http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=19910

dodano: 2007-03-20 16:10
Swarzędz już oczyszczony

W podpoznańskim Swarzędzu zakończono usuwanie mazutu, który miesiąc temu
wylał się z wykolejonych cystern pociągu relacji Płock - Świnoujście. 60 ton
oleistej substancji dostało się wtedy do gleby i stawów znajdującego się tuż
przy torach skansenu pszczelarskiego. We wtorek oficjalnie zakończono prace.

"Nadal jednak na stawach pozostaną zapory, a wodę przez kilka miesięcy
będzie badać Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska" - mówi sekretarz
miasta i gminy Swarzędz Marek Baumgart.

Trwają prace kosmetyczne - jeśli chodzi o doprowadzenie terenu do stanu
pierwotnego. Jest obsiewana trawa, jest uzupełniana ziemia, prace dobiegają
końca. Na szczęście akcja została przeprowadzona dobrze i nie doszło do
skażenia - powiedział Marek Baumgart Radiu Merkury, zaznaczając
jednocześnie, że "kilka spraw trzeba dopracować".

Chodzi między innymi o system powiadamiania odpowiednich instytucji
gminnych. Samą akcję ratunkową Marek Baumgart ocenia wysoko. Przypomina, że
wyciek mazutu mógł spowodować skażenie jeziora swarzędzkiego.

Nadal nie znane są przyczyny katastrofy. Komisja, która ma je wyjaśnić
wystąpiła o przedłużenie czasu dochodzenia. Może ono potrwać nawet pięć
miesięcy.


· 


Wlasnie dostalem mega niespodziewane info od ekipy karetki R7, ze w
Swarzedzu (Reja) wypadlo przynajmniej 8 cystern z olejem opalowym, ktory
raczy sie lac strumieniami. Ogolnie niezly pieprznik. Pozostaje czekac
do rana na bardziej szczegolowe info, a tymczasem wpuszczam te zajawke,
bo moze ktos czeka przy kompie z aparatem w dloni i nie wie, co moglby w
tej chwili focic ;)

tg


Z moich RSS-ów na razie tylko to:

http://www.rmf.fm/fakty/?id=113585

Poznań: Mazut zagraża stawom
30 ton mazutu wylało się z wykolejonej cysterny w Swarzędzu koło
Poznania. Substancja przedostała się do dwóch stawów. W tej chwili
strażacy i specjaliści od skażenia chemicznego starają się nie dopuścić
do tego, by chemikalia przedostały się do pobliskiego Jeziora
Swarzędzkiego.

niedospane pzdr


http://www.poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/702022.html

SWARZĘDZ - Katastrofa na bocznym torze

Tuż przed północą na szlaku kolejowym wiodącym ze Swarzędza do
podpoznańskiego Franowa doszło do katastrofy. Na bocznym torze wykoleiło się
siedem wagonów, którymi przewożono mazut. Dwa z nich osunęły się z nasypu.
Jedna z cystern rozszczelniła się i wyciekło z niej kilkadziesiąt ton
substancji. Całą noc trwała akcja ratunkowa. Na miejscu zjawiły się
specjalistyczne jednostki ratownictwa chemicznego, straż gminna i okoliczni
mieszkańcy. Istnieje spore zagrożenie dla pobliskiego jeziora swarzędzkiego.
Już nad ranem stwierdzono pojawienie się plam ropopochodnych na pobliskich
stawach. Zagrożony jest także skansen. Akcja trwa. O szczegółach będziemy
informowali. -  Głos Wielkopolski


http://www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=113585

Poznań: Mazut już pod kontrolą

Nie ma niebezpieczeństwa dla ujęć wody pitnej w Swarzędzu koło Poznania.
Wyciek mazutu opanowano. Sztab kryzysowy zapewnił reportera RMF FM
Łukasza Wysockiego, że trująca substancja nie przedostanie się do
Jeziora Swarzędzkiego.

Sytuacja jest opanowana i nic więcej się nie przedostaje i na pewno do
Jeziora Swarzędzkiego nie dostało się nic - przekonuje Marek Baumgart ze
sztabu kryzysowego. Teraz na miejscu katastrofy trwa szacowanie skutków
wycieku przede wszystkim dla środowiska. Wyciek jest zabezpieczony, ale
na pewno bomba ekologiczna ciągle tyka. Skażona jest ziemia, skażone
niewielkie stawy, a ptaki całe oblepione śmierdzącą mazią.

W tej chwili trwa planowanie jak usunąć kilkadziesiąt ton mazutu z ziemi
i wody. Usuwanie substancji z rowów melioracyjnych i stawów potrwa wiele
godzin, a może nawet i dni – mówią członkowie sztabu kryzysowego.

Specjalna komisja bada jak doszło do wykolejenia się cystern. Sześć z
nich wypadło z torów, a dwie się przewróciły i to z jednej z nich, która
uległa uszkodzeniu, wyciekła cała zawartość.

pzdr


· 

Uprzejmie informujemy że w stadninie pod Poznaniem dokładnie w miejscowości Swarzędz są wolne miejsca(boksy dla koni).Stajnia znajduje się w pobliżu lasu nad jeziorem Swarzędzkim .Stajnia posiada karuzele, padoki,kryta ujeżdżalnie,czworobok trawiasty oraz dwa place ze przeszkodami.W stajni jest prowadzona szkółka jeździecka.Organizowane są bardzo często różnego typu imprezy!!Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt!!
Wiecej informacjii pod numerem telefonu 48 691 851 603, 48 604 512 557

Yo Yo YO Dzisiaj po spocie ok 22 organizujemy grilla wiem że dość wczesna godzina bedzie ale wczoraj był grill na spontanie i było zacnie tak wieć dzisiaj godz 22 grill w okolicach swarzędza przy jeziorze w barcinku. Kazdy ma wziąść własny prowiant, 2 grille beda i gitara. BEZ WYMÓWEK

masakra - słyszałam o tym w radiu jadąc wczoraj z Poznania; byli na etapie szukania drugich zwłok. Coś strasznego
Mnie nikt nie zaciągnie na zamarznięte jezioro, choćby nie wiem co .....
Wracając do tematu gnieźnieńskiego lodowiska to nie wiem czy uda mi się skorzystać; Raf jak następnym razem pojedziesz do Swarzędza daj cynę - może się dołączymy z Bergolem

Byłem zobaczyć w miejscu gdzie Cybina łączy sie z rozlewiskami. W rzece nic, na rozlewiskach mała płotka. Rzeka jest trochę wysoko i nie widać uklei. Przydało by się jeszcze parę dni słońca to zaczęłyby odrastać rośliny. Na J. Swarzędzkim jeszcze nie rośnie pałka co jest dziwne jak na analogiczny okres w porównaniu z ubiegłym rokiem. Na jeziorze widziałem perkoza (ale daleko od brzegu). Na razie woda jeszcze "śpi".

Weekend spędziłem nad J. Swarzędzkim i rozlewiskami. W Jeziorze ryba dobrze bierze, na rozlewiskach raczej drobnica, ale krajobraz zmasakrowany przez bobry. Poniżej zamieszczam zdjęcie jeziora oraz zdjęcie rozlewisk. W zeszłym roku w tym miejscu rosła aleja drzew (w wodzie). Był ktoś może na nocce nad rozlewiskami?

Na jeziorze Swarzędzkim nigdy nie łowiłem, nie podoba mi się jego położenie zdecydowanie za dużo ludzi z resztą podobnie jest na stawach w Antoninku (gdzie pozwolenia już nie kupię), raczej szukam miejsc spokojnych. W wakacje stwierdziłem tyle, że w okolicach konina, z karpiem w tym roku jest słabiutko (być może tylko ja nie potrafię go złapać, ale nawet przez całe wakacje nie słyszałem, żeby ktoś takie cudo 'dorwał') Zawsze nastawiam się na grube leszcze z odległościówką (po długoterminowym nęceniu) czyli na karpia ten sprzęt zanęty i przynęty są jak najbardziej odpowiednie a przybysza zza wschodu nie dano mi złapać - moje wytłumaczenie karpie nie lubią piernika

Jak łowisz nad brzegiem dużej pięknej rzeki, która wartko płynie to masz wartkie myśli a jak łowisz nad jeziorem to masz zastoje . Ja też łowię nad różnymi jeziorami, ale ile można pić . A tak poważnie to nad rzeką zawsze coś się dzieje. Ja lubię szukać nad Wartą nowych miejsc i muszę przyznać, że oprócz ryb często znajduję różne osobliwości przyrodnicze i historyczne. Ludzie narzekają na Wartę bo „nie maja pojęcia o wyobrażeniu” (cyt. Podróż za jeden uśmiech). Jak ktoś się nastawia na spławikowe łowienie białorybu to często musi znać miejscówkę co do metra wzdłuż nurtu a co do decymetra w poprzek. I wrzucanie wiadrami zanęty nie zawsze przynosi efekt. A na jeziorku nawet nie trzeba dokładnie celować kulami. Zawsze można donęcić. Na J. Swarzędzkim gdzie też łowię, drobnej ryby jest dużo i można się naprawdę nałowić. Rekordziści na zawodach łowią 3,5 kg ryby w 4 godziny. Przy czym w naszym kole nie łowi się uklei (nie jest punktowana) ale co z tego. Chodzi tam pełno gapowiczów i ciężko jest odpocząć. Jeziorowanie z brzegu to jak ostrzał z moździerza a na Warcie trzeba być snajperem. Angler puściłem Ci meila gdyby nie doszedł to daj znać.

Można dojechać do Czernic tak: do Swarzędza z Poznania, w Swarzędzu na skrzyżowaniu trasy na Warszawę koło Lidl'a w lewo prosto do Kobylnicy, w Kobylnicy na skrzyzowaniu na światłach z drogą Poznań-Gniezno ( krajowa nr 5) prosto kierunek Tuczno, w miejscowości Wierzonka w prawo na Pobiedziska, przez Karłowice, dalej w Tucznie na skrzyżowaniu w lewo kierunek Zielonka, ul. Leśna, po bruku z 500m, następnie jest rozstaj dróg, mamy do wyboru dwie drogi:
1. na rozstaju po skosie w prawo obok tablicy inf. o parku krajobrazowym (mapa), dukt leśny, szlak zielony, jedziemy z 2-3 km, do skrzyżowania, na którym stoi kapliczka, w lewo ostro w dół, tak jak byśmy chcieli wracać... dalej drogą 1 km wieś Czernica, tablica na wjeździe i wyjeździe, trzy domy...
(po prawej jeziora-rezerwaty!)
2.na rozstaju po skosie w lewo w ul. Borową, prosto dukt leśny dziurawy...na skrzyzowaniu z kamiennym i drewnianym drogowskazem w prawo do wsi

Szlakiem wzdłuż jezior
Rowerem do Tuczna
Nad Jezioro Kołatkowskie możemy dotrzeć z Poznania leśnymi duktami przez Puszczę Zielonkę. Możemy jednak wybrać trasę dłuższą i trochę bardziej urozmaiconą.
Wyruszamy znad poznańskiej Malty. Czarnym szlakiem rowerowym docieramy do lasu nad Jeziorem Swarzędzkim, na wysokości Zielińca. Następnie szlak odbija w lewo i doprowadza nas do Gruszczyna. Tu skręcamy w prawo i Doliną Cybiny jedziemy do Uzarzewa. Tam wjeżdżamy na wąską szosę, skręcamy w lewo i - na wysokości osiedla bloków - w prawo. Polną drogą docieramy do Biskupic. Tu szlak biegnie prosto, my jednak skręcamy w lewo, na drogę asfaltową, kierując się rowerowymi drogowskazami na stację PKP. Wjeżdżamy na ruchliwą trasę Poznań - Gniezno i skręcamy w prawo. Chwilę jedziemy ostrożnie wśród aut, by następnie skręcić w lewo. Mijamy Jezioro Kowalskie, a następnie wioskę Jerzykowo. Polnym duktem docieramy do lasu, a potem leśnym duktem przejeżdżamy między Jeziorem Wronczyńskim Wielkim, a Wronczyńskim Małym. W miejscowości Wronczyn skręcamy w lewo, na asfalt. Mijamy Jezioro Stęszewskie, a następnie docieramy na brzeg. Jeziora Kołatkowskiego. Jesteśmy w Tucznie. W sezoznie wielu poznaniaków plażuje tu i zażywa kąpieli. Wracać do Poznania dla odmiany możemy przez Puszczę Zielonkę.

Okolice: Stajenka zajmuje spory teren, bo "imponujące 10 ha pośród stawów, drzew, nad brzegiem jeziora Swarzędzkiego", jak piszą na stronie.
Stajnia zrobiła na mnie ciekawe wrażenie już za pierwszym razem.

Stajnia: Stajnie są zbudowane w ciekawy sposób. Długa murowana stajnia podzielona jest na kilkanaście korytarzy, a w każdym korytarzu znajduje się 4 lub 5 boksów. Od strony przedniej wchodzi się do tych korytarzy bezpośrednio z dworu. Z tyłu połączone są one długim korytarzem, prowadzącym prawie na samą halę. Gdy byłam w Atrium pierwszy raz, juz zmierzchało, a światła zapalone tylko w poniektórych korytarzach sprawiały niesamowite wrażenie... Żałuję, ze aparatu nie miałam...
Stajnie od "przodu" :



Hala jest całkiem spora. Podłoże stanowią trociny!



Wybiegi :



Pastwisko :


Hmmm,mam dylemacik,czy wziąc udział w biegu.Myślę o 15 km,ale sama nie wiem.W sumie juz nawet kibica mam, ktory chce jechac do Swarzedza i mnie do walki zagrzewac.Hehe w sumie walki pewnie nie bedzie bo ze mnie wielki Swiezak


No nie wiem, czy jesteś taki Świeżak, albo Świeżaczka, z tego co ja wiem to całkiem ładne dystanse pokonujesz na swoich treningach. Nie wiem ile kółka wokół rrusłaki ma km lae do małych jezior to nie należy, a na moje oko to pewnie 7 km, więc jak pisałaś biegasz takie 2 kółka to całkiem nieźle. Nie widze przeszkód dla jakich nie miałabyś biec te 15 km.

Kto z forumowiczów ma zamiar biec 5 km, bo jakoś nie chce mi się naganiać tych 15km.

Pozdrawiam



Czyli z Warszawy :

Poznańska, Warszawska i Jana Pawła II ?

Poznańska jeszcze należy do Swarzędza (tak dla formalności tylko)
Tak najłatwiej bo głównymi ulicami, ale wtedy objeżdżasz jezioro dookoła. Lepiej w Antoninku (za Antoninem) w lewo i Browarną, (czyli tak jak trasą Poznańskiego maratonu) jechać. Tylko za Antoninem trzeba za wiaduktem ślimakiem w prawo i nie za wcześnie bo na stara obwodnicę na Berlin odbijesz.
Arti a jak z parkingami bo od strony wiankowej są płatne. Tam jest blizej startu. Ja parkuję od pólnocnej strony jeziora bo bardzo blisko Hangarów (mety) mozna samochód postawić. Zdaje się nie ma tam parkingu platnego.
Arti czy można będzie wjechać w bezpośrednie pobliże hangarów samochodem? Wiesz coś o tym, bo tak byłoby najłatwiej dla gości przyjeżdżających od stony północnej i wchodniej. No i najbliżej od mety. Właściwie pod nosem.
Żeby dojechac do okolic hangarów(meta) trzeba skręcić w lewo na ulicy Warszawskiej na światłach tak jak do Zoo(ul. Krańcowa). Na tym skrzyżowaniu z przodu po prawej widać takie 10-pietrowe punktowce(wieżowce)

Hangary są mniej wiecej tam gdzie ogonek literki "ę" w napisie "Kolejka dziecięca"
Można też np. zostawić samochód na końcu ulicy Wileńskiej, jesli nie będzie można przy hangarach

Zaznaczyłem las za Maltą, bo dobiegam tamtędy do Malty ze Swarzędza podczas WB. Zazwyczaj trenuję w lesie przy jeziorze swarzędzkim i polecam pagórkowate ścieżki tuż przy jeziorze (od Zielińca w kierunku Gruszczyna) do biegania krosów i SB.


to musisz mi kiedys pokazac te sciezki bo czesto dobiegam do Swarzedza i robię taką małą pętelkę koło Jeziora (albo kilka) i muszę wracać bo nie znam dalej nic ciekawego, a chętnie poleciałbym gdzieś dalej


- przez lasy za Maltą, przez Antoninek i brzegiem jeziora Swarzędzkiego do Gruszczyna, potem dalej do Uzarzewa aby z tamtąd przez Wierzonkę lub Dębogórę zachaczając o puszczę Zielonka wrócić do Poznania drogą przez Kicin


Wygląda zachęcająco.
A ile ta trasa ma km?

Laszlo napisał(a):
- przez lasy za Maltą, przez Antoninek i brzegiem jeziora Swarzędzkiego do Gruszczyna, potem dalej do Uzarzewa aby z tamtąd przez Wierzonkę lub Dębogórę zachaczając o puszczę Zielonka wrócić do Poznania drogą przez Kicin


Wygląda zachęcająco.
A ile ta trasa ma km?

W zależności od wariantu zawadzenia lub tez nie o Dębogórę trasa ma jakieś 41-45km. Można skrócić biegnąc z Gruszczyna przez Kobylnicę i dalej przez pola do Kicina, wtedy trasa ma jakieś 33km... też zależne od wariantu jakie pola wybierzemy...

Jako ,że asfalt zabija mi kolana i czuje , że to sie może na dłuższą mete źle skonczyć zaczynam rozglądać się za trasą 5 kilometrową (biegam rekreacyjnie dla przyjemności ).
Mieszkam w Swarzędzu , ale jestem gotów do poświęceń , byle pobiegać , tak więc nawet jakbym musiał się godzine tłuc komunikacją, zeby troche potruchtać to przeżyje .

Szukam lesnej / miekkiej scieżki w Swarzędzu jak i w Poznaniu ( zeby moc pobiegac razem z przyjaciółmi ,ktorych kolana sa odporne na asfalt ).
Apropo Swarzędza , mieszkam na Dąbrowszczaków przy pko i zastanawiałem sie czy by nie biegać za jeziorem , ale zanim ja tam dojde (unikając biegu po kostce i asfalcie na dostanie się ) to chyba zamarzne na śmierć (innych lesnych sciezek w swarzędzu nie znam ) :<

Błagam pomóżcie

Witam!
W czasie roku akademickiego mieszkam w akademiku Politechniki, więc nie raz już biegałem na Malcie, a i wybiegania około 25km się zdażały i właśnie to wybieganie prowadzi wzdłuż Malty i wokół jeziora Swarzędzkiego. Tam naprawde są fajne tereny bez asfaltu nie wliczając asfaltu na Malcie.

pozdrrrrrrrrrr
Wiśnia


Chłopaki z Poznania, gdzie biegacie weekendami? Ja biegam w każdy weekend wokół cytadeli.


Ja standardowo po Malcie. Moja ścieżka wygląda tak:



Standardowo robię 5.5km kółka zaznaczone na czerwono, ale to ciut mało na długie wybiegania. Dlatego poniedziałki to pętla niebieska: 6.6km. Teoretycznie też wokół Malty, ale w praktyce jeziora prawie nie widzę

Tomek zna jeszcze jakieś tajemne szlaki po tych lasach za zachodzie, ale ja się tam boję sam zapuszczać

Legenda głosi, że można przedrzeć się tamtędy do samego Swarzędza. Kiedyś muszę zabrać się tam z Tomkiem albo z lolo.

Słuchaj, jakbyś chciał się spotkać kiedyś w weekend -nie ma sprawy! Pisz na priv.

Pozdrawiam

Najlepsze - jest ich sporo, m.in.:
7.Poznań Maraton '06
IV Bieg Trzech Jezior, Trzemeszno '07 (coś cudownego)
każda edycja Półmaratonu św.Mikołajów - boska atmosfera
Bieg Swarków, Swarzędz '07 (bo poznałem niezwykłą osobę)
ostatnio XI Bieg o Nóż Komandosa, Lubliniec '07

Najgorsza - jak na razie jedna:
Bieg Przemysława przy okazji 8.PM (totalnie kiepska organizacja) '07

Każda impreza to dla mnie nowe odczucia i nowa przygoda. Ale za każdym razem biegnę dla ogromnej frajdy, zdrowia i świetnych ludzi spotykanych na imprezie.

Pozdrawiam!

nie czytałem artykułu w RW ale.
ja biegne wzdłóż malty kolo stoku, wbiegam do lasu, biegne obok stawów i dobiegam do ulicy Browarnej. Przebiegam ją i dalej wzdłóż stawów dobiegam do torów kolejówych a raczej nasypu pod którym jest przejscie. Dalej jest już Swarzędz i trzeba kombinować jak sam to wielokrotnie czyniłem czyli prosto i w lewo odbić na jakims skrzyzowaniu.
Przebiec ulice Poznanska w Swarzędzu (2 pasmówka) i dobiega sie juz do jeziora.

Ofiara śmiertelna nocnej wyprawy na jezioro

Rzecznik prasowy poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz odwołał podaną przez siebie informację, że około godz. 11 odnaleziono ciało drugiego z zaginionych w Jeziorze Swarzędzkim mężczyzn. Wcześniej informował on PAP o wydobyciu z wody ciała 23 - latka.
- To była pomyłka strażaków, którzy poinformowali mnie o wydobyciu ciała - powiedział.

W godzinach rannych płetwonurkowie odnaleźli ciało 31 - latka. Obaj zaginęli po przewróceniu się drewnianej łódki. - O północy z soboty na niedzielę, straż otrzymała informację o przewróceniu się łódki, którą wypłynęło pięciu młodych mężczyzn. Trzech z nich dopłynęło do brzegu, dwóch pozostało w wodzie. Podjęte poszukiwania nie przyniosły rezultatu i zostały przerwane. Wznowiono je w niedzielę około godz. 8.30 - poinformował oficer dyżurny wielkopolskich strażaków.

Najprawdopodobniej mężczyźni, którzy utonęli, nie umieli pływać. Rzecznik prasowy poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz powiedział PAP, że trójka, która dopłynęła do brzegu była pod wpływem alkoholu. Cała piątka pochodzi ze Swarzędza.

Ciała poszukuje specjalna grupa płetwonurków z Kościana.

Przepraszam. Postaram się opisać niektóre atrakcje turystyczne z mojej okolicy. Zaczne od Swarzędza. Znajduje sie tam skansen pszczelarski, w którym znajduje się ok. 200 uli zebranych z całej Polski. Dodatkowa atrakcję stanowi piękne położenie w zabytkowym parku i sąaiedztwie zabytkowego pałacu. Innym miejscem godnym polecenia jest Uzarzewo.
Znajduje się tutaj Muzum Srodowiska Przyrodniczego i Łowiectwa. Osoby interesujące sie ochroną przyrody i podgladaniem jej ciekawostek zapraszam do Parków Krajobrazowych: Promno, Puszczy Zielonki. W Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy eksponowane są zabytki obrazujące dzieje grodu lednickiego. Na wyspie jeziora Lednickiego znajdują sie pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu zwanego Ostrowem Lednickim lub Lednicą związane z czasami panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego.W Dziekanowicach jest rezrekonstruowana wies od XVII do XX w. Muzeum organizuje w ciągu roku imprezy popularyzujące dawne zwyczaje ludowe. Zapraszam również do Czerniejewa. Znajduje sie tam Póżnogotycki kościół, klasycystyczny XVIII wieczny zesdpół pałacowy.Zachęcam do odwiedzenia urokliwych zakątków leśnych w których żyli i pracowali olędrzy.Przyczynili się oni do rozwoju takich miejscowości jak Nekielka, Barczyzna, Gierłatowo, Zasutowo. We wschodniej cęści gminy Nekla znajduje sie zespół parkowo dworski w Podstolicachi zabytkowy drewniany kościółek w Opatówku. W Gieczu można podziwiać romański kościół.w Grodziszku - Gieczu znajduje
sie gród z fundamentami platinum.

Spotykamy się przy przystani nad jeziorem Swarzędzkim o godzinie 18:30,
przyjdzicie ubrani na cywila, ale ciuchy jak zawsze takie które można zniszczyc, zamoczycv:)
należy zabrac ze sobą kapieklówki, ręcznik i nieprzmaklne zapalki pozdro i do zobaczyska.
pozdro
Młody[/code

„Szpaki szukają wiosny w kajaku”

1. Miejsce, termin, organizator:

o spływ kajakowy odbędzie się w dniu 31.03.2007 r. (Sobota)

rzeka. Cybina: Swarzędz – Poznań, 10 km:

- organizatorem jest Uczniowski Klub Sportowy UKS 55 „Szpaki”

2. Uczestnictwo:

o w spływie kajakowym mogą uczestniczyć wszyscy zainteresowani,

3. Zgłoszenia:

Zgłoszenia będą przyjmowane do dnia 28 marca 2007r

Uczniowski Klub Sportowy UKS 55 „Szpaki”

Ul. Szpaków 1

61-065 Poznań

tel/fax. 061-872-85-10

e-mail: uks55@o2.pl

Izabela Dylewska – 605-592-684,

Andrzej Wierszycki – 609-661-679

4. Opłaty:

o wpisowe 15zl,
o możliwość wypożyczenia kajaka (15 zł/miejsce w kajaku)

5. Informacje końcowe:

- spływ rozpoczyna się na przystani kajakowej MUKS Canoe w Swarzędzu, a kończy przy moście przed jeziorem Maltańskim

(,istnieje możliwość zakończenia spływu na przystani kajakowej KS Stomil o takiej możliwości zadecyduje Komandor spływu),

- planowany czas spływu - 3 godziny,

- spływ odbędzie się bez względu na pogodę,

- na szlaku kilka przenosek,

- po zakończeniu spływu planowany jest ciepły posiłek dla uczestników,

- wpisowe należy wpłacić w sklepie DIsport na ul. Baraniaka 158 w Poznaniu (czynne pn-pt. od 9:00-17:00) do 28.III.2007r,
--

Ja bym sie przeplynal ktos chetny?
szczegoly u mnie

No i po wycieczce z Miśkiem nawiedziliśmy bezdroża wioskowe

Wyszła bardzo fajna wycieczka, w sumie ok. 90 km.
Pokręciliśmy się po okolicach Zalasewa, Swarzędza, Gortatowa, Tulec, Paczkowa, Kostrzynia, Biskupic, Pobiedzisk ...i droga powrotna podobnie.

Bardzo malowniczy i urozmaicony rejon Wielkopolski. Malownicze bezkresne pola za Paczkowem. Kręte i pofalowane drogi wokół "Parku Krajobrazowego Promno". Obowiazkowo trzeba taką traskę powtórzyć w lecie gdy bedzie pięknie, ciepło i zielono ...i wtedy obowiazkowo zaliczyć kąpiel w jednym z licznych w tym rejonie jezior.

a to dziwne, bo pogoda niezla byla
ja sobie zrobilem w weekend rundke meteorytowa, niestety podjezdzalem od nieznanej strony i okazala sie ze zajebisty stromy podjazd po betonowych plytach to byl no ale jest ryzyko jest przyjemnosc
teraz w weekend mam plan zeby poligon odwiedzic, stesknilem sie za znakiem "uwaga czolgi" a malte staram sie omijac, chyba ze mi ewidentnie koncepcji brakuje w ogole nie wiem czy znasz ta trase jak za malta wzdluz zoo sie jedzie, az do jeziora swarzedzkiego, jak nie to polecam, poza jednym nie fajnym przejsciem pod dwupasmowka ekstra, nie za dluga i nie za meczaca

nie wiem czy znasz ta trase jak za malta wzdluz zoo sie jedzie, az do jeziora swarzedzkiego, jak nie to polecam, poza jednym nie fajnym przejsciem pod dwupasmowka ekstra, nie za dluga i nie za meczaca

Robimy podchody z Juniorem na tę traskę, ale musimy najpierw nadrobić braki w kondycji (zwłaszcza stary pierdziel czyli ME ), bo ona się ciągnie aż do Pobiedzisk. 25 w jedną stronę i chciałbym w obie przejechać na siodełku , a nie w erce na sygnale.

1
Ej chopaki, jest sprawa, to wąłsnie tu i napisze jeszcze w innym temacie,czy są jeszcze jacyś ludzikowie chętni na wypady rowerowe w ładne pogody? wiem zę temat juz stary i pewnie zamkniety. Ale pytać moge:D no wiec, tras jest pare,w zależnosci od przewodnika i jego rejonu. Wiem ze Puszczykowo ma bajerka trasy,a dojazd tam też nie jest taki straszny, potem mamy Sołacz, olimpie, next znajdziemy rusałke, strzeszynek,kiekrz,jezioro kierskie, i na dokładke jeszcze malta, potem "Lasy Komunalne miast Poznań", Antoninek, Swarzędz. Wszedzie trasy są w miare miłe i fajne, no poza dojazdami przez miasto:) moze ktoś się na coś takiego skusi:D

pozdrowionka ludziska

13-14 maja 2006
Dni Swarzędza
Rynek w Swarzędzu

13 maja
godz. 16.00-22.00 występy m.in. orkiestry dętej, chórów męskich, orkiestry flażoletowej
godz. 21.00 koncert zespołu "Sumptuastic"

14 maja
godz. 9.00 zawody wędkarskie nad Jeziorem Swarzędzkim o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz
godz. 11.00 start XX Jubileuszowego Biegu Swarków im. Romana Firlika
godz. 11.14 start XIV Rodzinnego Rajdu Samochodowego Firmy Szpot
godz. 16.00-22.00 konkursy, koncerty i występy, m.in. kabaret "Pod Spodem"
godz. 20.00 koncert Maryli Rodowicz

Słabi dziennikarze.. wszystko koloryzują dla swojej kariery. Siedzą przy tych swoich biiureczkach nawet nie wiedzą co tracą nie jeżdżąc na rolkach! Jeszcze nigdy nie czytałem artykułu który w 100% oddawał całą prawdę - mówie o tych w których uczestniczyłem. Zawsze jest coś poprzekręcace

U nas jest zbyt wielki deficyt...a ium większy deficyt tym większa inflacja itd. Kółeczko się zatacza. Po prostu nie ma na to kasy i długo nie będzie. Nawet w czechcach i słoweni mają lepsze drogi, a kasy na nawierzchnię dla rolkarzy i rowerzystów nie bedzie bo zawsze w pierwszej kolejności będą podejmować się budowy dróg ( czego się nie podejmują).

PS. Info dla poznaniaków. Już pisałem na innej zakłdce:
Położyli nowy asfalt w lesie. Czyli osłonięty od wiatru. Ruch samochodowy bardzo mały.
Trasa wzdłuż jeziora swarzędzkiego, od Zielińca aż do kobylnicy. Z jednej Strony zamaiast sie nawracać można robić kółko przejeżdząjąc obok Wolkswagena co dodaje kolejne km

no to jutro znowu sam no chyba ze faktiko bedzie padało!
dla zainteresowanych, położyli dobry asfalt w lesie przy jeziorze swarzędzkim, długość ok 3,5km.
Dokładniej z zialińca do kobylnicy. Teren osłonięty od wiatru.
Jak ktoś ma blisko można poćwiczyć jakiś interwały.

jeszcze polecałbym Cytadelę, Cegielskiego obok Rolnej, cmentarz na Dębcu (rury oczyszczalni ścieków idące prawie nad grobami), stadion Warty, nocny widok z parku Mickiewicza (póki nie ma jeszcze liści na drzewach)... co do tych Śnieżyc, to są też bliżej - niedaleko Borówca (przy trasie na Katowice). A jak będzie cieplejsza pora roku i kwiaty zaczną kwitnąć, to polecam osobiście łąkę na Ostrowie Tumskim. wprawdzie dojście do niej trochę utrudnione, bo trzeba przejść obok "elektrowni" i dalej resztką starego koryta przez jakieś chaszcze, ale warto :)

aha no i oczywiście Maltę, ale nie samo jezioro, tylko lasy położone za Maltą, w stronę Swarzędza :)

ptaszek może niepozorny i w dodatku zimujący w Polsce ale w połączeniu z wierzbą - bardzo wiosenny wręcz wielkanocny

zrobiłam mu zdjęcie dzisiaj nad jeziorem swarzędzkim.

jak bez noclegów to mam dobre miejsce nad jeziorem Swarzędzkim gdzie by wjechac miskami i zrobic ognisko czy grille

Nad jeziorem swarzędzkim też sa dwie fajne miejscówki.

Wielkopolskie: Z Jeziora Swarzędzkiego wydobyto ciało mężczyzny!

Rzecznik prasowy poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz odwołał podaną przez siebie informację, że w niedzielę około godz. 11. odnaleziono ciało drugiego z zaginionych w Jeziorze Swarzędzkim mężczyzn. Wcześniej informował on o wydobyciu z wody ciała 23-latka.

- To była pomyłka strażaków, którzy poinformowali mnie o wydobyciu ciała - powiedział.

W godzinach rannych płetwonurkowie odnaleźli ciało 31-latka. Obaj zaginęli po przewróceniu się drewnianej łódki.

- O północy z soboty na niedzielę, straż otrzymała informację o przewróceniu się łódki, którą wypłynęło pięciu młodych mężczyzn. Trzech z nich dopłynęło do brzegu, dwóch pozostało w wodzie. Podjęte poszukiwania nie przyniosły rezultatu i zostały przerwane. Wznowiono je w niedzielę około godz. 8.30 - poinformował oficer dyżurny wielkopolskich strażaków.

Najprawdopodobniej mężczyźni, którzy utonęli, nie umieli pływać. Rzecznik prasowy poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz powiedział, że trójka, która dopłynęła do brzegu była pod wpływem alkoholu. Cała piątka pochodzi ze Swarzędza.

Ciała poszukuje specjalna grupa płetwonurków z Kościana.

żródło:PAP

TOPR: mężczyzna spadł w przepaść w Tatrach!

Niezidentyfikowany jeszcze mężczyzna poniósł w sobotę śmierć na szlaku prowadzącym w kierunku Orlej Perci w Tatrach. Spadł 200 metrów ze Żlebu Kulczyńskiego do Dolinki Koziej - poinformował TOPR.

W sobotę około godziny 20.15 ratownik dyżurny TOPR otrzymał zgłoszenie wypadku. Taternicy wspinający się w rejonie Dolinki Koziej zobaczyli spadającego człowieka.

Jak powiedział ratownik dyżurny, mężczyzna był sam i najprawdopodobniej schodził Żlebem Kulczyńskiego nie korzystając z łańcuchów. Spadł około 170 metrów ponosząc śmierć na miejscu. Jak do tej pory TOPR nie zna tożsamości ofiary wypadku.

Zastępca naczelnika TOPR Adam Marasek poinformował, że od momentu wybudowania szlaku Orlej Perci czyli od 1909 r. do dnia dzisiejszego w księgach wypraw TOPR odnotowano 97. wypadków śmiertelnych. W 2007 r. w tym rejonie zginęło 5. osób.

żródło:PAP
Pozdro.

15. Województwo wielkopolskie
a) zabytki
1. Antonin k. Ostrowa Wielkopolskiego, pałac myśliwski
2. Bieniszew k. Konina, zespół klasztorny z kościołem
3. Bralin k. Kępna, drewniany kościół odpustowy "Na pólku"
4. Gniezno, katedra
5. Gostyń, zespół klasztorny filipinów na Świętej Górze
6. Górka Klasztorna, zespół klasztorny bernardynów
7. Kalisz, katedra św. Mikołaja
8. Kościan, kościół farny NMP
9. Ląd k. Konina, zespół klasztorny pocysterski
10. Leszno, kościół farny św. Mikołaja
11. Lubin k. Kościana, zespół klasztorny z kościołem
12. Obra k. Wolsztyna, zespół klasztorny z kościołem
13. Pawiowice k. Leszna, pałac
14. Przemęt k. Leszna, kościół pocysterski
15. Rydzyna, zespół urbanistyczny i zamek
16. Sieraków, kościół farny NMP
17. Sulmierzyce k. Krotoszyna, drewniany ratusz
18. Trzemeszno, kościół poklasztorny NMP
19. Turew k. Kościana, zespół pałacowo-parkowy
20. Wąsowo k. Nowego Tomyśla, zespół pałacowo-parkowy
21. Woźniki k. Grodziska Wielkopolskiego, zespół klasztorny
b) muzea
1. Giecz, Rezerwat Archeologiczny - Gród Piastowski
2. Gniezno, Muzeum Początków Państwa Polskiego
3. Gołuchów k. Kalisza, zamek - Muzeum, park
4. Jezioro Lednica k. Gniezna, wyspa Ostrów Lednicki, Wielkopolski Park Etnograficzny
5. Kalisz, Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej
6. Konin-Gosławice, zamek - Muzeum Okręgowe
7. Kórnik k. Poznania, zamek - Muzeum Wnętrz zamkowych, Arboretum Kórnickie
8. Rakoniewice, Wielkopolskie Muzeum Pożarnictwa
9. Rogalin, pałac - Muzeum Narodowe, park
10. Sieraków, Zamek - Muzeum
11. Swarzędz, Skansen Pszczelarski
12. Szamotuły, Muzeam - Zamek Górków
13. Szreniawa, Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolnospożywczego
14. Śmielów k. Jarocina, pałac - Muzeum, park
15. Wolsztyn, Parowozownia Wolsztyn
c) inne obiekty
1. Gołuchów k. Kalisza, pomnik przyrody - głaz św. Jadwigi
2. Stary Licheń k. Konina, sanktuarium maryjne z kościołem

Proponowałem wcześniej wycieczkę rowerową do Śnieżycowego Jaru pod Poznaniem. Na to czas najwyższy, bo śnieżyca już z pewnością kwitnie. Skoro zaś będziemy przejeżdżać nieopodal Puszczy Zielonki, warto nieco zjechać z trasy i odwiedzić... Florydę. Chociaż z kąpielą radzę poczekać co najmniej do czerwca.

Jedziemy wykąpać się koło Florydy
Jezioro w środku Puszczy
Dzisiaj wybieramy się do Puszczy Zielonki. Celem wyprawy jest letniskowa miejscowość Floryda i położone nieopodal polodowcowe oczko wodne - Jezioro Miejskie.
Wyprawę rozpoczynamy koło źródełka nad jeziorem Malta w Poznaniu. Szlakiem rowerowym znaczonym czarnymi symbolami rowerków przejeżdżamy koło kilku stawów, a następnie docieramy na zalesiony brzeg Jez. Swarzędzkiego. W pewnym momencie odbijamy w lewo, na Gruszczyn. Za stadniną koni skręcamy w prawo. Za chwilę znów skręcamy w lewo, potem znów w prawo i docieramy do szosy. Tam skręcamy w lewo i jedziemy asfaltem do Kobylnicy. Ostrożnie przecinamy szosę Poznań - Gniezno i pedałujemy drogą na Wierzonkę. Na skrzyżowaniu w lewo, w wąską, asfaltową dróżkę, która doprowadza nas do Wierzenicy.
Przed samą wioską czeka nas ostry podjazd pod górę! W Wierzenicy jedziemy kawalek drogą na Wierzonkę, po czym odbijamy w lewo na polny dukt. Brodząc po ośki w rozsypapnym sianie, dojeżdżamy do Mielna. Skręcamy na chwilę w lewo na szosę, aby za moment odbić w prawo i czarnym szlakiem zagłębić się w Puszczy Zielonce. Koło leśniczówki i placu zabaw skręcamy w lewo na szlak niebieski, a na rozstaju leśnych dróg w prawo na czerowony.
Czerwone znaczki doprowadzą nas do Kamińska. Tam odbijamy w prawo na szosę, a za chwilę w lewo na asfaltową dróżkę. W słoneczne dni pełno tam spacerujących letników. Jesteśmy już we Florydzie. Za miejscwością, w lesie znajduje się polodowcowe oczko wodne - Jezioro Miejskie. Woda jest czysta. Dobrzy pływacy mogą bez problemu dotrzeć na drugi brzeg, bo akwen nie jest zbyt duży. Osoby nieumiejące pływać muszą jednak uważać, bo dno szybko opada. Wrócić możemy tzw. ,,traktem poznańskim’’, do którego doprowadzi nas czerwony, a następnie niebieski szlak. Stary dukt leśny kończy się na szosie w Kicinie. Stamtąd przez Koziegłowy dojedziemy asfaltem do Poznania.

Co dziennie staram się i biegać. do 30km i biegam z domu do Antoninka w stronę Swarzędza i powrotem do centrum. Lub z centrum do Strzeszynka w koło jeziora i powrotem do domu
Przygotowuje się do startu w IX Poznań Maraton

Zaznaczyłem las za Maltą, bo dobiegam tamtędy do Malty ze Swarzędza podczas WB. Zazwyczaj trenuję w lesie przy jeziorze swarzędzkim i polecam pagórkowate ścieżki tuż przy jeziorze (od Zielińca w kierunku Gruszczyna) do biegania krosów i SB.

Oprócz zwiedzania miasta jak popadnie moje najlepsze trasy biegowe to:

1) przez Sołacz i Rusałkę w stronę Kiekrza gdzie mozna podjąć decyzję o wariancie trasy:
- dookoła jeziora Kierskiego i powrót albo drugą stroną jeziora albo na skos w kierunku Woli
- można obiec jeziora Strzeszyńskie

2) Przez rezerwat Żurawiniec zółtym szlakiem do Moraska i dalej rózne warianty w zależności od kilometrów:

- przez rezerwat meteorytów i górę Moraską powrót drugą stroną przez osiedla
- w Morasku skręcamy na poligon i tam po lasach w kierunku Radojewa i wzdłuż Warty powrót
- przez Górę Moraska szlakiem rowerowym do Złotnik, dalej przez pola do Kiekrza i powrót przez Strzeszynek - Rusałkę

3) przez Cytadelę na Maltę i tam rózne warianty:

- po laskach za Maltą do Antoninka i powrót
- przez lasy za Maltą, przez Antoninek i brzegiem jeziora Swarzędzkiego do Gruszczyna, potem dalej do Uzarzewa aby z tamtąd przez Wierzonkę lub Dębogórę zachaczając o puszczę Zielonka wrócić do Poznania drogą przez Kicin
- przez lasy za Maltą w stronę wsi Garby (szlak żółty i niebieski)

4) Cytadela - dookoła jak ciemno lub zakres ktoś chce robić

5) wzdłuż Warty do parku na Dębinie, tam można wzdłuż Warty dobiec do Puszczykowa i z powrotem

6) trasa wzdłuż Warty od Śródki, przez Dębinę i Luboń skręcić w kierunku wsi Wiry aby zwiedzić WPN... sam WPN to duży obszar i tam jest masę tras biegowych po jednej i drugiej stronie trasy Wrocławskiej... ale daleko z centrum Poznania i na niektóre dalekie trasy trzeba podjechać autem do WPN

7) przez Rusałkę do lasku Marcelińskiego i tam różne warianty

przez most na Bałtyckiej, Koziegłowy i Kicin do puszczy (Zielonka) na wieżę obserwacyjną i dalej rózne warianty po puszczy... rewelacyjne trasy

9) przez most na Bałtyckiej wzdłuż Warty prawym brzegiem przez Owińska do mostu w Bolechowie, tam do Biedruska i powrót lewym brzegiem warty przez lasy do Radojewa i dalej lasami do Poznania

To chyba najwazniejsze trasy i ich odmiany. Oprócz tego cała masa wariantów, mozliwości połączeń wskazanych tras i przeloty w jedna lub druga strone Poznania. Jest gdzie biegać i robić treningi o róznym kilometrażu. Szczególnie polecam rejony: Rusałkę i Kiekrz, Maltę i lasy za nią, Puszczę Zielonkę z Czerwonakiem, Kicinem, Dębogórą itp., wzdłuż Warty w kierunku Puszczykowa i wzdłuż Warty w kierunku Biedruska, Morasko i okolice oraz pola i lasy pomiędzy Swarzędzem i Kicinem.... o WNP nawet nie wspomnę.

z drugiej strony swarzedzkiego (przeciwna do basenu) masz ladna sciezke lesna wzdluz calego jeziora, kiedys robilem dluzsze wybiegania, zaczynajac na malcie i az do jeziora swarzedzkiego i sciezka lesna az do samego konca. no i oczywiscie trasa znad jeziora swarzedzkiego do malty.

Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów z Grupy Górnośląskiej. Po długim wahaniu, dopisałem też swoje podsumowanie roku 2007. Oto ono :
Styczeń -
walka z kontuzją po upadku na łyżwach ; 199 km
Luty -
Trzemeszno - Bieg Trzech Jezior - 15 klm; 227 km
Marzec -
12-to godzinny bieg w Bochni ( kopalnia),
RZYM - maraton w towarzystwie przyjaciół ze Śląska o których stale pamiętam; 228 km;
Kwiecień-
Bieg Sokoła w Bukówcu Wlkp - 15 km, mistrzostwa lekarzy; 177 km
Maj -
Trzemeszno - Bieg Kilińskiego - 18 km ( jak co roku);
Gniezno - Europejski Bieg na 10 km;
Swarzędz - Bieg Swarków -15 km;
Janowiec Wlkp - Bieg im T.Hopfera - ; 210 km
Czerwiec -
Maraton Lednicki ( 47 km !) z Poznania do Lednicy i przejście pod "rybą"
Grodzisk Wlkp - Bieg Słowaka 21 km; 123 km
Lipiec-
Jarosławiec - Bieg po plaży - 15 km, męka;
Okonek - 21km ; 355 km
Sierpień -
Drawski Młyn - Bieg J.Noiego - 25 km ; 388 km;
Wrzesień-
Piła - 21 km,
Gniezno - Mistrzostwa Polski Lekarzy w półmaratonie, ostatnie trzy kilometry, to kryzys i mordercza walka o bibiegnięcie do mety; 294 km
Październik-
Poznański Maraton - Dramat po 23 km - nie wiem dlaczego, po prostu nogi jak ołów, dzięki koledze z Torunia- doczłapałem do mety - wstyd !
- postanowiłem zakończyć moją karierę biegową

Od tego czasu, do teraz, przebiegłem 110 km.

W sumie, w 2007 roku przebiegłem 2404 km i każdy z nich był dla mnie najszczęśliwszą chwilą w życiu - szkoda że muszę z tego rezygnować. Ale trudno, wiek upomina się o swoje prawa

Drogi Damku wraz z przyjaciółmi - jeśli to czytasz, to chciałbym tą drogą podzękować Wam za wszystkie szczęśliwe chwile jakie wspólnie przeżyliśmy na trasach biegowych - nie zapomnę tego nigdy.

Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów z Grupy Górnośląskiej. Po długim wahaniu, dopisałem też swoje podsumowanie roku 2007. Oto ono :
Styczeń -
walka z kontuzją po upadku na łyżwach ; 199 km
Luty -
Trzemeszno - Bieg Trzech Jezior - 15 klm; 227 km
Marzec -
12-to godzinny bieg w Bochni ( kopalnia),
RZYM - maraton w towarzystwie przyjaciół ze Śląska o których stale pamiętam; 228 km;
Kwiecień-
Bieg Sokoła w Bukówcu Wlkp - 15 km, mistrzostwa lekarzy; 177 km
Maj -
Trzemeszno - Bieg Kilińskiego - 18 km ( jak co roku);
Gniezno - Europejski Bieg na 10 km;
Swarzędz - Bieg Swarków -15 km;
Janowiec Wlkp - Bieg im T.Hopfera - ; 210 km
Czerwiec -
Maraton Lednicki ( 47 km !) z Poznania do Lednicy i przejście pod "rybą"
Grodzisk Wlkp - Bieg Słowaka 21 km; 123 km
Lipiec-
Jarosławiec - Bieg po plaży - 15 km, męka;
Okonek - 21km ; 355 km
Sierpień -
Drawski Młyn - Bieg J.Noiego - 25 km ; 388 km;
Wrzesień-
Piła - 21 km,
Gniezno - Mistrzostwa Polski Lekarzy w półmaratonie, ostatnie trzy kilometry, to kryzys i mordercza walka o bibiegnięcie do mety; 294 km
Październik-
Poznański Maraton - Dramat po 23 km - nie wiem dlaczego, po prostu nogi jak ołów, dzięki koledze z Torunia- doczłapałem do mety - wstyd !
- postanowiłem zakończyć moją karierę biegową

Od tego czasu, do teraz, przebiegłem 110 km.

W sumie, w 2007 roku przebiegłem 2404 km i każdy z nich był dla mnie najszczęśliwszą chwilą w życiu - szkoda że muszę z tego rezygnować. Ale trudno, wiek upomina się o swoje prawa

Drogi Damku wraz z przyjaciółmi - jeśli to czytasz, to chciałbym tą drogą podzękować Wam za wszystkie szczęśliwe chwile jakie wspólnie przeżyliśmy na trasach biegowych - nie zapomnę tego nigdy.

Zibi no co ty Żadnych takich przecież jeszcze chcę na jakimś biegu Ci dorównać ,daj szansę ,no i jak to możliwe żebyś przestał biegać ,ani mowy nie ma , przecież można biegać i chodzić , chodzić i biegać ,ja napewno będę Twoim kompanem na wielu maratonach ,które jeszcze przed nami , no i mało ważne jakie będą czasy ,najważniejsze to by móc pobiegać i spotkać się choćby parę razy w roku, bo o to przecież w tym naszym bieganiu chodzi.Pozdrawiam i do zobaczenia

Chwała Rogatemu!!! Szczury po raz kolejny udowodniły swoją supremację!!!
Jupi napisał, że będzie na 50% i chyba było warto. Belaner się spóźnił i przez to stracił 3 miejsce. Krzychu miał niesamowitego pecha (18 hitów z małego i dużego pocisku to zdecydowanie za dużo na biedne Wrighty). Piękna bitwa dwóch mistrzów kminienia Barteza i Krzycha, VC na VC. Leśnik swoimi WE dokonywał cudów. Jaszczur mimo ciągłego narzekania na żabę zajął 3 miejsce. Sebastian nierozważnie pozwolił swemu synowi wybrać przeciwnika. Syn z gracją wstawił Sebastiana na minę dobierając mu zwycięzcę turnieju. Darek co chwila łapał się za głowę, a w jego wzroku widniało: jak to się mogło stać? Marcin jedyny generał bretoński w ostatniej bitwie rozgniótł pod kopytami swoich koni armię chaosu zdobywając z pewnością błogosławieństwo Pani Jeziora na następny turniej. Mistrz Gargamel pokazał na co stać jego star dragona, który wbił w ziemię kawalerie chaosu. Mrocznemu sojuszowi braci (Woch i DE) coś w sobotę nie szło, czyżby narazili się jakoś mrocznym bogom? Save z pozoru niegroźny chłopak, ale jego lizaki siały pożogę i zniszczenie. Łukasz ze swoimi HE po trupach doszedł do 6 miejsca. Działo się sporo.

Oto wyniki:

1.Mateusz "Jupi" Szymkowiak SKAVEN 1938 Strefa Zero Kościan 44
2.Michał "Leśnik" Jędrzejak WE 1321 Strefa Zero Tarch. W 41
3.Wojtek "jaszczur" Gładysiak LIZ 1218 Strefa Zero Poznań 38
4.Paweł "Belaner" Cholewicki HE 1107 Strefa Zero Swarzędz 38
5.Bartłomiej "Bartez" Stroiński VC 1888 Strefa Zero Poznań 37
6.Łukasz Żabicki HE 2914 Wilczek Murow. G 36
7.Marcin "Przybyl" Przybylski BRET 2915 Wilczek Poznań 33
8.Darek "Alien" Pietrasik WoCH 1708 Strefa Zero Poznań 33
9.Krzysztof "Krzychu" Derejski VC 2292 Strefa Zero Poznań 32
10.Aleksander "Save" Sawiński LIZ 3204 Poznań 28
11.Jakub "MG" Dwojak HE 1161 Poznań 23
12.Sebastian Remlein HE 2948 Wilczek Poznań 17
13.Maciej Jakubiak WoCH 2852 Wilczek Poznań 11
14.Michał "xxx" Jakubiak DE 2297 Poznań 9

Wszystkim dziękuję za przybycie i pomoc.

Mam zawody 20 sierpnia na jeziorze Swarzędzkim prosze o przepis na zanente nastawiam sie na płoć i krąpie w jeziorze jest masa uklei i drobna płoć

Pobierz oryginalny załącznik.

II Spływ kajakowy „Szpaki szukają wiosny w kajaku”

Spływ kajakowy w ramach GRAND PRIX ZACHODNIEJ WIELKOPOLSKI

Organizator: Uczniowski Klub Sportowy UKS 55 ul. Szpaków 1 61-065 Poznań
tel/fax. 061-872-85-10, kom. 609-661-679, e-mail: uks55@o2.pl

Komandor spływu: Izabela Dylewska

Data: 29.03.2008 r. Trasa: jez. Swarzędzkie – Staw Olszak, 10 km

Cele spływu:

- Promocja kajakarstwa i aktywnego spędzania wolnego czasu,

- Promocja walorów krajoznawczych i turystycznych Wielkopolski ,

- Nauka odpowiedzialności i szacunku dla osób biorących udział w spływie,

- Integracja środowisk kajakowych.

Zasady uczestnictwa:

W spływie mogą wziąć udział osoby, które do 26.03.2008 prześlą (poczta mailowa, tradycyjna lub fax) formularz zgłoszeniowy oraz wpłacą wpisowe

Sprawy finansowe:
Wpisowe za udział w spływie wynosi:

* 30,00pln (dla osób z własnym kajakiem 15,00pln)

Świadczenia organizatora:

* Przewóz uczestników na start spływu,
* Miejsce w kajaku dwuosobowym,
* Ciepły posiłek na mecie spływu,
* Ubezpieczenie NW,

Program spływu

Sobota – 29.03.2008r

• 09.00 – zbiórka uczestników na parkingu przy Stawie Olszak,

• 09.30 - 10.00 – przejazd uczestników na przystań nad jeziorem Swarzędzkim,

• 10.30 - uroczyste rozpoczęcie spływu,

• 14.00 – planowane przypłynięcie nad Staw Olszak,

• 14.30 - 15.30 - ciepły posiłek

• 16.00 – zakończenie spływu
____

jak sie ktos nie zalapal w zeszlym roku to polecam mikrosplywik

No i jak ludziska? Podobała się Wam dzisiejsza przejażdżka? Jak dla mnie było fajowo, tylko ten cholerny wiatr
Czekam na fotki z wypadu. Cappo do dzieła !!!!

PS. A dla tych co nie byli - Bolo pozdrowionka - w telegraficznym skrócie streszczę, jak to dziś wyglądało.
A więc:
O godzinie 12.00 spotkaliśmy się w okolicy Selgrosu z Majkelem, Klodem, Marianem i Kasią oraz Pawłem. Króciutko poczekaliśmy na Danusię i Darka po czym przejechaliśmy na Maltę, gdzie dołączyli do nas Asia z Cappo i Paweł Otello.
Z nad jeziora Maltańskiego udaliśmy się przez Starołękę do Rogalinka, gdzie odbiliśmy na Mosinę, aby następnie przez Żabinko, Żabno, Brodniczkę i Esterpole dotrzeć do Jaszkowa koło Śremu, gdzie w malowniczo położonym Centrum Jeździeckim zacumowaliśmy na rozgrzewającą zupkę , a Ci głodniejsi zjedli obfitszy obiadek.
Po biesiadzie nasza ekipa rozdzieliła się na dwie grupy: Cappo z Asią, Darek z Danusia, majkel i Paweł Mzetka pojechali tą samą drogą przez Mosinę do Poznania a Marian z Kasią, Paweł Otello, Klod i moja skromna osoba przez Śrem, udaliśmy się do Kórnika, skąd ja odbiłem już do mojej wioski a reszta ekipy pojechała w stronę Swarzędza ( przynajmniej takie były założenia).
Reasumując , wyjazd był bardzo udany pomimo niepewnej pogody i bardzo niesprzyjającemu wiatrowi.

Elitarną grupę wycieczkową tworzyli:
Majkel - Piaggio X9 evo
Marian i Kasia - Suzuki Epicuro
Darek I Danusia - Aprilia Atlantic
Cappo i Asia - Yamaha Majesty
Klod - Suzuki Burgman
Paweł Mzetka - Mz ETZ
Paweł Taxi - Dealim Otello
Pawko - Honda Silver Wing

Dziękuję Danusi że nie zapomniała o świątecznym dniu i wszystkim zgodnie z tradycją zgotowała Smigusa Dyngusa ( naszczęście w ilościach bardzo znośnych ) oraz poczęstowała nas świątecznymi zajączkami

Skarg i wniosków co do wyjazdu nie stwierdzono
Jeśli znajdziecie w tym tekście błędy ortograficzne - to Wasz problem
Protokół zamykam, relację mam zaliczoną, następnym razem pomęczy się ktoś inny...hahahaha
Pozdro All

Z tego co kojarze to Karola biegła w Biegu Trzech Jezior w Trzemesznie


racja ale i tak lesna trasa w trzemesznie nie miala atestu, wiec oficjalna zyciowke karola bedzie miala ze Swarzedza

Pozdrawiam załogę dariusza, po sąsiedzku bo z Gortatowo koło Swarzędza. Życzę miłego wypoczynku nad jeziorem Garda. Urokliwie, prawda?
Do zobaczenia na trasie, a może na jakimś zlocie?

Wielkopolski Park Narodowy
Rusałka
Użytek Ekologiczna Olszak (ciągnie się od jeziora Malta do Swarzędza)
Żurawiniec
jezioro Kierskie

Wielkopolski Park Narodowy
Rusałka
Użytek Ekologiczna Olszak (ciągnie się od jeziora Malta do Swarzędza)
Żurawiniec
jezioro Kierskie

dziekuje:)

Poniżej wspaniała relacja młodej Pani adwokat, również uczestniczki Rajdu.

Poranek 10 maja przywitał Poznań deszczem i chłodem. Mimo niesprzyjającej aury przedstawiciele STS koło Zabrze stawili się na starcie XI Rajdu Radia Merkury nie tylko jako jedni z pierwszych ale również z uśmiechem na ustach. Od razu też zabrali się do pracy „oznaczając” stopniowo przybywających uczestników rajdu charakterystycznymi serduszkami. Akcji „znakowania” towarzyszyła miła rozmowa, uśmiech, a niekiedy cięta i trafna riposta (w nich celował przede wszystkim Szanowny Pan Prezes). Po chwili każdy kto przybył nad Jezioro Maltańskie już wiedział, że kolarze w białych koszulkach to goście specjalni rajdu. Szczególnie ciepłe słowa powitania skierowali do „Składaków” także organizatorzy Rajdu.

Rajd wystartował punktualnie. Jego trasa wiodła głównie Piastowskim Traktem Rowerowym wzdłuż Jeziora Maltańskiego, Poznańskiego Ogrodu Zoologicznego oraz Jeziora Swarzędzkiego. Dzielni kolarze przy stopniowo poprawiającej się pogodzie bez większych trudności pokonali pierwszy 17 km odcinek trasy by dotrzeć do Uzarzewa, gdzie czekały na nich otwarte podwoje Muzeum Przyrodniczo – Łowieckiego. Na „Składaków” czekała również lokalna telewizja. Dziennikarze przeprowadzili wywiady z Panem Jankiem Statuchem oraz Panem Piotrem Kaźmierskim.

Po krótkim odpoczynku i małej przekąsce (made by Renata Maternik, dostarczona na miejsce przez Piotra Maternika) rowerzyści ruszyli w dalszą trasę. Choć na ich drodze wyrosło całkiem spore wzniesienie szybko pokonali kolejny 7 km odcinek trasy i dotarli na metę rajdu na lotnisko w Ligowcu.

W czasie gdy część przedstawicieli „STS” dzielnie pedałowała, druga jego część zadbała o to by o „Składakach” było głośno również na mecie rajdu. Pani Ala, Pan Jan oraz Pan Jurek przygotowali na lotnisku stoisko z materiałami promującymi ideę transplantacji. Każdy kto odwiedził piknik na mecie miał okazję zaopatrzyć się w oświadczenia woli, ulotki informacyjne oraz kolejne serduszka. Przygotowane materiały rozchodziły się jak świeże bułeczki, nie zabrakło również słów uznania i wsparcia dla członków stowarzyszenia.

Jako Poznanianka bardzo się cieszę, ze społeczność miasta, w którym mieszkam od kilku lat tak otwarcie i pozytywnie podeszła do rozmowy na temat transplantacji, deklarując pełne poparcie dla tej właśnie metody ratowania ludzkiego życia.

Z serdecznym pozdrowieniem

Joanna Maternik



POBIEDZISKA - Związek Puszcza Zielonka zbuduje kanalizację
23.07.2009

Poznańskie Jezioro Maltańskie oraz Warta będą czystsze. Stanie się tak, gdy Pobiedziska zamkną swoją oczyszczalnię ścieków. Decyzja już zapadła. Podpoznańska gmina planuje budowę około 60 kilometrów kanalizacji sanitarnej.

– Jest to ledwie cząstka gigantycznej budowy, jaka rozpocznie się w gminach położonych wokół Puszczy Zielonki.

Pięć gmin: Czerwonak, Murowana Goślina Pobiedziska, Skoki i Swarzędz rozpocznie realizację projektu, o którym mówi się od siedmiu lat. Wiosną przyszłego roku rozpocznie się budowa kolektora sanitarnego dla obszarów Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka i okolic. Do kanalizacji liczącej 379 km przyłączonych będzie 42 tysiące domostw. Wartość inwestycji to 298,2 mln zł.
– Pieniądze na budowę będą pochodziły albo z Unii Europejskiej, albo ze środków krajowych. Takie zapewnienie otrzymaliśmy w ostatnich dniach z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego – wyjaśnia Tomasz Łęcki, burmistrz miasta i gminy Murowana Goślina.

Nieczystości będą odprowadzane do Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Koziegłowach. Czy gminom nie grozi uzależnienie od Aquanetu?

– Ceny za odprowadzanie ścieków już mamy wyższe niż w Poznaniu. Nasza oczyszczalnia jest przestarzała – mówi Michał Podsada, burmistrz miasta i gminy Pobiedziska. – Stanęliśmy przed wyborem, albo zbudować nową oczyszczalnię, albo kolektor, którym będziemy przesyłać nasze nieczystości do poznańskiej oczyszczalni. To drugie rozwiązanie wydaje się być obecnie tańsze.
Zdaniem Tomasza Łęckiego umowa, jaką Związek Puszcza Zielonka podpisał z Aquanetem zabezpiecza interesy udziałowców.

Właścicielem kolektora będzie związek, a Aquanet będzie operatorem. Poznańska spółka będzie płaciła dzierżawę. Ta zaś przeznaczana będzie na spłatę kredytu, jaki związek gmin zaciągnie na budowę. Wysokość opłat za odbiór nieczystości ustalać będzie zarząd związku, a nie prezydent Poznania – wyjaśnia Tomasz Łęcki.

Robert Domżał - POLSKA Głos Wielkopolski

Grunt żeby "wrastać" w miasto przy świeżym powietrzu i na zielonej trawce:) Z tego co słyszałem, nasi radni pracują nad utworzeniem parku krajobrazowego przy Dolinie Cybiny, wokół Jeziora Swarzędzkiego. Zawsze to krok do przodu, nie? A tak na serio - chcemy zieleni i basta!

Ja widziałem na Jeziorze Swarzędzkim Żuka i Kaszla, jak gruby był lód to nie pamiętam, ale chyba kilku centymetrów to nie miał...

Myślę, że 10-15 to już jest w miarę "bezpiecznie"

Również z "Echa":

Poznań będzie drugim Amsterdamem
Zarząd Dróg Miejskich wydał przewodnik „Rowerem po Poznaniu”. Ma on przekonać poznaniaków, że jednoślad jest najlepszym pojazdem nie tylko na podmiejskie wycieczki, ale i do jazdy po mieście.
Po holenderskim Amsterdamie rowerem porusza się praktycznie każdy. Po naszym mieście wciąż zdecydowana mniejszość. Należy do nich m.in. Jacek Łuczak, dziennikarz, który przez wiele lat zajmował się turystyką i autor przewodnika „Rowerem po Poznaniu”.
- Jednak sam pomysł wyszedł od ZDM-u, ja tylko ubrałem rzecz w słowa – zastrzega skromnie J. Łuczak, który dodaje, że jego zdaniem najmniej przyjazną dla cyklistów dzielnicą są Jeżyce. – Jest tam sporo wąskich, jednokierunkowych ulic, na których nie ma po prostu miejsca na drogi rowerowe – wyjaśnia.
- Wytrawni rowerzyści wiedzą, którędy najlepiej jechać jednośladem – dodaje Tomasz Libich, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. – Przewodnik ma natomiast pomóc tym, którzy chcieliby się przesiąść na rower, ale na razie nie mają odwagi. Czytelnik dowie się więc np., jak z Rataj dotrzeć na Stare Miasto, a stamtąd następnie na Winogrady – precyzuje.
W książce znajdziemy też informacje na temat podpoznańskich szlaków turystycznych.
- Od wycieczek za miasto najlepiej bowiem rozpocząć swoją przygodę z rowerem – uważa Libich. – Tym bardziej, że jak już dojedziemy na Winogrady, to droga rowerowa biegnąca wzdłuż trasy średnicowej wyprowadzi nas w kierunku rezerwatu „Meteoryt Morasko”.
Inne popularne tereny wycieczkowe, o których opowiada publikacja, to okolice jezior Kierskiego i Swarzędzkiego, a także Puszcza Zielonka i Wielkopolski Park Narodowy.
W książce znajdziemy też informacje o nowoczesnych parkingach dla cyklistów, które w ostatnich miesiącach ZDM ustawił m.in. na Starym Rynku. Dzięki lekturze poznamy też historię rowerowego Poznania. O poznaniaku Kazimierzu Nowaku, który przed wojną objechał bicyklem Afrykę, wiedzą wszyscy. Kto jednak wie, że również przed wojną planowano budowę w naszym mieście 70 km dróg rowerowych? To dokładnie tyle, ile mamy ich teraz! Można tylko ubolewać, że wybuch wojny uniemożliwił realizację planu.
Dlaczego jednak w ogóle warto wsiąść na jednoślad?
- Rower po prostu zdrowy! – podkreśla Łuczak. - Można nim dojechać tam, gdzie nie dotrze ani autobus, ani tramwaj, zaś sama jazda daje radość, a przede wszystkim – poczucie wolności i niezależności, zwłaszcza od ulicznych korków.
Przewodnik wydano w 5000 egzemplarzy, na papierze z makulatury. Książkę dofinansował bowiem Gminny Fundusz Ochrony Środowiska, który postawił warunek, że papier powinien pochodzić z recyklingu. Wydanie jest jednak estetyczne; na okładce widnieje zdjęcie drogi rowerowej na moście Jordana. Jako ciekawostkę można dodać, że drogowcy pierwotnie chcieli most ten zamknąć dla rowerzystów, dopiero środowiska cyklistów wywalczyły tam ścieżkę.
Publikacja jest darmowa; można otrzymać ją w siedzibie ZDM przy ul. Wilczak, w Urzędzie Miasta na placu Kolegiackim, a także w Centrum Informacji Turystycznej na Starym Rynku oraz w Centrum Informacji Miejskiej przy ul. Ratajczaka i na lotnisku Ławica.

Już niebawem, bo w weekend 17-19.04.2009 nasz klub organizuje dwie imprezy sportowe ogólnokrajowe. Są to: bieg przełajowy Malta Trail Running oraz rajd przygodowy WERTEPY.

Pierwszy z nich, to około 8 kilometrowy bieg przełajowy, którego trasa przebiegnie przez tereny poznańskiej Malty, poprzez otaczające jezioro lasy, polanki, rzeczki, błocka i inne niespodzianki… Trasa jest przygotowana tak, by zapewnić zawodnikom sporo emocji związanych z pokonaniem trasy przełajowej (czyli z grubsza będziemy uciekać od asfaltów). Startować może każdy, wpisowe niewielkie, a nagrody za zwycięstwo wartościowe. Więc nie czekaj zbyt długo i zgłoś się na stronie zawodów wypełniając formularz zgłoszeniowy. Z pewnością dużym atutem tego biegu jest to, że uczestnikami tego biegu są wszyscy zgłoszeni zawodnicy biorący udział w Wertepach odbywających się zaraz po Malta Trail Running. W zeszłym roku zawody te odbywały się w Skokach k/Poznania i cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wierzymy w to, że w tym roku przenosząc imprezę do Poznania uda nam się zachęcić jeszcze więcej osób do udziału w zawodach.

Dla tych, którzy poznali smak przygody podczas rajdów przygodowych, a także dla tych którzy jeszcze nie startowali i mają zamiar debiutować w AR (Adventure Race) przygotowaliśmy imprezę, która jest niejako stowarzyszona z Malta Trail Running - jest to rajd przygodowy Wertepy. Powiązanie polega na tym, że wszyscy zawodnicy startujący w rajdzie przygodowym biorą też udział w Malta Trail Running. Jest to jest już III edycja Rajdu Przygodowego, pierwsza z nich odbyła się w 2007 roku w Lubniewicach, kolejna w Skokach k/Poznania, a w tym roku w Poznaniu. W tym rajdzie dystans jest już dłuższy w porównaniu z biegiem przełajowym i w zależności od trasy jaką się wybierze wynosi ok. 50km na trasie OPEN, oraz ok.160km na trasie PROFI. Start odbywa się w zespołach dwuosobowych, przy czym na trasie PROFI może być start w kategorii MEN (dwóch mężczyzn) lub MIX (mężczyzna kobieta lub dwie kobiety). Na trasie całego rajdu wydzielone są odcinki, które pokonuje się odpowiednio przy pomocy: nóg (bieganie), rolek, rowerów, kajaków. Pomiędzy tymi etapami są strefy zmian (przepaki), a między poszczególnymi punktami kontrolnymi ulokowaliśmy zadania specjalne, którymi mogą być np. zadania z użyciem lin. Zawodnikom gwarantujemy dużą dawkę przygody, ciekawą trasę, atrakcyjne nagrody za zwycięstwo. Jeśli chcesz spróbować swych sił - nie czekaj - zgłoś się już dziś przez formularz zgłoszenia teamu. Patronat nad imprezą objęły m.in. gminy: Swarzędz, Czerwonak. Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w imprezie.
Jeśli chcecie posłuchać na żywo jak wyglądają przygotowania do Rajdu - zapraszamy do wysłuchania audycji “Wywiadówka” w Radiu Afera, 3.04.2009 o 20:00, na 98,6MHz FM.

Do zobaczenia na naszych imprezach!


Impreza SUUUUUUUUUUUUUUUPER !

A teraz czekamy na wstępne podsumowanie Grand Prix powiatu gnieźnieńskiego


Oto są !!!
Są to wstępne wyniki, proszę traktować je jako nieoficjalne.Ewentualne uwagi zgłaszać tutaj lub na moją skrzynkę

Wiem,że nie jest to zbyt czytelne ale najważniejsze,że ostatnia kolumna to czas łączny

Wyniki Grand Prix Powiatu Gnieźnieńskiego

Mce Nazwisko Imię Klub Rok Kiliński Gniezno III Jeziora Suma
1 KOZŁOWSKI Klaudiusz ALTOM Gniezno 1971 1:00:06 00:32:07 0:52:21 2:24:34
2 KUBALEWSKI Bartosz OLIMPIA Poznań 1984 1:01:42 00:33:00 0:52:26 2:27:08
3 WARWAS Piotr GMINA Kleczew 1985 1:02:51 00:32:50 0:54:20 2:30:01
4 CHMIELEWSKI Damian FILIPPIDES Trzemeszno 1960 1:05:36 00:35:06 0:58:11 2:38:53
5 PĘKAŁA Bartosz ALTOM Gniezno 1985 1:07:14 00:35:14 0:57:51 2:40:19
6 ŁUKASZEWSKI Patryk ALTOM Gniezno 1989 1:08:09 00:35:22 0:57:44 2:41:15
7 BIJAS Piotr JKB STOLARZ Swarzędz 1975 1:08:20 00:36:29 0:58:32 2:43:21
8 WĘGLEWSKI Krzysztof PPZ Trzemeszno 1961 1:09:18 00:36:26 0:59:46 2:45:30
9 TOMASZEWSKI Krzysztof CROSS Turek 1967 1:09:31 00:37:37 0:58:47 2:45:55
10 CZACZYK Remigiusz ALTOM Gniezno 1956 1:09:48 00:37:44 0:58:37 2:46:09
11 KUJAWIŃSKI Artur KB MANIAC Poznań 1976 1:11:33 00:37:03 0:59:09 2:47:45
12 TARŁOWSKI Łukasz FILIPPIDES Trzemeszno 1987 1:10:10 00:37:37 1:00:48 2:48:35
13 DAWID Zbigniew CROSS Turek 1964 1:12:54 00:38:27 1:01:57 2:53:18
14 ŁUC Jan TKKF SWAREK Swarzędz 1954 1:11:59 00:38:44 1:03:01 2:53:44
15 RATAJCZYK Marcin JKB STOLARZ Swarzędz 1976 1:12:04 00:38:19 1:03:39 2:54:02
16 LEWANDOWSKI Andrzej Kórnik 1959 1:12:34 00:39:14 1:02:45 2:54:33
17 LISEK Mieczysław KM Lwówek Wlkp. 1959 1:14:30 00:38:31 1:05:07 2:58:08
18 CHWIROT Kazimierz KM Lwówek Wlkp. 1971 1:14:34 00:38:36 1:05:06 2:58:16
19 CYROK Marek OLIMPIA Dąbrowa 1971 1:09:51 00:38:08 1:11:43 2:59:42
20 FURTAK Tomasz SPORT I REKREACJA Mogilno 1974 1:13:46 00:39:37 1:09:18 3:02:41
21 WOJCIECHOWSKI Grzegoz SPORT I REKREACJA Mogilno 1961 1:17:19 00:38:59 1:06:29 3:02:47
22 CHAJDAS Włodzimierz www.biegajznami.pl 1965 1:18:19 00:41:05 1:06:09 3:05:33
23 NEUMANN Jerzy TKKF SWAREK Swarzędz 1955 1:18:33 00:41:14 1:06:12 3:05:59
24 LENZ Andrzej ALTOM Gniezno 1963 1:19:20 00:40:43 1:08:20 3:08:23
25 TALAR Zenon BOLS Oborniki 1953 1:19:20 00:42:34 1:08:00 3:09:54
26 TALAR Patrycja TKKF PŁOMIEŃ Pobiedziska 1986 1:17:18 00:40:29 1:13:03 3:10:50
27 TOPOLEWSKI Józef BZ WBK Zielone Gepardy Poznań 1961 1:20:06 00:42:02 1:09:26 3:11:34
28 WOŹNIAK Marek FLORIAN Chojnice 1961 1:15:55 00:46:09 1:09:52 3:11:56
29 BIERNACKI Leopold Opole 1954 1:21:25 00:41:33 1:09:31 3:12:29
30 SIMIŃSKI Sebastian KB MANIAC Poznań 1977 1:24:23 00:40:51 1:08:22 3:13:36
31 PIDUCH Jan MALTA Poznań 1949 1:21:10 00:42:47 1:10:17 3:14:14
32 STASZEWSKI Piotr ALTOM Gniezno 1980 1:20:32 00:43:54 1:13:05 3:17:31
33 CHRZANOWSKI Krzysztof TKKF SOKÓŁ Koło 1957 1:26:45 00:41:09 1:11:06 3:19:00
34 KRYSTKOWIAK Artur Gniezno 1978 1:25:42 00:41:06 1:13:33 3:20:21
35 DŁUGOŁĘCKI Andrzej Gorzów Wlkp. 1971 1:25:54 00:43:19 1:11:25 3:20:38
36 KORZEP Leszek Czerwonka 1959 1:24:48 00:42:47 1:13:30 3:21:05
37 HURYSZ Dariusz BZ WBK Zielone Gepardy Poznań 1964 1:25:26 00:43:16 1:12:57 3:21:39
38 TALAR Beata TKKF PŁOMIEŃ Pobiedziska 1964 1:23:09 00:43:39 1:15:42 3:22:30
39 KIESLICH Mariusz KB MANIAC Poznań 1962 1:26:01 00:42:59 1:14:26 3:23:26
40 SZYMAŃSKI Piotr GMINA Kleczew 1976 1:25:05 00:44:20 1:15:03 3:24:28
41 SZYMAŃSKI Dariusz GMINA Kleczew 1967 1:26:17 00:44:57 1:13:28 3:24:42
42 KRUCZKOWSKI Bogdan ALTOM Gniezno 1944 1:26:05 00:45:10 1:13:29 3:24:44
43 ADAMCZYK Adam OSP Kruchowo 1988 1:24:37 00:44:33 1:16:35 3:25:45
44 SZAJEK Bogdan TKKF SWAREK Swarzędz 1953 1:28:57 00:46:21 1:11:17 3:26:35
45 LEWANDOWSKI Marcin FILIPPIDES Trzemeszno 1987 1:29:30 00:43:32 1:14:28 3:27:30
46 OWCZARZAK Roman KB Żnin 1956 1:29:34 00:45:58 1:13:01 3:28:33
47 ŁĄCKI Wojciech ALTOM Gniezno 1956 1:28:44 00:46:57 1:14:39 3:30:20
48 LUDWICZAK Arleta ALTOM Gniezno 1970 1:24:42 00:46:35 1:19:19 3:30:36
49 MAJKOWSI Janusz TKKF SOKÓŁ Koło 1960 1:27:24 00:43:56 1:19:37 3:30:57
50 SKWERES Edmund Gniezno 1940 1:24:47 00:46:36 1:19:35 3:30:58
51 SKOWIERA Piotr COMMERTIAL UNION Poznań 3 1955 1:28:05 00:44:55 1:18:03 3:31:03
52 NOWACZYK Zygmunt FILIPPIDES Trzemeszno 1963 1:29:25 00:46:42 1:15:20 3:31:27
53 SIKORA Antoni KB Żnin 1949 1:32:03 00:47:39 1:12:08 3:31:50
54 HĘŚ Tomasz FILIPPIDES Trzemeszno 1972 1:29:30 00:45:05 1:21:11 3:35:46
55 FERRARIS Danilo ART PROFI Warszawa 1956 1:31:11 00:45:21 1:19:48 3:36:20
56 FRIEBE Zbigniew www.biegajznami.pl 1952 1:30:40 00:45:19 1:20:28 3:36:27
57 GRZEGOREK Grzegorz FILIPPIDES Trzemeszno 1960 1:29:51 00:47:32 1:22:29 3:39:52
58 ROZBICKI Czesław ARTEMIS Wrocław 1946 1:33:28 00:49:23 1:17:32 3:40:23
59 BOROWCZYK Henryk ALTOM Gniezno 1947 1:29:15 00:48:53 1:23:02 3:41:10
60 STANKOWSKA Justyna FILIPPIDES Trzemeszno 1977 1:35:53 00:47:00 1:19:12 3:42:05
61 STANKOWSKA Dorota FLORIAN Chojnice 1981 1:28:56 00:46:10 1:27:01 3:42:07
62 KALICKI Jerzy Witowo 1951 1:32:34 00:48:43 1:22:50 3:44:07
63 TOMCZAK Zbigniew AKB ODNOWA Gniezno 1954 1:33:15 00:49:40 1:21:19 3:44:14
64 SALITA Lech ALTOM Gniezno 1960 1:27:23 00:48:00 1:30:16 3:45:39
65 CICHY Krzysztof KB MANIAC Poznań 1970 1:43:37 00:54:14 1:09:57 3:47:48
66 MIZERA Agnieszka Wrocław 1969 1:35:15 00:49:48 1:24:12 3:49:15
67 BROŻEK Przemysław Oborniki 1988 1:34:27 00:46:02 1:30:39 3:51:08
68 BRZEWIŃSKI Bogdan FILIPPIDES Trzemeszno 1941 1:38:47 00:52:43 1:21:38 3:53:08
69 SIEBERT Małgorzata KB MANIAC Poznań 1955 1:39:27 00:51:17 1:25:44 3:56:28
70 BISKUPSKI Kazimierz ALTOM Gniezno 1956 1:42:05 00:52:28 1:26:38 4:01:11
71 GOLA Wojciech Gniezno 1954 1:36:37 00:51:09 1:36:35 4:04:21
72 SZYDLAK Krzysztof KB MANIAC Poznań 1969 1:43:35 00:49:50 1:35:13 4:08:38
73 UTRAJCZAK Daniel KB MANIAC Poznań 1977 1:46:02 00:52:22 1:34:44 4:13:08
74 PRZYBYSZ Albert OSP Kruchowo 1986 1:55:34 00:52:42 1:45:35 4:33:51

W Skokach od 1994 roku działa typowa biologiczna oczyszczalnia ścieków zdolna oczyścić 400 m3 ścieków na dobę. Budowa tej oczyszczalni nigdy nie została zakończona - działa tylko bioblok, poletka filtracyjne nigdy nie zostały wybudowane. Powodów takiego stanu rzeczy było wiele, najistotniejsze to początkowo mała ilość ścieków do oczyszczenia a później brak pieniędzy w kasie gminnej. W takim stanie technicznym oczyszczalnia daje sobie radę ze świeżymi ściekami komunalnymi. Jednakże kilku tysięczna kolonia domków rekreacyjnych, którą samorząd odziedziczył powoduje, że znaczną część dostarczanych ścieków stanowią ścieki zagniłe w zasadzie nie do oczyszczenia w typowej- takiej jak nasza - oczyszczalni. Również tereny wiejskie obecnie w prawie 100% wożące ścieki do naszej oczyszczalni, dostarczając ścieki zagniłe i często zmieszane z gnojowicą powodują, że o zgodnym z normami oczyszczeniu ścieków na skockiej oczyszczalni może być mowa tylko wtedy ,kiedy zaistnieje taka sytuacja, że świeżych ścieków będzie dużo a zagniłych jak najmniej.

Samorząd skocki doskonale zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, rozumiejąc złożoność problemu, podjął działania zmierzające do wdrożenia rozwiązania, które da gwarancję, że nasze ścieki komunalne nie będą zanieczyszczały naszej rzeki i jezior. Już w drugim roku po objęciu przeze mnie urzędu burmistrza przystąpiliśmy do realizacji zadania jakiego w Wielkopolsce jeszcze nikt przed nami skutecznie nie przeprowadził; wspólnie z samorządami Murowanej Gośliny, Czerwonaka, Pobiedzisk i Swarzędza będziemy za pieniądze UE budować w naszych gminach kanalizację sanitarną a ścieki oczyszczać w nowoczesnej oczyszczalni w Szlachęcinie.

Dlaczego takie rozwiązanie uznaliśmy w Skokach za jedyne, skutecznie nasz problem rozwiązujące? Dlatego, że mała oczyszczalnia, taka jak nasza, nigdy nie poradzi sobie ze ściekami z szamb. Trzeba więc dążyć do likwidacji szamb. Szczególnie pilnie zlikwidować należy szamba na działkach rekreacyjnych, które często są opróżniane raz na rok albo i na kilka lat. Takie stare ścieki z szamb można oczywiście doprowadzić do stanu z jakim poradzi sobie nasza oczyszczalnie ale to kosztuje dużo i gwarancji 100% oczyszczenia wszystkich ścieków nigdy nie uzyskamy. Szamba zlikwidować skutecznie można tylko budując kanalizację sanitarną. Budowa kanalizacji sanitarnej jest niestety przedsięwzięciem bardzo drogim i dlatego, żeby ją skutecznie przeprowadzić postanowiliśmy połączyć nasze wysiłki i wspólnie z ww. samorządami ubiegać się o duże pieniądze unijne. Nikt, żaden związek gmin w Wielkopolsce przed nami skutecznie takiego zadania nie zrealizował, dlatego bardzo trudno jest przewidzieć dokładnie, kiedy nam się to uda.

Na dzień dzisiejszy sytuacja naszego wniosku po trzech latach starań jest taka: Na ukończeniu jest projekt techniczny całego zadania. W Gminie Skoki wykonanych zostanie 38 257 mb nowej sieci kanalizacyjnej /grawitacyjnej , tłocznej i przyłączy/. Pobudowanych zostanie 16 przepompowni /minimum/. Podłączone zostaną tereny rekreacyjne w Szczodrochowie, Sławie Wlkp, Sławicy, Rejowcu, Karolewie. Podłączona zostanie reszta Skoków i cały kompleks Antoniewa. Projekt zakłada, że podłączonych zostanie 7988 mieszkańców /razem z terenami rekreacyjnymi/. I najważniejsze dla nas – likwidacji ulegnie nasza obecna oczyszczalnia. W Skokach nie będzie oczyszczalni ścieków. Na miejscu dziś funkcjonującej oczyszczalni powstanie punkt zrzutu i odświeżania ścieków z szamb tych mieszkańców, którzy nie będą podłączeni do kanalizacji. Całe to zadanie w części dotyczącej naszej gminy szacowane jest na 34 445 000 zł. brutto i w 70% będzie pokryte ze środków UE.

Jaką mamy gwarancję, że projekt nasz otrzyma dofinansowanie z pieniędzy UE? Takiej 100% gwarancji to nikt nigdy mieć nie będzie. Nasza pewność, że my te pieniądze otrzymamy bierze się z tego, że nasz projekt znajduje się w grupie 7 projektów tzw. „ z zamrażarki” czyli przewidzianych na dofinansowanie od 2004-2005 roku. Do naszego projektu nie ma uwag. Jest pełna akceptacja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, jest akceptacja Ministra Środowiska i Ministra Rozwoju Regionalnego. No i chyba najważniejsze projekt nasz, jako JEDYNY z WIELKOPOLSKI, w zakresie gospodarki wodno – ściekowej jest na liście kluczowych projektów ogłoszonej 1 lutego 2008 roku przez Minister Bieńkowską.
Dla realizacji tego projektu w Skokach jest pełna zgoda Rady Gminy. Z naszego budżetu w latach 2006 - 2008 wydaliśmy już 134.375,49 zł. a w roku bieżącym przewidujemy wydać 250.617 zł. Finansowanie projektu jest zapisane w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym Gminy. Projekt zakłada, że jego realizacja powinna nastąpić w ciągu 2 lat od chwili rozstrzygnięcia przetargów na wykonanie robót. Unijne procedury są bardzo skomplikowane i może tak się zdarzyć, że będą poślizgi liczone w latach.

Cóż można zrobić więcej? Realnie, więcej to my już zrobić nie możemy a składać obietnic bez pokrycia nie chcemy. Jeżeli rzeczywiście ktoś chce żeby nasze jeziora i rzeka stały się czyste a mieszkańcy i samorząd za oczyszczenie ścieków nie płacili więcej niż dzisiaj to innego rozwiązania nie ma. Techniczne możliwości innych rozwiązań oczywiście istnieją ale koszty ich realizacji są ogromne. Program jaki przedstawiłem jest efektem poszukiwania rozwiązania kompleksowego i, perspektywicznego, trudnego ale realnego.

Tadeusz Kłos