Glany noszę bardzo okazjonalnie, bo najczęściej na moich stopach znajdują się jakieś szpileczki. Nie noszę wyciągniętych swetrów. Spódniczka? Jak najbardziej, taka do kolan. Papierosy? Rzuciłam. Nie piję jak smok, ostatnio właściwie nie piję wogóle. I można ze mną porozmawiać o prawie wszystkim. Nie lecę na kasę, bo sama się dorobiłam.
Jestem idealna Niezły żart...
Ideał Bardzo mi sie podobają kobiety w spódniczkach to takie kobiece - a nietety coraz rzadziej można zobaczyć dziewczynę w spódniczce. Zapewne z powodu kompleksów... bo z tych które ja znam i znałem to każda miała jakieś ale co do swoich nóg . I dlatego najczęsciej je widywałem w spodniach, no chyba że gdzieś wieczorem ubierały spódniczki...
Do glanów nie mam nic... a nawet jestem za. Generalni podobaja mi sie zarówno dziewczyny ubrane elegancko jak i luzacko... To nie jest tak że jak dziewczyna ma glany to wyglada źle. Podobnie jak dziewczyna jest ubrana na sportowo też wyglada ekstra np. jakaś bluza PUMY z kapturem w fajnych kolorkach... do tego np. jakieś ciekawe spodnie niekonecznie w sportowym stylu...
Nie no generalnie to każda dziewczyna jeśli jest zadbana, gładka i pachnąca i ma to coś jest piękna. A jak ma jakis własny niepowtarzalny styl (dredy etc) to wogóle jest niesamowicie intrygująca...
nie toleruje tylko jednego: jak dziewcyna robi kolesiowi boki i mówi, że go kocha... albo nic nie mówi. Można się nieżle zrazić na długi czas lub zmienić podejscie do kobiet na bardzo negatywne - czy nawet zacząc je traktować przedmiotowo. Byłem juz świadkiem takiej metamorfozy jednego kolegi. Kiedys był wrażliwym i delikatnym chłopakiem ale po tym jak druga dziewczyna zaczeła mu przyprawiać rogi to zmienił całkiem nastawienie do kobiet... Czasem nie moge go juz słuchać
|