasia Mroczek, gimnazjalistka ze Swarzędza.
Gdy Kasia powiedziała w domu, że chce zdawać do szkoły lotniczej w Dębinie, babcia jęknęła: - O Boże! - Nie spodobało mi się to, bo to niebezpieczne i daleko od domu - przyznaje mama Kasi. Ale po kilku dniach ojciec zawiózł córkę na badanie lekarskie i zapłacił za nie 530 zł.
W tym roku z regulaminu dęblińskiego Ogólnokształcącego Liceum Lotniczego zniknęło wreszcie sformułowanie tylko dla chłopców. Szkoła po raz pierwszy przyjmuje dziewczyny. Kandydatek nie brakuje, na razie jednak na 14 chętnych badania lekarskie przeszły tylko trzy. Kasia jest jedną z nich.
Dla dziewczyn nie ma taryfy ulgowej. Tak jak chłopcy muszą mieć ponadprzeciętne wyniki w nauce (liczą się punkty z egzaminu na koniec szkoły, oceny ze świadectwa, konkursy, olimpiady) i stuprocentowe zdrowie: żadnej alergii, skrzywienia kręgosłupa, wady wymowy. - Przez dwa dni wędrowałam od lekarza do lekarza, by udowodnić, że mam końskie zdrowie. Strasznie się zdenerwowałam, gdy logopeda powiedział, że seplenię, bo normalnie to dyskwalifikuje pilota. Moja wada okazała się jednak niewielka - odpowiada Kasia.
- Od dziecka chciałam latać. F-16 mnie fascynuje. Nie wiem, skąd ta miłość, nigdy nie siedziałam za sterami. Ale brat babci był lotnikiem. Zginął w 1939 roku - mówi Katarzyna.
Koledzy z klasy byli zaskoczeni jej wyborem. Teraz cała szkoła trzyma za nią kciuki. Mama też.

Informacja zaczerpnięta z bezpłatnej gazety Metro

No to co, że Horla zarobi? Wybudował Centrum Medyczne i wynajmuje lekarzom, normalna rzecz? Ktos mu zazdrości, że zarobi to niech sie też weźmie do roboty. MOim zdanirm bradzo dobrze zrobił - znalazł lukę, wystarczyło poobserować i można było dojść do wniosku, że lekarzy w Swarzędzu mało i konkurencja jest potrzebna!!!
Wolę iść do nowego Centrum i w nowoczesnych warunkach niż tłoczyć się w obskurnym Diagterze, gdzie traktuje się dośc podmiotowo ludzi.
Widze, że niektórzy sie boję konkurencji, haha
Jak się było monopolistami na rynku swarzedzkim to teraz grunt się pali pod nogami co?
Moim zdaniem to jeszcze Horli trzeba by podziekować, że dzieki niemu - fakt on zarobi - ale dzięki niemu można znacznie polepszy się jakośc bezplatne slużby zdrowia:)
Więc ja dziekuję, mamy XXI wiek a nie epokę PRLu, więc wybieram to co lepsze
ZEnio, "swarzędzak"

A co mnie obchodzi, czy Horla zarobi czy nie... typowo swarzedzkie myślenie - zazdrość i zawiść, że coś wybudował... rany ludzie zamiast sie cieszyć, ze będzie jakas konkurencja dla Diagtera i nie będziemy na nich skazani, to wy zaraz wszystko okręcacie... za chwilę jeszcze może pójdzie plota, że idąc do lekarza rodzinnego nabijamy kabze radnemu? przecież to nie tak!
Ktoś miał dobry pomysł, zainwestował, wybudował i sciągnął lekarzy... i może się okazać, że zamiast jeździć autobusami na drugi koniec Poznania i czekac na pół roku na termin wizyty bezplatnej u kardiologa, w Swarzedzu załatwimy to w ciagu tygodnia na NFZ, to co? dla nas mieszkańców to chyba bardzo dobra wiadomośc! a co na to niektórzy? zieją zawiścią, że Horla zarobi..:shock:
ludzie, opamietajcie się, bo jesteście skażeni zazdrwością

Ośrodek Zdrowia w Kórniku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Szanowni Państwo mam czasem wrażenie że gdy wchodzę do Kórnickiego Ośrodka Zdrowia a robie to BARDZO BAROZO żadko pracownicy zaczynając od pań w rejestracji po lekarzy laborantki kończąc na sprzątaczkach mają pretęsje że tam się wchodzi. Na dzieńdobry spotyka się człowiek z oporem w rejestracji wyniosłe panie rejestratorki jak by one stanowiły o tym co z człowiekiem się ma stac sprowadzą człowieka na ziemię kto tu żądzi no chyba że jesteś kolężanką albo rodziną ,jeśli nie to niema przebacz.Jeśli już przebrniesz przez rejestrację to wtedy dopiero masz za swoje czekasz pokornie przed drzwiami na pana doktora jeśli oczywiście przyjdzie o czasie co niejest tu praktyką częstą , niedaj boże jesteś w gabinecie i zapada decyzja o zwolnieniu L4 to masz jak w banku że czekasz następne 2 godziny .No bo oczywiście wypisanie druku jest problemem . Można by jeszcze długo pisac o trudnościach jakie napotka potęcjalny pacjęt . Pytanie nasuwa się jedno co ci ludzie tam robią ?????????????????????????????????
Wystarczyło by wziąśc przykład z ośrodków zdrowia we Swarzędzu Środy Śremu itp.
Ludzie zbuntujmy się to co robią z nas tak zwani medycy w Kórniku to SKANDAL !!!!!!!!!!!!
Czasy gdzie upokarzano ludzi w ten sposób mineły bezpowrotnie !!!!!!!!!!!!

Moniko,w Swarzędzu nie ma biura z sekretarką, kierownika w garniturze i wielu pracowników w kombinezonach są tylko trzy zapracowane dziewczyny.Proszę Cię bardzo jedz do Swarzędza i zobacz jak tam mają ciężko,wtedy na pewno będziesz miała inne zdanie na temat schroniska.Sama wiesz że w Poznaniu dla kierownika najważniejsze nie są psy tylko zieleń i krzewy ozdobne otaczające boksy,a pracownikom nie wolno zaprzyjażnić się z psami bo grozi to utratą pracy.Jest coś nie tak skoro każdy boi się kierownika nawet lekarz wet. przecież to nie jest prywatny folwark .Nikt nie chce skrzywdzić psów a wręcz przeciwnie im pomóc .Moniko działając w funacji starasz się o lekarstwa ,specjalistczną karmę jak również o pieniądze dla schroniska i w tym przypadku jest to nie zrozumiałe jak może być to nie docenione.

Sądzę, że wielki szacunek należy się dziewczyną które pracują w Swarzędzu,za to że nie patrzą na swoje wygody tylko chodzi im o dobro psów.Pisałam już że piesków jest tam tyle że mieszkają w całym budynku administracji a przecież mogłyby być poupychane do przepełnionych klatek a pomieszczenia przygotować pod wzorcowe biuro.Sądzę że jest to jednocześnie uzasadnienie dlaczego ewentualne formalności można załatwić na zewnątrz.Ja wSwarzędzu za każdym razem byłam przyjęta bardzo miło,bez żadnego problemu pokazano mi Kropka czy też Astora którego pani Ewa wyprowadziła z kojca i pomogła przy robieniu zdięć.
Dla mnie najważniejsze jest to że przyczyniłam się do tego iż dzisiaj Kropek,Astor oraz Sanderka mają już swoje domy.


| Ale kazdy przewoznik moze sobie uchwalic taka taryfe jak mu sie podoba -
| o ile jest zgodna z innymi przepisami oczywiscie.

| No i tak być nie powinno, zwłaszcza u oficjalnego przewoźnika
| w danym mieście, i w dodatku dotowanego.

Ale z gory masz okreslone na jakie przejazdy sa wieksze dotacje, na
jakie mniejsze. Wiele miast robi po prostu prezent: albo rozszerzajac
dotacje na ludzi z innych miast, albo przyjmujac nizszy prog wiekowy.
Generalnie wszystkie te miasta swoj obowiazek spelnily: mieszkancy
powyzej 70 roku zycia maja bezplatny przejazd.
Dodatkowo miasta te byly dobre i szczodre i daly bezplatne przejazdy
nieco wiekszej grupie osob - i teraz im sie to odbija czkawka. Moze po
prostu wszystkie spolki KM powinny nie miec za grosz milosierdzia i ulgi
przyznawac tylko tam, gdzie sa one wymagane ustawowo?


1. Daruj mi i sobie te wywody.
2. Zgadzam się - powinny obowiązywać tylko ulgi ustawowe,
ale rozszerzone np. o osoby starsze.
Nie może być tak, że w Poznaniu czy Swarzędzu jeździsz za darmo
po 70 roku życia, a w takim Kaliszu po 75-tym roku życia...

| Studiowac regulamin? Przeciez to jest najczesciej JEDNA KARTKA A4. Takie
| skomplikowane zeby to przeczytac?

| Czy Ty nadal nic nie rozumiesz, czy juz sobie tylko kpisz?
| Ja np. gdy miałbym w planach jechać do Wawy czy innego wygnajewa,
| to podchodzę do kiosku i proszę o ulgowy lub normalny bilet.
| I to powinno być wszystko, żadne niespodzianki nie powinny na mnie czekać.

No to widzisz ja bym najpierw sprawdzil czy do tych ulg mam prawo. I
wtedy bym dopiero prosil o bilet.



Po co mam weryfikować to, co urzędowo mi wydrukowano?

| Tak samo jak cześć policjantów, nauczycieli, lekarzy, prawników, murarzy
| czy sprzataczek. Ale co z tego wynika? Bo nie rozumiem.

| Nie rozumiesz? Nauczyciel, lekarz czy inny
| jak złamie prawo, to ponosi tego konsekwencje.
| A komornicy kradną w majestacie prawa.

Komornik tez. O ile oczywiscie zlamie prawo i zostanie mu to udowodnione.


Oni łamią prawo, bo oni mogą łamać prawo. Dowody przeciw nim są oczywiste.
W Polsce mamy kastę świętych krów, które wszystko mogą i pozostałych obywateli.

Pozdr.
marcin


Witaj Spia, a ja znam lekarza, który potrafi ci pomóc. To dr Michał Ziembowski ze Swarzędza. On potrafi sprawdzić najnowocześniejszymi metodami faktyczny stan zdrowia człowieka. Podam ci namiary na priva. Pozdrawiam

Neo

ja przyjeżdzam do Poznania w piątek - po południu mam wizyte u lekarza, a potem do północy wolne

napiszcie jak najlepiej dostac sie z dworca głownego do swarzedza

Wielkie dzięki - POZDROWIMY CAŁY POZNAŃ !!!

Osobiście na tym kończę swój udział w tej dyskusji... Z pewnościa nie pominę każdej informacji zarówno dot Grunwaldzkiej jak i Wąsiatycza...

Wypowiem jeszcze tylko jedną uwagę, która nie powinna w żadnym wypadku być braną jako zła opinia.

W klinice dr Wąsiatycza leczyłem 2 psy... Miałem boksera, który niestety z racji swego wieku załapał się na powszechnie znaną dolegliwość czyli RAK... niestety miał ognisk zapalnych tak wiele że podczas operacji pani lekarz prowadząca zadzwoniła do mnie i poinformowała że gdyby zechciała usunąć wszystkie ogniska zabrakłoby skóry by zszyć psa na nowo i przykro jej powiedzieć ale nie rokuje już żadnych nadziei... Nie pozwolilem już wybudzić mojego psiaka z narkozy... Niestety odszedł na drugą stronę tęczy...
Po dość krótkim czasie dorobiłem się biszkoptowego labka...
Moje nieszczęście polegało na tym że ugryzł go kleszcz i zaraził babeszjozą... do tego w klinice przykleiła sie sepsa... postawiłem na nogi cały instytut weterynarii i do pionu jego dyrektora w Puławach... Dr Wąsiatycz w tym czasie przebywał czasowo w USA... Moje zdziwienie spowodował jego telefon do lekarza w sprawie mojego labka akurat w czasie mojej wizyty kontrolnej (właśnie z USA)... W jego klinice wszyscy lekarze stawali na głowie i robili wszystko co się da...
Niestety... (nie powiem wam jakie koszty poniosłem w celu uratowania mojego biszkopta ale wierzcie mi że na małe auto by wystarczyło)... Mimo wysiłku wszystkich - pies w wieku 8 miesięcy przeszedł za bokserem drogę po tęczy....
Z całym szacunkiem dla właściciela kliniki, wszystkich weterynarzy i osób zaangażowanych składam wielkie podziękowanie za trud jaki włożyli w swoją pracę, ale... na chwilę obecną mam nadal jeszcze opory by do nich wejść... no chyba że tylko i wyłącznie na jakieś badanie nieinwazyjne....

Całe szczęście że mam super blisko do wspaniałych weterynarzy jami są małżeństwo Wojciechowskich w Swarzędzu...

Będzie dobrze
Dzięki za rady... i do usłyszenia na weselszym topic'u
Tokaj (i Piotr)

Maxim jest tak zestresowany że nie wiem czy sobie poradzę(....) Jemu jest potrzebny już tylko psychiatra


Pragnę zauważyć, że dziś mija równe 3 msc od tego wpisu, a pies nie otrzymał żadnej pomocy. Po tej całej aferze z pogonią po Poznaniu, obławami, nowym domem. To po prostu skandal i wstyd. Od początku była mowa o tym, że zwierzę jest "specjalnej troski" i o terapii dla niego to Marylka właśnie napisała. Przez te 3 msc wszyscy udzielali porad, zachęcali do boju, współczuli. I nic.

Za pierwsze słowa krytyki wobec Marylki zostałam ochrzaniona - ale mam to w głębokim poważaniu. I kieruję następne: wiedziałaś o ślubie syna i zamieszaniu z nim związanym, i jednak wzięłaś tego psa. Wiedziałaś o swoich wizytach u lekarza, o wysokości renty, wiedziałaś, że to ROTTWEILER Z PROBLEMAMI i wzięłaś go chociaż ci proponowano łatwiejsze psy. To zamiast biadolić i żalić się na swój los weź też do licha ciężkiego odpowiedzialność za swoje decyzje!
Dwa msc temu wzięłam sukę ze Swarzędza, ma 4 lata. Zdecydowałam się chociaż spodziewam się dziecka. W międzyczasie okazało się, że moja ciąża nie przebiega tak jak powinna, ale w żadnym razie nie zwalnia mnie to z codziennych treningów z Zulą, prób socjalizacji. Szukam pomocy, podpytuje treserów, jak sobie nie radzę, okładam się literaturą. Bo ten pies zostanie z moją rodziną i muszę się postarać, żeby nas nie skrzywdził. Bo podpisując umowę adopcyjną wzięłam za Zulę odpowiedzialność.
I za jej choroby, i za jej narowy. Chociaż mogłam wziąć szczenię i odchować od podstaw.

Czytam te posty i mam wrażenie, że tu chodzi o jakieś kółko wzajemnej adoracji - ty piszesz jak jest źle, wszyscy ślą ciepłe słówka, ewentualnie zaczynają od łagodnego "tylko sie nie obraź" - a pies dziczeje pod twoim dachem.

Powiedziałam co wiedziałam, a teraz hopsa, wjeżdżajcie na mnie.

Jestem mama 2-letniego Pawelka. Wczesniej udzielalam sie w podobnym klubie w Swarzedzu teraz zakladam nowy BEZPLATNY KLUB RODZICOW w Policach i Szczecinie. SAMOTNI RODZICE -PISZE CALA POLSKA!

KLUB RODZICÓW

Zapraszamy rodziców z małymi dziećmi w wieku (0-5 lat) oraz kobiety w ciąży na bezpłatne spotkania w Policach i Szczecinie mające na celu poznanie innych rodziców, zaprzyjaźnienie się, wymianę informacji, poglądów, doświadczeń, rozmowy o problemach mniejszych lub większych.
Dzieci będą czynnie uczestniczyły w spotkanich. Przewidziane są dla nich zajęcia adaptacyjne do przedszkola, ale też wspólne czytanie książeczek, oglądanie bajek, malowanie itp. Planujemy w najbliższym czasie zorganizować wspólne wyjścia np: na kryty plac zabaw, ćwiczenia z dziećmi, wyjazdy do kina, wyjścia na spacer. W okresie wiosenno-letnim proponujemy wyjazdy po Polsce dla zorganizowanej grupy rodziców.
Mile widziani są:
-RODZICE AKTYWNI, którzy chętnie podróżują ze swoimi pociechami oraz uczestniczą wraz z nimi w różnego rodzaju imprezach, spotkaniach. W MIARE MOZLIWOSCI BEDZIEMY SPOTYKAC SIE BEZ DZIECI WIECZORAMI W RAMACH KLUBU -KLUB KOBIET

-RODZICE KTÓRZY CHĘTNIE SŁUŻĄ POMOCĄ i są otwarci na to by: *bezpłatnie podzielić się swoją wiedzą, umiejętnościami na rzecz naszego klubu (rodzice: lekarz, pielęgniarka, psycholog, nauczyciel, osoby prowadzące warsztaty dla kobiet i dzieci, itp.) ,a w szczególnosci dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej.
*bezpłatnie oddać ubranka bądź artykuły dziecięce na rzecz biednych rodzin.
Liczy się każda forma pomocy! Czekamy więc na inne propozycje.
-OSOBY SAMOTNIE WYCHOWUJĄCE DZIECI, które chcą wyjść z cienia samotności.
-RODZINY KTÓRE POTRZEBUJĄ WSPARCIA CZY INNEJ POMOCY.Dla nich zorganizujemy grupę wsparcia lub indywidualne spotkania w zależności od rodzaju problemu.
Proponujemy także utworzenie BANKU CZASU MATEK którego założeniem jest aby każda z mam mogła zostawić swoje dziecko pod opieką innej mamy(w celu załatwienia potrzebnych spraw, wyjścia z mężem itp)i na odwrót a czaSem jednostronnie.

UWAGA: Posiadamy adresy różnych fundacji, stowarzyszeń, organizacji rodzinnych na terenie Szczecina.
W razie konieczności zapewniamy anonimowość. Uczestnictwo w klubie do niczego nie zobowiązuje. Pomoc i wkład do klubu moze być jednorazowy. Można też jednorazowo skorzystać z naszej pomocy. Rodzice pracujący którzy nie mają czasu na nasze spotkania mogą pozostawać z nami w kontakcie e-mailowym czy telefonicznym. Zainteresowanych będziemy informować o nowościach drogą e-mailową lub smsem.

Prowadze dodatkowo KLUB KOBIET/KLUB POMOCNYCH KOBIET.

Wiecej pod numerem telefonu 697758750.
Można wysłać e-mail (napisać coś o sobie, rodzinie) solaris27@poczta.onet.pl

Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów z Grupy Górnośląskiej. Po długim wahaniu, dopisałem też swoje podsumowanie roku 2007. Oto ono :
Styczeń -
walka z kontuzją po upadku na łyżwach ; 199 km
Luty -
Trzemeszno - Bieg Trzech Jezior - 15 klm; 227 km
Marzec -
12-to godzinny bieg w Bochni ( kopalnia),
RZYM - maraton w towarzystwie przyjaciół ze Śląska o których stale pamiętam; 228 km;
Kwiecień-
Bieg Sokoła w Bukówcu Wlkp - 15 km, mistrzostwa lekarzy; 177 km
Maj -
Trzemeszno - Bieg Kilińskiego - 18 km ( jak co roku);
Gniezno - Europejski Bieg na 10 km;
Swarzędz - Bieg Swarków -15 km;
Janowiec Wlkp - Bieg im T.Hopfera - ; 210 km
Czerwiec -
Maraton Lednicki ( 47 km !) z Poznania do Lednicy i przejście pod "rybą"
Grodzisk Wlkp - Bieg Słowaka 21 km; 123 km
Lipiec-
Jarosławiec - Bieg po plaży - 15 km, męka;
Okonek - 21km ; 355 km
Sierpień -
Drawski Młyn - Bieg J.Noiego - 25 km ; 388 km;
Wrzesień-
Piła - 21 km,
Gniezno - Mistrzostwa Polski Lekarzy w półmaratonie, ostatnie trzy kilometry, to kryzys i mordercza walka o bibiegnięcie do mety; 294 km
Październik-
Poznański Maraton - Dramat po 23 km - nie wiem dlaczego, po prostu nogi jak ołów, dzięki koledze z Torunia- doczłapałem do mety - wstyd !
- postanowiłem zakończyć moją karierę biegową

Od tego czasu, do teraz, przebiegłem 110 km.

W sumie, w 2007 roku przebiegłem 2404 km i każdy z nich był dla mnie najszczęśliwszą chwilą w życiu - szkoda że muszę z tego rezygnować. Ale trudno, wiek upomina się o swoje prawa

Drogi Damku wraz z przyjaciółmi - jeśli to czytasz, to chciałbym tą drogą podzękować Wam za wszystkie szczęśliwe chwile jakie wspólnie przeżyliśmy na trasach biegowych - nie zapomnę tego nigdy.

Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów z Grupy Górnośląskiej. Po długim wahaniu, dopisałem też swoje podsumowanie roku 2007. Oto ono :
Styczeń -
walka z kontuzją po upadku na łyżwach ; 199 km
Luty -
Trzemeszno - Bieg Trzech Jezior - 15 klm; 227 km
Marzec -
12-to godzinny bieg w Bochni ( kopalnia),
RZYM - maraton w towarzystwie przyjaciół ze Śląska o których stale pamiętam; 228 km;
Kwiecień-
Bieg Sokoła w Bukówcu Wlkp - 15 km, mistrzostwa lekarzy; 177 km
Maj -
Trzemeszno - Bieg Kilińskiego - 18 km ( jak co roku);
Gniezno - Europejski Bieg na 10 km;
Swarzędz - Bieg Swarków -15 km;
Janowiec Wlkp - Bieg im T.Hopfera - ; 210 km
Czerwiec -
Maraton Lednicki ( 47 km !) z Poznania do Lednicy i przejście pod "rybą"
Grodzisk Wlkp - Bieg Słowaka 21 km; 123 km
Lipiec-
Jarosławiec - Bieg po plaży - 15 km, męka;
Okonek - 21km ; 355 km
Sierpień -
Drawski Młyn - Bieg J.Noiego - 25 km ; 388 km;
Wrzesień-
Piła - 21 km,
Gniezno - Mistrzostwa Polski Lekarzy w półmaratonie, ostatnie trzy kilometry, to kryzys i mordercza walka o bibiegnięcie do mety; 294 km
Październik-
Poznański Maraton - Dramat po 23 km - nie wiem dlaczego, po prostu nogi jak ołów, dzięki koledze z Torunia- doczłapałem do mety - wstyd !
- postanowiłem zakończyć moją karierę biegową

Od tego czasu, do teraz, przebiegłem 110 km.

W sumie, w 2007 roku przebiegłem 2404 km i każdy z nich był dla mnie najszczęśliwszą chwilą w życiu - szkoda że muszę z tego rezygnować. Ale trudno, wiek upomina się o swoje prawa

Drogi Damku wraz z przyjaciółmi - jeśli to czytasz, to chciałbym tą drogą podzękować Wam za wszystkie szczęśliwe chwile jakie wspólnie przeżyliśmy na trasach biegowych - nie zapomnę tego nigdy.

Zibi no co ty Żadnych takich przecież jeszcze chcę na jakimś biegu Ci dorównać ,daj szansę ,no i jak to możliwe żebyś przestał biegać ,ani mowy nie ma , przecież można biegać i chodzić , chodzić i biegać ,ja napewno będę Twoim kompanem na wielu maratonach ,które jeszcze przed nami , no i mało ważne jakie będą czasy ,najważniejsze to by móc pobiegać i spotkać się choćby parę razy w roku, bo o to przecież w tym naszym bieganiu chodzi.Pozdrawiam i do zobaczenia

witam mieszkam w Swarzedzu, kurs prawa jazdy zdawałam w OSK Magdalenka i uważam że jest to najlepszy ośrodek szkoleniowy w Swarzędzu jest to nie tylko moja opinia , egzamin zdałam za pierwszym razem, jazdy odbywały się 2-3 razy w tygodniu nie tylko w godzinach rannych ale po południu ( chodzę do pracy ) , instruktorzy byli wspaniali nikt na mnie nie krzyczał, zajęcia prowadzi bardzo sympatyczna miła pani ( nikt na zajęciach się nie stresuje co ma miejsce w Auto Start- słyszłam to od znajomych( niestety tacy też są ) którzy po nieudanym zdaniu egzaminu przyszli na doszkolenie do OSK MAGDALENKA w Swarzedzu i narzekali na Auto Start) , wszystkie sprawy papierkowe były załatwione w jak najlepszym porzadku , kartę jazdy podpisywałam zawsze po zakończeniu każdej jazdy , na umówione spotkanie z lekarzem stawiliśmy się całą grupą ( przed rozpoczęciem zajęć ) i było załatwione sprawnie i szybko, nikt nie narzekał, wszystko odbyło sie w jak najlepszym porzadku, w OSK MAGDALENKA zdawali równiez moi znajomi i gwarantuję wszyscy zdali za pierwszym razem , dlatego uważam za bardzo krzywdzące i nieprawdziwe opinie , które tutaj się pojawiły acha jeżdziłam tylko po Poznaniu ze Swarzędza wyjeżdżałam spod szkoły gdzie byłam umówiona, zdarzało się tak że instruktor przyjeżdżał po mnie do pracy do Poznania ( plac manewrowy OSK MAGDALENKA mieści się tez w Poznaniu ) cały kurs razem z teorią zrobiłam w ciągu 2 miesięcy więc uważam ,ze Hubert pomylił sie trochę i opisał nie ten ośrodek, w którym zostałam nauczona jak porządnie jeżdzić i który polecam wszystkim znajomym i nie tylko , naprawdę spróbujcie a zobaczycie sami, bardzo zadowolona była kursantka OSK MAGDALENKA , przepraszam za styl ale się bardzo zdenerwowałam czytając takie bzdury , ada

Dort, ciekawi mnie co to za lekarz ten dr Z. z Lublina. Może bym się do niego przejechała z małą?...


ale ja jezdze do dr Z czyli Ziembowskiego do Swarzedza, tylko pisalam, ze musze pokonac ta cala droge z Lublina ... do Swarzedza

[color=red]Witam
jestem mieszkanką gminy Swarzędz od urodzenia i także regularnie czytam TS. Chciałabym, abyście poruszyli na łamach Tygodnika Swarzędzkiego problem palenia papierosów w budynkach użyteczności publicznej. Prawo mówi:
„Zgodnie z ustawą z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, zabrania się palenia wyrobów tytoniowych poza pomieszczeniami wyodrębnionymi i odpowiednio przystosowanymi:
• w zakładach opieki zdrowotnej (z wyjątkiem sytuacji gdy lekarz prowadzący leczenie w szczególnym przypadku zezwolił pacjentowi przebywającemu w zakładzie opieki zdrowotnej na odstępstwo od zakazu palenia wyrobów tytoniowych),
• w szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych,
• w pomieszczeniach zakładów pracy oraz innych obiektów użyteczności publicznej, a w małych, jednoizbowych lokalach gastronomicznych - poza wyraźnie wyodrębnionymi miejscami.
Za wprowadzenie zakazu palenia tytoniu w tych miejscach odpowiedzialny jest właściciel lub użytkownik obiektu.”
Tyle przepis. Niestety w Swarzędzu zakaz ten jest nagminnie łamany w dwóch miejscach(tylko tam to zauważyłam, bo tam czasami chodzę). W Przychodzi Zdrowia przy ul. Poznańskiej 15, korzystam z poradni dla kobiet. Czekając na swoją kolej muszę siedzieć na korytarzu, obok znajduje się pomieszczenie z napisem” Administracja”, z którego dobywa się smród papierów, często można go już czuć wchodząc po schodach. Jak się zdarzy, że ktoś wchodzi lub wychodzi z tego pomieszczenia smród się potęguje. Czasami na swoją kolej do lekarza czekam kilkadziesiąt minut i chcąc nie chcąc muszę tam siedzieć i wdychać ten odór. Czy przychodnia przy ul .Poznańskiej rządzi się innymi prawami i tam zakaz palenia nie obowiązuje? Widocznie tak!!!Uważam, że to skandal, aby w Przychodni Zdrowia człowiek musiał być biernym palaczem.
Drugi przypadek łamania zakazu palenia papierosów zaobserwowałam w lokalu, przy ul. Wrzesińskiej. Mieści się tam Swarzędzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Wchodząc tam(a bywam tam sporadycznie) jeszcze się nie zdarzyło, aby nie wydobywał się stamtąd dym papierosowy, można tam „siekierę powiesić”. Dla kogoś kto nie pali papierów i nie chce być biernym palaczem to wątpliwa przyjemność choćby krótko tam przebywać.
Nie rozumiem dlaczego osoby urzędujące w obu budynkach uważają, że są ponad prawem?
[color=red][/color][/color]

http://www.glos.com/index.php?ida=2264

Rozlany mazut w Swarzędzu
2007-02-21

Kilkadziesiąt ton mazutu wydostało się z cystern, które wykoleiły się w nocy
z poniedziałku na wtorek w okolicach Swarzędza. Udało się nie dopuścić do
przedostania się substancji do Jeziora Swarzędzkiego. W miejscu katastrofy
wciąż trwa akcja usuwania jej skutków.

Pociąg towarowy jadący z Płocka do Świnoujścia ciągnął osiem wagonów. Dwa z
nich przewróciły się i roz- szczelniły. Według różnych informacji, z cystern
mogło wydostać się od 30 do 70 ton mazutu. Ciecz przedostała się do rowów
melioracyjnych, a stamtąd do stawów na terenie Skansenu Pszczelarskiego.
Pokrył je gęsty kożuch o intensywnym zapachu. Na szczęście w okolicy nie ma
ujęcia wody dla mieszkańców.

W akcji uczestniczyło 19 jednostek straży pożarnej. Obecnie prowadzone są
działania mające na celu uniemożliwienie dalszego przenikania mazutu do
gruntu.

Jezioro bezpieczne?
Nad bezpieczeństwem czuwa Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Próbki
wody zostały już pobrane. Pomogą one zorientować się jak daleko sięgnęło
zanieczyszczenie i czy mazut przedostał się do wód gruntowych. - W obecnych
warunkach mazut szybko zastyga. Dzięki temu utrudnione jest jego przenikanie
do gruntu, ale i działania straży - mówi Hanna Grunt, Wielkopolski
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. - Dwukrotnie przeprowadzone badanie
próbek wody wykazało, że w miejscu przed zaporami znajdują się substancje
ropopochodne, przed ujściem do jeziora natomiast już ich nie ma.

Mazut nam nie grozi
Bezpieczeństwu ludzi nic nie zagraża, gdyż mazut nie jest toksyczny, mogło
jednak dojść do poważnego skażenia środowiska. Zagrożone mogą być też
niektóre zwierzęta, bo substancja okleja powierzchnie ciała i utrudnia
oddychanie. Usuwanie widocznych skutków katastrofy może potrwać kilka dni
albo nawet tygodni.

- Obecnie sytuacja jest stabilna. Skutki katastrofy będzie usuwało PKP i
wyznaczona przez nie firma. Kiedy tylko będzie to możliwe, wagony zostaną
podczepione do pociągu ratowniczego i odholowane. Najpierw jednak ich
zawartość musi być przepompowana, a cysterny usprawnione, by mogły
bezpiecznie jechać - wyjaśnia będący wczoraj na miejscu zdarzenia Waldemar
Paternoga z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Wielkopolskiego Urzędu
Wojewódzkiego.

Człowiek nie zawinił
- Cysterny mogą być zabrane już dzisiaj. Całość prac, z usunięciem ziemi i
naprawą torów może potrwać 7 do 10 dni. To jednak najbardziej optymistyczna
wersja, zależna też od warunków pogodowych - mówi Zbigniew Wolny, rzecznik
PKP PLK S.A.

Przyczyny katastrofy wciąż są badane. Nieoficjalnie mówi się, że mogło to
być osłabienie materiału szyn lub wagonów.
Anna Kosek

Na pomoc kaczce
Kaczkę, która nie mogła wydostać się z zalanego mazutem stawu, wyłowili
pracownicy swarzędzkiego Pałacyku pod Lipami. Ptak został przewieziony do
pobliskiego zoo, gdzie zajęli się nim lekarze weterynarii.

Odszkodowanie za katastrofę?
W przypadku katastrofy kolejowej, której skutkiem jest zanieczyszczenie
środowiska, właściciel terenu może dochodzić odszkodowania choćby za koszty
rekultywacji gruntu. W zależności od tego, czy przyczyną wypadku był stan
pociągu, czy linii kolejowej, odpowiedzialność leży po stronie
przedsiębiorstwa utrzymującego infrastrukturę kolejową lub przedsiębiorstwa
przewozowego.


http://www.poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/702025.html

KATASTROFA - Rozlany mazut w Swarzędzu

http://www.poznan.naszemiasto.pl/zdjecie/702025_40_1.html
Kilkadziesiąt ton mazutu wydostało się z cystern, które wykoleiły się w nocy
z poniedziałku na wtorek w okolicach Swarzędza. Udało się nie dopuścić do
przedostania się substancji do Jeziora Swarzędzkiego. W miejscu katastrofy
wciąż trwa akcja usuwania jej skutków.

Pociąg towarowy jadący z Płocka do Świnoujścia ciągnął osiem wagonów. Dwa z
nich przewróciły się i rozszczelniły. Według różnych informacji, z cystern
mogło wydostać się od 30 do 70 ton mazutu. Ciecz przedostała się do rowów
melioracyjnych, a stamtąd do stawów na terenie Skansenu Pszczelarskiego.
Pokrył je gęsty kożuch o intensywnym zapachu. Na szczęście w okolicy nie ma
ujęcia wody dla mieszkańców.
W akcji uczestniczyło 19 jednostek straży pożarnej. Obecnie prowadzone są
działania mające na celu uniemożliwienie dalszego przenikania mazutu do
gruntu.

Jezioro bezpieczne?

Nad bezpieczeństwem czuwa Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Próbki
wody zostały już pobrane. Pomogą one zorientować się jak daleko sięgnęło
zanieczyszczenie i czy mazut przedostał się do wód gruntowych. - W obecnych
warunkach mazut szybko zastyga. Dzięki temu utrudnione jest jego przenikanie
do gruntu, ale i działania straży - mówi Hanna Grunt, Wielkopolski
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. - Dwukrotnie przeprowadzone badanie
próbek wody wykazało, że w miejscu przed zaporami znajdują się substancje
ropopochodne, przed ujściem do jeziora natomiast już ich nie ma.

Mazut nam nie grozi

Bezpieczeństwu ludzi nic nie zagraża, gdyż mazut nie jest toksyczny, mogło
jednak dojść do poważnego skażenia środowiska. Zagrożone mogą być też
niektóre zwierzęta, bo substancja okleja powierzchnie ciała i utrudnia
oddychanie. Usuwanie widocznych skutków katastrofy może potrwać kilka dni
albo nawet tygodni.
- Obecnie sytuacja jest stabilna. Skutki katastrofy będzie usuwało PKP i
wyznaczona przez nie firma. Kiedy tylko będzie to możliwe, wagony zostaną
podczepione do pociągu ratowniczego i odholowane. Najpierw jednak ich
zawartość musi być przepompowana, a cysterny usprawnione, by mogły
bezpiecznie jechać - wyjaśnia będący wczoraj na miejscu zdarzenia Waldemar
Paternoga z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Wielkopolskiego Urzędu
Wojewódzkiego.

Człowiek nie zawinił

- Cysterny mogą być zabrane już dzisiaj. Całość prac, z usunięciem ziemi i
naprawą torów może potrwać 7 do 10 dni. To jednak najbardziej optymistyczna
wersja, zależna też od warunków pogodowych - mówi Zbigniew Wolny, rzecznik
PKP PLK S.A.
Przyczyny katastrofy wciąż są badane. Nieoficjalnie mówi się, że mogło to
być osłabienie materiału szyn lub wagonów.

Na pomoc kaczce

Kaczkę, która nie mogła wydostać się z zalanego mazutem stawu, wyłowili
pracownicy swarzędzkiego Pałacyku pod Lipami. Ptak został przewieziony do
pobliskiego zoo, gdzie zajęli się nim lekarze weterynarii.

Odszkodowanie za katastrofę?

W przypadku katastrofy kolejowej, której skutkiem jest zanieczyszczenie
środowiska, właściciel terenu może dochodzić odszkodowania choćby za koszty
rekultywacji gruntu. W zależności od tego, czy przyczyną wypadku był stan
pociągu, czy linii kolejowej, odpowiedzialność leży po stronie
przedsiębiorstwa utrzymującego infrastrukturę kolejową lub przedsiębiorstwa
przewozowego.

Galeria zdjęć z katastrofy

http://www.poznan.naszemiasto.pl/inne/specjalna_galeria/4174_5140.html

Anna Kosek - Głos Wielkopolski


http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3936187.html

Kaczki ofiarami katastrofy kolejowej pod Swarzędzem
Joanna Bosakowska
2007-02-21, ostatnia aktualizacja 2007-02-21 18:13
Już trzeci dzień trwa usuwanie skutków jednej z największych w ostatnich
latach katastrof ekologicznych w naszym regionie.
http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3935851

W poniedziałek tuż przed północą w Swarzędzu wypadło z torów aż osiem
cystern, w których przewożony był mazut. Z dwóch z nich wylał się olej - w
sumie 70 ton. Do wypadku doszło na bocznym torze, niedaleko Skansenu
Pszczelarskiego.

Mazut zanieczyścił rowy melioracyjne i kanały burzowe - nimi przedostał się
do stawów na terenie skansenu. Straż pożarna ustawiła zapory, które
zatrzymały olej. - Zapory są szczelne, Jezioro Swarzędzkie nie jest
zagrożone - zapewnia Hanna Grunt, wielkopolski wojewódzki inspektor ochrony
środowiska. Ale nie ukrywa, że tak naprawdę o skutkach katastrofy wobec
przyrody będzie można mówić za kilka tygodni.

Wiadomo, że nie zostały zanieczyszczone wody podziemne. Niskie temperatury
spowodowały też, że mazut zgęstniał, więc nie przesiąka głęboko w glebę. Ale
i tak ziemia została zabrudzona, zniszczoną warstwę gleby trzeba będzie więc
usunąć, a na jej miejsce nawieźć nową. Zajmie się tym specjalistyczna firma
Prote, którą wynajęły PKP Polskie Linie Kolejowe.

We wtorek na miejscu katastrofy pracowało 54 strażaków, wczoraj zostało tam
jeszcze ok. 30 pracowników kolei i firmy Prote. Stawiali na tory wykolejone
cysterny, usuwali mazut - ręcznie i przy pomocy pomp. - Może to potrwać do
dziesięciu dni. Wszystko zależy od pogody. Gdy przyjdą mrozy, mazut stężeje
i trzeba będzie go odrywać ręcznie - mówi Zbigniew Wolny, rzecznik prasowy
oddziału regionalnego PLK. Wszystkie cysterny miały być zaś usunięte do dziś
rana.

Na miejscu jest też komisja, która bada przyczyny wypadku. Na wyniki trzeba
będzie poczekać miesiąc, a może nawet dłużej. - Być może trzeba będzie
przeprowadzić ekspertyzy materiałowe torowiska, wagonów, tak jak to miało
miejsce w przypadku katastrofy kolejowej w Miałach w 2001 r. - zaznacza
Wolny. Wówczas z wywróconych cystern wylało się 47 ton oleju napędowego.
Dopiero w listopadzie 2006 r. komisja orzekła, że przyczyną tamtej
katastrofy była ukryta wada szyn.

Wtorkowa katastrofa nie zagroziła ludziom ze Swarzędza. Jej ofiarami stały
się jednak kaczki krzyżówki, które korzystają ze stawów w skansenie.
Pływając po wodzie, brudzą się mazutem. - Szkoda ich - mówi pani Wiesia ze
skansenu, która wczoraj pomagała wyciągać zabrudzone olejem ptaki. Jedną
kaczkę udało się uratować już we wtorek. Zauważyli ją pracownicy pałacyku
Pod Lipami i po wyciągnięciu z wody zawieźli do poznańskiego nowego Zoo. W
środę w ten sposób uratowali kolejne cztery ptaki. - Kaczki musiały tu
przylecieć w nocy. W czasie wiosennych przelotów zatrzymują się na stawach,
by odpocząć czy napić się wody. Tym razem niestety wpadają w gęsty olej -
opowiada pracownik pałacyku Paweł Ławniczak, który wraz z Piotrem Plucińskim
ratował ptaki.

- Gdy wszedłem do pomieszczenia, w którym były zabrudzone kaczki, to aż mnie
odrzuciło, śmierdziało jak w petrochemii - wspomina Paweł Botko, lekarz
weterynarii z poznańskiego Zoo. - Jedną kaczkę trzeba prać nawet kilka
godzin.

Wczoraj kilku pielęgniarzy oczyszczało ptaki z mazutu. Nie było to łatwe,
olej był tak gęsty, że lepił się do gumowych rękawic. Do mycia kaczek
pracownicy ogrodu użyli mydła i płynu odtłuszczającego, takiego jak do mycia
naczyń. - Niestety, substancje ropopochodne wchłaniane są przez skórę, więc
jeszcze nie wiemy, jak duże spustoszenie w organizmach kaczek mógł
spowodować mazut. A i nie wszystkie posklejane pióra da się oczyścić, więc
myślę, że ptaki dojdą do siebie dopiero po przepierzeniu, gdy stare pióra
wylecą - mówi Botko. Kaczki zostaną przez ok. dwa tygodnie w Zoo. Potem będą
wypuszczone na wolność.


Witam.
    Regulamin tak z większego
    1. Cel biegu;
    ......
    2. Organizatorzy;
    TKKF SWAREK Swarzędz
    Urząd Miasta i Gminy
    3.Patronat Honorowy;
    .........
    ...........
    4.Współorganizatorzy
    ..........
    ...........
    5.Termin i miejsce;
    13.maja 2007 (niedziela) start i meta Rynek w Swarzędzu
    - sekretariat od8:00 do 10:30 w Urzędzie MiG w Ratuszu na Rynku
    .......
    .......
    6.Program imprezy;
    zapisy od 8:00 do 10:30
    10:50 złożenie kwiatów na grobie Romana Firlika
    10:55 uroczyste otwarcie biegu
    11:00 - start biegu głównego na 15km
    11:10 - start biegu masowego na 5km
    13:30 uroczyste zakóńczenie na Rynku
    7. Trasa biegu
    płaska 100% asfalt nawrót na 7,5km, powrót tą samą trasą
    trasa 5km na tej samej tylko nawrót na 2,5km
    8. Warunki uczestnictwa
    - prawo startu w biegu głównym (na 15km) mają uczestnicy, którz w dniu 13.05.07. ukończyli 16 lat -wpisowe 15zł
    w biegu na 5km ukończone 12 lat i wpisowe 5zł
    wpisowe dotyczy tylko osób pełnoletnich (18 lat)
    zawodnicy startują na własną odpowiedzialność
    9. Klasyfikacja

    1. Bieg główny na dystansie 15 km
    - klasyfikacja generalna kobiet i mężczyzn
    - klasyfikacja w kategoriach wiekowych
    Kobiety Mężczyźni
    K16 16 – 35 lat M16 16-19 lat M50 50 – 59 lat
    K36 powyżej 36 lat M20 16 -29 lat M60 60 – 69 lat
    M30 30 – 39 lat M70 powyżej 70 lat
    M40 40 – 49 lat

    10. Nagrody
    1. Bieg główny 15 km.
    - miejsca 1 – 3 w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn – puchary i
    nagrody pieniężne : 1 – 700zł ; 2 – 3 – nagrody rzeczowe
    - miejsca 1 – 3 w kategoriach wiekowych kobiet i mężczyzn – nagrody
    rzeczowe
    - zawodnicy nagrodzeni w klasyfikacji generalnej nie będą nagradzani
    w kategoriach wiekowych.
    2. Bieg masowy 5 km.
    - miejsca 1 – 3 w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn – nagrody rzeczowe.
    Puchary dla najlepszej biegaczki i biegacza ze Swarzędza
    Puchary dla najlepszego ucznia gimnazjum i liceum ze Swarzędza
    Przewidziane jest losowanie upominków wśród uczestników biegu
    głównego i masowego. Wszyscy uczestnicy biegów 5 i 15 km otrzymują
    pamiątkowe medale.
    11. Zgłoszenia

    1. Zgłoszenia uczestnictwa w dniu biegu.
    2. Dodatkowe informacje uzyskać można telefonicznie, (061) 8175-370 ,
    kom. 0(504) 642-837, e-mail: swarek@o2.pl
    Adres TKKF „SWAREK” ul. Piaski 12, 62-020 Swarzędz
    3. Numer konta TKKF „SWAREK”
    PKO BP Oddział Swarzędz, 63 1020 4027 0000 1202 0358 6161
    4. Tanie noclegi w Schronisku Młodzieżowym w Poznaniu ul. Berwińskiego 2/4, 700m od Dworca PKP w Poznaniu tel. 61-86640-40

    12. Inne

    1. Bieg odbędzie się bez względu na warunki atmosferyczne.
    2. Trasa biegu na całej długości o nawierzchni asfaltowej.
    3. Bieg odbywa się przy ograniczonym ruchu ulicznym.
    4. Organizator zapewnia opiekę medyczną (lekarz, ambulans)
    5. Zawodnicy na trasie biegu otrzymują napoje, a po biegu posiłek regeneracyjny w Szkole Podstawowej Nr 1
    6. Regulamin biegu wysyłany jest pocztą lub elektronicznie , a także rezultaty biegu głównego i masowego
    7. Po biegu w sekretariacie zawodnicy otrzymują wyniki swojej konkurencji
    8. Do Swarzędza można dojechać z Poznania z dworca autobusowego Śródka autobusami S1, S2, S5
    9. Ostateczna interpretacja regulaminu należy do organizatora

    13. Zwycięzcy w 2006 r

    1.Bieg główny 15 km ok. 125 biegaczy
    - Monika Drybulska TS Olimpia Poznań czas 55 min. 32 sek.
    - Marcin Fehlau New Balance Team Poznan czas 47 min. 19 sek.

    2. Bieg masowy 5 km ok. około 55 biegaczy
    - Agnieszka Staniewska TS Olimpia Poznań czas 17 min. 45 sek.
    - Damian Stachowiak Poznań czas 15 min. 30 sek.
    To tak z większego zainteresowanym odpowiem ja lub pod telefonem wg regulaminu


Byłem wczoraj za dniach piątkowa i wstępował Andrzej Grabarczyk i hymmm miał wstęp… prawdę mówiąc prezentował dość prosty humor… dla motłochu

Wiec wyborczy Graberczyka

„Urodziłem się w Chrzanowie mieszkam w Krakowie pracuję w warszawie i dlatego sprawy poznania są mi takie bliskie”

„Elementom napływowym z Swarzędza i innym pipidówek złotników powiedzmy stanowczo NIE, my z poznania powinniśmy się trzymać razem”

„Drodzy bezrobotni, których od cholerę tutaj widzę… skąd mieliście pieniądze na to piwo które macie. Nie możecie czuć się samotni i opuszczeni więc po wyborach będzie was jeszcze więcej”

A najlepsze jest to za jakiś wstawiony koleś za mną stał i krzyczał: „gdzie jest boczek” po pewnym czasie było to denerwujące…

„A teraz Kononowicz może mi na pędzel skoczyć”

Grabowski o kiepskich

„Paździoch to jest męda i wrzut na zdrowym organizmie narodu”

„Edzio listonosz $# nie będę gadał”

„Walduś zwany cycem, jest ładnych chłopcem tylko tyle ze się uśmiecha, przez to zwany jest pierwszym %&#$* trzeciej Rzeczypospolitej, ale teraz mamy już czwarta i paru już go dobrze zastępuje w telewizji(…) Walduś kiedyś studiował weterynarie, ale wyrzucono go po drugim roku gdy zaczęły się zajęcia praktyczne z zwierzętami, nie wiedzieć czemu zwierzęta bały się go gdy się do nich uśmiechał(…)”

Grabowski o wypadkach samochodowych

- Podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem, którego nie mam

- Inny samochód zderzył z się z moim nie uprzedzając o swoich zamiarach

Drobna aluzja do sesyjki….

- Nagle z nikąd pojawił się niewidoczny samochód uderzył w mój samochód poczym zniknął

- Facet był na całej drodze, wiele razy próbowałem go wyminąć zanim go przejechałem

- Wiedziałem ze ten stary człowiek niedojdzie na drugą stronę ulicy poczym go przejechałem

- Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem poczym wypadł mi dysk i spowodowałem wypadek

- Nie widziałam, że popółnocny obowiązuję przestrzeganie prędkości

- Wtedy spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp

- Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej

- Wiele razy trąbiłam na pierwszego a on się tylko gapił, więc go przejechałam

rozmowa telefoniczna

halo
no cześć babka
w poznaniu jestem
nie mogę dużo gadać bo w poznaniu jestem
dostała babka od Staszka paczkę?
A co babka dostała
Co, żelazną cytrynkę
I co on powiedział? że jak babka pociągnie za zawleczkę to on 3 dni wolnego dostanie!
To niech babka mu powie, że niech on pociągnie to będzie miał pokój wiekuisty

Jeszcze było kilka tekstów o „babach” ale lepiej ich niezacytuję XD

Dlaczego Niemcy piją

Taki Niemiec wstaje sobie rano w niemieckiej sypialni w niemieckiej Piżamie przeciąga się po niemiecku wydaje niemiecki ordynarny odgłos idzie do niemieckiej łazienki i patrzy w niemieckie lustro i widzi Niemca, więc musi się napić…

Parę słów o interwencji socjalisty Jarka:
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3382894.html

Dzięki interwencji Jarosława Kaczyńskiego poznańska firma dostanie - z
ominięciem przepisów - milionowe zlecenie z PKP. Uratuje to 500 miejsc pracy,
ale wesprze też interesy ściganego za długi właściciela

W połowie kwietnia prezes PiS jednym listem postawił na nogi dwa ministerstwa -

swoich partyjnych podwładnych Jerzego Polaczka i Wojciecha Jasińskiego, w
sprawie poznańskiego Zakładu Napraw Taboru Kolejowego:

"Pozwalam sobie według właściwości przedłożyć pismo (...) w sprawie pomocy i
rozwoju przedsiębiorstwa, a głównie w pozyskaniu kredytów średnioterminowych o
łącznej kwocie 40 mln zł na spłatę zadłużenia, finansowanie bieżącej produkcji
oraz dokończenie prac rozwojowych w sferze autobusów szynowych. Będę wdzięczny
panu ministrowi za zainteresowanie się sprawą oraz poinformowanie mnie o
zajętym stanowisku".

ZNTK od lat jest na skraju bankructwa. Pół roku temu zakład przejęła
tajemnicza spółka Sigma, która obiecała pracę i wypłaty na czas. Prezes Sigmy
Zbigniew Majcherek nie rozmawia z dziennikarzami, nie odbiera telefonu, nikt
go nie może znaleźć.

Jak ustaliliśmy, bezskutecznie ścigają go komornicy i urzędy skarbowe w całym
kraju. Jego nazwisko figuruje też w Krajowym Rejestrze Dłużników. Zalega setki
tysięcy złotych prywatnym firmom, kilka z nich doprowadził do bankructwa.

Jan Nowinowski, przedsiębiorca ze Swarzędza, opowiada: - Majcherek mnie
zrujnował. Przez dwa lata nie oddawał ponad 100 tys. zł. Musiałem zamknąć
firmę. Mam sądowe nakazy zapłaty, ale komornicy nie znaleźli majątku dłużnika.
Nie znaleźli, bo Majcherek go umiejętnie ukrywa.

We władzach ZNTK Majcherek ulokował swoją siostrę, która oficjalnie ma 90
proc. udziałów w Sigmie.

Majcherkowa Sigma nie inwestuje w ZNTK, ale ma poparcie poznańskich działaczek
PiS Lidii Dudziak i Małgorzaty Stryjskiej. Pierwsza jest w zakładzie
szefową "Solidarności", a oprócz tego radną miejską. Druga - posłanką, a
wcześniej była lekarzem zakładowym w ZNTK.

Obie panie w marcu zwróciły się osobiście do prezesa Jarosława Kaczyńskiego z
prośbą o ratowanie zadłużonego przedsiębiorstwa. Prezes PiS wizytował wtedy w

Prześledziliśmy drogę jego listu.

Minister Polaczek przekazał pismo od Kaczyńskiego niżej - swojemu zastępcy ds.
kolei i prezesowi PKP Cargo. Odręcznie dopisał: "proszę o propozycje".

Prezes Cargo posłał pismo swemu dyrektorowi finansowemu. A ten - jeszcze
niżej - do działu napraw lokomotyw z "prośbą o informacje dotyczące rozmów z
ZNTK".

Kiedy list krążył między urzędnikami, PKP Cargo szukało firmy do remontu ponad
stu swoich lokomotyw.

(11 kwietnia Cargo negocjuje z kilkoma firmami, wśród których nie ma
poznańskiego ZNTK.

(12 kwietnia Kaczyński pisze list.

(4 maja w kolejnej turze negocjacji liczba lokomotyw już jest mniejsza o pięć
sztuk.

- Bo to my dostaliśmy propozycję ich naprawy - przyznaje przewodnicząca
Dudziak. - Dzięki temu na konto zakładu trafią 2 mln zł.

Wiesław Gumny, dyrektor marketingu ZNTK: - Pracujemy nad projektem umowy z
Cargo.

Jacek Wnukowski, rzecznik PKP Cargo, nie chciał z nami rozmawiać o zleceniu
dla poznańskiego zakładu. Nikt nie chciał nam też powiedzieć, kto podjął
decyzję o przekazaniu pięciu lokomotyw do ZNTK.

Poznański zakład otrzymuje to zlecenie z ominięciem przepisów. Po pierwsze,
regulamin PKP Cargo z lipca 2003 r. mówi, że firma, która zalega z podatkami,
ZUS, wypłatami, a w dodatku nie wywiązała się ze zleceń, nie może ubiegać się
o kolejne. Po drugie, regulamin nakazuje, że jeśli wartość zlecenia przekracza
milion złotych, to musi być przetarg.

Dudziak: - To prawda, że nie spełniamy kryteriów regulaminu Cargo, ale prezes
Kaczyński nam pomógł. Dzięki niemu pojawiła się szansa na przetrwanie dla pół
tysiąca pracowników.

Konkurenci poznańskiej firmy nie kryją oburzenia. - Jestem zdziwiony i
zaskoczony. Postępowanie władz ZNTK i prezesa Kaczyńskiego jest niegodne -
mówi Tomasz Zaboklicki, prezes bydgoskiej firmy Pesa, która również walczy o
zlecenia w PKP Cargo.

Działacze PiS z Poznania uważają, że prezes Kaczyński postąpił słusznie. Poseł
Jacek Tomczak: - Pomogliśmy pani Dudziak dotrzeć do prezesa, aby ratować
miejsca pracy. Nikt nie myślał tu o jakimś prywatnym interesie.

Prezes Jarosław Kaczyński nie znalazł dla nas czasu. Odesłano nas do jego
asystenta prasowego Jana Dziedziczaka. - Jarosław Kaczyński nie ma nic
wspólnego z firmą ZNTK i nie zna ich właścicieli. Pismo od prezesa
Kaczyńskiego do pana ministra Polaczka zostało przekazane według właściwości i
nie zawierało żadnych sugestii. To normalny tryb. Dostajemy setki listów od
naszych wyborców, żaden nie pozostaje bez odpowiedzi. Kierujemy je albo do
danego ministerstwa, albo do lokalnego posła PiS - powiedział nam Dziedziczak.


A oto i regulamin Biegu
REGULAMIN XXIII BIEGU SWARKÓW
IM. ROMANA FIRLIKA W SWARZĘDZU

1. Cele biegu

1. Uczczenie pamięci sportowca biegacza ze Swarzędza Romana Firlika.
2. Popularyzacja biegania jako najprostszej formy ruchu.
3. Popularyzacja Miasta i Gminy Swarzędz.
4. Realizacja Kalendarza imprez.

2. Organizatorzy

1. Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej „SWAREK” – Swarzędz.
2. Urząd Miasta i Gminy Swarzędz.

3. Patronat Honorowy

Burmistrz miasta i gminy Swarzędz

4. Współorganizatorzy

Starostwo Powiatu Poznańskiego
Wielkopolskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej
Ministerstwo Sportu
Chevrolet Szpot Sp. z o.o.
Wiraż Bus Sp. z o.o. Swarzędz
Szkoła Podstawowa nr 1 Swarzędz
I LO i Gimnazjum nr 1 Swarzędz
PKPS Oddział Swarzędz

5. Patroni Medialni

Telewizja WTK Radio Merkury Portal e-poznan.pl

6. Termin i miejsce

1. 10 maja (niedziela) 2009 r. start i meta Rynek w Swarzędzu.
2. Sekretariat biegu w Urzędzie Miasta i Gminy Swarzędz, Rynek - Ratusz.
3. Szatnia, natryski, WC i posiłek – Szkoła Podstawowa nr 1 - Swarzędz, ul. Zamkowa 20.

7. Program imprezy

8:00 – 10:30 przyjmowanie zgłoszeń i wydawanie numerów startowych
do biegu głównego – 15 km i biegu masowego 5 km
w Urzędzie Miasta i Gminy – Rynek, Ratusz
10:50 złożenie kwiatów na grobie Romana Firlika
10:55 uroczyste otwarcie biegu - Rynek
11:00 start do biegu głównego na dystansie 15 km
11:10 start do biegu masowego na dystansie 5 km
13:30 uroczyste zakończenie biegu na Rynku w Swarzędzu

8. Trasa biegu

1. Bieg główny 15 km – start Rynek - ul. Wrzesińska – Jasin – Łowęcin –Sarbinowo - powrót tą samą trasą – meta Rynek.
2. Bieg masowy 5 km – start Rynek – ul. Wrzesińska – Jasin – Łowęcin – powrót tą samą trasą – meta Rynek.

9. Warunki uczestnictwa

1. Prawo startu w biegu głównym na 15 km mają uczestnicy, którzy w dniu 10 maja 2009 ukończyli 16 lat - wpisowe 15,00 zł.
2. Prawo startu w biegu masowym 5 km mają uczestnicy, którzy w dniu 10 maja 2009 ukończyli 12 lat - wpisowe 5,00 zł.
3. Wpisowe dotyczy tylko osób pełnoletnich (18 lat).
4. W biegach zawodnicy startują na swoją odpowiedzialność.

10. Klasyfikacja

1. Bieg główny na dystansie 15 km:
- klasyfikacja generalna kobiet i mężczyzn
- klasyfikacja w kategoriach wiekowych:

Kobiety Mężczyźni
K16 16 – 35 lat M16 16-19 lat M50 50 – 59 lat
K36 36- 49 lat M20 20 -29 lat M60 60 – 69 lat
K50 powyżej 50 M30 30 – 39 lat M70 powyżej 70 lat
M40 40 – 49 lat

Uwaga: o zaliczeniu do kategorii wiekowej decyduje rok urodzenia.

2. Bieg masowy na dystansie 5 km:
- klasyfikacja kobiet i mężczyzn bez podziału na kategorie wiekowe.

11. Nagrody

1. Bieg główny 15 km:
- miejsca 1 – 3 w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn – puchary i nagrody pieniężne : 1 – 700zł ; 2 – 3 – nagrody rzeczowe,
- miejsca 1 – 3 w kategoriach wiekowych kobiet i mężczyzn – nagrody rzeczowe,
- zawodnicy nagrodzeni w klasyfikacji generalnej nie będą nagradzani w kategoriach wiekowych.

2. Bieg masowy 5 km.
- miejsca 1 – 3 w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn – nagrody rzeczowe.

3. Puchary dla najlepszej biegaczki i biegacza ze Swarzędza.
Puchary dla najlepszego ucznia gimnazjum i liceum ze Swarzędza.
Puchar dla najstarszego uczestnika biegu.
Przewidziane jest losowanie upominków wśród uczestników biegu głównego
i masowego. Wszyscy uczestnicy biegów 5 i 15 km otrzymują pamiątkowe medale.

12. Zgłoszenia

1. Zgłoszenie uczestnictwa w biegach przez internet lub w dniu zawodów.
2. Dodatkowe informacje uzyskać można telefonicznie, fax (061) 8172869, tel. (061)8172869, (061) 8175-370, kom. 0(792) 983-248, e-mail: swarek@o2.pl
Adres TKKF „SWAREK” ul. Piaski 12, 62-020 Swarzędz
3. Dyrektor biegu Krzysztof Czajka.
4. Numer konta TKKF „SWAREK”
PKO BP Oddział Swarzędz, 63 1020 4027 0000 1202 0358 6161
5. Tanie noclegi w Schronisku Młodzieżowym w Poznaniu ul. Berwińskiego 2/4, 700m od Dworca PKP w Poznaniu tel. (061) 86640-40

13. Inne

1. Bieg odbędzie się bez względu na warunki atmosferyczne.
2. Trasa biegu na całej długości o nawierzchni asfaltowej.
3. Bieg odbywa się przy ograniczonym ruchu kołowym.
4. Organizator zapewnia opiekę medyczną (lekarz, ambulans).
5. Za rzeczy osobiste pozostawione w szatni organizator nie odpowiada.
6. Zawodnicy na trasie biegu otrzymują napoje, a po biegu posiłek regeneracyjny w Szkole Podstawowej Nr 1.
7. Regulamin biegu wysyłany jest pocztą lub elektronicznie , a także rezultaty biegu głównego i masowego.
8. Po biegu w sekretariacie zawodnicy otrzymują wyniki swojej konkurencji.
9. Do Swarzędza można dojechać z Poznania z dworca autobusowego Śródka autobusami S1, S2, S5.
10. Ostateczna interpretacja regulaminu należy do organizatora.

14. Zwycięzcy w 2008 r.

1. Bieg główny 15 km ok. 185 biegaczy:
- Agnieszka Janasiak Poznań czas 55 min. 21 sek.
- Adam Draczyński New Balance Team WKS OLE czas 48 min. 29 sek.

2. Bieg masowy 5 km ok. 90 biegaczy:
- Agnieszka Golak KS Kormoran Święćio czas 18 min. 30 sek.
- Paweł Bondaruk TS olimpia Poznań czas 16 min. 43 sek.

Dzięki interwencji Jarosława Kaczyńskiego poznańska firma dostanie - z ominięciem przepisów - milionowe zlecenie z PKP. Uratuje to 500 miejsc pracy, ale wesprze też interesy ściganego za długi właściciela
W połowie kwietnia prezes PiS jednym listem postawił na nogi dwa ministerstwa - skarbu i transportu - oraz spółkę PKP Cargo. Napisał do szefów resortów, swoich partyjnych podwładnych Jerzego Polaczka i Wojciecha Jasińskiego, w sprawie poznańskiego Zakładu Napraw Taboru Kolejowego:

"Pozwalam sobie według właściwości przedłożyć pismo (...) w sprawie pomocy i rozwoju przedsiębiorstwa, a głównie w pozyskaniu kredytów średnioterminowych o łącznej kwocie 40 mln zł na spłatę zadłużenia, finansowanie bieżącej produkcji oraz dokończenie prac rozwojowych w sferze autobusów szynowych. Będę wdzięczny panu ministrowi za zainteresowanie się sprawą oraz poinformowanie mnie o zajętym stanowisku".

ZNTK od lat jest na skraju bankructwa. Pół roku temu zakład przejęła tajemnicza spółka Sigma, która obiecała pracę i wypłaty na czas. Prezes Sigmy Zbigniew Majcherek nie rozmawia z dziennikarzami, nie odbiera telefonu, nikt go nie może znaleźć.

Jak ustaliliśmy, bezskutecznie ścigają go komornicy i urzędy skarbowe w całym kraju. Jego nazwisko figuruje też w Krajowym Rejestrze Dłużników. Zalega setki tysięcy złotych prywatnym firmom, kilka z nich doprowadził do bankructwa.

Jan Nowinowski, przedsiębiorca ze Swarzędza, opowiada: - Majcherek mnie zrujnował. Przez dwa lata nie oddawał ponad 100 tys. zł. Musiałem zamknąć firmę. Mam sądowe nakazy zapłaty, ale komornicy nie znaleźli majątku dłużnika. Nie znaleźli, bo Majcherek go umiejętnie ukrywa.

We władzach ZNTK Majcherek ulokował swoją siostrę, która oficjalnie ma 90 proc. udziałów w Sigmie.

Majcherkowa Sigma nie inwestuje w ZNTK, ale ma poparcie poznańskich działaczek PiS Lidii Dudziak i Małgorzaty Stryjskiej. Pierwsza jest w zakładzie szefową "Solidarności", a oprócz tego radną miejską. Druga - posłanką, a wcześniej była lekarzem zakładowym w ZNTK.

Obie panie w marcu zwróciły się osobiście do prezesa Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o ratowanie zadłużonego przedsiębiorstwa. Prezes PiS wizytował wtedy w Poznaniu partyjne struktury. Po spotkaniu prezes napisał do ministrów.

Prześledziliśmy drogę jego listu.

Minister Polaczek przekazał pismo od Kaczyńskiego niżej - swojemu zastępcy ds. kolei i prezesowi PKP Cargo. Odręcznie dopisał: "proszę o propozycje".

Prezes Cargo posłał pismo swemu dyrektorowi finansowemu. A ten - jeszcze niżej - do działu napraw lokomotyw z "prośbą o informacje dotyczące rozmów z ZNTK".

Kiedy list krążył między urzędnikami, PKP Cargo szukało firmy do remontu ponad stu swoich lokomotyw.

(11 kwietnia Cargo negocjuje z kilkoma firmami, wśród których nie ma poznańskiego ZNTK.

(12 kwietnia Kaczyński pisze list.

(4 maja w kolejnej turze negocjacji liczba lokomotyw już jest mniejsza o pięć sztuk.

- Bo to my dostaliśmy propozycję ich naprawy - przyznaje przewodnicząca Dudziak. - Dzięki temu na konto zakładu trafią 2 mln zł.

Wiesław Gumny, dyrektor marketingu ZNTK: - Pracujemy nad projektem umowy z Cargo.

Jacek Wnukowski, rzecznik PKP Cargo, nie chciał z nami rozmawiać o zleceniu dla poznańskiego zakładu. Nikt nie chciał nam też powiedzieć, kto podjął decyzję o przekazaniu pięciu lokomotyw do ZNTK.

Poznański zakład otrzymuje to zlecenie z ominięciem przepisów. Po pierwsze, regulamin PKP Cargo z lipca 2003 r. mówi, że firma, która zalega z podatkami, ZUS, wypłatami, a w dodatku nie wywiązała się ze zleceń, nie może ubiegać się o kolejne. Po drugie, regulamin nakazuje, że jeśli wartość zlecenia przekracza milion złotych, to musi być przetarg.

Dudziak: - To prawda, że nie spełniamy kryteriów regulaminu Cargo, ale prezes Kaczyński nam pomógł. Dzięki niemu pojawiła się szansa na przetrwanie dla pół tysiąca pracowników.

Konkurenci poznańskiej firmy nie kryją oburzenia. - Jestem zdziwiony i zaskoczony. Postępowanie władz ZNTK i prezesa Kaczyńskiego jest niegodne - mówi Tomasz Zaboklicki, prezes bydgoskiej firmy Pesa, która również walczy o zlecenia w PKP Cargo.

Działacze PiS z Poznania uważają, że prezes Kaczyński postąpił słusznie. Poseł Jacek Tomczak: - Pomogliśmy pani Dudziak dotrzeć do prezesa, aby ratować miejsca pracy. Nikt nie myślał tu o jakimś prywatnym interesie.

Prezes Jarosław Kaczyński nie znalazł dla nas czasu. Odesłano nas do jego asystenta prasowego Jana Dziedziczaka. - Jarosław Kaczyński nie ma nic wspólnego z firmą ZNTK i nie zna ich właścicieli. Pismo od prezesa Kaczyńskiego do pana ministra Polaczka zostało przekazane według właściwości i nie zawierało żadnych sugestii. To normalny tryb. Dostajemy setki listów od naszych wyborców, żaden nie pozostaje bez odpowiedzi. Kierujemy je albo do danego ministerstwa, albo do lokalnego posła PiS - powiedział nam Dziedziczak.



http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3382894.html
I to jest "Prawo i Sprawiedliwość".